Miło szaleć, kiedy czas po temu – interpretacja

Autorka interpretacji: Adrianna Strużyńska.
Portret Jana Kochanowskiego

Jan Kochanowski, Józef Buchbinder, 1884

„Pieśń XX” Jana Kochanowskiego „Miło szaleć, kiedy czas po temu” została wydana w zbiorze „Pieśni. Księgi pierwsze” w 1586 roku. Utwór ma charakter biesiadny, autor połączył pochwałę beztroskiej zabawy z filozoficzną refleksją. Kochanowski odwołał się do wzorców antycznych, zwłaszcza filozofii stoickiej i epikurejskiej.

Spis treści

Miło szaleć, kiedy czas po temu - analiza utworu i środki stylistyczne

Pieśń ma budowę regularną, składa się z siedmiu czterowersowych strof. Utwór został napisany dziesięciozgłoskowcem. Poeta zastosował rymy parzyste (aabb). Ma to wpływ na spokojny rytm pieśni, odpowiadający jej tematyce.

Utwór należy do liryki bezpośredniej, podmiot liryczny ujawnia swoją obecność w utworze. Świadczy o tym zastosowanie czasowników w pierwszej osobie liczby pojedynczej i odpowiednich zaimków („mię słuchacie”, „ja nie zawiodę”, „nie trzymam”). Jest on uczestnikiem biesiady, przemawiającym do swoich towarzyszy, identyfikuje się ze zbiorowością, do której się zwraca („z nami powagi używa”, „przywileje powieśmy na kołku”). Podmiot liryczny odwołuje się do roli poety, dlatego można utożsamiać go z samym Kochanowskim.

Utwór został napisany prostym językiem, poeta nie zastosował wyszukanych metafor. Warstwa stylistyczna pieśni jest bogata. Pojawiają się bezpośrednie zwroty do adresata, obecne są apostrofy („bracia”, „pachołku”). Wypowiedź podmiotu lirycznego jest żywa i emocjonalna, zastosowano wykrzyknienia („A ty wedla pana siądź, pachołku!”) oraz zdania w trybie rozkazującym („przypij każdy swemu”, „włóż w ucho leda co”, „bądź wesół, dziś użyj biesiady”). Osoba mówiąca podtrzymuje kontakt z odbiorcami przez pytania retoryczne („Znał kto kiedy poetę trzeźwiego?”). Pojawiają się również liczne epitety („dobra myśl”, „poetę trzeźwiego”, „próznej rady”). Ze względu na istotne różnice między polszczyzną XVI wieku a językiem używanym współcześnie, można znaleźć wiele archaizmów („łacniej”, „nie ozywa”, „przedsię do mnie”, „leda co”).

Miło szaleć, kiedy czas po temu - interpretacja utworu

Utwór rozpoczyna się refleksją na temat dobrej zabawy. Podmiot liryczny zachęca do szaleństw, ale od razu dodaje, że koniecznie trzeba to robić w odpowiednim czasie. Należy dbać o wyborne trunki i wystawne jedzenie, aby wprawić gości w nastrój sprzyjający zabawie i tańcom. Poeta podkreśla, że we wszystkim trzeba zachować umiar.

Podmiot liryczny nawołuje, aby odłożyć na później powagę i przywileje. Przy biesiadnym stole każdy jest równy, nie istnieją podziały społeczne. Bariery widoczne w codziennym życiu przestają mieć znaczenie, nikt nie zwraca uwagi na pochodzenie czy posiadany majątek. Jest to światopogląd typowy dla Kochanowskiego, który podkreślał, że wszyscy ludzie są równi w obliczu Fortuny. Podmiot liryczny zachęca do beztroskiej zabawy, zaprzestania wzajemnego oceniania się i krytyki.

Osoba mówiąca jest człowiekiem doświadczonym, artystą i filozofem, mającym wiele do przekazania swoim towarzyszom. Traktuje dzielenie się swoimi przemyśleniami jako życiową misję. Odwołuje się do postaci poety, stwierdza, że trzeźwy nie stworzy nic godnego uwagi. Oczekuje, że otrzyma kolejny trunek, co wprawi go w jeszcze lepszy nastrój. Podmiot liryczny pełni rolę gospodarza, doskonale czuje się w roli osoby, zabawiającej gości.

W utworze widoczne jest odwołanie do łacińskiego hasła carpe diem (chwytaj dzień). Poeta przypomina, że czas szybko płynie, jednak nie straszy czytelnika nadchodzącą śmiercią, a namawia do korzystania z życia. Człowiek powinien poszukiwać złotego środka, odnaleźć wewnętrzny spokój i harmonię. Można to osiągnąć przez połączenie korzystania z każdej chwili i zachowania wierności najważniejszym cnotom. Nigdy nie można mieć pewności, co przyniesie kolejny dzień, dlatego trzeba cieszyć się teraźniejszością, czerpać szczęście z małych rzeczy.

Podmiot liryczny stwierdza, że nie ma powodu, aby człowiek martwił się o jutro, ponieważ wszystko dzieje się według boskiego planu. Ludzie są zależni od wyroków stwórcy, z którymi muszą się pogodzić. Pozostaje więc cieszyć się zabawą w gronie przyjaciół i korzystać z doczesnych przyjemności.

Pieśń jest przykładem najczęściej pojawiających się w twórczości Jana Kochanowskiego motywów. Utwór odwołuje się do poszukiwania złotego środka, równowagi między stoickim spokojem a epikurejskim korzystaniem z życia. Biesiadna tematyka pieśni nawiązuje do filozofii epikurejskiej. Epikurejczycy przekonywali, że istotą szczęścia jest doznawanie przyjemności. Nie były one jednak rozumiane, jako spełnianie wszystkich swoich zachcianek. Najwyższą formą zadowolenia z życia jest wyzbycie się wszelkich potrzeb i pragnień. Dla człowieka, który osiągnął ten stopień rozwoju duchowego, przyjemnością jest sam fakt egzystencji. Epikurejczycy chwalili życie pozbawione cierpienia, osiągalne za pomocą cnoty i rozumu. Według tej koncepcji filozoficznej, człowiek jest odpowiedzialny za własne szczęście, dlatego powinien dążyć do jego odnalezienia.

W pieśni Kochanowskiego widoczny jest też wpływ filozofii stoickiej. Stoicy zmierzali do osiągnięcia wewnętrznej harmonii, ograniczenia swoich emocji. Namawiali do wyzbycia się silnych przeżyć, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Prawdziwy mędrzec powinien zachowywać umiar w każdej życiowej sytuacji, nie poddawać się rozpaczy ani euforii. Taki stan ducha umożliwiał osiągnięcie cnoty, czyli największej wartości moralnej. Kochanowski często łączył w swoich utworach cechy tych dwóch koncepcji filozoficznych. Środkiem do odnalezienia szczęścia miało być korzystanie z życia, ale też cnota i rozum.

Autor przedstawia w utworze obraz poety, do którego podchodzi z dowcipem i dystansem. Podmiot liryczny przedstawia poglądy charakterystyczne dla samego Kochanowskiego. Ceni sobie dobrą zabawę, ale zawsze zachowuje w niej umiar i przestrzega wyznawanych przez siebie wartości. Kochanowski był typowym człowiekiem renesansu, inteligentnym, tolerancyjnym, unikającym skrajnych poglądów. Poeta dążył do osiągnięcia wewnętrznej harmonii, czerpał inspirację z wzorców antycznych. Podmiot liryczny ceni koncepcje filozoficzne, jednocześnie zachowując wierność Bogu, który czuwa nad losem człowieka. Osoba mówiąca stawia się w roli autorytetu, przemawiającego do swoich towarzyszy, jednak nie podchodzi do nich z wyższością. Nie traktuje profesji poety w patetyczny sposób, potrafi żartować nie tylko z innych, ale przede wszystkim z siebie.


Przeczytaj także: Nie porzucaj nadzieje interpretacja

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.