Franciszek Dionizy Kniaźnin (1749/50 – 1807), kryptonimy F.D.K., F.K., był poetą polskim i łacińskim, dramatopisarzem i tłumaczem, uznawanym za reprezentanta preromantyzmu.
Franciszek Dionizy Kniaźnin – biografia skrócona
Franciszek Dionizy Kniaźnin urodził się w Witebsku na Białorusi (wówczas w granicach Wielkiego Księstwa Litewskiego). Należał do starego choć zubożałego rodu szlacheckiego z okolic Smoleńska. Był synem Leona Ignacego i Anastazji. Panieńskiego nazwiska matki nie znamy. W latach 1759/60 – 1763/4 uczył się w kolegium Ojców Jezuitów w Witebsku. W tym czasie zaczął pisać pierwsze wiersze (w języku łacińskim). W święto Wniebowzięcia NMP, 15 VIII 1764 wstąpił do Towarzystwa Jezusowego, zostając tym samym zakonnikiem. Nowicjat odbywał w Połocku (lata 1764/65) oraz w Nieświeżu (1765/66). Niebawem rozpoczął studia z zakresu retoryki w seminarium jezuickim w Słucku (lata 1766-67), następnie studia filozoficzne w Nieświeżu (lata 1767/68- 1769/70).
Jesienią roku 1770 rozpoczął pracę jako nauczyciel (profesor) kolegium jezuickiego w Warszawie na Starym Mieście. Wpierw uczył w najniższej klasie czyli tzw. infimie (rok szkolny 1770/71), potem w gramatyce i syntaksie (odpowiednio: lata szkolne 1771/72 oraz 1772/3). W tym samym czasie ukazały się pierwsze publikacje Kniaźnina. Są to przekłady z poety rzymskiego czasów późnego cesarstwa Klaudiana („O porwaniu Prozerpiny”, De raptu Proserpinae) w wydaniu tłumaczeń tego poematu Andrzeja Wincentego Ustrzyckiego z r. 1772). Rok później drukiem wychodzą przekłady z Horacego zamieszczone w dwutomowej antologii „Pieśni wszystkie Horacjusza przekładania różnych”.
Po dokonanej z polecenia papieża Klemensa XIV kasacie Towarzystwa Jezusowego, Kniaźnin powrócił szybko i bez trudności do stanu świeckiego. Było to tym łatwiejsze że nie miał nie tylko święceń kapłańskich (prezbiteratu), lecz także nie zdążył złożyć ślubów wieczystych ani nawet ukończyć studiów teologicznych. Mimo to, mocno przeżył kres życia w zakonie.
Najpóźniej w r. 1775 Pisarz znalazł się na dworze księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego. Został jego sekretarzem a jednocześnie nauczycielem literatury polskiej najstarszego syna księcia, Adama Jerzego. Podobnie jak jego chlebodawca, Kniaźnin zaczął dzielić życie między Pałacem Błękitnym w Warszawie (rezydencja zimowa, zwana też pałacem Zamoyskich) a Różanką nad Bugiem, Powązkami pod Warszawą i Wołczynem (letnie rezydencje Czartoryskich). W latach 1773-1777 publikował utwory poetyckie na łamach pisma Zabawy Przyjemne i Pożyteczne. Gdy na stanowisku sekretarza księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego zastąpił go inny wybitny poeta, Franciszek Karpiński, Kniaźnin został bibliotekarzem Biblioteki Załuskich. Był tam zatrudniony od 1 IV 1781 r. do 1 X roku 1783.
Po zakończeniu pracy w pierwszej polskiej bibliotece publicznej, powrócił na dwór Czartoryskiego, rezydujący już stale w Puławach. Poeta znów zajął się kształceniem młodych książąt oraz pracą nauczyciela w szkole puławskiej. Został również - podobnie jak Józef Koblański - poetą nadwornym. Pisał także okolicznościowe sztuki dla teatru amatorskiego księżnej Izabeli Czartoryskiej. Wraz z książęcą parą i dworem odwiedzał m.in. Siedlce Aleksandry Ogińskiej oraz należący do rodu Piaskowskich Janowiec. Przebywał także w rezydencji Czartoryskich położonej w Sieniawie, wówczas już w granicach austriackiej Galicji. W r. 1786 Pisarz udał się z Czartoryskimi do Karlsbadu.
Gdy obradował Sejm Czteroletni, Kniaźnin bawił przede wszystkim w Warszawie. W r. 1789 podróżował do Krakowa gdzie zwiedził m.in. bibliotekę Uniwersytetu (po powstaniu KEN i reformach systemu edukacji zwanego Szkołą Główną Koronną). Oprowadzał go Jacek Idzi Przybylski. Kniaźnin należał do modnej wśród elit intelektualnych i społecznych doby Oświecenia masonerii. Był członkiem otwartej w 1780 r. loży Świątynia Izis należącej do Wielkiego Wschodu Narodowego Polski.
Upadek Insurekcji Kościuszkowskiej, trzeci rozbiór i zniknięcie Rzeczypospolitej z map Europy w r. 1795 stały się dla Poety klęską osobistą. Co gorsza, nasiliły się zaburzenia psychiczne, ujawniające się już po przegranej wojnie z Rosją w r. 1792 i drugim rozbiorze. Dodatkowym ciosem było zniszczenie rezydencji Czartoryskich w Puławach przez żołnierzy rosyjskich. Zaburzenia psychiczne postępowały, prowadząc do tego, że Pisarz tracił poczucie rzeczywistości, stawał się także niezdolny do rozpoznawania osób ze swego otoczenia. Do marca 1796 r. Kniaźnin był jeszcze w stanie zajmować się pracą literacka, porządkował także swą spuściznę poetycką. Przygotował obejmujący dwa tomy zbiór Poezje własną ręką napisane (rękopis Biblioteki Czartoryskich 2223). Znajduje się w nim gros poezji Pisarza po raz ostatni przeredagowanych i poprawionych. Kniaźnin – dopóki pozwalało na to zdrowie psychiczne – przygotowywał ponadto wypisy z poetów staropolskich oraz dykcjonarz – bibliografię polskich uczonych. W Puławach przebywał do roku 1800. Ostatnie lata życia spędził w Końskowoli, opiekował się nim Franciszek Zabłocki. Kniaźnin przyjaźnił się z nim od kilkunastu lat. Pisarz zmarł 25 VIII 1807 r. w Końskowoli. Spoczął na miejscowym cmentarzu.
Twórczość Franciszka Dionizego Kniaźnina łączy w sobie tendencje dworskiego rokoka (szczególne w najwcześniejszych erotykach i w utworach okolicznościowych), klasycyzm i sentymentalizm (spleciony z nawiązywaniem do polskiego folkloru oraz ze stylizacjami ludowymi). Szczególnie kunsztowna była liryka miłosna Pisarza. Ewoluowała ona od nasuwającego na myśl twórców barokowych, np. Jana Andrzeja Morsztyna, konceptyzmu (por. zw. Erotyki w dwóch tomach z r. 1779) do „tkliwej prostoty” a wraz z nią do zapowiadającej romantyzm nostalgii (liryki puławskie). Kniaźnin tworzył także bajki oraz ody (najbardziej znana jest Oda do wąsów), poematy, ballady (np. Babia Góra). Interesował się życiem politycznym, zwłaszcza próbami naprawy i uratowania zagrożonego przez potężnych sąsiadów państwa (por. wiersze patriotyczne, np. Matka obywatelka). Dla teatru Izabeli Czartoryskiej przygotował m.in. operę seria Matka Spartanka , operę buffa (komiczną) Cyganie, obie z r. 1786. W latach 1790-92 powstały sielanki dramatyczne Trzy gody, Marynki, Zosiny. Wiersze łacińskie ukazały się w r. 1781 jako Carmina (m.in. przekład z polskiego Muzy oraz Trenów Kochanowskiego).
Kniaźnin pozostawił po sobie także przekłady Anakreonta (głownie w oparciu o krążące po ówczesnej Europie tłumaczenia łacińskie i francuskie), pieśni Horacego, tragedii Temistokles włoskiego poety i autora librett operowych Pietro Metastasia. Tłumaczył również słynne i budzące żywe zainteresowanie preromantyków Pieśni Osjana Jamesa Macphersona. W latach 1787-89 ukazały się Poezje. Edycja zupełna w trzech tomach. Tu po raz pierwszy drukowano m.in. wiersze Balon czyli wieczory puławskie, Troiste wesele, Rozmaryn. W r. 1820 Poezje wydano ponownie w Wilnie. Nieco własnych liryków i przekładów autorstwa Pisarza ukazało się w Wierszach wszystkich z łacińskich na polskie przełożonych Stanisława Konarskiego oraz w Anno 1778 Mense Januarii… Antoniego Kossakowskiego, oba z r. 1778. Dwa lata wcześniej, w r. 1776, drukiem wyszły Bajki. Już po śmierci Twórcy wydano kilkanaście wierszy z rękopisów, np. na łamach Pamiętnika Warszawskiego (lata 1817-1818, 1822-23) w czasopiśmie literacko- rozrywkowym Motyl (t. I, 1829) a także w Przeglądzie Naukowym (nr 3-4 z r. 1842). Przekłady na angielski ukazały się m.in. w wydanej przez Pawła Sobolewskiego antologii Poets and Poetry of Poland z r. 1881.
Franciszek Dionizy Kniaźnin: „Ty nami władasz, sprawiedliwy Boże”
Wczesne lata
Franciszek Borgiasz Dionizy Ignacy Kniaźnin herbu Dołęga urodził się w październiku 1749 lub 1750 r. (katalogi jezuickie podają i jedną i drugą datę). Zapewne urodził się 1 X, ochrzczony natomiast został 7 lub 8 X. Jak zauważa Elżbieta Aleksandrowska (s.v. Kniaźnin Franciszek Dionizy [w:] Polski Słownik Biograficzny, Ossolineum, Wrocław-Kraków, t. XIII, , s. 122, dalej: PSB i nr strony), przyjmowana w literaturze data urodzenia 4 X 1750 została zaczerpnięta z napisu nagrobnego wykonanego w r. 1809. Można zatem uznać, że jest to źródło najmniej wiarygodne, być może pośrednie (np. w oparciu o przekaz ustny przyjaciół z kręgu Familii), z pewnością zaś najpóźniejsze. Współcześni mogli uznawać, że Pisarz otrzymał imię świętego Franciszka z Asyżu, którego wspomnienie liturgiczne przypadało na 4 października. Źródła jezuickie wskazują jednak, że patronem był Hiszpan, trzeci generał Jezuitów, Franciszek Borgiasz, którego wspomnienie obchodzono 10 X (zob. PSB, ibidem, s. 122, z uwagą, że poza Towarzystwem Jezusowym Poeta znany był wyłącznie jako Franciszek Dionizy).
Pochodził ze starego choć zubożałego rodu szlachty smoleńskiej żyjącej na Białorusi, w Wielkim Księstwie Litewskim. Druga linia rodu pozostała na Smolenszczyźnie po jej utracie przez Rzeczpospolitą, ulegając rusyfikacji. To właśnie z niej wywodził się m.in. współczesny Kniaźninowi dramaturg rosyjski Jakow (czyli Jakub) Borysowicz Kniaźnin. Pradziadek Pisarza, Władysław, po definitywnym odpadnięciu Smoleńska od Polski w r. 1667 przeprowadził się na leżącą wciąż w granicach Wielkiego Księstwa Witebszczyznę. Przyszły „śpiewak Temiry” przyszedł na świat w Witebsku (dziś na północy Białorusi).
Ojciec, zubożały szlachcic posesjonat Leon Ignacy, zmarł wcześnie. Franciszek miał wówczas tylko osiem lat. Matka nazywała się Anastazja, nie znamy jej nazwiska rodowego, wiemy jednak, że Kniaźnin zachował o niej serdeczną pamięć aż do ostatnich dni swego życia. Miał także braci i siostrę, jednak wszyscy zmarli jako dzieci. Można sądzić, że przedwczesna śmierć całej niemal rodziny ukształtowała w znacznej albo i przeważającej mierze charakter Poety, czyniąc go podatnym na problemy ze zdrowiem psychicznym.
Uczniem kolegium Ojców Jezuitów w Witebsku został zapewne w roku szkolnym 1759/60. Wniosek taki można wyciągnąć z pewnej informacji, że naukę zakończył latem roku 1764, w klasie retoryki. Właśnie w kolegium witebskim powstają juwenilia po łacinie.
Niebawem po ukończeniu szkoły, 15 VIII 1764 r., zatem w święto Wniebowzięcia NMP (Matki Boskiej Zielnej), młodzieniec wstąpił do zakonu Jezuitów. Nowicjat odbywał z początku w Połocku (rok szkolny 1764/5), następnie zaś w Nieświeżu (lata 1765/66). Śluby proste (vota simplicia) złożył 15 VIII 1766 r., zatem pod dwóch latach nowicjatu. W r. szkolnym 1766/67 powtarzał klasę retoryki w seminarium swego zakonu w Słucku. Otrzymał tam opinię wskazującą m.in. na dobrą znajomość polszczyzny literackiej i łaciny, dobre usposobienie a także „przeciętną roztropność” oraz „melancholijny charakter”, dobrą orientację w literaturze a przede wszystkim zdatność do podjęcia studiów filozoficznych („Callet linguam Polonicam et latinam. Est ingenii felicis, iudicii non contemnendi, prudentiae mediocris [!], experientiae exiguae, profectus in litteraris boni. Complexionis melancholicae [zatem już wtedy nauczyciele zakonni dostrzegli szczególne, rzutujące na całe przyszłe życie cechy osobowości Pisarza – RM]. Valet ad audiendam philosophiam.” (rękopis w Archiwum Centralnym Towarzystwa Jezusowego w Rzymie za PSB, s. 122). Słuchać wykładów filozoficznych – zgodnie z zaleceniami cytowanej opinii – Kniaźnin zaczął jesienią r. 1767 w kolegium Ojców Jezuitów w Nieświeżu. Program studiów obejmował kolejno: logikę (rok akademicki 1767/68), fizykę (1768/69) oraz zwieńczenie curriculum czyli metafizykę (lata 1769/70).
Szkoła, kultura i nauka
We wrześniu r. 1770 (zatem nie w r. 1773, jak przyjmowano we wcześniejszej literaturze) młody Poeta, mając już stopień magistra sztuk wyzwolonych (magister artium liberalium) został przez przełożonych zakonnych skierowany do stolicy Polski. Tam zaczął pracować w kolegium Jezuitów na Starym Mieście. W roku szkolnym 1770/71 był nauczycielem w klasie pierwszej, niższej, tzw. infimie (infimae maioris), w roku szkolnym 1771/72 poniekąd awansował, bowiem uczył w klasie drugiej, grammaticae. W roku szkolnym 1772/73 prowadził zajęcia dla uczniów klasy III, syntaxae (składni, syntaksy czyli nauki o budowaniu zdań). Jak przypomina Elżbieta Aleksandrowska, profesorami warszawskich kolegiów Towarzystwa Jezusowego byli zakonnicy należący do elity intelektualnej nie tylko swego zgromadzenia, lecz i Rzeczypospolitej epoki Oświecenia. Oprócz Adama Naruszewicza i obu braci Bohomolców, trzeba tu wskazać na matematyka, astronoma i fizyka Stefana Odrowąża Łuskinę, historyka literatury, pisarza i nauczyciela Ignacego Nagurczewskiego, pedagoga i tłumacza, bibliotekarza Szkoły Rycerskiej Jana Szczepana Wulfersa a także m.in. geografa i historyka ojca Karola Wyrwicza. Wszyscy ci zakonnicy brali aktywny udział w życiu literackim i kulturalnym Warszawy. W życie to włączył się bez zwłoki także Pisarz, publikując równocześnie swe pierwsze wiersze. Były to przekłady z Klaudiana (dodatek do wydanego w r. 1772 przez Józefa Epifaniego Minasowicza O Porwaniu Pozerpiny Klaudiusza Klaudiana … [łac. De raptu Proserpinae] przekładania A.W. z Uniechowa Ustrzyckiego). Przekłady z Horacego (zwanego wówczas Horacjuszem) ukazały się w wydaniu Adama Naruszewicza Pieśni wszystkie Horacjusza przekładania różnych (dwa tomy, 1773, pierwszy ukazał się jeszcze przed 24 VII 1773 r.).
9 X 1773 r. ogłoszono w Polsce bullę Klemensa XIV Dominus ac Redemtpor. Rozwiązywała ona (kasowała) zakon do którego należał Pisarz. Przymusowe opuszczenie klauzuli młody literat, tak samo wrażliwy, jak i nie przygotowany do samodzielności, przeżył boleśnie, przynajmniej na samym początku. Ułatwieniem nie była z pewnością osobowość z jej „melancholijnymi” tendencjami, dziś mówilibyśmy zapewne o neurotyzmie lub np. skłonności do depresji. Nastrój znalazł wyraz w pisanych wówczas wierszach, przykładowo Carmen I 5 wskazuje, że Kniaźnin poczuł się niczym exanimata victima zatem „ofiara pozbawiona duszy”. Gdzie indziej pisał: „rozbitym razem i jeńcem (…) i obcym światu młodzieńcem” (Ody z pośmiertnych rękopisów, I, 9). Z czasem pojawiły się spostrzeżenia bardziej odpowiadające duchowi racjonalistycznego, deistycznego nurtu Oświecenia, krytyczne (może nadmiernie?) spojrzenie na „kajdany” życia zakonnego, które przyjęło przez „dziecko nabożnym złudzone przesądem”, „idąc wbrew naturze” (do Ignacego Bykowskiego, 1778). Wydaje się, że wkrótce po kasacie Kniaźnin – mimo bólu i smutku - zaczął względnie trzeźwo myśleć o życiu świeckim i porzuceniu stanu duchownego. Ułatwieniem okazało się niezłożenie jeszcze ślubów wieczystych, brak studiów teologicznych oraz święceń prezbiteratu (kapłaństwa, święceń wyższych). Tym samym Pisarz wrócił do laikatu, zapuszczając przy okazji (może i na znak zmiany?) wąsy i długie włosy. Nasuwającą na myśl księdza Skargę i Jakuba Wujka czarną sutannę Jezuitów zastąpił kontusz. Pamiętajmy też o przynależności do masonerii (do loży należał także np. Adam Kazimierz Czartoryski czy ksiądz Hugo Kołłątaj).
Pierwszą znaną nam aktywnością pisarską Kniaźnina po powrocie do stanu świeckiego były publikacje na łamach Zabaw Przyjemnych i Pożytecznych. Były to zarówno własne, oryginalne wiersze jak i tłumaczenia z Johna Owena, Stanisława Konarskiego i François de Maucroix. Współpraca z Zabawami Przyjemnymi i Pożytecznymi trwała od grudnia 1773 aż do ostatniego roku istnienia tego pisma (1777), zatem cztery lata. O ile wiemy, Autor nie był gościem obiadów czwartkowych. Przyczyną nie była np. niechęć króla, lecz obcy Kniaźninowi program inspirowanej klasycyzmem francuskim literatury zaangażowanej mającej dopomóc w zreformowaniu kraju i podniesieniu poziomu kulturalnego szlachty i mieszczaństwa (M. Klimowicz, Literatura Oświecenia, PWN, Warszawa 1988, s. 105).
W kręgu Familii
W tym samym czasie, najpóźniej w r. 1775, rekomendowany zarówno uzyskanym już rozgłosem jako zdolny poeta jak i przyjaźniami literackimi (zwłaszcza z Franciszkiem Zabłockim), Pisarz trafił na dwór Adama Kazimierza Czartoryskiego, wykształconego arystokraty herbu Pogoń Litewska, generała (starosty generalnego) ziem podolskich a przy tym zdolnego komediopisarza. Również jego żona, Izabela z Flemingów, miała pewne ambicje pisarskie. Potrafiła je przekazać jednej z córek, Marii, piszącej powieści oraz synowi, Adamowi Jerzemu, politykowi znanemu z czasów Królestwa Kongresowego i Wielkiej Emigracji.
Kniaźnin otrzymał posadę sekretarza w książęcej kancelarii. Pierwsze kontakty z możnym rodem dostrzec można w wierszu napisanym z okazji urodzin Konstantego Czartoryskiego, drukowanym w Zabawach… z listopada 1774 r. Następne lata Poeta spędzać będzie na dworze książęcym, dzieląc życie między Pałacem Błękitnym w Warszawie (rezydencja zimowa, nazwa pochodzi o koloru dachu) a pałacami w Różance nad Bugiem (pobyt w r. 1776), w leżącym na Polesiu Wołczynie (właśnie tam w lecie 1777 zastał Pisarza Julian Ursyn Niemcewicz, w r. 1778 zaś literat Ignacy Bykowski) oraz w podwarszawskich Powązkach.
Zatrudniony jako sekretarz książęcy, Kniaźnin pełnił także obowiązki nauczyciela literatury polskiej najstarszego syna swego chlebodawcy, Adama Jerzego. Rzecz jasna, brał także, tak samo jak inni dworzanie, udział w zabawach i uroczystościach a przede wszystkim pisał i ogłaszał wiersze.
W roku 1776 ukazała się co prawda niewielka, lecz osobna książka Kniaźnina. Były to wydane w Warszawie Bajki, na które składało się 21 utworów, przede wszystkim swobodnych parafraz La Fontaine’a. Zwraca uwagę dedykacja odnosząca się w elegancki sposób do mecenatu Czartoryskiego. W r. 1779 wydrukowane zostały dwa tomy utrzymanych w rokokowej poetyce Erotyków. Właśnie w nich ujawniła się chyba po raz pierwszy indywidualność talentu Kniaźnina. Sam Pisarz uznawał te utwory miłosne za niezasługujące na zapamiętanie, określając je jako „vox, vox, praeteraeque nihil” ([pusty] głos, głos, nic poza tym). Erotyki powstały w zasadzie pod literackim patronatem zbioru poezji greckich Anacreontica, zostały jednak poświęcone nie tyle opiewaniu wina i zabawy co miłości (dedykowane były Wenus). W zbiorze znajdziemy wiersze oryginalne, m.in. najwcześniejszą znaną nam redakcję Ody do wąsów oraz poświęcone Izabeli Czartoryskiej czyli Temirze Powązki. Towarzyszą im przekłady anakreontyków oraz nieco tłumaczeń z Horacego, Katullusa, Klaudiana, Propercjusza, Wergiliusza i Safony. Pojawiają się także utwory współczesne, m.in. Madame Deshoulières, poety a zarazem kardynała i nuncjusza apostolskiego w Polsce Angelo Marii Duriniego oraz Pietro Metastasia. Liryka Kniaźnina co prawda zachowywała zastane, znane czytelnikom i teoretykom formy, np. klasycystyczne i rokokowe, wprowadzała jednak równolegle nową, relatywną, nieraz nieco żartobliwą postawę „ja” lirycznego, obcą części przedstawicieli Oświecenia. Wśród imion bohaterek Erotyków pojawia się imię Klimeny. Adam Jerzy Czartoryski wiązał z nim obiekt pierwszej, nieszczęśliwej miłości Kniaźnina, jednak nie był w stanie wskazać konkretnej osoby (PSB, op.cit., s. 123).
W połowie roku 1780, na zaproszenie Adama Czartoryskiego do Warszawy przyjechał Franciszek Karpiński. Niebawem zastąpił on Kniaźnina na stanowisku książęcego sekretarza. Ten zaś, na „zlecenie” (dziś powiedzielibyśmy „polecenie”) swego chlebodawcy rozpoczął 1 IV 1781 r., pracę w zarządzanej wówczas przez Komisję Edukacji Narodowej Bibliotece Załuskich. Otrzymywał miesięczne wynagrodzenie wynoszące 108 złotych. Obowiązki zawodowe miały być określone w specjalnie przygotowanej instrukcji autorstwa Ignacego Potockiego. Nie znamy niestety jej treści, jednak analogia do czynności wykonywanych w Bibliotece przez J. Bartscha (nota bene także byłego członka Towarzystwa Jezusowego) pozwala przyjąć, że chodziło o układanie katalogu książek i innych druków polskich oraz obsługę czytelników (wówczas niezbyt licznych, PSB, op.cit., s. 123). Pozostawało sporo czasu na lekturę, m.in. francuskiego filozofa, encyklopedysty i literata Helwecjusza (Claude Adrien Helvétius) a przede wszystkim na pisanie a także np. przeglądanie korekty drukarskiej wydanego w r. 1781 tłumaczenia Stanisława Kłokockiego z Inkasów (Inków, fr. Les Incas ou la destruction de l'empire du Perou z r. 1771) francuskiego pisarza, filozofa polityki i historyka Jeana-François Marmontela.
W r. 1781 ukazały się Carmina, dwa lata później Wiersze. Towarzyszyły im dwa niewielkie druki ulotne: Kolęda na rok 1783 oraz Do wąsów z ok. 7 V 1783, była to trzecia redakcja znanej do dziś ody. Poezje po łacinie, w większości pisane jeszcze przed kasatą zakonu, Kniaźnin zdecydował się wydać dzięki zachętom księdza Franciszka Bohomolca. Na tom składały się dwie księgi elegii (w tym parę przekładów, m.in. z Adama Naruszewicza i Monteskiusza), księga ód oraz przekład Trenów Jana Kochanowskiego. Własne utwory łacińskie Kniaźnina były głownie parafrazami klasyków Rzymu starożytnego, humanistów oraz poetów nowołacińskich. Znaleźć tam można wspomnienia młodości, odniesienia do instytucji kulturalnych (np. drukarni Michała Grölla w wierszu Thypographia Grolli), uczucia przyjacielskie, rodzinne i obywatelskie. Nie brak też rozważań nad sztuką poetycką i losami duszy ludzkiej.
Podstawową częścią Wierszy były Krotofile i miłostki w trzech księgach. Zawarte w nich utwory były w znacznej mierze podobne do Erotyków (pochodziło z nich 26 wierszy, opublikowanych tym razem ze zmianami). Czytelnik znajdzie tu np. drugą redakcję Do wąsów oraz Sielankę, ogłoszoną po przeredagowaniu jako Krosienka. W tomie poezji po polsku zamieszczono też zamykające go, wzorowane na Trenach Kochanowskiego Żale Orfeusza. Warto zaznaczyć, że Krotofile Kniaźnin już po kilku latach oceniał bardzo krytycznie, tak samo jak Erotyki. Być może postarał się o zniszczenie nakładu, bowiem do dziś zachował się w naszych bibliotekach tylko jeden egzemplarz, znajdujący się w Bibliotece Czartoryskich w Krakowie.
Zatrudnienie w Bibliotece Załuskich dobiegło końca 1 października 1783 r. Jak podaje protokół KEN, Pisarz zrezygnował z pracy ze względu na „słabość oczu”. Problemy ze wzrokiem potwierdzają także świadectwa współczesnych. Znaczenie mógł jednak mieć również, a może nawet przede wszystkim, temperament Kniaźnina, który nie był zdolny do monotonnej, „suchej” pracy wśród książek, dokumentów i katalogów bibliotecznych. Bardzo istotne było także wezwanie na dwór Czartoryskich w związku ze zwolnieniem wskutek rezygnacji Karpińskiego miejsca nadwornego poety. Poeta taki był potrzebny choćby ze względu na projekt utworzenia w Puławach ambitnego, jednego z najważniejszych na ziemiach polskich, ośrodka kultury. Opuszczając Bibliotekę Załuskich, Pisarz jako były jezuita otrzymał od KEN emeryturę w wysokości 600 złotych na rok. Wiemy, że pensja należna od dworu puławskiego wynosiła w r. 1793 1 500 zł rocznie. Trzeba jednak wziąć po uwagę, że wówczas Kniaźnin był już tylko rezydentem, zatem sui generis rencistą czy emerytem, nie pełniącym żadnej funkcji urzędowej. Rok ten był także ciężki finansowo dla Czartoryskich. Wobec tego zasadne wydaje się przyjęcie, że wcześniej Pisarz mógł otrzymywać wyższe wynagrodzenie (PSB, op.cit., s. 124). Jesienią r. 1783 autor Cyganów wyruszył w podróż A.K. Czartoryskiego na Podole, Wołyń i Ukrainę. Celem była tzw. lustracja czyli sprawdzenie stanu majątków przypadłych księciu w spadku po ojcu.
Magnaci, teatr i wiersze
Po przeniesieniu się centrum rodu Czartoryskich do Puław, Kniaźnin nadal pracował jako nauczyciel domowy dzieci księcia a jednocześnie nauczyciel w tamtejszej szkole dla kształcącej się przy dworze młodzieży szlacheckiej i magnackiej. Nanosił także poprawki do wierszy tworzonych przez Adama Kazimierza i księżną Izabelę (świadczy o tym zachowany w Bibliotece Czartoryskich rękopis ew. 739 nr 5, zob. PSB, op.cit., s. 124). Chętnie sięgał po książki z Biblioteki Puławskiej, a w czasie pobytu filologa klasycznego i krytyka literackiego Gotfryda Ernesta Groddecka (lata 1787-1793) czytał i przekładał z klasycznej greki. Szczególnie ważne było jednak uczestnictwo w życiu dworu i opiewanie rozmaitych „zdarzeń domowych” (np. poematy Balon, Rozmaryn, Gala-wielka). Autor Carmina uświetniał uroczystości takie jak śluby, imieniny i zjazdy, wyrażał także polityczne i artystyczne idee kręgu swych mecenasów. Jako osobny druk ulotny ukazał się nawet sławiący ofiarność na potrzeby wojska Rzeczypospolitej wiersz Na regiment JW. Potockiego wojewody ruskiego i 24 sztuk armat Rzplitej na sejmie grodzieńskim 1784 r. dany.
Szczególną rolę w życiu kulturalnym Puław grał tamtejszy teatr. Bardzo wiele uwagi poświęcała mu księżna Izabela, z której inspiracji Kniaźnin został autorem sztuk i librett operowych właśnie na potrzeby sceny Czartoryskich. Często pisał pod konkretne role aktorskie, odgrywane czy to przez księżną czy to jej dzieci, gości i domowników. W skład dorobku dramatopisarskiego Twórcy wchodzą m.in. Troiste wesele z l. 1783-5, Trzy gody (l. 1790-92) z szeregiem pieśni korzystających z ludowego repertuaru polskiego i kozackiego a także wysoko oceniania opera Cyganie. Miała ona premierę jesienią r. 1786, opublikowana została rok później. Trzeba w tym miejscu wspomnieć również o patriotycznej operze Matka Spartanka z r. 1786 (wystawiono ją podczas zjazdu opozycji antykrólewskiej). Humorystycznym obrazkiem żartującym z umizgów „kawalerów modnych” były Marynki z l. 1790-91.
W latach 1787-88 ukazały się Poezje. Edycja zupełna w trzech tomach. Pomysł wydania oraz sposób sfinansowania przedsięwzięcia przy pomocy subskrypcji powstał jesienią roku 1786 na wieczorach literackich urządzanych przez Aleksandrę Ogińską w Siedlcach (PSB, op.cit., s. 125, o prenumeratorów zabiegała m.in. Ogińska wraz samym Kniaźninem). W zbiorze znalazły się m.in. „skorygowane” i przeredagowane wersje Do wąsów, Krosienek oraz Matki obywatelki, przerobione i rozszerzone wydanie Bajek z r. 1776 oraz „poprawione i skrócone” Żale Orfeusza a także wiersze religijne (spośród nich niektóre parafrazy Psalmów włączył do swojego Psałterza Karpiński).
W tych latach Kniaźnin wraz z dworzanami wyruszał z Puław w odwiedziny do Siedlec i Janowca (znajdował się tam zamek Piaskowskich). Wspólnie z księciem Adamem przebywał w położonej w Galicji, okolicach Przeworska Sieniawie. W czasie gdy obradował Sejm Czteroletni jeździł także do uzdrowiska w Karlsbadzie (nie wiemy kiedy dokładnie) oraz do Krakowa (17 VI 1789, zwiedził wówczas bibliotekę Uniwersytetu, po której oprowadzał go jej prefekt a zarazem poeta, tłumacz i uczony Jacek Idzi Przybylski).
Polityka, w tym próby reformy okrojonej w r. 1772 Rzeczypospolitej, żywo interesowały Pisarza, który podchodził do nich z wielkim zaangażowaniem, także uczuciowym. Świadectwem jego postawy są poezje patriotyczne, np. Do zgody na sejm 1788, Hejnał na dzień Trzeci Maja 1792 (w formie druku ulotnego, zatem przeznaczonego dla szerokiego grona czytelników), Na śmierć J. Dekerta, Do T. Kościuszki, Do ojczyzny, Marsz polski, Na rewolucję 1794 r.
Finis Poloniae – finis vitae
Upadek stronnictwa wspierającego Konstytucję Trzeciego Maja, drugi rozbiór a potem porażka Powstania Kościuszkowskiego i ostateczna likwidacja Rzeczpospolitej to ciąg klęsk narodowych. Stały się one także klęską osobistą Franciszka Dionizego Kniaźnina. Już po przegranej wojnie w obronie Konstytucji, w r. 1792, żywo przyjmowanej w Puławach ze względu na zdradę skoligaconego przez małżeństwo z domem Czartoryskich księcia Ludwika Wirtemberskiego, Pisarz zaczął chorować. Był to – by użyć ówczesnej terminologii medycznej - „obłęd”, „czarna melancholia”. Z czasem objawy nasiliły się, zwłaszcza po trzecim rozbiorze i zniszczeniu Puław przez żołnierzy rosyjskich. Poeta stracił poczucie rzeczywistości, zdawało się że nie rozpoznaje otoczenia. W miarę upływu lat zaburzenia psychiczne zaczęto łączyć z tajoną, ukrywaną nawet w poezji miłością do księżniczki Marii Czartoryskiej-Wirtemberskiej. Trzeba jednak pamiętać, że pierwsi biografowie Kniaźnina są w tej materii powściągliwi, o mniemanym uczuciu milczą współczesne źródła, w tym szczera i obszerna korespondencja księżniczki Marii do brata, Adama Jerzego Czartoryskiego. W związku z tym wątpliwe wydaje się nawet istnienie uczucia Poety do niej. Dość prawdopodobne jest natomiast to, że cała opowieść o nieszczęśliwej, niespełnionej miłości wiodącej ku obłędowi powstała na bazie ogólnikowej uwagi Adama Jerzego Czartoryskiego o uczuciu Kniaźnina do niejakiej Klimeny, potem kolejnych zauroczeniach czy fascynacjach niedostępnymi, dalekimi kobietami (zob. PSB, op.cit., s. 125 z zaznaczeniem, że w środowisku puławskim sądzono raczej, że Pisarz kocha się w księżniczce Zofii).
Do roku 1796 zaburzenia psychiczne jeszcze nie uniemożliwiały pracy pisarskiej. Kniaźnin nadal tworzył wiersze, przekładał także Pieśni Osjana Jamesa Macphersona. Poświęcał siły porządkowaniu i przepisywaniu swych wcześniejszych utworów, przygotowując w ten sposób zbiór Poezji własną ręką pisanych (Bibl. Czartoryskich rękopis 2223). Zawarł tam gros swego dorobku lirycznego, po raz ostatni przeredagowanego i skorygowanego. Z kopii cytowanego rękopisu korzystał Franciszek Salezy Dmochowski przy wydaniu zbiorowej edycji Dzieł Pisarza (siedem tomów, 1828-29). Kniaźnin zajmował się także pracą nad antologią poetów staropolskich, m.in. przepisywał Szymonowica i Kochanowskiego. Pracował oprócz tego nad bibliografią i dykcjonarzem uczonych Polaków bądź syntetycznym ujęciem dziejów naszej literatury. Poważnie chory, przebywał jeszcze przez pewien czas w Puławach, leczony staraniem Czartoryskich. Mimo to, stan ówczesnej wiedzy medycznej, zwłaszcza dostępne leki, nie mogły mu zbytnio pomóc. W Puławach żył jeszcze w r. 1800. Potem przeniesiono Pisarza do niedalekiej Końskowoli. Tam opiekował się nim dobry przyjaciel, wówczas miejscowy proboszcz, Franciszek Zabłocki.
Franciszek Dionizy Kniaźnin zmarł 25 sierpnia 1807 r. w Końskowoli. Pochowano go na miejscowym cmentarzu. Dwa lata później Adam Kazimierz Czartoryski wystawił mu stojący do dziś grobowiec wykuty z czarnego marmuru, zaś księżna Izabela zawiesiła w słynnym Domku Gotyckim portret autora Cyganów pędzla Josefa Abla.
Współcześni opisywali Kniaźnina jako człowieka bladego, drobnego, niedbale ubranego a przy tym bardzo nieśmiałego. Dostrzegali jego czułe serce oraz łatwe przechodzenie od wesołości do melancholii (Cz. Miłosz, Historia…, s. 224). „W szczytowym okresie mody francuskiej [por. np. obrazy Jana Piotra Norblina czy Ludwika Marteau - RM] Kniaźnin pielęgnował staromodny strój polski; nosił wąsy, i, w przeciwieństwie do zwyczajów dawnej szlachty sarmackiej [por. np. portret trumienny Stanisława Woyszy - RM], długie, spadające lokami włosy” (ibidem).
Kniaźnin „[s]tanowi [z pewnością] ciekawą postać, być może dlatego, że jego wiersze, głównie madrygały [czyli utwory wokalne - RM], kontrastują z tragicznym [w ostatecznym rozrachunku – RM] losem [osobistym]: po tym, jak był świadkiem skutków rozbiorów, a mianowicie barbarzyńskiego niszczenia przez żołnierzy rosyjskich biblioteki, obrazów, nawet ogrodów [sic!] w Puławach, zaczął tracić zmysły (…)” (Cz. Miłosz, Historia…, op.cit. s. 224). Mieczysław Klimowicz zwraca uwagę na barokowy, sarmacki egzotyzm sposobu bycia i maniery Poety, który przebijał też w jego liryce, „nadając jej piętno szczególne, łatwo uchwytne w porównaniu z klasycystyczno-rokokową i sentymentalną twórczością literacką czasów Stanisława Augusta Poniatowskiego” (Literatura Oświecenia, PWN, Warszawa 1988, s. 105, z podkreśleniem wpływu prowincji białoruskiej, wciąż pielęgnującej dawne, wyrosłe z dobrze pojętej tradycji wzorce kultury staropolskiej).
Spojrzenie na dorobek Śpiewaka Temiry
Wczesne dzieła
Jak wspomnieliśmy nieco wyżej, zainteresowania literackie Pisarz przejawiał już jako uczeń szkół jezuickich. Juweniliami były utwory pisane po łacinie. Debiut przypadł na r. 1774. Właśnie wtedy w Zabawach przyjemnych i pożytecznych ukazały się przekłady i poezje okolicznościowe. W r. 1776 Kniaźnin opublikował tom wzorowanych przede wszystkim na La Fontaine Bajek. Są one świadectwem pewnych związków i inspirowania się Poety klasycyzmem stanisławowskim. Bajki to jednak przede wszystkim zręczne, swobodne adaptacje, w których widać wiele własnej inwencji Pisarza. Niektóre nie ustępują plastyką stylu i oryginalnością opracowania przeróbkom Stanisława Trembeckiego. Warto wiedzieć, iż Lis i kozieł oraz Żaby o króla proszące wzbudziły zainteresowanie Adama Mickiewicza. Ślady tego widać w jego ujęciu tych samych, mających ezopowy rodowód, tematów (M. Klimowicz, Literatura Oświecenia, op.cit., s. 105).
W pełni własne, swoiste cechy poezji Autora ujawniły się w pełni po raz pierwszy w Erotykach (dwa tomy, 1779). Jak zwraca uwagę Teresa Kostkiewiczowa, wśród wierszy oryginalnych, w tym pierwszej redakcji słynnej, do dziś czytanej i rozbawiającej Ody do wąsów w zbiorze tym znalazły się także adaptacje oraz tłumaczenia poetów starożytnych i współczesnych. Jak wskazuje tytuł, Erotyki dotyczyły przede wszystkim tematyki miłosnej. Charakterystyczne dla nich jest swoiste „oscylowanie” między poetyką rokokową (literatura, tak samo jak miłość erotyczna, ujęta jako dworska, wyrafinowana zabawa) i sentymentalizmem, przejawiającym się w wyrażaniu doznań jednostki a wraz z tym w zindywidualizowanej refleksji poetyckiej. Ponadto, Erotyki są świadectwem wysokiej sprawności językowej Kniaźnina oraz dążenia przezeń do stania się mistrzem ars poetica, do osiągnięcia pełnej wirtuozerii pisarskiej. Jednocześnie Erotyki są też świadectwem umiejętności zdystansowania się, przynajmniej w pewnym zakresie, wobec konwencji realizowanych w poszczególnych wierszach. Nieco erotyków znalazło się także w opublikowanym w r. 1783 tomie Wiersze, wydanym po zbiorze młodzieńczych poezji łacińskich Carmina (1781). Te wiersze miłosne Kniaźnin przepracował, dostosowując do nowych norm poetyki sentymentalnej, „czułej”. Podobne cechy wykazywał umieszczony w Wierszach cykl poetycki Żale Orfeusza nad Eurydyką.
Czesław Miłosz podkreślał, że już w przekładach z Horacego i poezji łacińskiej widać biegłe posługiwanie się przez Kniaźnina rymami wewnętrznymi oraz różnego rodzaju systemami metrycznymi. Nasuwają się na myśl mistrzowie poezji polskiej z początku XVII wieku (Historia…, op.cit., s. 224). Julian Krzyżanowski pisał, że „[d]ziedziną przyrodzoną [Pisarza] była (…) liryka (…). Z tych [wiersze] miłosne, stylizowane według mody pasterskiej są najpiękniejsze; wypowiada się w nich cicha melancholia biedaka, których w skargach rokokowych pasterek i pasterzy wyrażał to, co znał ze swego własnego doświadczenia: smutek życia” (Dzieje literatury polskiej, PWN, Warszawa 1969, s. 202). Jak już zaznaczyliśmy w części biograficznej, szczególnie silne dążenie do doskonałości (może wręcz perfekcjonizm?) sprawiało, że Kniaźnin stale poprawiał i modyfikował już opublikowane poezje.
W książęcej siedzibie
Po roku 1783, w okresie puławskim, Pisarz zajął się w większym stopniu twórczością okolicznościową, właściwą poecie dworskiemu tak możnego i oświeconego rodu jak Czartoryscy. Skierowanie szczególnej uwagi na poezję okolicznościowe wynikało także z zainteresowania i reagowania Kniaźnina na życie polityczne, skupione na próbach reform i poprawy położenia międzynarodowego Rzeczypospolitej. W zbiorowej edycji Poezji (trzy tomy, 1787-88) Pisarz odrzucił wcześniejsze utwory, nieliczne przedruki przerobił natomiast tak, by zbliżyć je do okolicznościowego, moralizatorskiego tonu poezji z kręgu Stanisława Augusta Poniatowskiego. Jak pisze Teresa Kostkiewiczowa, powstającym w tym okresie wierszom Kniaźnin chętnie nadawał miano ody, przyjmując przy tym niektóre wyznaczniki gatunkowe ody klasycystycznej. Poeta stworzył własną odmianę ody, będącą wierszem patriotycznym (Matka obywatelka, Do ojczyzny, Do Zgody, Hejnał na dzień Trzeci Maja, Marsz Polski). Apelował do powszechnych wśród bardziej świadomej części społeczeństwa doznań i emocji, stosując przy tym środki utrwalone w potocznej świadomości językowej. Tworzył także ody osobiste i refleksyjne, dając w nich wyraz zindywidualizowanym doświadczeniom i przeżyciom miłości czy przyjaźni a także stosunkowi do świata przyrody (np. Do Piotra Borzęckiego, Do nocy, Do księżyca, Do lutni, Erotykon).
Podstawą ładu moralnego świata liryki Kniaźnina jest hierarchicznie uporządkowany system wartości (system aksjologiczny), w którym pierwsze miejsca zajmują dobro, szczęście, cnota i przyjaźń. System ten – oparty w zasadzie na chrześcijańskiej nauce moralnej - znalazł odzwierciedlenie także w wierszach religijnych oraz zawierających pewne akcenty mesjanistyczne parafrazach Psalmów. W okresie puławskim Pisarz nadal tworzył także wiersze w typie sielankowym; powstawały także utwory żartobliwe, dystansujące się od kanonu tzw. ody wysokiej (zw. Babia Góra). Odbiciem zdarzeń z życia dworu Czartoryskich były napisane w l. 1784-5 poematy Balon oraz Rozmaryn. Dla teatru puławskiego powstawały utwory dramatyczne. Służyły one m.in. uświetnieniu uroczystości bądź realizowały aktualne zamówienia polityczne mecenasa Pisarza, księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego. Trzeba tu wskazać na sielanki dramatyczne Trzy gody i Marynki z lat 1790-91 oraz Zosiny napisane w l. 1791-92; powstałą z inspiracji Izabeli Czartoryskiej operę buffa (komiczną, wodewil) Cyganie ze wspaniałym tańcem „smagańcem” – karą dla nieumiejętnego złodzieja, „krotofilę” Anakreont z r. 1787 a także patriotyczną operę seria Matka Spartanka z r. 1786. Na wzmiankę zasługują także przedstawiająca położenie upadającego kraju z wykorzystaniem motywu homeryckiego tragedia Hektor z lat 1792-3 i przeróbka opery Pietro Metastasia Temistokles.
Opera Cyganie miała premierę w r. 1786 na deskach teatru Ogińskich w Siedlcach (z muzyką Michała Kazimierza Ogińskiego, wydanie nastąpiło w r. 1787). W r. 1822 wystawiona została w Warszawie, tym razem autorem muzyki był klasycystyczny kompozytor Franciszek Mirecki. W r. 1854, w przeróbce, Cyganów wystawiono w Wilnie jako libretto opery Moniuszki Jawnuta. Głównym motywem Cyganów Kniaźnina jest natrafiająca na przeszkody miłość porwanej przed laty przez Cygankę Jawnutę Chichy i syna wójta - Stacha. Zakończenie jest pomyślne za sprawą wyjścia na jaw prawdziwego, wiejskiego pochodzenia porwanej jako małe dziecko Chichy. Fabuła opiera się na tradycyjnym schemacie, wzbogaconym umiejscowieniem akcji w realiach współczesnej polskiej wsi. Bohaterowie, np. Jawnuta, odznaczają się prawdą psychologiczną i autentyzmem, np. w dialogach. Czesław Miłosz zaznaczał, że interesująca nas opera to „pierwsza taka sztuka polska, gdzie barwni Cyganie potraktowani zostali z sympatią” (Historia…, op.cit., .s 224).
Dedykowana Szczęsnemu Potockiemu opera Matka Spartanka została wystawiona w Puławach z muzyką pochodzącego z Czech, naturalizowanego w Polsce kompozytora Wincentego Ferdynanda Lessla. Rolę tytułową grała Izabela Czartoryska. Premiera miała miejsce w r. 1786, z okazji zjazdu przywódców stronnictwa opozycji antykrólewskiej, odwołującej się w swej agitacji na rzecz wzmocnienia obronności Polski i samodzielności politycznej do staropolskich wzorców cnót obywatelskich i szlacheckiej rycerskości. Libretto przedstawia męstwo i poświęcenie Spartan oraz ich żon, córek i matek - patriotycznych Spartanek, zagrzewających do walki w obronie ojczyzny. Opera Kniaźnina okazała się wielkim sukcesem, interesowano się nią w całym kraju, a to m.in. za sprawą patriotycznych, zatem bardzo aktualnych, treści (pamiętajmy, że niebawem rozpoczną się obrady Sejmu Czteroletniego) oraz atmosferze emocjonalnej poszczególnych monologów i arii. Miały one charakter lirycznej manifestacji uczuć bohaterów dzieła, szczególnie postaci mężnej i cnotliwej zarazem Teony, uznanej za wzór obywatelski i obyczajowy dla Polek.
Przekłady autorstwa Franciszka Dionizego Kniaźnina obejmują m.in. pieśni Horacego, wiersze Anakreonta (też jego naśladowców) oraz wspomnianą już tragedię Metastasia Temistokles. Pisarz tłumaczył ponadto wiersze szwajcarskiego pisarza, twórcy m.in. sielanek prozą Salomona Gessnera a także Pieśni Osjana Jamesa Macphersona. Ich obrazowanie i klimat wpłynęły na oryginalne utwory Poety.
Teresa Kostkiewiczowa wskazuje, że twórczość Kniaźnina była kształtowana przez prądy kulturowe i estetyczne epoki, w której przyszło mu żyć. Szczególne znaczenie miały postulaty światłych mecenasów z kręgu Familii, nie tylko w okresie puławskim. Pisarz realizował koncepcje poezji właściwe dla najważniejszych prądów literackich lat Oświecenia, jednak – podkreślmy – nie był jedynie odtwórcą czy adaptatorem. Zachował swoistość i oryginalność. Z tego względu można zaliczyć Kniaźnina do najlepszych, wybitnych poetów ostatnich lat Rzeczypospolitej. Ignacy Chrzanowski uznał go za drugiego obok Karpińskiego polskiego preromantyka XVIII stulecia (Historia literatury niepodległej Polski (965-1795), wyd. XI, PIW, Warszawa 1971, s. 710).
Warto pamiętać, że dzieła autora Matki Spartanki cieszyły się uznaniem i żywym zainteresowaniem współczesnych, nie tylko z kręgu jego mecenasów i ich przyjaciół. Charakterystyczna, odziana w kontusz, wąsata i długowłosa postać Pisarza stała się przedmiotem legendy literackiej, m.in. o mniemanej niespełnionej miłości do księżniczki Marii Czartoryskiej-Wirtemberskiej (por. np. „poemat uczuciowy” romantyka z tzw. „szkoły ukraińskiej” Aleksandra Grozy Kniaźnin z r. 1843 oraz powieść historyka literatury i krytyka Adama Rzążewskiego Pierwszy romantyk z r. 1883). Do ostatniego okresu życia Pisarza nawiązał Jan Lechoń w wierszu Kniaźnin i żołnierz z tomu Aria z kurantem (1945). Na dużą, wcześniej zwykle niedocenianą wartość Erotyków zwrócił uwagę w r. 1936 Wacław Borowy (praca W cypryjskim powiecie).
dr Rafał Marek, 01.08.2025
Literatura:
Artykuł encyklopedyczny w Wikipedii „Wincenty Ferdynand Lessel”, https://pl.wikipedia.org/wiki/Wincenty_Ferdynand_Lessel (dostęp: 30.07.2025).
Elżbieta Aleksandrowska s.v. Kniaźnin Franciszek Dionizy [w:] Roman Loth (red.), Dawni pisarze polscy od początków piśmiennictwa do Młodej Polski, t. II I-Me, WSiP, Warszawa 2001, s. 129-132.
Elżbieta Aleksandrowska s.v. Kniaźnin Franciszek Dionizy [w:] Polski Słownik Biograficzny, Ossolineum, Wrocław-Kraków, t. XIII, s. 122 – 126.
Ignacy Chrzanowski, Historia literatury niepodległej Polski (965-1795), wyd. XI, PIW, Warszawa 1971.
Mieczysław Klimowicz, Literatura Oświecenia, PWN, Warszawa 1988.
Teresa Kostkiewiczowa s.v. Franciszek Dionizy Kniaźnin [w:] Literatura Polska. Przewodnik encyklopedyczny, PWN, Warszawa 1984-85, t. I, s. 450-451.
Julian Krzyżanowski, Dzieje literatury polskiej, PWN, Warszawa 1969.
Czesław Miłosz, Historia literatury polskiej, Znak, Kraków 2010.