Jan Kochanowski

Biografia Jana Kochanowskiego

Z Sycyny do Krakowa

Jan Kochanowski, w utworach łacińskich Joannes Cochanovius, herbu Korwin (Corvinus), żył w latach 1530-1584. Urodził się w Sycynie, w ziemi radomskiej, w województwie sandomierskim. Jego ojciec, Piotr (1485-1547) był komornikiem granicznym radomskim, a następnie sędzią sandomierskim (urząd ziemski, nie zaś zawód prawniczy). Matka, Anna z Białaczowa (Białaczowska) herbu Odrowąż, była drugą żoną ojca (pierwsza, Zofia, zmarła najprawdopodobniej w roku 1524). Jan pochodził z szeroko rozgałęzionej rodziny średniej szlachty, z początku mało zamożnej. Jej członkowie chętnie obejmowali godności sędziowskie (dziadek, również Jan, był sędzią grodzkim radomskim). W ten sposób udało się im zyskać znaczenie wśród „panów braci” oraz zwiększyć swój majątek. Ojciec poety wykazywał się zaradnością i przedsiębiorczością, dzięki czemu w ostatnich latach życia mógł już pozostawić wdowie i dzieciom (siedmiu synów i pięć córek) znaczny majątek.

Być może Jan, drugie z kolei dziecko, więcej cech osobistych zawdzięczał matce i jej zabiegom wychowawczym. Anna z Białaczowa pochodziła z zamożnego, niegdyś potężnego, rodu Odrowążów. Trudno uznać ją za osobowość słabą czy pozbawioną wyrazu. Doczekała się uwiecznienia we współczesnych jej (zmarła w roku 1557) świadectwach literackich. Wpłynęła, jak na to wskazuje zwłaszcza wizja Kochanowskiego w trenie XIX na śmierć Orszulki, na formowanie się duchowości synów. Nie jest też przypadkiem, że aż trzech z nich zajęło się literaturą. Poza doskonale znanym Janem, byli to młodsi jego bracia: Mikołaj, twórca Rotuł i tłumaczeń z Plutarcha oraz Andrzej, który podjął się przekładu Eneidy Wergiliusza.

O najwcześniejszej edukacji Jana Kochanowskiego nie mamy wielu wiadomości (nauczycielem domowym mógł być Jan Sylwiusz z Sieciechowa, chłopiec mógł też uczyć się w zwoleńskiej szkole parafialnej). Można zakładać, że nauki były staranne, skoro w wieku czternastu lat (co było momentem powszechnie w epoce przyjętym) zapisał się na studia w semestrze letnim 1544 roku. Podjął naukę na wydziale sztuk wyzwolonych (atrium) Akademii Krakowskiej. Zachowała się znana notatka w Album studiosorum, mówiąca że „Jan Kochanowski [syn] Piotra z Sycynowa w diecezji krakowskiej, zapłacił trzy grosze” (Johannes Kochanowski Petri de Syczynow dioc. Cracouiensis 3 gr.[ossos] s.[olvit]). Informacji o przebiegu nauki i ocenach nie mamy.

Pawia, Królewiec i Francja

Moment przystąpienia do nauki u magistri et doctores na krakowskim fakultecie artes liberales rozpoczyna długi, bo trwający łącznie piętnaście lat okres studiów i wędrówek akademickich Jana Kochanowskiego. W Krakowie zapewne przebywał kilka lat, nie zdobywając przy tym żadnego stopnia akademickiego, często zaś, jak się zdaje, angażował się w rozmaite sprawy rodzinne czy rodowe, zatem musiał wyjeżdżać (np. w roku 1547 mamy poświadczoną obecność Poety tak jak w Lublinie jak i w Krakowie). W Krakowie przebywał z pewnością do śmierci ojca, zatem do 1547 roku, lub nawet dwa lata dłużej, aż do sławetnego opuszczenia miasta przez scholarów w czerwcu roku 1549. W roku 1551 i 1552 Kochanowski mieszkał w Królewcu, wtedy też, co może być nieprzypadkowe, przebywał tam również dobry przyjaciel Twórcy, S. Grzepski.

Najdłuższym jednak i kluczowym dla poglądów i kultury umysłowej Poety był czas studiów na uniwersytecie w Padwie. Kochanowski przebywał na tej uczelni co najmniej pięć lat, prawda że z przerwami, jednak chętnie angażował się w życie społeczności studentów; m. in. w roku 1554 objął funkcję konsyliarza nacji polskiej, tym bardziej odpowiedzialną, że trwały trudne i delikatne w kontekście relacji politycznych, rozmowy i negocjacje z nacją niemiecką. Zdobył tam również doświadczenie życiowe, nawiązał kontakty, oraz wyróżnił się jako poeta łaciński.

Jednym z mistrzów padewskich, których wykładów słuchał Kochanowski, był B. Tomitana (zdaniem Henryka Barycza jest to magister barbatus z Elegii III. 17) oraz F. Robortella. Po wstrzymaniu wykładów ze względu na epidemię, a być może i parę miesięcy wcześniej, w roku 1555, Poeta wyruszył w towarzystwie J.K. Tarnowskiego w kierunku Rzymu i Neapolu. Zwiedziwszy oba te miasta, powrócił do Polski. Zaczął szukać mecenasa i oparcia. W związku z tymi staraniami zdaje się pozostawać epizod pobytu przez co najmniej dziewięć miesięcy na dworze księcia pruskiego Albrechta i w mocno luterańskim środowisku uniwersytetu królewieckiego (lato 1555-kwiecień 1556). Kochanowski uzyskał od księcia wsparcie finansowe na kolejny wyjazd do Włoch, jednak oprócz tego pożyczył u swego stryja znaczną sumę pod zastaw ziemi. Drugi pobyt włoski był krótki, wiązał się, o ile wiemy, z samą Padwą i jej okolicami (wody termalne w Abano?). Wobec śmierci matki, Kochanowski w 1557 wraca do Rzeczypospolitej. Za środki z wydzierżawienia włości swemu bratu Piotrowi, Poeta po raz trzeci wyjeżdża do Włoch (jest to jego ostatni pobyt zagranicą). Na Półwyspie Apenińskim przebywał tym razem ponad półtora roku (jesień 1557-wiosna 1559). Znów bawił w Padwie, wyruszył też do Francji, podróżując po niej wraz z niejakim Karolem (flamandzki poliglota i humanista Karol Utenhove?), od Marsylii aż po Walonię. Wtedy zetknął się w bliżej nieokreślonej sytuacji z Ronsardem, przebywał również w Paryżu, gdzie zapoznanie się ze stosunkami politycznymi i ideowymi mógł mu ułatwić bawiący tam już od ponad trzech lat młody Jan Baptysta Tęczyński.

W służbie dworskiej

W roku 1559 Twórca powrócił do kraju, następnie podzielił się z rodzeństwem spadkiem po rodzicach. Wtedy też rozpoczyna się trwający około piętnastu lat okres w życiu Jana Kochanowskiego określany jako dworski. W świetle zachowanych źródeł i materiałów przedstawia się on dość niejasno, zwłaszcza jeśli chodzi o zdarzenia zaszłe do roku 1562. Szczegóły poetyckie, zwłaszcza z utworów epickich nie mających charakteru panegiryków, poświęconych wyróżniającym się osobom z rodów Tarnowskich i Tęczyńskich, prowadzą ku kręgom skupionym wokół dworów możnowładców Małopolski. Nic jednak nie wiemy o głębszym angażowaniu się Jana Kochanowskiego w grę polityczną, również w aspekcie konstruowania argumentacji na korzyść tego czy innego stanowiska. W roku 1562 i 1563 Poetę spotykamy wśród dworzan biskupa krakowskie Filipa Padniewskiego, jednakże w międzyczasie Twórca pojawia się też na dworze znanego kalwinisty, wojewody lubelskiego Jana Firleja. Dzięki protekcji nowego podkanclerzego, biskupa Piotra Myszkowskiego, przed Kochanowskim otwierają się drzwi kancelarii królewskiej, gdzie obejmuje funkcje sekretarza i dworzanina królewskiego (1563/4). Dzięki wpływom tegoż biskupa, wkrótce otrzyma również dochody z beneficjów przywiązanych do prepozytury kapituły katedralnej w Poznaniu i probostwa zwoleńskiego. Z Myszkowskim Poeta zwiąże się szczerą, dozgonną przyjaźnią. Beneficjami niestety nie interesował się, czerpiąc z nich jedynie dochody. Wyręczał się w sprawach bieżącego zarządu pełnomocnikiem, tym samym naruszając podstawowe przepisy kościelne (wymóg rezydencji, troska o sprawy kościoła, posiadanie przez proboszcza święceń itp.). Traktowanie probostw jako synekury dobrze oddaje zapis z wizytacji parafii zwoleńskiej, mówiący o poważnych zaniedbaniach ( Plebanus dominus Joannes Cochanowski praepositus Posnaniensis non est in sacris, nec in sua parochiali residet, nec est [notum], ubi resideat, neglecta enim est dos plebanalis, licet sit bene provisus plebanus [Pleban pan Jan Kochanowski, prepozyt poznański, nie ma święceń i nie rezyduje w swoje parafii; nie ma wiadomości, gdzie przebywa, uposażenie plebańskie jest bowiem zaniedbane, chociaż pleban jest dobrze opatrzony]).

Lata służby u króla otwierają czas, gdy Jan Kochanowski tworzy najwięcej, jego dorobek jest najbardziej wszechstronny. Poeta związał się tym samym z duchem wawelskiego kręgu kulturalnego, pośrednio też Stolicy jako takiej, z jej urozmaiconym środowiskiem literatów-dworzan, a wraz z nimi humanistów. Kraków był wtedy głównym ośrodkiem polityczny, naukowym i wydawniczym Korony. Poszczególne osobistości Kochanowski, udzielający się m.in. w Rzeczypospolitej Babińskiej, sugestywnie sportretował we Fraszkach, nie stroniąc przy tym od zainteresowania publicystyką, skierowaną już nie na zerwanie z Rzymem, lecz na reformę dyscypliny kościelnej według zamysłów ojców soborowych z Trydentu. Obok tego stałym elementem debat była, różnie rozumiana, ale bardzo popularna wśród obywateli-szlachty idea egzekucji praw – naprawy Rzeczypospolitej. Kochanowski zajmował stanowisko umiarkowane, przystając do programu reform proponowanego przez koła rządowe.

Zasadniczym powołaniem Poety stało się jednak tworzenie i kształtowanie, w oparciu o wzorce klasyczne i renesansowe, nowej poezji polskiej, równej twórczości „starszych kulturowo” krajów Europy Zachodniej. Związki z dworem krakowskim były nadal bliskie, chociaż dzięki biskupowi Myszkowskiemu, nie kolidowały z ambitnym programem poetyckim, mając tym samym charakter dość luźny. W roku 1567 Kochanowski był obecny na demonstracji zbrojnej wobec Iwana Groźnego (tzw. wyprawa radoszkowicka Zygmunta Augusta) zaś w latach 1568 i 1569 znalazł się wraz z panującym i dworem na obradach sejmu unijnego w Lublinie. W kolejnych latach związek z dworem królewskim ulega osłabieniu. Poeta mógł być z jakichś powodów (mecenat?) rozczarowany polityką monarchy. Coraz chętniej przebywał w swym Czarnolesie (od ok. 1571?), podjął też myśl znalezienia żony. Po śmierci ostatniego Jagiellona bierze udział w elekcji, 16 maja 1573 jest obecny przy decretum electionis novi regis. Wkrótce deklaruje publicznie swe poparcie dla Henryka Walezego, uczestnicząc w uroczystym wjeździe elekta do Krakowa i, być może, obrzędach koronacji. Jednakże wobec rozwoju wypadków w stolicy, w roku 1574 ostatecznie rezygnuje z pełnienia służby królewskiej i osiada w swych dobrach, zawierając wkrótce (1575?) związek małżeński z Dorotą Podlodowską herbu Janina, córką zmarłego już posła i mówcy Stanisława Lupy Podlodowskiego.

Okres czarnoleski

Małżeństwo i osiedlenie się na stałe w położonym pod Zwoleniem w ziemi radomskiej Czarnolesie otwierają trzeci, ostatni okres życia Jana Kochanowskiego. Czas ten stanie się szybko modelowym modus vivendi szlacheckiej kultury ziemiańskiej renesansowej Rzeczypospolitej, zwłaszcza drugiej połowy XVI wieku. Schronienie się przed zgiełkiem negotia publica, a zapewne też przed pozycją narzędzia i klienta potężnych graczy politycznych, w zacisze swego małego Tuskulum rozpoczyna okres przeżywania szczęścia rodzinnego i swobodnego tworzenia według kanonów Horacego. Obok tego, podobnie jak Cyceron i humaniści włoscy, Poeta nie przestaje interesować się kwestiami politycznymi i ideowymi (poezja polityczna, patriotyczna, wzięcie udział w zjeździe w Stężycy w roku 1575, wystąpienie na elekcji w listopadzie 1575 roku). Sprawy rei publicae Jan Kochanowski omawia z powagą, na wzór rzymskiej gravitas, z pozycji doświadczonego, wykształconego obywatela – civis, vir bonus dicendi peritus, zatroskanego o dobro wspólne. Chociaż rozczarowany Walezjuszem i habsburskim pretendentem, przekonywa się, za pośrednictwem Jana Zamoyskiego, do myśli politycznej i osoby Stefana Batorego. Niemały wpływ wywrą też sukcesy nowego króla jako dowódcy w wojnie moskiewskiej.

Około roku 1579 czarnoleskie Tuskulum przeżyło niespodziewany zgon niespełna trzyletniej córeczki Kochanowskiego, Orszulki, opiewanej w Trenach, wkrótce nadszedł kolejny cios – odejście drugiego małego dziecka - Hanny Kochanowskiej. Słabło też coraz bardziej zdrowie Twórcy, wraz z tym coraz częściej pojawiała się myśl o własnej śmierci, nie zmniejszając jednak natężenia pracy literackiej. Kochanowski zaznacza ponadto troskę o swą spuściznę poetycką - dorobek całego życia. Dopiero teraz następuje jego ostateczne wykończenie i wydanie w oficynie Jana Januszowskiego, drukarza, pisarza i tłumacza, również studiującego w Padwie syna Łazarza Andrysowica. Niestety Poeta nie dożył ukazania się całości jego pism. Zmarł nagle (atak serca?) w Lublinie, 22 sierpnia 1584 roku, podczas konwokacji, na której chciał uzyskać audiencję królewską, by interweniować w sprawy powiązane ze śmiercią szwagra, Jakuba Podlodowskiego (zabity na Bałkanach otomańskich, w drodze po tureckie konie dla stajni królewskiej).

Jan z Czarnolasu spoczął w kościele parafialnym w Zwoleniu, gdzie przetrwał jego nagrobek późnorenesansowy, sporządzony w pierwszych latach XVII wieku. Jeszcze w roku 1564 nazwany „kochaniem wieku” swego, cieszy się do dziś wielkim autorytetem, stanowi inspirację dla kolejnych pokoleń poetów, począwszy od Reja, anonimowego autora Proteusa i Klonowica, przez wielkich Romantyków ze Słowackim i Mickiewiczem na czele, aż po Tuwima, Leśmiana i Gałczyńskiego. Sam jest też bohaterem twórczości literackiej m.in. Niemcewicza, Porazińskiej czy Jastruna. Opłakiwanie córki uwiecznił Jan Matejko swym znanym płótnem „Kochanowski nad zwłokami Orszulki”.

Spojrzenie na dorobek literacki Kochanowskiego

O najwcześniejszym okresie aktywność twórczej Kochanowskiego nie mamy wiadomości. Zachował się autograf epigramatu dedykacyjnego po łacinie, pochodzący z Królewca, a datowany na 9 kwietnia 1552 roku. Do najwcześniejszych dzieł może również należeć Pieśń o potopie (po polsku), z 1550 albo z 1557 roku. Pierwsze utwory wydane drukiem są znacznie późniejszej daty. Najstarszym zachowanym jest dość przypadkowy druk epitafium po łacinie dla kolegi z Padwy (ok. 1558), wydany jako Epitaphium Cretcovii w tomie B. Scardeona z roku 1560. W środowisku uczelni padewskiej ukazują się poezje w języku Rzymian, dominują tu elegie, w tym miłosne do niejakiej Lidii, ponadto spotykamy epigramaty, zapewne i ody (np. Ad Lycen). Poezje owe drukował pod koniec życia i sam autor, łącznie z innymi, późniejszej daty, zebranymi w tomie pism łacińskich Elegiarum libri IV […] Foricoenia siue Epigrammatum libellus (Kraków, Drukarnia Łazarzowa 1584). Z okresu studiów i podróży pochodzą ponadto wczesne utwory polskie (m.in. Czego chcesz od nas Panie).

W pierwszych latach służby u króla dominuje epika o rozmaitej treści jak i formie (beletrystyczna Zuzanna, humorystyczne Szachy). Pojawiają się też utwory konsolacyjno-okolicznościowe (O śmierci Jana Tarnowskiego z 1561, Pamiątka […] Janowi Baptyście hrabi na Tęczynie wydana w 1570 r.). Ważna jest epika publicystyczna i perswazyjno-dydaktyczna: Zgoda z 1562 (?), wydana w 1564 oraz Satyr albo Dziki Mąż, wydrukowana w Krakowie ok. 1564 r. Tymi dwoma dziełami rozpoczyna się aktywność Kochanowskiego-dworzanina królewskiego jako poety. Wkrótce dochodzi do głosu i przeważa liryka po polsku, w której ukazał się w całości potencjał Twórcy. Ona też, jak się zdaje, najlepiej korespondowała z jego dojrzałą osobowością. Pieśni, humanistyczne tak w stylu, jak i formie, inspirowane Horacym i Petrarką, powstawały przez prawie dwie dekady. Chętnie czytano je jeszcze przed ukazaniem się, w formie odpisów czy też zbiorków rękopiśmiennych przygotowywanych m.in. przez Autora, a krążących zwłaszcza wśród literatów i humanistów. Bardzo wpływowe, Pieśni ustaliły język i kształt poetyckiej polszczyzny. Jan Kochanowski pracował nad nimi długo, nie spiesząc się z publikacją. Wydania z 1585/6 roku w tomie dzieł polskich niestety nie doczekał. Wiemy jednak, że „namawiał się” z J. Januszowskim, prowadząc skwapliwie przygotowania do druku. Równolegle z Pieśniami Pisarz tworzył też Fraszki (1584). Wykreował tym samym własny rodzaj literacki w polskiej poezji, w którym elementy epickie przenikają się z liryzmem oraz sprawami z życia Twórcy. Powstające już głownie w latach 70. ody po łacinie, to przede wszystkim utwory okolicznościowe i polityczne. Ukazały się w niewielkich rozmiarów zbiorze Lyricorum libellus, wydanym w Krakowie w roku 1580. Z roku 1612 pochodzi jego rozszerzone wydanie pt. Ioannis Cochanovii Lyricorum libellus et alia opuscula latina z oficyny Andrzeja Piotrkowczyka.

Pracę na Psałterzem Dawidowym, inspirowanym wzorami łacińskimi G. Buchanana i C. Marota, podjął Kochanowski pod koniec służby na dworze, jednak większość dzieła powstała już w Czarnolesie. Psałterz wydano w Krakowie w roku 1579 (Psałterz Dawidów przekładania Jana Kochanowskiego). Do połowy XVII wieku wznowiono go w wydaniach oddzielnych 25 razy. Wywarł wielki wpływ na poezję polską, wnosząc nowe formy i miary wierszowe. Oddziaływał i poza granicami Rzeczypospolitej, m.in. poprzez przeróbki: rosyjską Symeona z Połocka i mołdawską Dozydeusza. Psałterz ceniono też w Niemczech (krąg M. Opitza, poeci Prus Książęcych).

Z drobniejszym pism warto wskazać na żartobliwe utwory Broda oraz Carmen macaronicum, fragmenty niedoszłego poematu o Władysławie IV Warneńczyku, dialog polityczny Wróżki oraz przekłady z autorów greckich (III ks. Iliady Homera, część Alkestis Eurypidesa, Fenomena Aratosa). Kochanowskiemu zawdzięczamy również pierwszą polską tragedię renesansową, pisaną w duchu i stylu antyku widzianego przez pryzmat odrodzeniowego humanizmu: Odprawę posłów greckich (powst. 1565-1566, wydana zaś w 1578 za sprawą Jana Zamoyskiego). Po latach wystawiono ją przed Stefanem Batorym, Anną Jagiellonką i dworem z okazji wesela Zamoyskiego i Krystyny Radziwiłłówny w roku 1578. Podobnie jak w innych dziełach, poeta i w tym utworze uznawał cnotę (virtus), a zwłaszcza cnotę obywatelskiej służby Ojczyźnie, za najwyższą wartość.

W okresie czarnoleskim pojawiają się u Jana Kochanowskiego elementy sielskie, zwłaszcza w pieśniach, jednakże co do zasady mamy do czynienia z kontynuacją dawniejszych wątków i tematów (pogląd o harmonii stworzenia, horacjański epikureizm, stoicyzm Seneki, irenizm podobny do poglądów Erazma z Rotterdamu). Powstaje Pieśń świętojańska o sobótce, pieśń o spustoszeniu Podola przez Tatarów, Jezda do Moskwy, rozmaite utwory okolicznościowe (Marszałek, Dziewosłąb, Dryas Zamachana, Pan Zamachanus, epitalamia).

Całkowicie nową jakością są Treny (1580), ojcowskie „żale” na śmierć małego dziecka. Szybko doczekały się naśladowców, w samym okresie do 1795 roku można naliczyć ponad 50 autorów. Mocno odbiegał od konwencjonalnych poglądów krytyczny sąd poety o mitach szczepowych Słowian, ujęty w mały traktat O Czechu i Lechu, niestety nie ukończony, ze względu na nagłą śmierć Kochanowskiego w apogeum sił twórczych. Rozprawę wydano wraz z innymi urywkami w tomie Fragmenta albo Pozostałe pisma (1590).

Poeta przyczynił się także w znacznym stopniu do rozwoju języka polskiego. Za swój nadrzędny cel Jan Kochanowski uważał stworzenie dzieła doskonałego nie tylko pod względem treści, ale i formy. Wykorzystywał w swoich dziełach zarówno archaizmy, jak również neologizmy, z których słynął (przypuszcza się, że wprowadził do mowy polskiej takie słowa jak mlecznobiały, wielkooki, wielkomyślny, prędkonogi i wiele innych). Kochanowski unikał w swoich utworach dialektyzmu, skupiał się natomiast na fonetyce (np. formy bez przegłosu lechickiego), słowotwórstwie (np. zaprzeczone przymiotniki) i fleksji (np. rzeczownikowe formy przymiotników).

Rafał Marek

Literatura:
Aleksander Bruckner, Dzieje kultury polskiej. Tom II. Polska u szczytu potęgi, Krakowska Spółka Wydawnicza, Kraków 1930;
Tadeusz Ulewicz s.v. Jan Kochanowski [w:] Polski Słownik Biograficzny, vol. XIII, s. 185- 190;
Tadeusz Ulewicz s.v. Jan Kochanowski [w:] Literatura polska. Przewodnik encyklopedyczny, PWN 1984-1985, vol. I, s. 452-454;
Wikipedia, s.v. Jan Kochanowski, https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Kochanowski

Jan Kochanowski - twórczość

Jan Kochanowski - zbiory twórczości

Epoka literacka: Renesans
Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności.
ROZUMIEM