Pieśń XXIII – interpretacja

Autorka interpretacji: Adrianna Strużyńska.
Portret Jana Kochanowskiego

Jan Kochanowski, Józef Buchbinder, 1884

„Pieśń XXIII” Jana Kochanowskiego o incipicie „Nie zawżdy, piękna Zofija” została wydana w zbiorze „Pieśni. Księgi wtóre” w Księgarni Łazarzowej w Krakowie w 1586 roku. Przedstawia uniwersalną refleksję na temat nieuchronnego przemijania ludzkiego życia.

Spis treści

Pieśń XXIII - analiza utworu i środki stylistyczne

Pieśń ma budowę regularną, składa się z trzech czterowersowych strof. Została napisana ośmiozgłoskowcem. Pojawiają się rymy parzyste.

Utwór należy do liryki bezpośredniej, osoba mówiąca wypowiada się w imieniu wszystkich ludzi, ponieważ porusza kwestie przemijania, dotyczące każdego człowieka. Pojawia się więc zbiorowy podmiot liryczny. Świadczy o tym zastosowanie odpowiednich zaimków („nam gdy śnie­giem włos przy­pad­nie”). Osoba mówiąca jest człowiekiem doświadczonym, posiadającym mądrość życiową. Udziela porad młodej dziewczynie, która może jeszcze nie zdawać sobie sprawy z nieuchronnego przemijania. Podmiot liryczny nie stawia się jednak ponad tłumem, podkreśla że zestarzeje się, tak jak wszyscy ludzie.

Warstwa stylistyczna pieśni nie jest zbytnio rozbudowana. Osoba mówiąca bezpośrednio zwraca się do młodej dziewczyny - Zofii, pojawiają się apostrofy („stąd jej ła­paj, bo w tył goło”). Zastosowano też metafory („nam gdy śnie­giem włos przy­pad­nie”, „a ten z gło­wy mróz nie zgi­nie”), porównania („czas ucie­ka jako woda, a przy nim leci Po­go­da”) i powtórzenia („już wio­sna, już lato mi­nie”). Ze względu na czas powstania, pojawiają się liczne archaizmy („zawżdy”, „lelija”, „zima byw­szy zej­dzie snad­nie”).

Pieśń XXIII - interpretacja utworu

Podmiot liryczny porównuje młodą, piękną kobietę do kwiatu. Róże i lilie również w pewnym momencie rozkwitają, zachwycając swoją urodą. Tę chwilę można utożsamiać z młodością u człowieka. Jest to czas, gdy ludzie są zdrowi i atrakcyjni, żyją pełnią życia, realizują swoje marzenia.

Może wydawać się, że młodość będzie trwać wiecznie, niechętnie myśli się wtedy o starości, a tym bardziej - śmierci. Kwiaty jednak prędzej, czy później przekwitają. Podobnie dzieje się z ludźmi. Człowiek nie jest wiecznie młody, każdego dotyka nieuchronne przemijanie. Młodością i urodą należy się cieszyć, ale nie można przesadnie się do nich przywiązywać. Trzeba pamiętać, że wszystkich czeka starość i pogodzić się z tym faktem.

Osoba mówiąca porównuje upływ czasu do płynącej wody. Jest to nawiązanie do słynnej sentencji Heraklita z Efezu panta rhei (wszystko płynie). Według greckiego filozofa, centralnym elementem świata jest zmiana. Heraklit zobrazował to na prostym przykładzie wejścia do rzeki. Nie można dwukrotnie wejść do tej samej rzeki, ponieważ za każdym razem płynie w niej inna woda. W ten sposób filozof podkreślał zmienność świata i nietrwałość wszystkich jego elementów.

Upływowi czasu towarzyszy Pogoda, bożek szczęśliwego zbiegu okoliczności lub niewykorzystanej szansy, nazywany z greckiego Kairosem. Podmiot liryczny odwołuje się do jego specyficznego wyglądu („ze­braw­szy wło­sy na czo­ło, stąd jej ła­paj, bo w tył goło”). Kairos był łysy, z wyjątkiem długiej grzywki. Osoba, którą mijał bożek, miała chwilę, aby go chwycić, razem z szansą na szczęście. Gdy Kairos zdążył minąć człowieka, było już za późno, okazja zostawała zmarnowana.

W ten sposób, osoba mówiąca przestrzega młodzież przed życiową biernością. Młodość bardzo szybko mija, dlatego trzeba dobrze ją wykorzystać. Nie należy kierować się strachem lub przesadną ostrożnością, ponieważ taka postawa prowadzi do straty życiowych szans. Później zostaje już tylko żal, ponieważ czasu nie da się cofnąć. Poeta nawiązuje więc również do łacińskiej sentencji carpe diem (chwytaj dzień). Zachęca do pełnego wykorzystywania każdego dnia, czerpania z niego, tego co najlepsze. Ciągłe pogrążanie się we wspomnieniach lub zbytnie wybieganie w przyszłość odbiera człowiekowi zdolność do cieszenia się teraźniejszością. Nie można pozwolić, aby życie przeciekło człowiekowi przez palce, ponieważ śmierć nadchodzi szybciej, niż można się spodziewać.

W ostatniej strofie, osoba mówiąca odwołuje się do cyklu pór roku. Jest to motyw powracający często w poezji renesansowej, ponieważ niezmienny rytm natury zapewnia człowiekowi życie w spokoju i wewnętrznej harmonii. Podmiot liryczny zauważa jednak zasadniczą różnicę między cyklem pór roku a życiem człowieka. Wiosnę można porównać do dzieciństwa i młodości, lato do wieku dojrzałego, jesień do starości, a zimę - do śmierci. Po zimie rozpoczyna się jednak kolejny rok, ponownie nastaje wiosna. Przyroda budzi się do życia po miesiącach uśpienia.

Życie człowieka wygląda inaczej. Gdy młodość raz przeminie, nigdy już nie wróci. Kolejne lata sprawiają, że człowiek jest coraz starszy, tego procesu nie można w żaden sposób cofnąć. Podmiot liryczny porównuje siwe włosy do śniegu, który spada na głowę. Ten śnieg jednak już nigdy stopnieje, człowiek nie stanie się ponownie młody. Osoba mówiąca stara się uświadomić młodzieży, że życie jest bardzo krótkie. Każdą chwilę należy więc wykorzystać najlepiej, jak to możliwe. To co raz przeminęło, nigdy już nie powróci.


Przeczytaj także: Do Magdaleny interpretacja

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.