Pieśń X (Kto mi dał skrzydła) – interpretacja

Autorka interpretacji: Adrianna Strużyńska.
Portret Jana Kochanowskiego

Jan Kochanowski, Józef Buchbinder, 1884

„Pieśń X (Kto mi dał skrzydła)” Jana Kochanowskiego została wydana w zbiorze „Pieśni. Księgi pierwsze” w 1586 roku. Utwór ma charakter historyczny, podmiot liryczny odwołuje się do postaci odgrywających ważną rolę w dziejach Polski. Osoba mówiąca jest zaangażowana społecznie, Kochanowski w swoich utworach nie tylko snuł refleksje na temat życia, ale też historii narodu polskiego.

Spis treści

Pieśń X (Kto mi dał skrzydła) - analiza pieśni

Pieśń należy do liryki bezpośredniej, podmiot liryczny ujawnia swoją obecność w utworze. Świadczy o tym zastosowanie czasowników w pierwszej osobie liczby pojedynczej i odpowiednich zaimków („mi dał skrzydła”, „tykam”, „słyszę”). Podmiot liryczny jest osobą, która wiele osiągnęła i zdaje sobie sprawę z własnej wielkości. W pieśni pojawia się pióro, symbol dwojakiej natury poety, ziemskiej i niebiańskiej. Osobę mówiącą można więc określić jako artystę i utożsamiać ją z samym Janem Kochanowskim, który często zabierał głos w swoich utworach, wyrażając światopogląd dojrzałego i posiadającego mądrość życiową człowieka. Wiersz ma budowę regularną, składa się z szesnastu czterowersowych zwrotek. Pierwsze trzy wersy każdej strofy zostały napisane jedenastozgłoskowcem, ze średniówką po piątej sylabie, a ostatni wers - pięciozgłoskowcem. Na rytm wpływają też rymy żeńskie, parzyste (aabb).

Pieśń to jeden z najbardziej podniosłych gatunków literackich. Warstwa stylistyczna utworu jest więc rozbudowana. Dominują epitety, dzięki którym opis nabiera plastyczności („złotego słońca”, „ciemne mgły”, „zimne grady”, „brzegi północne”, „koń prędkonogi”, „mężne Bolesławy”, „szlachetne dusze”). Wypowiedź podmiotu lirycznego ma charakter przenośny, pojawiają się metafory („kto mi dał skrzydła, kto mię odział pióry”, „dzień na wszystki strony trwa nieskończony”).

Zastosowano anafory, które wpływają na rytm pieśni, kilka wersów rozpoczyna się od słów „to li jest” oraz „tu”. Pojawiają się również przerzutnie, czyli przeniesienie części wypowiedzi do kolejnego wersu. Poeta zastosował również wyliczenia („ani ciemne mgły dochodzą, ani śnieg, ani zimne grady szkodzą”). Tekst powstał w XVI wieku, dlatego można zauważyć liczne archaizmy („odział pióry”, „przedsię ku miastu”, „wysszej”, „zwierzonego nie wzdawa opieku”). W wierszu pojawiają się apostrofy do postaci istotnych dla dziejów Polski („Lechu Słowianinie”, „Miecławie”).

Pieśń X (Kto mi dał skrzydła) - interpretacja pieśni

Istotny jest kontekst historyczny i czas powstania pieśni. Podmiot liryczny zwraca się do poprzednich władców Polski, jako do postaci znajdujących się w niebiosach. Poeta napisał utwór po śmierci Zygmunta Starego, gdy władzę objął ostatni z Jagiellonów - Zygmunt August. Kochanowski był ściśle związany z tym środowiskiem, ponieważ przez lata pełnił rolę dworzanina. Podmiot liryczny prosi o długie życie dla obecnego króla, który powinien pełnić szczęśliwe i mądre rządy, działać dla dobra kraju. Pieśń rozpoczyna się od ciągu pytań, które zadaje sobie osoba mówiąca. Zastanawia się kto nadał mu tak wielką moc i sprawił, że góruje ponad otaczającym go światem. Być może było to słońce albo księżyc. Podmiot liryczny znajduje się w stanie zawieszenia między snem a jawą. Wędruje do miejsca nierealnego, gdzie nigdy nie zapada noc i zawsze panuje wspaniała pogoda. Nie ma tam zimy, śniegu i przenikliwego wiatru. Podmiot liryczny określa dokładnie jakie jest to miejsce. Znalazł się w niebie, wewnątrz boskiego pałacu. Perfekcja i brak wad są właściwe tylko Bogu, na ziemi nie ma miejsc pozbawionych wszelkich wad. Niebo stanowi symbol życia pozagrobowego i otrzymania nagrody za zasługi.

Podmiot liryczny powraca w swoich refleksjach do historii Polski. Są to rozważania optymistyczne. Skupia się na postaciach, które wpisały się w dzieje narodu w pozytywny sposób. Nawiązuje do ich osiągnięć i najlepszych cech. Pierwszą z postaci, która pojawia się w pieśni, jest Lech. Założył on legendarne państwo Polan. Podmiot liryczny podkreśla odwagę i męstwo, które pozwoliły mu na zjednoczenie plemion w spójne państwo. Dzięki niemu przyszłe krańce północne Polski zostały połączone. Osoba mówiąca wspomina również o Kraku, założycielu Krakowa oraz Wandzie, jego córce. Pieśń nie jest jednak chronologicznym przedstawieniem wszystkich władców Polski. Podmiot liryczny pomija wielu władców z dynastii Piastów, nie opowiada o dziejach Mieszka I, Bolesława Chrobrego oraz ich następców. Osoba mówiąca świadomie nie wspomina o złych momentach w dziejach Polski, żeby nie zaburzyć optymistycznej wymowy pieśni. Nie pojawia się również wzmianka na temat rozbicia dzielnicowego, które odbyło się podczas rządów Bolesława Krzywoustego. Podmiot liryczny nie chciał przywoływać momentów w których Polska została osłabiona.

W utworze pojawia się dopiero król Przemysł II, ponieważ udało mu się zjednoczyć państwo po latach podziałów. Kolejna strofa stanowi zwięzłe podsumowanie rządów Piastów, którym podmiot liryczny zarzuca zmienne rządy, nie zawsze zgodne z wolą Boga będącą najważniejszą wskazówką w życiu każdego władcy. Szczęście w niebiosach osiągnęli więc tylko niektórzy Piastowie, królowie sprawiedliwi, wierni stwórcy, działający dla dobra narodu. Chronologia utworu jest zaburzona, podmiot liryczny dokonuje retrospekcji. Pojawiają się postaci Ziemowita, syna Lecha oraz Mieszka, który dokonał bardzo ważnego kroku, ponieważ to właśnie jemu Polska zawdzięcza chrzest. To wydarzenie wprowadziło naród do Europy i podniosło jego rangę na arenie międzynarodowej. Wszystkich kolejnych władców Polski, rozpoczynając od Bolesława Chrobrego, poeta określił wspólnym imieniem „Bolesławy”. Czasy ich panowania są ocenione pozytywnie, kraj poszerzył w tych czasach swoje granice i rósł w siłę. Podmiot liryczny krótko charakteryzuje kolejnych królów Polski wymieniając ich największe zalety. Pojawia się Władysław Jagiełło, mądry władca oraz założyciel nowej dynastii. Osoba mówiąca wspomina również o dwóch Kazimierzach: Kazimierzu Wielkim oraz Kazimierzu Jagiellończyku, znanych ze sprawności w walce oraz roztropności w kontaktach międzynarodowych.

Następnie podmiot liryczny przywołuje postać Władysława Warneńczyka, króla Polski i Węgier, który wsławił się walką z Turkami. Osoba mówiąca podkreśla też dobroć i wielkie serce Jana Olbrachta. Chwalony jest również Zygmunt Stary za którego panowania Polska przeżywała swój złoty wiek. Były to czasy wytchnienia od wojen i spokojnego życia obywateli. Podmiot liryczny kończy swoje swobodne refleksje na temat historii ojczyzny przemyśleniami na temat władzy i błaganiem o pomyślną przyszłość. Zwraca się do zmarłych władców, którzy w niebie odbierają nagrodę za swoje szlachetne postępowanie. Chwali ich za odwagę i poświęcenie dla dobra ojczyzny. Jest więc pewien, że los Polski nie pozostaje im obojętny. Prosi, aby przeszli królowie kierowali ku ojczyźnie jak najlepsze życzenia, które zapewnią Polsce kolejnych doskonałych władców. Poeta zdaje sobie sprawę z zaszczytu, którego dostąpił. Możliwość wędrówki w niebiosa, niedostępne dla zwykłych śmiertelników, świadczy o kluczowej roli poezji i jej twórcy w społeczeństwie.


Przeczytaj także: Psalm 91 interpretacja

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.