(Księgi wtóre) Do dziewki

A co wie­dzieć, gdzie cho­dzisz, moja dziew­ko ślicz­na,
A mnie tym­cza­sem tra­pi te­sk­ność usta­wicz­na;
Ja­ko­by słoń­ce za­szło, kie­dy nie masz cie­bie,
A z tobą i pół nocy zda sie dzień na nie­bie.

Czy­taj da­lej: Na Nowy Rok – Jan Kochanowski