Johann Wolfgang Goethe

Biografia


Johann Wolfgang Goethe (1749-1832) jest powszechnie uznawany za najwybitniejszego przedstawiciela literatury niemieckiej. Tworzył dramaty, poezję i utwory prozą, był również przyrodnikiem, uczonym i mężem stanu. Można powiedzieć, że biografia Goethego jest znana tak dokładnie, jak życie żadnego innego pisarza. Pracę badaczom niepomiernie ułatwiły pisma autobiograficzne, notatki, dziennik i mnóstwo listów. Chętnie portretowali go także rzeźbiarze i malarze.

Goethe urodził się we Frankfurcie nad Menem – wolnym mieście Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego (I Rzeszy), nominalnie pod berłem habsburskich cesarzy Dei Gratia. Był człowiekiem niebywale wszechstronnym, zasługującym na miano geniusza, czy, jak to w jego epoce określano, „geniusza oryginalnego”. Tworzył poezje, sztuki, recenzje, nowele i opowiadania, zajmował się również nauką (choć trzeba przyznać że nie kładł należytego nacisku na metodę empiryczną). Związał się na niemalże całe swe życie z księstwem Sachsen-Weimar, gdzie pełnił funkcje publiczne, próbując bez wielkich sukcesów reform gospodarczych. Więcej powodzenia przyniosło kierowanie teatrem książęcym. Jest uznawany za największego pisarza Niemiec doby nowożytnej. Do najbardziej znanych dzieł należą Faust, Cierpienia młodego Wertera, ballada Król Olch, dramaty historyczne Egmont i Götz von Berlichingen oraz powieść Powinowactwa z wyboru.

Goethe to jedyny pisarz Niemiec, którego ranga i pozycja międzynarodowa mogą się równać z tą, którą cieszą się najważniejsi filozofowie niemieccy, często zresztą czerpiący z jego twórczości i pomysłów. O pozycji Goethego w krajach języka niemieckiego świadczy określanie jego utworów już w końcu XVIII wieku jako klasyki. W perspektywie kultury europejskiej, weimarski pisarz to najważniejszy i niedościgły przedstawiciel (a zarazem prekursor) romantyzmu sensu largo, którego stosunek do kultury epoki rozpoczętej wraz z nastaniem Wieku Świateł można porównać do relacji Szekspira do Odrodzenia i postawy Dantego wobec Wieków Średnich. Boyle zwraca też uwagę, że Faust, chociaż odpowiednio zaadaptowany doskonale nadaje się na scenę, stanowi przede wszystkim najwspanialszy w Europie poemat wielkich rozmiarów od czasów Raju utraconego Johna Miltona, a może nawet od Boskiej Komedii.

Goethe i jego droga twórcza

Światłe mieszczaństwo nad brzegami Menu

Goethe urodził się 28 sierpnia 1749 roku we Frankfurcie nad Menem, jednym z najważniejszych miast Rzeszy, wzmiankowanym w roku 794 w związku z obradami synodu i zjazdu pod kierownictwem Karola Wielkiego jako Franconofurd. Od roku 1562 (Maksymilian II) aż do 1792 Frankfurt był miejscem koronacji cesarskich, urządzanych w gotyckiej katedrze św. Bartłomieja, znanej jako Kaiserdom. Tradycja ta skończyła się, gdyż Franciszek II po elekcji w r. 1792 postawiło celowo przyjąć koronę 14 lipca – w rocznicę zburzenia Bastylii.

Ojciec rodziny, Johann Kaspar Goethe (1710-1782) nabył dla siebie honorową godność radcy cesarskiego, był przy tym człowiekiem uczonym, erudytą i doktorem prawa. Dziadek Pisarza zdobył majątek jako krawiec a następnie oberżysta, co pozwoliło Johannowi Kasparowi na życie rentiera, zajmującego się po odbyciu studiów prawniczych w Lipsku i Strasburgu oraz edukacyjnej podróży po Włoszech, Francji i Niderlandach, kolekcjonowaniem książek i obrazów oraz kształceniem swych dzieci.

Dom był szczęśliwy i zamożny, rodzice zacni bardzo, matka pełna energii i szlachetności, ojciec pełen rozumu i nauki (H. Zathey, Kilka uwag… s. 8). Matka Pisarza, Katharina Elisabeth de domo Textor, była o 20 lat młodsza od Jana Kaspara. Jej ojciec był poważanym urzędnikiem Frankfurckim wysokiej rangi. Czynna i pracowita, robiła wszystko żwawo a bez hałasu, to co najprzykrzejsze najprędzej, bo mawiała, że lepiej diabła połknąć, niż mu się przypatrywać. (H. Zathey, op. cit. s. 8). Potrafiła świetnie i z fantazją opowiadać, a Johann Wolfgang pisał, że właśnie po niej odziedziczył dar poezji, który w znanym epigramacie nazwał "chęcią do bajania" (die Lust zu fabulieren). Z twórczością ludową Pisarz mógł zapoznać się dzięki broszurkom jarmarcznym - Volksbücher, przekazującym legendy o renesansowym i średniowiecznym pochodzeniu, w tym o pakcie mędrca z diabłem. Johann Wolfgang był jednym z siedmiorga dzieci, z których wieku dorosłego dożył tylko on i siostra Cornelia (1750-1777).

Rodzina należała do klasy społecznej określanej jako Bildungsbürgertum – mieszczaństwa wykształconego w oparciu o wartości idealistyczne i dziedzictwo antyku. Niemieckie słowo „Bildung” ma szersze znaczenie niż polskie słowa „edukacja” lub „kultura”, jest za to mocno zakorzenione w ideałach oświeceniowych, neohumanizmie i programie kształcenia człowieka – indywiduum, wyrażonym w dziełach założyciela uniwersytetu berlińskiego, Wilhelma von Humboldta (1767-1835). Edukacja – kształcenie to proces trwający całe życie, proces integralnego rozwoju człowieka (kalokagatia na wzór grecko-rzymski). Proces ów nie jest w żadnym razie ograniczony do nabycia pewnego zespołu wiadomości w myśl curriculum, zwłaszcza przydatnych w danej profesji. Edukacja to proces, w którym stale rozwija się potencjał jednostki, rozkwita jej kultura i życie duchowe oraz entelechia w sensie Arystotelesa - rozum ludzki, stale doskonalący samego siebie. Widać tu kontrast z modelem życia drobnomieszczanina - reprezentanta Kleinbürgertum, skupionego na konkrecie, praktyczności i „zdrowym rozsądku” oraz chciwego i zepsutego dworaka – sybaryty.

Podobnie jak Goethe, przedstawiciele Bildungsbürgertum obejmowali wyższe stanowiska w administracji państw absolutyzmu oświeconego, przekształcających się w XIX wieku dzięki oktrojowanym ustawom zasadniczym w monarchie konstytucyjne. Aż do lat 70. XIX stulecia wśród wykształconego mieszczaństwa krajów niemieckich przeważały poglądy liberalne. Również sam nacjonalizm niemiecki był związany z liberalizmem, co widać było doskonale w roku 1848 z jego programem suwerennych państw narodowych. Wobec tego trudno zgodzić się, z kategorycznym stwierdzeniem, że we Frankfurcie nad Menem - wolnym mieście Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego istniejącego do roku 1806, wolność była tylko złudzeniem, serwilizm panował i w tym mieście, którego konstytucja była bardzo reakcyjna, a podobnie jak w architekturze, tak i w obyczajach zachowało się w nim dużo ze średniowiecza (zdanie charakterystyczne dla pisarzy i publicystów marksistowskich, w tym wypadku zawarte w opracowaniu Zofii Ciechanowskiej, Wybór poezji, s. IX, pochodzącym, co ważne, z r. 1955). Status wolnego miasta cesarskiego – Reichsstadt Frankfurt uzyskał w roku 1372. Zapewniło mu to sprzyjające rozwojowi ekonomicznemu i uwalniające od uwikłania w lokalne konflikty bezpośrednie podleganie cesarzowi, którego władza była zresztą coraz bardziej jedynie nominalna (por. relacje Gdańska z Rzecząpospolitą w XVI i XVII wieku). W roku 1806 miasto weszło w skład księstwa Aschaffenburg, którego władcą był książę prymas (Fürstprimas), metropolita Regensburga Karl Theodor Anton Maria von Dalberg. Frankfurt wszedł również do utworzonego z woli Napoleona Związku Reńskiego. Kongres Wiedeński przywrócił mu status niezależnego miasta – państwa o ustroju republikańskim. Miasto przystąpiło również do istniejącej do roku 1866 Konfederacji Niemieckiej, stając się siedzibą jej Bundestagu.

Między jurysprudencją a Helikonem

Młodzieniec kształcił się pod kierunkiem ojca i starannie dobranych przezeń nauczycieli prywatnych. Nauką teorytyczną Goethe nie pogardzał i wielką miał cześć dla wszystkich dawniejszych mistrzów, których uczniem chętnie i niejednokrotnie się wyznaje, drwiąc z wszystkich, co chcą być zupełnie niezawisłymi i oryginalnymi, a stają się oryginalnymi głupcami (H. Zathey, op.cit. s. 6).

W lata 1765-1768 Goethe studiował prawo na lipskim uniwersytecie. Nareszcie sucha nauka prawa, chociaż z poezją nie ma nic wspólnego, i chociaż Goethe tylko bardzo pobieżnie się jej dotknął, daje zawsze pewną chłodną rozwagę, ścisłość i żelazną logiczność w zapatrywaniu się na rzeczy, i bardzo pomaga poecie w poskromieniu wyobraźni, mogącej zbyt łatwo wybujać i zaszkodzić prawdziwie artystycznemu tworzeniu. (H. Zathey, op.cit., s. 11). Jak pisze Nicolas Boyle, studia prawnicze okazały się przydatne w późniejszym życiu, również w działalności pisarskiej i społeczno-politycznej. Odmiennie niż większość współczesnych Goethemu twórców, mających wykształcenie teologiczne, filozoficzne lub będących „z zawodu” filologami klasycznymi, zatem przede wszystkim teoretykami, studia prawnicze zapewniały podejście praktyczne, problemowe, nakierowane na szukanie optymalnych w danej sytuacji rozwiązań.

Uniwersytet w Lipsku był ośrodkiem niemieckiego ruchu literackiego już od czterech dekad. Zajęcia z rysunku prowadzone przez Adama Friedricha Oesera – przyjaciela i nauczyciela badacza sztuki antycznej Johanna Winckelmanna – sprawiły, że Goethe stał się pośrednio uczniem tego ostatniego. W momencie rozpoczęcia studiów Pisarz miał niemalże ukończoną sztukę biblijną i powieść moralizującą, jednak po przeczytaniu ich przyjaciołom, ostentacyjnie rzucił kartki do ognia, by wskazać jak bardzo zmienił się jego gust. Przystąpił do pisania dramatu Die Laune des Verliebten (Kaprys Kochanka z r. 1767, wydany w 1806) oraz poezji erotycznych.

W okresie studiów powstał debiutancki zbiór poezji - składający się z anakreontyków tomik Annette (1767). Jego adresatką była Anna Katharina (Käthchen) Schönkopf, córka lipskiego oberżysty, w której Pisarz zakochał się, jednak szczęśliwym wybrankiem okazał się bardziej solidny i rozsądny prawnik, który został nawet wiceburmistrzem Lipska. Anakreontyki Goethego można uznać jedynie za przejaw mody literackiej, swoiste preludium lub wprawki pisarskie. Mamy w nich frywolne pojęcie miłości – erosa, zamaskowanej i „dworsko” wyrażonej żądzy i fantazji seksualnej (motywy „uwiedzenia” lub „zalotów”, zob. M. Szyrocki, Goethe, s. 35-36).

Trwającą dwa lata przerwę w studiach wywołała choroba (gruźlica?). Przerwa w nauce przyniosła zainteresowanie alchemią, co mogło zrodzić pierwszy zarys sztuki o na poły legendarnej postaci Fausta, maga i mędrca, sprzedającego swą duszę Szatanowi w zamian za władzę i wiedzę - hermetyczną gnosis, dającą pozorne panowanie nad materią i ludźmi. Gdy Pisarz podjął na nowo studia, tym razem w Strasburgu (licencjat praw uzyskał w r. 1771), zakochał się w córce luterańskiego pastora z niewielkiej wioski niedaleko Renu o nazwie Sessenheim, Friederike Brion. Owocem nowego uczucia do dziewczyny żyjącej w oczach Goethego w wiejskiej arkadii – urzeczywistnieniu niemieckości, były liryki, wśród nich Powitanie i rozłąka oraz Pieśń majowa. Niestety strach przed trwałym związkiem i obowiązkami małżeńskimi sprawiły, że po uzyskaniu licencjatu młody jurysta rozstał się niespodzianie z Fryderyką i szybko powrócił do Frankfurtu. Zdaje się, że dziewczyna była zrozpaczona, na co wskazuje pojawiający się w późniejszej twórczości Pisarza motyw zdradzonej kobiety.

W ramach swych studiów w Strasburgu, Goethe przygotował rozprawę doktorską z zakresu prawa kościelnego, dotyczącą charakteru starożytnej religii żydowskiej. Praca kwestionowała znaczenie Dekalogu, wywołując tym samym skandal. Nicholas Boyle zwraca uwagę, że Pisarz zapewne celowo wybrał temat, który spowodował odmowę przyjęcia pracy do obrony. Zdecydował się na egzamin ustny po łacinie na stopień licencjata prawa, którego uzyskanie pozwalało na zwyczajowe posługiwanie się tytułem doktora.

Goethe jako dorosły człowiek wyznawał poglądy panteistyczne o absolutnej immanencji bóstwa w każdej egzystencji (M. Szyrocki, Goethe, s. 63). Wpływ wywarły nań poglądy Barucha Spinozy o substancji jako jednym, unitarnym bycie doskonałym, deus id est natura, deus sive natura. Byt ów jest niestworzony, bez początku i bez końca, człowiek zaś jest cząstką tej boskiej materii – bytu. Z tego też względu człowiek podlega naturalnym prawom Bytu-Boga, a jego wola jest zdeterminowana – uświadomiona konieczność prowadzi do tzw. wolności względnej, poznanie natury umożliwia realizację cnoty (M. Szyrocki, op.cit., s. 70-71).

Nowe światło w mrocznym pokoju

Zimą 1770-1771 do Strasburga przybył na operację okulistyczną słynny już pisarz Johann Gottfried von Herder. Kuracja wymagała przebywania w całkowicie zaciemnionym pomieszczeniu, a towarzyszem pacjenta stał się Goethe. Bardzo wiele rozmawiali w owej „camera obscura”, co sprawiło że przyszły autor Fausta zaczął zupełnie inaczej spoglądać na kwestie literatury i języka, widzieć je w perspektywie, rzec można, antropologicznej, jako wyrazy kultury i unikalnego ducha narodowego (Volksgeist). Geniusz ten skupiał się niekiedy i „emanował” w wielkich indywiduach, niebywale uzdolnionych postaciach i twórcach tej miary co Homer, William Szekspir, Marcin Luter czy anonimowi autorzy Scottish border ballads. Herder zorientował się, że taką postacią – ucieleśnieniem geniuszu narodu niemieckiego ich wieku może być jego rozmówca.

Za sprawą J.G. Herdera Goethe przystąpił do intensywnej lektury Iliady i Odysei, Szekspira, J. Macphersona oraz studiów nad twórczością ludową, zwłaszcza pieśniami, które zbierał w wioskach zamieszkanych przez alzackich Niemców. Jeżdżąc konno po Alzacji, Pisarz zdał sobie sprawę z ludowych korzeni niemczyzny literackiej, a przy tym zaczął doceniać potencjał oddziaływania krajobrazu na emocje, nie bez wpływu współczesnej angielskiej literatury sentymentalnej, np. A Sentimental Journey Laurence’a Sterne’a z r. 1768. Wszystkie te okoliczności oraz zainteresowanie architekturą gotycką Strasburga, prowadziły do przełomu w twórczości Pisarza.

Od roku 1771 Goethe stał się najważniejszym przedstawicielem Sturm und Drang. Pracował i mieszkał we Frankfurcie nad Menem, wykonując zawód adwokata. Stworzył wtedy dwa kluczowe dla rozwoju nurtu Burzy i Naporu artykuły: Na dzień Szekspira (1771) oraz O niemieckiej architekturze (1772). W roku 1772 pisał również recenzje dla pisma Frankfurter Gelehrte Anzeigen, wrogo nastawionego do absolutyzmu oświeconego zarówno w jego pruskiej jak i austriackiej odmianie. Swe założenia programowe zaprezentowane w tych publikacjach, Twórca zrealizował w dramacie historycznym Gotz von Berlichingen z roku 1773. Jego pierwotna wersja powstała dwa lata wcześniej jest znana za sprawą drastycznych scen. Dramat jest dziełem reprezentatywnym dla ruchu Sturm und Drang, demonstrując zarówno liberalizm polityczny jak i podążanie za nakreślonym przez Herdera ideałem niemieckiej kultury narodowej.

W roku 1772 Johann Wolfgang odbył trwającą niespełna trzy miesiące praktykę w Najwyższym Sądzie Rzeszy w Wetzlar (Reichskammergericht, Sąd Komory Rzeszy). Zapewne ojciec spodziewał się, że Johann zdobędzie dzięki wykształceniu stanowisko we władzach Frankfurtu, realizując tym samym niespełnione plany rodzica. W tym mieście przystąpił do pracy nad hymnami ujętymi w formę wiersza wolnego (Śpiew Mahometa, Do Kronosa woźnicy, Prometeusz, Ganimedes). Równocześnie ponownie zakochał się, tym razem w narzeczonej prawnika J.G. Kestnera Charlotte „Lotte” Buff. Osobiste doświadczenia, zwłaszcza lato spędzone z Lotte i jej narzeczonym oraz samobójcza śmierć prawnika z Wetzlar Carla Wilhelma Jerusalema wpłynęły na kształt należącej do wzorów nowożytnej powieści niemieckiej powieści epistolarnej Cierpienia młodego Wertera (1774, wyd. polskie m.in. 1822). Warto pamiętać, że w latach 1773-1775 Goethe pracował również nad pisaną prozą, utrzymaną w stylu Sturm und Drang wersją dramatu o Johannesie Fauście. Odkrytą ją po ponad 100 latach w Weimarze (tzw. Pra-Faust, niem. Urfaust).

Wielki twórca i małe państwo

W roku 1775 Goethe podróżuje po Szwajcarii. Na Przełęczy św. Gottharda rozmyśla nad udaniem się do Włoch, jednak wraca do Frankfurtu, przede wszystkim po to, by zerwać zaręczyny z córką francuskiego finansisty Anną Elisabeth (Lili) Schönemann. Przyjąwszy zaproszenie księcia sasko-weimarskiego Karola Augusta, 7 listopada 1775 roku Pisarz przyjechał do książęcej stolicy - Weimaru, gdzie spędził resztę swego życia. Karierę, na którą we Frankfurcie musiałby czekać do 40 roku życia, rozpoczął od pełnienia roli doradcy młodego władcy, następnie zajął się sprawami skarbowymi niewielkiego i dość ubogiego państwa. Książę, starając się stworzyć dobre warunki pracy, kupił dla swego ministra-poety dom i ogród tuż za murami miasta.

Goethe zajmował się zgodnie z wskazaniami fizjokratyzmu i kameralistyki rozwojem manufaktur i przemysłu, sprawami wojskowości i rolnictwem, lecz przede wszystkim teatrem. W teatrze pałacowym księcia wystawiał własne sztuki, w tym pierwszą wersję Ifigenii w Taurydzie (1779). Realizacja planów gospodarczych była ograniczona m.in. połaciami Lasu Turyńskiego, słabym rozwojem manufaktur i ubóstwem surowców naturalnych, a co za tym idzie brakiem pieniędzy. Wiedziano, że na wzgórzach koło Illmenau wydobywano niegdyś srebro, wobec czego Goethe miał się podjąć się odnowienia kopalni. Pracował nad tym przez dwie dekady niczym Faust nad odwodnieniem polderów, szukając wspólników, zajmując się kwestiami prawnymi, sprowadzeniem urządzeń i specjalistów oraz zapoznając się z geologią i górnictwem (zapewne ze stale towarzyszącą mu pewną dozą dyletanctwa). Pokonał Goethego żywioł, zalewając szyby (paradoksalnie jednym z pierwszych zastosowań maszyn parowych było właśnie odwadnianie kopalń węgla) oraz słaba jakość rudy. Okazało się, że dawni górnicy zaniechali eksploatacji nie bez powodu.

W roku 1776 książę mianował Twórcę na radcę legacyjnego, trzy lata później na radcę tajnego, zaś w roku 1782 Goethe został nobilitowany (stąd von Goethe). Karol August powierzył mu kierowanie Komisjami: Kopalń, Dróg i Wojny (1779), a w roku 1782 uczynił dodatkowo kanclerzem skarbu księstwa na dwa i pół roku. Tym samym Pisarz stał się de facto premierem państwa i jego reprezentantem dyplomatycznym w coraz to bardziej komplikujących się stosunkach międzypaństwowych. Wraz z nobilitacją i nowymi urzędami nastąpiła przeprowadzka do większego domu na Frauenplan, gdzie Poeta mieszkał do śmierci. Nicholas Boyles pisze, że Goethe był zainteresowany wieloma aspektami życia dworskiego, zdawał sobie również sprawę, chociaż może nie w pełni świadomie, że monarchie z silną administracją i armią były w stanie lepiej realizować interesy narodu niemieckiego niż wolne miasta takie jak jego ojczyzna. Do refleksji mogła skłaniać potężna i stale rozwijająca się Anglia z jej ustrojem parlamentarnym i gwarancjami swobód.

Rok 1777 to okres pracy nad cyklem powieści o Wilhelmie Meistrze, którego owocem była pierwsza, fragmentaryczna wersja dzieła, ukończona w r. 1785, a wydana dopiero w 1911 zatytułowana Wilhelm Meisters theatralische Sendung. Postać Meistra wyrażała sympatię Goethego dla postulatu organizacji dworu jako wspólnoty ludzi szlachetnych, panujących nad popędami, poświęcających się kształceniu (Bildung) by w ten sposób służyć swym rodakom. Rzeczywistość weimarskiego zamku niezbyt korespondowała ani nie była zbyt otwarta na plany i idee Twórcy. Wyjątkiem była Charlotte von Stein, żona koniuszego księcia. W niej Poeta dopatrywał się wcielenia swego ideału mądrej kobiety, może na podobieństwo Junony połączonej z Pallas Ateną. Czuł że był jej od zawsze pisany, i przez dziesięć lat pozostawał z nią w specyficznym, czysto platonicznym, związku. Stein była poniekąd jego wychowawczynią, w której jednocześnie był rozkochany i którą się fascynował. Widział w niej ukojenie po burzach i trudach, którym wyraz dał m.in. w swych dwóch pieśniach Wanderers Nachtlieder. Druga z nich - Über allen Gipfeln powstała w roku 1780 należy do najbardziej znanych jego wierszy. Zbawienny i kształcący wpływ Charlotte von Stein, Pisarz wyraził w dramacie prozą z roku 1799 Ifigenia w Taurydzie (Iphigenie auf Tauris). Pisarz jako zdeklarowany nie-chrześcijanin, nie miał kierownika duchowego lub innego autorytetu, mogącego wskazać drogę w perspektywie moralnej. Zwracał się jednak przy kilku okazjach do bliżej niedookreślonych, zapewne panteistycznie pojętych "mocy”, które określał zwykle mianem „losu” (das Schicksal), oczekując znaku. W grudniu 1777, nie mogąc podjąć decyzji czy obowiązki urzędowe da się pogodzić z powołaniem pisarza, ruszył do Brocken, najwyższego szczytu w górach Harzu a przy tym ośrodka przesądów ludowych, by tam poddać się swoistej próbie. Jeśli zdołałby się wspiąć na przysypaną śniegiem górę, znaczyłoby to że jest na właściwej drodze. Wspinaczka okazała się sukcesem, czego odzwierciedleniem był zwiastujący nowy przypływ wiary we własne siły (iskrę boską w duszy?) poemat Zimowa wyprawa w góry Harzu (Harzreise im Winter).

W roku 1780 Goethe w związku ze swymi 30. urodzinami i awansem urzędniczym wyruszył z księciem Karolem Augustem w podróż po Szwajcarii. Jej efektem były studia przyrodoznawcze, prowadzące m.in. do ponownego odkrycia przez Pisarza zapomnianej przez badaczy kości międzyszczękowej (os intermaxillare). Kość ta była świadectwem ewolucji, a dzięki Goethemu do języka biologii wszedł na stałe termin "morfologia". Wtedy znów stanął na Przełęczy św. Gottharda otwierającej drogę do Włoch i znów zdecydował się na powrót do swych obowiązków w Niemczech Za szczytowe osiągnięcie literackie lat 1775-1786 uchodzą liryki Do księżyca, Cisza w wyżynie i Znasz-li ten kraj? oraz ballady Rybak, Śpiewak i chyba najbardziej znany Król olch.

Biesiada ze Starożytnością

Realia niewielkiego państwa Rzeszy, atmosfera dworu weimarskiego i natłok obowiązków, a zwłaszcza nieszczęśliwa i niespełniona miłość do Charlotty von Stein, skłoniły Goethego do potajemnego wyruszenia w podróż do Włoch we wrześniu 1786 roku. Ruszył dyliżansem z Carlsbadu (Karlove Vary) przez Alpy i Południowy Tyrol, Weronę, Wincenzę i Wenecję ku Rzymowi., gdzie przybył 29 X. Rozczarowaniem był upadek materialny Wiecznego Miasta. Właśnie w tym czasie powstaje słynny portret pędzla Johanna Tischbeina Goethe w Kampanii Rzymskiej.

Na wiosnę 1787 roku Pisarz przeprowadza się, tak jak przed laty jego ojciec, na południe, do Neapolu. Jako geolog z pasji wspina się na Wezuwiusza, jako znawca sztuki Greków i Rzymian odwiedza Pompeje i Herkulanum. Rusza ku Sycylii, gdzie, jak pisał, jego podróż zaczęła nabierać kształtu. Ogląda pejzaże przeniknięte wręcz dosłownie Grecją antyczną i homeryckim eposem, odwiedza Palermo, świątynie dorycką w Segeście, ruiny Agrigentum oraz Ennę, gdzie jak opowiada mit, Hades porwał na swój rydwan Persefonę. Zwiedza również teatr antyczny w Taorminie, wspinając się przy tym na jeden z niższych wierzchołków góry Hefajstosa czyli Etny. Z Messyny wrócił do Neapolu, odwiedziwszy również świątynie doryckie w Paestum. Bezpośrednie zetknięcie się ze starożytnością, Sycylia i zabytki Paestum formują w umyśle Goethego ideę świata starożytnego z jego literaturą jako żywym dziełem kultury o zawsze aktualnej, absolutnej wartości. W czerwcu 1787 Pisarz opuszcza stolicę Królestwa Obojga Sycylii, planując szybko dotrzeć do Rzymu, by jeszcze w sierpniu spędzić ostatnie wolne miesiące z matką.

Karol August pozwolił mu jednak mieszkać w Rzymie jeszcze przez rok. Goethe docenił wtedy nie tyle możliwość oglądania dzieł starożytnych i renesansowych, lecz przede wszystkim możliwość bycia jak najbliżej tego, co pojmował jako sposób życia starożytnych, ich praktyczną mądrość. Pozował również na członka grupy artystów-emigrantów, spośród których znał m.in. urodzoną w Szwajcarii malarkę Angelikę Kauffmann. Wtedy też związał się z bliżej nieznaną młodą wdową. Do Weimaru powracał niechętnie.

Na polu aktywności pisarskiej następuje wejście na drogę prowadzącą ku klasyce weimarskiej. Ostatecznej redakcji doczeka się Ifigenia w Taurydzie, z jej wyrazem idei czystego człowieczeństwa, oprócz tego zakończone zostaną prace nad poświęconym walce protestantów niderlandzkich z Hiszpanią dramatem Egmont (1788, wyd. pol. 1885). Twórca przystępuje również do pracy nad odmalowującą jego własne położenie na dworze weimarskim sztuką Torquato Tasso (1790, wyd. pol. 1861). W roku 1790 powstaje zmodyfikowana wersja dramatu o Fauście (Faust. Ein Fragment). Pobyt we Włoszech przyniósł również doświadczenia, ujęte w dwóch zbiorach poezji: Elegiach rzymskich z r. 1790 (wyd. pol. 1956) oraz Epigramach weneckich (1790, wyd. pol. 1999).

Goethe powraca do Niemiec w czerwcu roku 1788. Wkrótce wiąże się trwale z Christiane Vulpius, „prostą dziewczyną” z wytwórni kwiatów, którą poznał w parku, gdy przyszła prosić o rekomendację dla brata, a przy tym córką archiwisty książęcego. Miał z nią kilkoro dzieci, niestety poza urodzonym 25 XII 1789 roku Karolem Augustem, wszystkie zmarły przedwcześnie. Chociaż mieszkali razem, żyli aż do roku 1806 w konkubinacie de iure, bowiem Goethe nie chciał zawierać małżeństwa przed pastorem, a śluby cywilne nie były jeszcze dostępne. Christiane była pracowita i gospodarna, jednak stale spotykała się z ostracyzmem i podejrzliwością dworzan i innych „dobrze urodzonych”. Z rzeczywistego załamania nerwowego czy wielkiego rozczarowania wynikło zerwanie w zasadzie jakichkolwiek kontaktów z Goethem przez Charlotte von Stein. Boyle pisze, że widziała w Vulpius ladacznicę (ang. harlot), co tylko umocniły wiersze z pierwszych miesięcy zakochania w Christiane, opublikowane częściowo w Elegiach rzymskich. W tym samym czasie książę zwolnił Pisarza z większości obowiązków urzędowych, jednak zlecał mu "misje specjalne" np. wyjazd w roku 1790 na pruski Śląsk, skąd Twórca ruszył do Wieliczki, Krakowa i Częstochowy. Od roku 1791, aż do 1817 Goethe pełnił również funkcję kierownika odnowionego teatru dworskiego, zaś w r. 1794 napisał epos satyryczny Lis przechera, wydany w języku polskim w r. 1887.

Nowy klasycyzm wśród serdecznych przyjaciół

Ramy czasowe klasyki weimarskiej wyznaczają lata współpracy Pisarza z Fryderykiem Schillerem, tj. 1794-1805. Dwaj poeci podjęli próbę zaadaptowania dziedzictwa starożytności grecko-rzymskiej do potrzeb kultury i sztuki współczesnych krajów niemieckich. Program klasycystyczny realizowali za pomocą czasopism: Die Horen ukazujących się w l. 1795-97, Musenalmanach (1795-1900) oraz Propyläen (1798-1800). Napisali również wzorowane na epigramatach Marcjalisa, a skierowane do przeciwników Ksenie (1796, wybór polski 1955). Schiller zachęcił Goethego, by wrócił do prac nad Faustem oraz dokończył redakcję Lat nauki Wilhelma Meistra (1795-96, po polsku 1893). Powstała tym samym pierwsza część cyklu, stanowiącego wzór powieści rozwojowej - Bildungsroman.

Jaki był stosunek obu pisarzy do rewolucji francuskiej? Goethe towarzyszył księciu Karolowi Augustowi w kampanii przeciw Francji w l. 1792 i 1793. Wtedy Pisarz po raz pierwszy zetknął się bezpośrednio z wojną. W swych notatkach wspomniał o maszerującym na rewolucyjną Francję w roku 1792 korpusie emigracyjnym przy wojskach austriacko-pruskich. Dostrzegł brak dyscypliny wśród emigrantów oraz panujące w armii interwencyjnej niezadowolenie wraz z niechęcią do wyprawy. Szczęśliwe ocalał podczas odwrotu spod Valmy, lecz wróciwszy do domu w grudniu 1792, w następnym roku oglądał zniszczenie zajętej przez Francuzów Moguncji. Książę w zamian za lojalną służbę nagrodził go własnością domu na Frauenplan. Poeta przebudował go, nadając mu formę, którą można oglądać do dziś, mieści się tam bowiem jego muzeum.

Rewolucja we Francji stała się inspiracją dla rozważań politycznych, zaś jej przebieg śledzono w Niemczech z zainteresowaniem, zwłaszcza wobec rozczarowania sytuacją w ojczyźnie. Stosunek Goethego do rewolucji różnił się od powszechnego entuzjazmu, tym bardziej że Pisarz odrzucał zdecydowanie każde skrajne rozwiązanie problemów społecznych i politycznych, zatem również rozwiązania rewolucyjne, tym bardziej „transplantowane” z zagranicy. W kolejnych latach widać jego sceptycyzm w stosunku do kształtującej się pod wpływem walki z armią Napoleona wizji narodu. Proponował w jej miejsce własną koncepcję człowieczeństwa, opartą na doskonaleniu wewnętrznym i równoległym powiązaniu jednostki z grupą społeczną, przez co dokonuje się cel rozwoju ludzkości. (Anna Citkowska-Kimla, Romantyzm…, s. 64).

Większego zainteresowania wydarzeniami we Francji nie wykazywał Fryderyk Schiller, nie wiązał też z rewolucją 1789 roku większych nadziei, różniąc się tym samym od sporej części niemieckiej opinii publicznej. Rewolucja z perspektywy Schillera odgrywała rolę drugorzędną, chociaż interesował go jej głębszy wymiar filozoficzny, w perspektywie swej historiozofii widział w niej kulminację kryzysu, a przyczynę dostrzegał w jednostronnie racjonalistycznej kulturze Oświecenia (A. Citkowska-Kimla, Romantyzm..., s. 64-65). Schiller zwracał również uwagę, że rewolucja we Francji obnażyła i rozwiała złudzenia epoki, wskazując explicite na "niepełnoletność" rodzaju ludzkiego. Człowiek okazał się niezdolny do korzystania z własnego rozumu (i "prawa moralnego we mnie" Kanta) bez kierownictwa z zewnątrz. Okazało się że autorytetów - żywych ludzi, nie są w stanie zastąpić ani Rozum ani Prawo. (A. Citkowska-Kimla, ibidem).

Współpraca Goethego i Schillera zaowocowała stworzeniem teorii klasycyzmu niemieckiego, która znalazła wyraz zwłaszcza w liczącej ponad 1000 listów korespondencji, wydanej przez Goethego w r. 1828. Uwspółcześniony epos Herman i Dorota z r. 1797, poruszający temat reakcji skromnych mieszczan na rewolucję 1789 i będące jej skutkiem wojny, nawiązywał zarówno do tradycji antyku jak do wartości cenionych przez dobrze znaną Goethemu niemiecką kulturę mieszczańską. Herman i Dorota stanowił przy tym odzwierciedlenie poglądów Goethego i Schillera wyrażonych w teoretycznoliterackim artykule O poezji epickiej i dramatycznej, stanowiącym jedno z pism programowych klasyki weimarskiej.

Żywa współpraca i wymiana myśli z Schillerem przynosiły również nowe ballady: Poszukiwacz skarbów, Bóg i bajadera, Uczeń czarnoksiężnika i Narzeczona z Koryntu. Nie malały również zainteresowania badawcze na polu botaniki, zoologii i optyki. Kryzysem okazała się śmierć Schillera w roku 1805, jednak po jego przezwyciężeniu Goethe nadal poświęcał się zarówno pracy naukowej jak i literaturze, do której wprowadzał częściej niż we wcześniejszych latach elementy romantyczne. W roku 1806 zakończył pracę nad pierwszą częścią Fausta, który ukazał się dwa lata później (wyd. polskie: 1844, nowe: 1992). Fausta można określić jako poetycką summę epoki (por. Eneidę Wergiliusza i Boską Komedię Dantego), zwieńczenie rozwoju nowożytnej myśli Niemiec, nie tylko protestanckich.

Z rywalizacji z Schillerem wyrosły jeszcze w roku 1797, zwanym "rokiem balladowym", nowe, znacznie różniące się od wcześniejszych, ballady. Efektem zainteresowań klasyką są również utwory znane jako druga seria elegii, m.in. Aleksis i Dora, Eufrozyne oraz Nowy Pauzjasz i jego kwiaciarka. W roku 1797 powstają również wspomniane już Xenien - Dary (ofiarowane gościom), zbiór epigramatów satyrycznych wzorowanych na Marcjalisie, pisanych wspólnie, a zwróconych przeciwko skrępowaniu swobody myśli. Ksenia stanowiły humorystyczną, lecz ostrą krytykę zarówno przeciwników literackich, jak i osób o odmiennych od Schillera i Goethego poglądach politycznych np. muzyka Reichardta, wydającego pisma popierające rewolucję.

Od czasów podróży włoskiej Pisarz widział w Weimarze miejsce, w którym można ożywić kulturę antyku. To przekonanie było inspiracją dla wzniesienia Domu Rzymskiego – pałacyku myśliwskiego w parku książęcym wzorowanego na willi włoskiej, korespondującego swym stylem z domem Goethego. W tym samym kierunku zmierzał również plan odbudowy spalonego w roku 1774 pałacu książęcego, którego wnętrza jako jedne z pierwszych w Niemczech otrzymały wystrój neoklasycystyczny. Stawało się jednak coraz bardziej widoczne, że wskrzeszenie antyku będzie tym trudniejsze, im bardziej umocnią się idee ożywione przez rewolucję francuską. W roku 1796 kampania włoska Napoleona odcięła Goethego od miejsc, gdzie kilka lat wcześniej obcował sam na sam z Muzami.

Czas wielkich bitew i szybkich przemian

Gdyby Goethe udał się do Włoch pod panowaniem Francuzów, nie zastałby tam wielu ukochanych dzieł sztuki, a to ponieważ Napoleon zmusił Piusa VI do wysłania do Paryża setki najlepszych arcydzieł. Tym samym kraj za Alpami stał się przede wszystkim symbolem, znakiem doskonałości humanistycznej, doskonałości przyrody i sztuki, będących wiecznym źródłem natchnienia. Poeta zdawał sobie sprawę, że już nigdy nie doświadczy na nowo dawnych chwil i obrazów, jednak trwały one stale w jego umyśle. Uznał również, że normą jest to, że wypadki historyczne przekreślają ludzkie dążenie do doskonałości, które jednak nie staje się przez to nieosiągalne co do zasady. Na tym opierała się idea „zrzeczenia się” – Entsagung.

Tezę o całkowitej przewadze idei klasycznej nad współczesnością głosił Pisarz na łamach stworzonego przez siebie w roku 1798 pisma Die Propyläen. Ukazywało się tylko przez dwa lata, jednak w roku 1799 Goethe zdążył przeprowadzić z jego pomocą konkursy artystyczne, w których dzieła oparte na motywach antycznych były oceniane według sztywnego kanonu, ignorującego współczesne, a ważkie zmiany w sztuce niemieckiej. Stanowisko Pisarza było paradoksalne i ironiczne: z jednej strony uznawał, że rewolucja, idealizm w filozofii i romantyzm były nie do uniknięcia, a ich lekceważenie równało się zgubie, z drugiej zaś uważał, że jedynym prawdziwym a zarazem idealnym światem jest antyk klasyczny, a nowoczesność błądzi i to błądzi poważnie. Warto w tym miejscu wspomnieć, że dzięki jego staraniom w Jenie wykładał podówczas Georg Wilhelm Friedrich Hegel.

W roku 1803 w Weimarze otwarto odnowiony pałac książęcy, jednak coraz bardziej widoczne były praktyczne rezultaty napoleońskiej reorganizacji Niemiec, wśród nich utrata przez Jenę szeregu profesorów, w tym Schellinga, którzy przenosili się na nowsze i lepiej płacące uniwersytety. W grudniu 1803 roku umiera Herder, na początku roku 1805 Schiller, zaś Goethe, dotknięty jego śmiercią, którą określił jako utratę „połowy swego istnienia”, poważnie choruje. Mimo to, w roku 1805 przystępuje również do prac nad nowym wydaniem swych opera omnia w oficynie Johanna Friedricha Cotta. Tenże rozpoczyna druk najważniejszej pracy naukowej Goethego – Zur Farbenlehre czyli Nauki o barwach. W roku 1806 Cotta otrzymuje również pełen rękopis Części pierwszej Fausta, którego publikacja opóźnia się o dwa lata z powodu wojen prowadzonych przez francuskiego hegemona krajów niemieckich.

14 października 1806 r. Napoleon pokonuje armię Prus pod Jeną. Pobliski Weimar zostaje zajęty i złupiony, chociaż dom na Frauenplan ocalał dzięki podziwowi Napoleona dla autora Cierpień młodego Wertera. Christiane z odwagą kierowała gospodarstwem, w którym zakwaterowano Francuzów, biorąc przy tym pięć dni po bitwie ślub kościelny ze swym mężem de facto, być może po to by zyskać ochronę przed nagabywaniami i ewentualnymi napaściami wojskowych. Goethe „odreagował” utratę swobody i ostateczną decyzję o poświęceniu się krótkim i mocnym uczuciem do niejakiej Wilhelmine Herzlieb, młodej panny, o której zdołał niebawem zapomnieć, jednak nie bez bólu. Mimo śmierci Schillera i klęski pod Jeną, Pisarz starał się odbudować pozycję kulturalną Weimaru, szukając następcy dla zmarłego dramaturga. Boyle pisze, że nie zdołał jednak docenić geniuszu Heinricha von Kleista, którego komedię Der zerbrochene Krug (Stłuczony Dzbanek) wystawił w roku 1808.

W tym samym roku podczas zjazdu władców krajów niemieckich w Erfurcie, Goethe został przedstawiony Cesarzowi Francuzów, który okazał pewne zainteresowanie "autorem Wertera", sugerując nawet przeniesienie się do Paryża (Z.Ciechanowska, s. XXXI). Pisarz otrzymał wtedy Legię Honorową, godząc się zapewne z porządkami francuskimi i przyniesionymi przez armię Imperium zmianami, nie zawsze na gorsze. W Napoleonie dostrzegł nawet następcę cesarzy Świętego Imperium, mniej czy bardziej legitymowanego, ale mającego realną władzę i uznanie międzynarodowe.

Swe poglądy na małżeństwo i związki miłosne Twórca przedstawił w wydanej w r. 1809 powieści Powinowactwa z wyboru. Praca nad autobiografią rozpoczęła się ok. roku 1810. Goethe gromadzi listy, zapiski, wspomnienia zmarłej matki oraz wiele innych materiałów. Dzieje swej młodości zaczyna pisać rok później. Charakter nowoczesnej autobiografii ma liczące cztery części, adresowane do wyrafinowanego, oczytanego Europejczyka (znał takich osobiście z pobytów w Carlsbadzie) dzieło Z mojego życia: Zmyślenie i prawda (Aus meinem Leben: Dichtung und Wahrheit, 1811-1833, wyd. pol. 1895 i 1957).

W roku Kongresu Wiedeńskiego Goethe otrzymał nominację na ministra stanu, obejmując jednocześnie ogólny nadzór nad instytucjami nauki i sztuki działającymi w powstałym na mocy decyzji Kongresu Wielkim Księstwie Sasko-Weimarskim. Stanowisko to będzie zajmował już do śmierci. Można sądzić, że był zadowolony z traktatu paryskiego z roku 1815, który przewidywał zwrot dzieł sztuki zagrabionych z Włoch.

Przejawem zainteresowań kulturą orientalną był cykl wierszy Dywan Zachodu i Wschodu (West-östlicher Divan z r. 1819, wyd. polskie 1963), powstały pod wpływem poezji Hafiza. Perskiego mistrza Goethe poznał w ocenianym jako nieudany a nawet lichy przekładzie orientalisty J. Hammera. Dywan zachodnio-wschodni powstał głównie w latach 1814-1815, podczas dwóch podróży Twórcy w ojczyste strony nad Menem i Renem. Pisarz oglądał tam m.in. zbiory sztuki Wieków Średnich pochodzące ze zniszczonych i przejętych na cele świeckie kościołów zgromadzone przez braci Boisserée. Młodszy z nich, Sulpicjusz, stał się przyjacielem Poety. Swój odnowiony po latach podziw dla sztuki Średniowiecza i kultury chrześcijańskiej wyraził Goethe w ważnych esejach: Kunst und Altertum am Rhein, Main, und Neckar z roku 1816 oraz ogłoszonym w roku następnym Sankt-Rochus-Fest zu Bingen. Wspierał również plany dokończenia w oparciu o odkryte rysunki z epoki katedry w Kolonii. Wyidealizowany obraz swej podróży włoskiej jako odwiedzin świata Antyku przedstawił w Italiänische Reise (1816-1817).

W tym samym czasie znów się zakochał, poznawszy mającą 30 lat Mariannę de domo Jung, byłą tancerkę i śpiewaczkę z Austrii, a przede wszystkim utalentowaną poetycko żonę liczącego 54 lata bankiera Johanna Jakoba von Willemera z Frankfurtu, znajomego Goethego. Zakochani pisali do siebie listy miłosne na wzór poezji Hafiza, również po powrocie Goethego do Weimaru oraz gdy odwiedził znów Frankfurt w roku 1815. Właśnie te świadomie „hybrydowe”, pseudoorientalne wiersze stały się materiałem Dywanu, czyli poetyckiego „parlamentu” lub „narady” Wschodu z Zachodem.

Ostatnie lata Goethego

W roku 1816 zmarła żona, zaś małżeństwo syna z pochodzącą z Gdańska Otylią von Pogwisch, zawarte rok później, przyniosło nową rodzinę, troje wnuków i nowe zmartwienia. W tym samym czasie Goethe rezygnuje z kierowania teatrem nadwornym, kierując swe siły ku twórczości, mającej przekazać doświadczenie i mądrość życiową kolejnym pokoleniom (Lata wędrówki Wilhelma Meistra, Ksenie dobrotliwe, poezje filozoficzne).

W latach 1821-1823 Pisarz spotykał w uzdrowiskach czeskich Ulrykę von Levetzow. Książę Karol August wystąpił o rękę tej liczącej 19 lat dziewczyny w imieniu 74-letniego starca. Sytuacja tragikomiczna rysuje się w świetle wersów elegii zwanej marienbadzką, jako tragiczna. Goethe napisał ten utwór w roku 1823, tuż po nieudanych konkurach (por. Trilogie der Leidenschaft. Elegie. wersy 183-188). Niespełniona miłość do panny von Levetzow i wywołane tym rozczarowanie wpłynęły na powstanie Trylogii Namiętności (1823-24), której trzecia część powstała dla polskiej pianistki Marii Szymanowskiej.

Swobodną kontynuacją wspomnianego już cyklu powieściowego były Lata wędrówki Wilhelma Meistra z r. 1821, wyd w j. pol. z r. 1893 jako Wilhelm Meister). Goethe kreślił tu koncepcję Entsagung – Wyrzeczenia (Rezygnacji) w sensie dobrowolnego odstąpienia od dążenia do ideału wszechstronności. Jednostka świadomie poświęca się specjalizacji, zyskując profesję dla dobra wspólnego. Pisarz zdołał również ukończyć drugą część Fausta, wydaną już pośmiertnie, bo w roku 1832 (wyd. pol. w 1963, nowe w dwóch częściach: 1993). Widział w niej swój testament literacki, wyrażając przekonanie o sensie życia jako nieustannym dążeniu do tworzenia w interesie społeczności ludzkiej.

W ostatnich latach życia Twórca zdążył przygotować jeszcze dzieło, które zdawało się przekraczać możliwości człowieka w podeszłym wieku. Mając na uwadze m.in. zapewnienie środków rodzinie syna, przygotował ostateczną edycję swych dzieł w 40 tomach, tzw. „wydanie ostatniej ręki” (Ausgabe Letzer Hand). W toku prac nad tą edycją Goethe napisał na nowo i znacznie rozbudował Lata wędrówki Wilhelma Meistra (2 wyd. z 1829). Nicholas Boyle zauważa, że mamy tu do czynienia nie tyle z powieścią, co ze zbiorem opowiadań, fragmentów i rozważań, w których proza i poezja, fakt i fikcja literacka łączą się ze sobą w niespodziewanych interakcjach, zaś integralność dzieła jest zachowana dzięki ramom narracji, naruszającej konwencje tak samo celowo, jak powieści eksperymentalne XX wieku. Lata wędrówki poruszają tematy współczesne i ważne: uprzemysłowienie, socjalizm utopijny, kształcenie publiczne, emigrację do Ameryki. W tym samym czasie powstaje czwarta część autobiografii Poezja i Prawda, obejmująca lata aż do wyjazdu do Weimaru w roku 1775 oraz opis pobytu w Rzymie w l. 1787-1788 (Zweiter Römischer Aufenthalt, 1829).

Twórca nie izolował się od życia społecznego, śledził najnowsze wiadomości, np. otwarcie pierwszej linii kolejowej (Wielka Brytania 1825) oraz przebieg rewolucji lipcowej 1830 roku, której zdarzenia wpłynęły na kształt końcowych scen Fausta. Wiemy, że czytał pierwsze dzieła Victora Hugo i Honoré de Balzaca. Chętnie korespondował i przyjmował gości, wśród nich Hegla, Arthura Schopenhauera, Franza Grillparzera i króla Bawarii Ludwika I. W Weimarze gościł w tych latach również nieznany jeszcze Johann Peter Eckermann.

W roku 1829 w całych Niemczech obchodzono rocznicę urodzin Poety. W Weimarze po raz pierwszy wystawiono pierwszą część Fausta. Goethe doradzał podczas prób, jednak nie był obecny na premierze.

W roku 1827 zmarła Pani von Stein, rok później odszedł książę Karol August. W roku 1830 zmarł w Rzymie jedyny syn. Goethe natychmiast poważnie zachorował, jednak zdołał jeszcze wyzdrowieć. Nadal pracował: w sierpniu 1831 roku, gdy zbliżały się 82. urodziny, opieczętował gotowy do druku rękopis drugiej części Fausta. Wiosną następnego roku zaziębił się (grypa?). Niebawem, siedząc w fotelu w swej sąsiadującej z pracownią sypialni, dostał ataku serca.

Johann Wolfgang Goethe zmarł 22 marca 1832 roku w Weimarze, ok. 11. 30. Spoczął obok Schillera w grobowcu książęcym.

Dorobek twórczy Goethego

Zachwyt Szekspirem i początek sławy

Lektura wspomnień żyjącego w XVI wieku rycerza Götza von Berlichingen wraz z wyrzutami sumienia po porzuceniu córki pastora, zaowocowały stworzeniem sztuki inspirowanej Szekspirem a przy tym mającej charakter narodowy zgodnie z postulatami Herdera. Marian Szyrocki zwraca uwagę, że do recepcji Szekspira w krajach niemieckich przyczynili się Lessing i Wieland. Pierwszy chwalił autora Makbeta w swych Listach o najnowszej literaturze (1759-65), drugi zaś przyczynił się do popularności Szekspira w Niemczech dzięki przekładowi jego dramatów prozą z wykorzystaniem słownictwa i stylu rokoko (Goethe, s. 69). O entuzjazmie zwolenników Sturm und Drang dla angielskiego dramaturga pisał Goethe w swych wspomnieniach. O szczerym zapale świadczy to, że tuż po powrocie do Frankfurtu w roku 1771 Pisarz wpadł na pomysł zorganizowania 14 października – w dzień imienin Wiliama Szekspira, uroczystości na jego cześć (Dzień Szekspira – Shakespearetag), podczas której wygłosił mowę Na dzień Szekspira.

Wkrótce po październikowym święcie powstaje pierwsza wersja, sztuki zatytułowana Udramatyzowana historia żelaznorękiego Gotfryda von Berlichingen (Geschichte Gottfriedens von Berlichingen mit der eisernen Hand, dramatisirt), tytuł ostatecznej wersji wydanej w roku 1773 brzmiał Götz von Berlichingen. Żelaznoręki. Dramat (Götz von Berlichingen mit der eisernen Hand. Ein Schauspiel). Pierwszy wariant sztuki spotkał się z krytyką Herdera, zarzucającego niewolnicze naśladowanie Szekspira. Przed naśladownictwem przestrzegał Lessing, który zaznaczał w Dramaturgii hamburskiej (1767-1769), że sztuki Anglika powstały w minionej epoce, dla sceny innego typu, wobec tego wzorując się i inspirując jego dziełami trzeba nadawać dramatom formę bardziej zwarta. W tym kierunku poszła ostateczna wersja Götza.

Sztukę przełożył Walter Scott, a jej fabuła i konstrukcja stały się dlań inspiracją i przykładem wykorzystania historii swego kraju jako materiału dla powieści. Dzieło Goethego zawierało również fikcyjną intrygę miłosną, obracającą się wokół postaci Adalberta von Weislingena – człowieka o słabej woli, wyuzdanego i niewiernego w stosunku do wartościowej kobiety – zaręczonej z nim siostry Götza Marii, a przy tym zdradzającego własne środowisko i stan by szukać kariery, a w końcu ulec intrygom Adelajdy von Waldorf i wydać głównego bohatera wojskom cesarskim.

W miejsce stylizowanego języka Oświecenia, naśladującego retorykę filozofów z jej dydaktyzmem, Twórca posłużył się zwrotami języka potocznego, żołnierskiego oraz słownictwem dialektów. Starał się również dostosować styl do poszczególnych postaci, dlatego duchowni i dworzanie mówią w języku wysokoniemieckim (hoch-deutsch), natomiast rycerze, pospólstwo i Cyganie posługują się dialektami środkowo- i górnoniemieckimi (M. Szyrocki, Goethe…, s. 73-74).

Götz przez pewien czas był znany jedynie wśród przyjaciół Pisarza. Sztuka o rycerzu z żelazną ręką powstała z godnie z zaleceniami Herdera, stąd i tematyka z czasów wojen chłopskich XVI wieku. Wizerunek rycerstwa niemieckiego opierał się na pracy historyka i prawnika Justusa Mösera (1720-1794), zwolennika i propagatora idei jedności narodowej Niemców. Goethe historię potraktował swobodnie, łącząc odległe od siebie chronologicznie wydarzenia, dodając również wiele ze swojej epoki. Gotfryd von Berlichingen jawi się jako obrońca słabszych i zdecydowany przeciwnik despotycznych książąt. Walczy o poszanowanie swych praw, występując przede wszystkim przeciwko samowoli i przemocy biskupa Bambergu. Twórca wprowadził do dramatu reprezentantów każdego ze stanów Niemiec XVI wieku: wielkich panów, rycerstwo, mieszczan, chłopów a nawet Cyganów. Już wcześniej Lessing postępował wbrew zaleceniom poetyk klasycystycznych, wprowadzając do swych dramatów mieszczan.

W roku 1773 Goethe zajmował się jeszcze sprawami palestry, jednak skupiał się już przede wszystkim na pracy literackiej. z tego właśnie czasu pochodzi ostateczna wersja Götza oraz fragment dramatyczny Prometeusz. Ogłoszenie drukiem dramatu o bamberskim rycerzu przyniosło Goethemu sławę, choć towarzyszyły jej duże straty finansowe.

W roku 1774 nadszedł jednak jeszcze większy sukces literacki, który uczynił Goethego autorem znanym poza granicami Niemiec. Z połączenia doświadczeń powstałych w związku z uczuciem do Lotte oraz wiadomości o spowodowanym ponoć przez zakochanie się w zamężnej kobiecie samobójstwie Jerusalema wyłoniła się napisana w ciągu dwóch miesięcy roku 1774 powieść epistolarna Die Leiden des jungen Werthers czyli Cierpienia młodego Wertera. Sama forma powieści skonstruowanej z listów pochodziła z mającej „mówić językiem serca” powieści Julie albo Nowa Heloiza Jeana-Jacquesa Rousseau wydanej w roku 1761. Cierpienia rychło przełożono na język francuski, a w roku 1779 na angielski. Pełne i konsekwentne skupienie się na głównym bohaterze i przedstawienie całości wydarzeń z jego perspektywy (brak np. korespondencji innych osób), pozwoliło na oddanie myśli i emocji bohatera w dynamice dezintegracji jego życia psychicznego i osobowości.

Cierpienia… były pierwszym wielkim sukcesem międzynarodowym literatury niemieckiej. Marian Szyrocki pisze, że niezwykłe powodzenie powieści wynikało zapewne z tego, że młodzi, wykształceni przedstawiciele mieszczaństwa Rzeszy, wychowani na ideałach oświeceniowych, znajdywali u Goethego swe alter ego, pokrewną duszą, mówiącą o ich problemach, emocjach i konfliktach (Goethe, s. 84-85).

Powieść spotkała się z głosami potępienia rozmaitych moralistów, gdyż zdawała się pochwalać samobójstwo i cudzołóstwo. Oburzony był sam Lessing, a piewca idei oświeceniowych Friedrich Nicolai napisał parodię zatytułowaną Radości młodego Wertera (Freuden des jungen Werthers, 1775). Rewanżem było wprowadzenie Nicolaia jako Proktofantazmisty do Nocy Walpurgi z części I Fausta. Mimo głosów dezaprobaty, Goethe przez ponad trzy dekady był znany przede wszystkim właśnie jako autor Cierpień…, szybko zaczęły się odwiedziny gości z całych Niemiec, w tym młodego, bo liczącego zaledwie 17 lat, księcia Weimaru Karola Augusta.

Faust - opus magnum Goethego

Praca nad Faustem trwała z przerwami sześć dekad. Być może jeszcze w roku 1769 Goethe zaplanował stworzenie dramatu opartego na historii doktora Fausta, który sprzedaje duszę diabłu w zamian za doświadczenie pełni szczęścia w życiu ziemskim, jednak ostatecznie unika potępienia. Historię postaci Pisarz znał m.in. z książki jarmarcznej Historia o doktorze Johannie Fauście z 1587 r., której zadaniem było odstraszenie czytelnika od postępowania nieszczęsnego bohatera. Goethe jednak uczynił Fausta postacią pozytywną. Również Lessing i kolejni pisarze widzieli w Doktorze poszukiwacza prawdy, zatem człowieka Oświecenia – racjonalistę szukającego wiedzy, wręcz symbol epoki (M. Szyrocki, Goethe, s. 277).

Pierwsza znana nam wersja sztuki różni się już od niemieckich opowieści o doktorze Fauście oraz przedstawień teatrów kukiełkowych, opartych na adaptacji Charlesa Marlowe’a, gdyż przedstawia tragedię miłości Doktora do młodej mieszczki Małgorzaty (Gretchen), jej uwiedzenia, dzieciobójstwa, a w końcu stracenia. Wątek ten pochodzi od Goethego, który mógł oprzeć się na sprawie rozpatrywanej przez sąd we Frankfurcie w latach 1771-1772. Tragedia Małgorzaty wiąże sztukę z twórczością powstałą pod wypływem wyrzutów sumienia po porzuceniu Fryderyki Brion w r. 1771.

Najwcześniejsza wersja sztuki, Prafaust (Urfaust) to dramat Burzy i naporu, utrzymany w poetyce ballady, stylizowany na język Renesansu, z poetyckim obrazowaniem i doborem słownictwa. Postawa Fausta jako uczonego maga spotyka swą nemezis w katastrofie Małgorzaty, natomiast charakter umowy z Mefistofelesem nie jest w pełni wyjaśniony. „Cyrograf” pozostaje zagadką również w scenach, które znalazły się w pierwszej ogłoszonej drukiem wersji sztuki, Faust: ein Fragment z roku 1790. Tekst pozwala na wniosek, że tragedia Małgorzaty miała być tylko jednym z epizodów, składających się na całość zebranego przez Fausta doświadczenia ludzkiego.

W roku 1797 Autor podjął na nowo prace nad dramatem. Schiller sugerował, by protagonista wiódł życie aktywne, wykazał inicjatywę. Zwrócił również uwagę na problem integracji podania ludowego i warstwy filozoficznej. W Części pierwszej Fausta z r. 1808 Goethe wprowadza kolejną poważną modyfikację opowieści: Faust nie zawiera już umowy, lecz zakłada się z Szatanem. W roku 1808 sztuka otrzymuje również podtytuł „Tragedia” (Faust. Eine Tragödie). Tragedia Fausta polega na niemożności doświadczenia swego życia nie jako źródła zadowolenia, czyli swoistego samozbawienia przez likwidację pustki w duszy i w sercu, lecz jako miejsca przeżywania i dawania miłości bądź realizacji obowiązku. W ten sposób żyje jego Gretchen.

Charakter wspomnianego wyżej zakładu ze Złem wymaga, by Faust doświadczył również całego spektrum spraw życia publicznego i politycznego jako potencjalnych źródeł zadowolenia - zbawienia. W związku z tym część druga Fausta obejmuje, jak przyznawał sam Twórca, 3 000 lat dziejów, przywołując postaci mityczne, nawiązując do poetów począwszy od Homera po Byrona, przedstawiając Święte Cesarstwo Rzymskie czasów Odrodzenia, rewolucję 1789 roku we Francji oraz lata 20. XIX wieku. Faust dostępuje odkupienia, jednak nie dzięki własnym wysiłkom, lecz za sprawą wstawiennictwa Gretchen i boskiej miłości, którą poznał właśnie w niej.

Faust to przedsięwzięcie niezwykłe, najbogatsze w problematykę w literaturze Niemiec (M.Szyrocki, Goethe, s. 280). Twórca kreśli prawidłowości rozwoju ludzkiego, buduje obraz nowego człowieka za pomocą języka poetyckiego. Doktor Faust staje się reprezentantem rzeczywistego Człowieka, oderwanego od chrześcijańskiego dziedzictwa, nie boi się piekła ani diabła. Walczy o prawdę i szczęście własne i całego rodzaju ludzkiego, można powiedzieć że jest boski – tak jak boska jest substancja w naukach Spinozy. Łączy się z tym rozmiłowanie w życiu hic et nunc oraz dążenie do wykorzystania całej pełni swego talentu (podobnie jak sam Goethe). Droga ku wiedzy i szczęściu jest trudna, podobnie jak w gnostyckich opowieściach o szukaniu Grala. Poznanie rzeczywistości – wychodząca poza naiwność i przyswajanie autorytetów gnosis rodzi się dzięki systematycznej pracy, studium i stałej aktywności. Faust opuszcza swą izbę z księgami by rzucić się w wir życia, jednak nie z pomocą nie Boga czy tym bardziej świętych lub bliźnich, lecz Mefistofelesa. Człowiek – Faust (Adam gnostycyzmu) zmaga się wiecznie ze „skończonością” (światem demiurga, więżącym boskie iskry – dusze w ciałach?). Im wyżej wznosi się Duch, tym silniej widzi swą ludzką nieudolność, cielesność i śmierć. Konflikt tragiczny opiera się na antytezie „boskości” ludzkiej i ograniczeń człowieczej kondycji. Bardzo duże znaczenie w perspektywie filozofii i ideologii XIX i XX wieku ma zaklinanie przez Doktora nie szatana Biblii, pokonanego przez Chrystusa, lecz „ducha ziemi”, który jest dlań „nowym bogiem”, bogiem natury i geniuszu, przynoszącym Faustowi podobnie jak rajski Wąż, tytanizm będący jednocześnie tragedią (Por. np. M. Szyrocki, Goethe, s. 282-283).

Pierwotna siła przyciągająca

Nad powieścią Powinowactwa z wyboru Goethe zaczął pracować wiosną roku 1808, by ukończyć ją już 30 lipca. Poruszał w niej problemy społeczne, etyczne i psychologiczne, krytykując przy tym ówczesne poglądy na instytucję małżeństwa. Samo określenie "powinowactwo" Autor zaczerpnął z chemii dopatrując się analogii między siłą skłaniającą postaci ku sobie a prawami przyrodniczymi. Powinowactwa z wyboru to tytuł niemieckiego przekładu książki chemika szwedzkiego Bergmanna, wydanego w roku 1779. W sensie chemicznym, "powinowactwo" oznaczało właściwość materii, która polegała na gwałtownym tworzeniu nowych związków tuż po kontakcie z określonym pierwiastkami, chociaż wcześniej ta sama materia wchodziła w inne związki. Miało odpowiadać za to swoiste, obiektywne "przyciąganie się", o którym mowa również w samej powieści (M. Szyrocki, Goethe, s. 214-215 z cytatem z pracy Juliusza Kleinera, W kręgu Mickiewicza i Goethego, Warszawa 1938, s. 82-83).

Jak zwraca uwagę Marian Szyrocki, Goethe w Powinowactwie z wyboru wprowadził nowe pomysły twórcze, stosując przy tym różnorodne chwyty pisarskie. Poczęcie dziecka i śmierć głównych bohaterów zachodzą o zmierzchu, zatem człowiek rozpoczyna i kończy swe istnienie w ciemności. Poczęcie nastąpiło w powieści przy bladym świetle lampy, zatem w półmroku, zaś śmierć małego chłopca i Otylii wieczorem, gdy już zmierzchało (Goethe, s. 218). Dużą rolę w zrozumieniu powieści ma włączona w jej strukturę nowela Osobliwe dzieci sąsiadów (Die wunderlichen Nachbarskindern). Mowa w niej o miłości dziewczyny i chłopca, o ich szczęściu i wewnętrznych konfliktach. Chłopiec otrzymuje cechy kapitana z powieści - jedynej postaci która wciąż staje się doskonalsza. Nowela to swego rodzaju alternatywa czy "odwrócona" wersja historii miłosnej Powinowactw..., w której panuje harmonia między kulturą i naturą oraz między jednostką i społeczeństwem, zaś kochankowie angażują się w sprawy społeczne, pędząc przy tym towarzyski tryb życia (M Szyrocki, ibidem). W powieści Otylia oddala się coraz to bardziej od toku życia aż do śmierci dziecka. Po tym zdarzeniu pragnie powrócić do ludzi, pomagać im, wychowywać dzieci i pracować. Równocześnie rezygnuje z miłości do Edwarda. Jednak dopiero jej śmierć ma rzeczywisty wpływ na społeczność, a jej grób staje się ośrodkiem mocy. Młodzi ludzie udają się tam z pielgrzymką, by znaleźć pokój i siły, pojednawszy się przy tym z życiem (quasi-sakrament?). Goethe wykorzystał tematykę bliską romantykom, łącząc sztukę wieków średnich (głównie gotyku), motywy hagiografii św. Otylii - patronki chorych oraz pobożność ludową katolicyzmu Niemiec przed nastaniem protestantyzmu (może również współczesnych sobie niemieckich krajów katolickich lub Włoch). Scalił w ten sposób wiarę w cuda ze śmiercią kochanków (swoiste świadectwo - martyrium uczucia). Nasuwa na myśl ballady Mickiewicza uczynienie głosicielką wieści o cudownej mocy grobu obłąkanej dziewczyny ze wsi.

Marian Szyrocki zauważa, że chociaż Goethe budował specyficzny świat romantyczny, wprowadził, przede wszystkim dzięki włączeniu do dzieła noweli, wyraźne i ważne wątki antyromantyczne. Odpowiada to jego krytycznemu stosunkowi do romantyzmu w okresie powstania Powinowactw... (Goethe, s. 218-219). Na ułomność świata przedstawionego wskazuje już sam konflikt małżeństwa i uczucia miłości. W małżeństwie swój wyraz znajdują problemy społeczne, wolność i konieczność oraz kwestionowanie przez Autora instytucji małżeństwa. Mamy tu do czynienia z "postawieniem pod pręgierzem" realiów społecznych, w których małżeństwo jest zmuszone funkcjonować (por. ówczesne regulacje rozwodowe, prawo rodzinne np. w Kodeksie Napoleona itp.). Stosunki społeczne są tak złe, że ratunkiem dla Otylii okazuje się odebranie sobie życia. Jej porażka jest jednak również jej pośmiertnym zwycięstwem, a samo zakończenie Powinowactw... nie jest jednoznaczne, pozostawiając czytelnikom i krytykom wiele dopuszczalnych alternatyw. Powieść jest też protestem przeciw banalizacji, mistyfikacji oraz ironizacji miłości małżonków.

W Powinowactwach i wszystkich późniejszych dziełach Goethego pojawia się też określenie "demonologia", odnoszące się do losu ludzkiego. "Demoniczność" to zdaniem Pisarza prafenomen (prazjawisko), prawidłowość elementarna, jednocześnie niszcząca i twórcza "demonia", dotycząca zarówno każdego jednostkowego człowieka jak i ludzkości in toto. Demoniczność kieruje istnieniem i rozwojem człowieka, jest siłą tajemną, odczuwaną przez każdego, kto należy do rodzaju ludzkiego, jednak żaden filozof nie jest w stanie jej wyjaśnić, a człowiek religijny przechodzi nad nią do porządku dziennego. Wolność jednostki krzyżuje się tu z koniecznością, wynika

Johann Wolfgang Goethe - interpretacje

Johann Wolfgang Goethe - wydania

Johann Wolfgang Goethe - zbiory twórczości

Epoka literacka: Romantyzm