Gustaw Herling-Grudziński

Spis treści

Gustaw Herling-Grudziński

Biografia


Gustaw Herling- Grudziński (1919-2000), prozaik, publicysta i krytyk literacki, jest uznawany za jednego z najlepszych pisarzy polskich XX wieku. Pochodził z dość dobrze sytuowanej rodziny spolonizowanych Żydów. W swej twórczości zajmował się przede wszystkim analizą oporu człowieka wobec przyjmującej różne formy nicości (pustki, zła jako braku dobra). Interesował go zatem zarówno totalitaryzm jak i religijne zwątpienie, poczucie osamotnienia w wymiarze egzystencjalnym oraz coraz bardziej widoczne od roku 1939 aż po ostatnie lata XX wieku zjawisko instrumentalizacji życia ludzkiego. W latach 1937-1939 studiował polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Od roku 1940 do 1942 był więziony przez NKWD m.in. w łagrze w Jercewie. W l. 1942-45 służył w II Korpusie, biorąc udział w działaniach wojennych we Włoszech. Przez wiele lat współpracował z Kulturą paryską. Od roku 1971 przez 24 lata powstawał jego Dziennik pisany nocą. W połowie l. 50 osiadł w Neapolu, gdzie mieszkał aż do śmierci. W roku 1998 został kawalerem Orderu Orła Białego.

Pierwszą książką Autora był zbiór szkiców o pisarzach polskich Żywi i umarli (1946). W roku 1951 ukazał się Inny Świat. Zapiski sowieckie w przekładzie angielskim Andrzeja Ciołkosza jako A World Apart: a Memoir of the Gulag z przedmową Bertranda Russela. Najbardziej znane dzieło Grudzińskiego powstało za sprawą bezpośredniego zetknięcia się z radzieckim aparatem śledczym i łagrami. Jest to jedno z pionierskich a przy tym wysokiej klasy dzieł poświęconych problemowi bolszewickiego systemu represji i pracy przymusowej, będącej zresztą wzorcem dla systemu obozów III Rzeszy. Sam tytuł nawiązuje do Wspomnień z domu umarłych Dostojewskiego, stamtąd pochodzi również motto książki (Tu otwierał się inny, odrębny świat…) .

Utracona ojczyzna – młodość w II Rzeczypospolitej

Świętokrzyska arkadia

Gustaw Herling-Grudziński przyszedł na świat 20 V 1919 roku w Kielcach jako najmłodszy syn Józefa i Doroty z Bryczkowskich. Gdy ojciec sprzedał skromny majątek w Skrzelczycach w 1921, uzyskane pieniądze zainwestował w udział w młynie położonym w Suchedniowie. Gustaw mieszkał wraz z matką i rodzeństwem w Kielcach, wyjeżdżając do ojca na wakacje. W roku 1929 został uczniem gimnazjum męskiego im. Mikołaja Reja w Kielcach. Chętnie uczył się języka polskiego, uzyskując bardzo dobre oceny. Z innych przedmiotów, w tym historii i j. niemieckiego uzyskiwał gorsze wyniki. W roku 1932 zmarła jego matka.

W rozmowie nagranej przez Zdzisława Kudelskiego w roku 1996 Pisarz wspominał, ze ojcowski Skrzelczyn przybierał w opowieściach rodzinnych kształty na poły arkadyjskie, na poły bajkowe. Miała to być ziemia niezwykłej obfitości. Wszystko tam było jakoby wielkie, ogromne, niezwykłe. Grzyby przez które nie można było przejść czy przeskoczyć, ryby kilkukilowe. Skromne wiejskie życie urastało do rangi utraconej Ziemi Obiecanej, … to była legenda…. Nasuwa się na myśl podobieństwo do utraconej przez Mickiewicza wiejskiej, tutejszej, zaściankowej Litwy, również pełnej wspaniałości (grzyby, ryby przyrządzane w przedziwny sposób, bigos, serwis) oraz poezji Wergiliusza o jego rodzinnej ziemi, gdzie spełnieniem jest orka wołami i hodowla pszczół. Herling- Grudziński w tejże rozmowie zwrócił jednak uwagę i na aspekt pragmatyczny, poniekąd również bolesny– środki do życia i zabezpieczenia przyszłości rodziny. Stąd sprzedaż „rajskiej krainy” i gospodarska decyzja o nabyciu młyna w Suchedniowie. [T]o była baza naszego życia. (cytaty za https://culture.pl/pl/tworca/gustaw-herling-grudzinski)

Jako uczeń Gustaw chętnie wędrował po Puszczy Jodłowej. Blisko związał się z Kielecczyzną - po latach Ciemny Staw w pobliżu domostwa w Suchedniowie stał się w utworach Herlinga-Grudzińskiego symbolem i częścią mitologicznego świata dzieciństwa. Oczarowanie okolicą przyniosło również debiut pisarski - napisany w wieku 16 lat reportaż Świętokrzyczczyzna, który ukazał się w maju 1935 r. w warszawskim piśmie uczniowskim "Kuźnia Młodych". W tym samym piśmie prowadzony był przez Jana Twardowskiego kącik porad literackich. Gustaw przesłał tam swą pierwszą nowelę Rozrachunek, która niestety została odrzucona z motywacją "Konstrukcja doskonała, ale treść słaba i banalna".

Jako uczeń kieleckiego gimnazjum Grudziński przez krótki czas fascynował się komunizmem. Lektury Manifestu i sekretne spotkania zakończyły się rewizją stancji, eksmisją z niej i groźbą powtarzania szóstej klasy. W gimnazjum wspólnie z Jerzym Głowanią, Autor napisał również dialog o Granicy Zofii Nałkowskiej, niestety odrzucony przez redakcję Nowej Kuźni ze względu na trudność tekstu.

Mistrzowie i uczniowie

W roku 1937 Pisarz zdał maturę i rozpoczął studia na wydziale polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego (wtedy imienia Józefa Piłsudskiego). W listopadzie 1937 rozpoczął również redagowanie kolumny literackiej w piśmie Przemiany, wydawanym przez Związek Polskiej Młodzieży Demokratycznej. Tam opublikował pierwsze "poważne" recenzje i publicystykę. ZPMD skupiał młodą inteligencję piłsudczykowską o nastawieniu lewicowym, zbliżonym do socjaldemokracji, sympatyzującej z PPS i Stronnictwem Demokratycznym. Obracając się w tym środowisku Herling-Grudziński trafił do młodzieżowego klubu literackiego „Parabumba”. Jak wspominał po latach Krzysztof Muszkowski, twórcami tego klubu byli starsi od nas studenci … najpewniej nieżyjący już Aleksander Meleń –Korczyński, prawnik … i zmarły w Londynie Ryszard Zakrzewski, członek rządu RP. Brał chętnie udział w odbywających się co środę w starej, teatralnej kawiarni "Francuska" przy Miodowej humorystyczny występach literacko-kabaretowych bez specjalnego zacięcia politycznego. Stał się szybko popularny - swymi "finezyjnymi występami wprowadzał poetów, którzy w Parabumbie odczytywali swe wiersze", m.in. Jana Twardowskiego, Tadeusza Zelenay’a i Jerzego Kamila Weintrauba. Mogło istnieć swoiste "prezydium" Parabumby, do którego należał Grudziński, Witold Kosiński i Bohdan Jaxa – Rożen. W klubie bywali Gombrowicz, Jan Brzękowski, Marta Wańkowiczowa i Jan Kott. Klub wydał też, jak pisze Krzysztof Muszkowski, parę wydań pisemka pod nazwą „Trzynasty maja”, w którym młode i naiwne pióra starały się zatrzymać lawinę zmian po śmierci Marszałka Piłsudskiego.

Gustaw Herling-Grudziński należał również do Koła Polonistów, tworzonego m.in. przez uczestników "szkółki" teoretyczno-literackiej Ludwika Frydego, „mistrza młodzieży polonistycznej traktującej na serio studia”, którego twórca Innego świata uznawał za swego najważniejszego nauczyciela i wzór. W Kole, którego prezesem był wielbiciel Witosa Antoni Andrzejewski, debatowano o zasadach i celach krytyki literackiej, spierając się również z formalistami, zwłaszcza Stefanem Żółkiewskim. Fryde był też znany jako pisarz, któremu wróżono wielką przyszłość. Zachęcone właśnie przez Frydego Koło zorganizowało wspólnie z Instytutem Reduty poranki poświęcone poezji awangardowej m.in. Józefa Czechowicza i Czesława Miłosza. Dzięki żywo zainteresowanemu ruchem ludowym prezesowi Andrzejewskiemu młody Herling-Grudziński odkrył m.in. Młode pokolenie chłopów J. Chałasińskiego oraz Pisarzy ludowych K.L. Konińskiego.

Charakterystyczna dla Koła Polonistów, formowanego przez Frydego i zalecane przezeń lektury była niechęć do Skamandrytów i Wiadomości literackich, które oceniali jako pismo nastawione na efekciarstwo, obdarzając przy tym epitetem „mafii reklamiarskiej”. Trzeba przyznać, że po wielu latach Herling - Grudziński wspominał ową młodzieńczą „pryncypialność” i krytykę jako fanfaronadę, z uśmiechem opowiadając o przysiędze, którą złożył Frydemu. Zgodnie z nią miał nigdy nie publikować u Mieczysława Grydzewskiego.

W lutym 1938 r. z inicjatywy Bohdana Jaxy-Rożena, przywódcy młodzieży SD, ukazał się pierwszy numer miesięcznika społeczno – literackiego Orka, dla którego Twórca podjął się prowadzenia działu literackiego. Tytuł zmieniono na Orkę na ugorze gdyż okazało się, że w Poznaniu ukazuje się już pismo Orka. Wpierw miesięcznik, następnie dwutygodnik a potem tygodnik młodej demokracji, zmagał się zarówno z brakiem pieniędzy jak i cenzurą, często na pierwszej stronie pojawiał się charakterystyczny komunikat „po konfiskacie nakład drugi”. Uważany przez Herlinga za niezwykłą, charyzmatyczną postać, Jaxa-Rożen zapewniał dopływ środków na dalsze wydawanie pisma, z którym współpracowali m.in. Jerzy Drewnowski, Kazimierz Kott, Zofia Leśniewska oraz Jan Lipiński. Gościnnie publikowali Fryde i Miłosz, który artykułem Kłamstwo dzisiejszej „poezji” zainicjował na łamach Orki dyskusję o poezji. Dzięki niej Orka zyskała opinię pisma samodzielnego, publikującego ostre repliki i zachowującego autonomiczną postawę.

1939-1945

Były obywatel byłego państwa polskiego

W momencie wybuchu wojny Pisarz przebywał w domu rodzinnym w Suchedniowie. W sierpniu 1939 r., dzięki zachętom Karola Ludwika Kosińskiego, przygotował studium o literaturze ludowej, mające się ukazać w piśmie Wiedza i Życie. 31 sierpnia otrzymał od Kosińskiego dziwny, ostatni list. Po kilku uwagach dotyczących odebranego właśnie przez nadawcę tekstu, zwracało uwagę ostatnie zdanie: Myślę, że pora odłożyć pióra. Najlepsze pozdrowienia na ten czas burzliwy. Dla Grudzińskiego był to pierwszy (wyraźny?) znak wojny. Jak wspominał, [t]en najprostszy z prostych nakaz surowej … moralności pisarskiej towarzyszył mi odtąd wszędzie, w ciągu tylu lat tułaczki.

We wrześniu 1939 r. Pisarz nie został zmobilizowany, podczas pierwszych dni walk przebywał w stolicy. Wobec rozerwania linii obrony i rozbijania kolejnych oddziałów polskich, bezskutecznie próbował zaciągnąć się do wojska. Po kapitulacji Warszawy wrócił ze starszym bratem Maurycym do Suchedniowa. W połowie października znów był w Warszawie, stając się członkiem jednej z pierwszych w mieście organizacji konspiracji niepodległościowej – Polskiej Ludowej Akcji Niepodległościowej (PLAN). PLAN składał się z ludzi bliskich Orce na ugorze, komendantem został Jerzy Drewnowski, w którego mieszkaniu organizację powołano do istnienia. Herling- Grudziński objął funkcję szefa sztabu, zredagował wraz z kolegami deklarację i ideową i pierwsze numery Biuletynu Polskiego, zawierające głównie wiadomości bieżące i krótki artykuły wstępne, po latach zwane przez Pisarza „zastrzykami nadziei”. PLAN zamierzał mieć swego łącznika czy przedstawiciela u sojuszników, których szybkiej pomocy i pokonania Rzeszy mocno się spodziewano. Podjęto również decyzję o nawiązaniu kontaktu z przyjaciółmi znajdującymi się w zajętym przez ZSRR Lwowie, by tam stworzyć strukturę konspiracyjną podobną do PLAN-u. Jako emisariusz wyruszył Herling-Grudziński. Udało mu się przekroczyć linię demarkacyjną i dotrzeć do Białegostoku. Bez powodzenia (zbyt mało pieniędzy) próbował przyłączyć się do jednej z grup zamierzających przedostać się do Kowna, następnie ruszył do Lwowa. Maria Dąbrowska i Juliusz Kleiner poręczyli za niego, co umożliwiło otrzymanie od Teodora Parnickiego tzw. ordier na kwartiru, pozwalający na pobyt w mieście, który wystawił kierujący zdelegalizowanym już Związkiem Literatów Polskich znany krytyk Ostap Ortwin. Stworzenie organizacji okazało się niemożliwe. W roku 1977 Grudziński pisał, że Lwów żył wtedy w stanie nerwowości, graniczącej histerią. … Szalały w nim strach, głupota i znieprawienie.

Droga do Francji przez Rumunię okazała się niedostępna, wobec czego Pisarz postanowił wrócić do planu przedostania się na Litwę. Wędrował przez Wołyń i Polesie, śpiąc na dworcach w Łucku i Łunińcu, pertraktując bez skutku z lidzkimi przemytnikami, by w końcu trafić do Grodna, gdzie przez krótki czas pracował w teatrzyku kukiełkowym Władysława Jaremy. W połowie marca 1940, dowiedziawszy się, że interesuje się nim NKWD, Herling podjął próbę przedostania się na Litwę. Doniósł na niego przemytnik o nazwisku Mickiewicz. Aresztowany pod Grodnem, Pisarz rozpoczął swą odyseję po czerwonym oceanie Innego świata. Oskarżony o próbę przekroczenia granicy z Litwą by prowadzić walkę z ZSRR, został skazany w Witebsku na pięć lat obozu pracy. W listopadzie 1940 przewieziono go do Leningradu, skąd więźniów przetransportowano do Wołogdy. Grudziński znalazł się w łagrze w Jercewie pod Archangielskiem. Pracował tam jako tragarz w bazie żywnościowej. Wraz z rozpoczęciem Operacji Barbarossa i klęskami Armii Czerwonej, został przeniesiony wraz ze wszystkimi obcokrajowcami do brygady nr 57, pracującej w polu i tartaku. Dowiedziawszy się o podpisaniu 30 VII 1941 roku układu Sikorski – Majski, wraz z innymi polskimi łagiernikami na darmo czekał na zwolnienie i pozwolenie na wyjazd do powstającej w Kazachstanie armii polskiej. Bliski przyjaciel złożył, zapewne z poczucia obowiązku, na Grudzińskiego donos do Trzeciego Oddziału obozowego, określając go, o ile wiemy, jako „trockistę, lub kogoś bardzo znacznego, współpracownika Becka” W rzeczywistości Józef Beck, przestawszy być ministrem wraz z przyjęciem przez W. Raczkiewicza dymisji gabinetu Składkowskiego, od listopada 1940 przebywał jako internowany pod Bukaresztem, zajmując się głównie pisaniem pamiętników.

Herling-Grudziński w armii Andersa

W ostatnich dniach listopada 1941 roku wraz z kilkoma więzionymi jeszcze w łagrze Polakami, Herling-Grudziński zdecydował się na krok zaskakujący i desperacki: głodówkę. Głodówka cierpiącego na szkorbut i kurzą ślepotę człowieka w świecie, gdzie życie ludzkie było bardzo tanie wydawała się szaleństwem. Po ośmiu dniach spędzonych w izolatorze nastąpiło jednak nie oczekiwane przez Pisarza postawienie przed plutonem egzekucyjnym, lecz wpierw ocalenie przez doktora Zabielskiego, a następnie trafienie do „trupiarni”. Tam stan zdrowia uległ pogorszeniu, jednak 20 I 1942 nastąpił dzień zwolnienia.

Z Jercewa przez Wołogdę i Swierdłowsk (Jekaterynburg) wspólnie z odnalezionymi pod drodze Polakami – łagiernikami dotarł na początku lutego do działającej w Czelabińsku polskiej misji wojskowej. Następnie wędrował m.in. przez Czkałow (Orenburg), Aralsk i Kyzył Ordę do Kazachstanu. 9 marca Pisarz znalazł się w Ługowoje, gdzie formowała się armia więźniów dowodzona przez więźnia [generała Władysława Andersa], li tylko tolerowaną i szykowaną na front (czyli śmierć od pocisków Wehrmachtu) przez nadzorców więziennych. Grudziński był już wtedy u kresu sił, w łachmanach obozowych, poważnie chory. Żołnierze armii polskiej skierowali go do namiotu dla rekonwalescentów. Jak pisał: … pozwolono mi nazajutrz przeleżeć na sienniku pobudkę. [...] Kiedy usłyszałem chóralny śpiew po polsku, dziękowałem Bogu, że jestem w namiocie sam. Może wszyscy ci półżywi tułacze z łagrów i zesłania płakali pierwszego dnia po przebudzeniu w wojsku? 12 marca 1942 Gustawa Herling-Grudzińskiego przyjęto do 10 Pułku Artylerii X Dywizji Piechoty. Jednostka ta, mająca charakter swoistego „szpitala”, składała się z więźniów najbardziej wyniszczonych przez GULAG i NKWD, w szczególnie złym stanie zdrowia i niedożywionych. Dywizję jako pierwszą ewakuowano z Kraju Rad. Już 30 marca 10 Pułk Artylerii załadowano na okręty na Morzu Kaspijskim, by 2 kwietnia żołnierze znaleźli się w irańskim Pahlevi.

Wraz z korpusem generała Andersa Pisarz przeszedł przez Persję, znajdujący się pod kontrolą brytyjską Irak, mandat angielski w Palestynie (tam za zgodą gen. Karaszewicza-Tokarzewskiego jednostkę opuścił Mieczysław Biegun – Menachem Begin, działacz i bojownik syjonistyczny, późniejszy premier Izraela) oraz Egipt. W lipcu 1943 „Kurier Polski w Bagdadzie” wydrukował jego reportaż „Mosul nieznany”. Recenzje i artykuły Grudzińskiego, często z charakterystycznym dopiskiem Mp. [miejsce postoju] publikował „Dziennik Żołnierza Armii Polskiej na Wschodzie, tygodnik II Korpusu „Orzeł Biały” (l. 1944-1946) oraz wychodzący w Jerozolimie dwutygodnik „W Drodze” (l. 1943-44). W Tel-Avivie Jerzy Giedroyć zachęcał Pisarza do przejścia do Wydziału Prasy i Propagandy, jednak pragnienie walki na froncie okazało się silniejsze.

W końcu roku 1943 pułk Grudzińskiego znalazł się we włoskim porcie Taranto. Chory na tyfus Pisarz trafił do szpitala wojskowego w Nocera, zaś trwającym trzy miesiące leczeniu skierowano do na rekonwalescencję do Sorrento. W marcu roku 1944 trafia do willi Benedetto Croce – domu otwartego w najlepszym europejskim tego słowa znaczeniu. Był świadkiem dyskusji, mających wpłynąć i to znacząco na kształt Włoch po zwycięstwie na Rzeszą i Mussolinim. W roku 1944, zachęcony przez gości domu Benedetto Croce, pisze Przewodnik po Polsce dla dobrych Europejczyków, wydany po raz pierwszy w drugim numerze pisma „Aretusa” w r. 1944. Herling-Grudziński poznaje również Lidię Croce, która w przyszłości zostanie jego żoną.

Po wyzdrowieniu i rekonwalescencji Pisarz walczy pod Monte Cassino w 3 Dywizji Strzelców Karpackich jako radiotelegrafista. Wziął m.in. udział w patrolu na wzgórze 593, wkrótce nazwane Górą Ofiarną. Za walki pod Monte Cassino otrzymał krzyż Virtuti Militari. Pisał, że armia generała Andersa pragnęła walki z Niemcami stale, żyła myślą o niej w Palestynie, w Egipcie, w Iraku, podczas szkoleń. Historia Armii Krajowej zmierzała od początku ku Powstaniu, jak w historię Drugiego Korpusu wpisana była od początku Bitwa (Dziennik pisany nocą 1982-1992).

Wkrótce po bitwie pod Monte Cassino, Pisarz ponownie odrzucił propozycję przejścia do Wydziału Propagandy i Prasy, dalej biorąc udział w kampanii na Półwyspie Apenińskim szlakiem od Ankony do Linii Gotów. Po zakończeniu walk we Włoszech przeniesiono go do redakcji „Orła Białego” w Rzymie. Tam od roku 1946 kierował działem literackim, publikując wiele recenzji literackich m.in. tomików poezji, poruszał też kwestie relacji z ZSRR oraz problem moralnych powinności pisarza i kondycji emigranta. Powstał m.in. cykl poświęcony polskiemu Romantyzmowi i jego dziedzictwo (artykuły o Mickiewiczu, Słowackim, Krasińskim i Norwidzie). Pisał też o Brzozowskim i Wyspiańskim. W roku 1946 w serii Biblioteka „Orła Białego” ukazuje się jego debiut książkowy: zbiór opublikowanych już szkiców Żywi i umarli, zawierający teksty m.in. o Frydem, Karolu Irzykowskim i Josephie Conradzie. W tym samym czasie Herling – Grudziński opracowuje dwutomowy skrót Młodego pokolenia chłopów Józefa Chałasińskiego. Również w roku 1946 żeni się z malarką Krystyną Domańską (de domo Stojanowską), należącą do koła malarzy polskich Pro Arte założonego prze Józefa Jaremę. Mieszkali w Rzymie, w wynajętym pokoju przy Via Alessandro Farnese 22, [p]rócz pokoju wynajmowaliśmy oszkloną wieżyczkę na dachu, gdzie K. urządziła sobie pracownię malarską. Wspominał również po kilkudziesięciu latach [p]rzystanie na Tybrze … muzykę ze starych gramofonów, potańcówki na deskach pokładu… tanie i kwaśne wino z beczki, odtajanie, szczęście. … Wiedzieliśmy już, że nie wrócimy [do Polski], że zaczyna się emigracyjna tułaczka, a przecież było to autentyczne szczęście po latach prycz więziennych i wojskowych namiotów (13 V 1984).

Emigracja i damnatio memoriae cenzorów

Po ewakuacji II Korpusu do Wielkiej Brytanii, Pisarz postanowił zostać we Włoszech, brał również udział w pracach Instytutu Literackiego. Napisał m.in. przedmowę do jednej z pierwszych wydanych przez Instytut książek: Ksiąg Narodu Polskiego i Pielgrzymstwa Polskiego. Chociaż zdawał sobie sprawę ze złudzeń Mickiewicza, to jednak podkreślał aktualność samej zasady „pielgrzymki dla wolności”. Również w jednym ze swych artykułów z tego okresu nazwał emigrację wysoką godnością moralną i polityczną.

W roku 1946 wstąpił do Polskiej Partii Socjalistycznej, z której wystąpił w roku 1960. Współtworzył pismo Kultura, wydawane jeszcze w Rzymie, w czerwcu roku 1947 ukazuje się jej pierwszy numer. Herling-Grudziński był pomysłodawcą tytułu pisma oraz wraz z Jerzym Giedroyciem jego założycielem i redaktorem. Kontakt z „Kulturą” zerwał się, gdy Pisarz wyjechał z żoną do Londynu. W stolicy Anglii wciąż borykali się z trudnościami finansowymi, żyjąc w Domu Pisarza Polskiego. Gustaw zarabiał niewielkie sumy dzięki współpracy z „Wiadomościami”, a Krystyna projektowała wzory dla tekstyliów, pracowała też jako modelka w Szkole Sztuk Pięknych. Sprawiało to, że na malarstwo zostawało niewiele czasu. W lipcu 1949 Pisarz gościł u swych przyjaciół w Rugby. Tam powstaje w zasadzie bez skreśleń sześć rozdziałów opowieści obozowej. Ową gwałtowną „erupcję pisarską” poprzedzało kilka lat „filtrowania”, swoistej selekcji czy integrowania przeżyć, doświadczeń i przemyśleń, które ukształtowały całą twórczość i psychikę Autora. Duże znaczenie miała też, wspomniana w Innym świecie, lektura Wspomnień z martwego domu oraz Dziennik roku zarazy Daniela Defoe, zasugerowany Grudzińskiemu przez Tadeusza Potworowskiego.

Pierwszy fragment Innego świata ukazał się co prawda w „Wiadomościach” w roku 1947, jednak dopiero czas spędzony w Rugby pozwolił na dalszą pracę, owocującą publikacjami pod roboczym tytułem Martwi za życia, również na łamach „Wiadomości”. Przełożone na język angielski przez Andrzeja Ciołkosza rozdziały Witold Czerwiński przedstawił londyńskiemu wydawnictwu Heinemann. Doskonałą opinię wystawił tekstowi wytrawny krytyk Malcolm Muggeridge. Za aprobatą poszła zaliczka, co sprawiło, że Grudziński mógł dokończyć książkę już w lipcu roku 1950. Warto pamiętać, że recenzenci wielokrotnie podkreślali walory tłumaczenia A. Ciołkosza. W l. 1951-1952 miało miejsce kilka wydań w Londynie i Nowym Jorku, recenzenci pisali o dziele klasycznym, godnym dziedzicu tradycji Dostojewskiego. Przekład angielski posłużył do sporządzenia kolejnych dziewięciu tłumaczeń. Wydanie polskie ukazało się w roku 1953 (swoista symbolika - rok śmierci Stalina), poprzedziła je nagroda Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Londynie (1951).

Jesienią roku 1952 Pisarz przeprowadził się do Monachium. Rozpoczął tam pracę w Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. 4 XI 1952 r. zginęła tragicznie jego żona, owdowiały pozostał w mieście przez trzy lata. W Radiu prowadził audycję List do komunisty oraz przegląd nowych książek i pism krajowych Kultura w niewoli. W roku 1955 już z nową żoną – poznaną jeszcze w roku 1944 – Lidią i synem Benedetto, przenoszą się do Neapolu. Rodzi się tam ich córka – Marta. Mimo dużej odległości, Grudziński kontynuował do 1956 roku współpracę z RWE. Pisał dla prasy włoskiej (Il Mondo”, „Tempo Presente”), zajmując się m.in. sprawami krajów za żelazną kurtyną. W roku 1956 w „Kulturze” ukazuje się opowiadanie Książę Niezłomny, z którym polemikę podjął w swym krótkim szkicu Zygmunt Lichniak. Był to, o ile wiemy, pierwszy artykuł o Herlingu-Grudzińskim opublikowany w PRL. „Odwilż” gomułkowska pozwoliła również na druk w pismach krajowych kilku wypowiedzi i przekładów, jednak był to tylko epizod. Słownik współczesnych pisarzy z roku 1963 zawierał biogram, jednak wpleciona weń była rytualna „anatema” o uczestnictwie w akcjach propagandowych wymierzonych przeciwko PRL. O „antyradzieckiej psychozie” mówiło opracowanie Witoda Fillera Literatura małej emigracji. Już sam tytuł miał charakter ironiczny i deprecjonujący. W związku z apelem posła na Sejm Stefana Kisielewskiego, by literaci na emigracji odwiedzali Polskę, Grudziński w roku 1962 starał się bez powodzenia o wizę. Miał przybyć do kraju jako korespondent La Giustizia” – dziennika włoskiej Partii Socjaldemokratycznej.

Rok 1958 przyniósł nagrodę paryskiej „Kultury” za opowiadanie Wieża, ukazał się również wydany w języku włoskim zbiór szkiców o literaturze Rosji i ZSRR Da Gorki a Pasternak (Od Gorkiego do Pasternaka). Mimo nagród (m.in. im. Herminii Naglerowej (1965), Fundacji im. Kościelskich (1966)) dorobek Pisarza pozostawał w dużej mierze słabo dostrzeżony przez czytelników, brakowało komentarzy i opracowań. Zacieśniała się jednak współpraca z „Kulturą”, od roku 1966 jako włoski korespondent pisma, Herling-Grudziński co dwa miesiące przybywał na miesięczny pobyt w redakcji pisma w Maisons-Laffitte. Gdy zmarli Gombrowicz i Stempowski, Pisarz postanowił swój prowadzony od osiedlenia się w Neapolu dziennik tworzyć z myślą o druku. Dzięki temu zaistniała drukowana wersja Dziennika pisanego nocą. Pierwszy fragment ukazał się w czerwcowym numerze „Kultury” z roku 1971. Poza książkami własnego autorstwa (m.in. wznowienia Innego świata) w Instytucie Literackim wychodziły utwory innych pisarzy z przedmowami Herlinga – Grudzińskiego (m.in. Swietłany Allilujewej, Michała Hellera, Galiny Sieriebrakowej). Publikował również przekłady z Orwella, Szekspira, Pirandella, Osamu Dazaia czy Nicolo Chiaromonte.

Od PRL do III RP

W maju roku 1977 Pisarz uczestniczył w przesłuchaniach Kongresowej Komisji Kontroli Helsinek. Przedstawił tam i opatrzył komentarzem oświadczenie Adama Michnika o znaczeniu i działaniach opozycji w krajach podporządkowanych ZSRR. W czasie tego pobytu w USA spotkał się w Białym Domu ze Zbigniewem Brzezińskim. Również w roku 1977 złożył swój podpis pod apelem do opinii publicznej krajów demokratycznych o „Nieposzanowaniu praw człowieka w ZSRR i krajach Europy Wschodniej”. Gdy powstało Polskie Porozumienie Niepodległościowe był jednym z jego mężów zaufania po zachodniej stronie żelaznej kurtyny.

Mimo figurowania na cenzorskiej liście 58 pisarzy emigracyjnych, w stosunku do których w l. 70 PZPR stosowała politykę pełnej eliminacji nazwisk i wzmianek poza negatywnymi z mediów i literatury, od roku 1978 Herling-Grudziński znalazł się, oczywiście w „drugim obiegu”, wśród książek drukowanych w kraju. W roku 1980 Niezależna Oficyna Wydawnicza przedrukowała Inny świat, po powstaniu Solidarności w kraju można było czytać niemalże całość dorobku Autora. Ukazał się szkic Wojciecha Karpińskiego w „Tygodniku Powszechnym”, zaś świadectwem obecności wśród intelektualistów była sesja Instytutu Badań Literackich PAN Literatura źle obecna (Warszawa 27-30 października 1981 r.). Dostępu do twórczości Grudzińskiego nie zdołało ograniczyć wprowadzenie stanu wojennego. Za sprawą dominikanina Marcina Babraja od roku 1983 opowiadania i artykuły o Twórcy ukazywały się w miesięczniku „W drodze”.

W państwowym obiegu medialnym pojawiał się jako „antykomunista, zdrajca, zręczny publicysta polityczny”, Inny świat tu i ówdzie próbowano dyskredytować odwołując się do jego „reliktowego” charakteru, jako „instrumentu wojennego” z minionych lat (aluzje do „odprężenia międzynarodowego” i paktów o redukcji zbrojeń). Paradoksalnie, media i wydawnictwa PRL na tyle szeroko i skutecznie propagowały wspomnienia obozowe i więzienne z czasów okupacji niemieckiej, że już przeczytanie kilku akapitów z Innego świata mogło wskazać na cały wachlarz podobieństw, tym samym uzasadniając przekonanie, o „przejściu” Polski w r. 1945 z imperium SS i NSDAP do imperium NKWD i WKP(b). Swoista „symetria” totalitarnych państw rysowała się jasno.

W roku 1983 Pisarz wziął udział w seminarium zorganizowanym w Sztokholmie po przyznaniu Lechowi Wałęsie Nagrody Wolności. W tym samym roku Grudziński zostaje członkiem kierowanego przez Czesława Miłosza Funduszu Pomocy Niezależnej Literaturze i Nauce Polskiej. Oficjalnym „debiutem” w kraju było opublikowanie przez wydawnictwo „W drodze” tomu Wieża i inne opowiadania w roku 1988. Wraz z upadkiem komunizmu, Czytelnik wydaje w dużym nakładzie Inny świat (1989), w roku 1990 Res Publica drukuje trzy tomy Dziennika pisanego nocą. W roku 1996 zakończyła się współpraca z Jerzym Giedroyciem i „Kulturą”, a to ze względu na odmienną ocenę polskiej transformacji, zwłaszcza stosunek do prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego i rządów SLD. Gustaw Herling- Grudziński otrzymał doktoraty honoris causa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i Uniwersytetu im. Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. Autor znalazł się również w kanonie lektur szkolnych. W maju roku 2000 po raz ostatni przybył do kraju, by przyjąć doktorat honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego, nadany podczas uroczystości 600-lecia odnowienia krakowskiej uczelni.

Zmarł w Neapolu w nocy z 4 na 5 lipca 2000 roku, spoczął w kaplicy rodziny Croce na cmentarzu Poggioreale. Sejm RP uchwalił rok 2019 rokiem Gustawa Herlinga-Grudzińskiego.

Wokół twórczości Herlinga-Grudzińskiego

Syberyjski klasyk … zaćmił niemal wszystkie późniejsze wspomnienia tych, co przeżyli zsyłkę … (Krzysztof Muszkowski, Wczesne lata warszawskie: Gustaw Herling-Grudziński (1919-2000), Archiwum Emigracji: studia, szkice, dokumenty 3 (2000), s. 239-240)

Zdzisław Kudelski pisze, że już jako redaktor działu literackiego Orki na ugorze, Pisarz był zaangażowany i bardzo aktywny twórczo. Niemal w każdym numerze ukazywały się wychodzące spod jego pióra polemiki, recenzje i artykuły, często napisane z młodzieńczą swadą, czupurnością, lecz już odkrywające nieprzeciętny talent. Jako student Herling zaczął ogłaszać teksty również w krakowskim miesięczniku Nasz Wyraz, w dwumiesięczniku Ateneum, tygodniku Pion oraz wychodzącym co kwartał Piórze. Marcowy numer Orki z roku 1938 zawierał jedną z pierwszych analiz Ferdydurke i opowiadań Brunona Schulza.

Od początku twórczości Grudziński interesował się sprawami społecznymi i polityką, w których widział instrumenty urzeczywistniania wartości wyrosłych z Biblii i chrześcijaństwa w ramach porządku demokratycznego, kształtowanego samodzielnie przez Polaków we współpracy z Europą zachodnią. W l. 90 niejako „wrócił do korzeni”, przystępując do współpracy z pismami takimi jak Tygodnik Powszechny, Rzeczpospolita oraz Więź. Otrzymał nagrody Fundacji Kościelskich (na emigracji, 1967 r.), PEN Clubu francuskiego (1985) i polskiego (1990), a dwa lata przed śmiercią został kawalerem Orderu Orła Białego.

Tematykę swych utworów koncentrował na problematyce fundamentów i kryteriów człowieczeństwa. Służyło temu przede wszystkim analityczne podejście do szerokiego wachlarza problemów, obejmujących moralność, sprawy religii, zagadnienia egzystencjalne i społeczne. Inny świat zapoczątkował skupienie uwagi na cierpieniu, złu, sprawiedliwości i namiętności.

Cenne okazało się oddalenie i perspektywa ukształtowana dzięki spędzeniu niemalże całego życia poza kręgiem żywego języka polskiego, stykając się w jego miejsce z angielskim, włoskim i francuskim, a w ZSSR z rosyjską mową łagierników. Za cenę wygnania i nieobecności we własnym kraju, udało się zyskać dystans. Gombrowicz pisał o tym dystansie w sensie filozoficznym … [oddalenie] pozwalało zobaczyć pewne cechy, których się nie widzi mieszkając w Polsce … (G. Herling-Grudziński w wywiadzie Krzysztofa Siemoniaka).

Pisarz stwierdził również że [e]migracja odbiera ... rzecz bardzo drogocenną ..., odbiera możliwość pisania o życiu polskim. ... Rozsądny pisarz musi z tego od razu zrezygnować. Konieczne jest "zakotwiczenie" w Polsce, płynięcie w nurcie "tutejszym", "krajowym", " trzeba mieć w sobie zapach tych miejsc, trzeba to czuć. Herling-Grudziński zwracał również uwagę, że Gombrowicza Pornografia i Kosmos tylko z pozoru dzieją się w kraju, w rzeczywistości nie chodzi o zwykłe realia, wręcz przeciwnie.

Poza ulubionymi opowiadaniami, Pisarz sięgał po formę eseju i dziennika. Pierwsze, pochodzące z roku 1957, opowiadanie - Książę niezłomny – poświęcił włoskiej emigracji antyfaszystowskiej w czasie II wojny światowej. W Innym świecie pojawiły się warianty gatunku o zróżnicowanym charakterze (portret, opowieść biograficzna, mikronowela, wspomnienie). Narracja jest prowadzona w pierwszej osobie, autor wciela się w role obserwatora, reportażysty, komentatora oraz uczestnika wydarzeń. Dzięki temu tworzy się specyficzna autobiograficzność i otwarty charakter narracji.

Herling-Grudziński korzysta również tradycji włoskiej: przywołuje bogaty świat włoskich i neapolitańskich legend, kronik i opowieści, dzięki czemu stale goszczą w jego opowiadaniach narracyjne rekonstrukcje wydarzeń oraz losów poszczególnych bohaterów. Pojawiają się również motywy podróży, parafrazy i aluzje wraz z nawiązaniami do innych utworów a nawet subtelne mistyfikacje literackie.

W Dzienniku pisanym nocą (Paryż 1973-1998, cz. 1-6), zaliczanym przez znawców do najświetniejszych dzieł naszej diarystyki literackiej, tematem nadrzędnym stają się zależności polityki i moralności, kluczowe nie tylko w świecie totalitaryzmu i dyktatury, lecz również demokracji liberalnych i heroldów „końca historii”. Szukając programu intelektualnego emigracji po roku 1945, sprzeciwiał się renesansowi nurtu mesjanistycznego oraz nawiązywaniu do elementów mistyki narodowej romantyków polskich. Mesjanizm stanowił dla Grudzińskiego kult przeszłości i cierpienia.

Eseje i recenzje wiele uwagi poświęcają literaturze powstającej w kraju, m.in. poezji Zbigniewa Herberta, opowiadaniom Tadeusza Borowskiego, pisarstwu Jarosława Iwaszkiewicza i Zofii Nałkowskiej. Z związku z przekonaniem, że losy Europy „postsowieckiej” zależą od sytuacji w Rosji, Herling-Grudziński często sięgał po pisarzy rosyjskich (Izaak Babel, Aleksander Sołżenicym, Maksym Gorki, Fiodor Dostojewski, Borys Pasternak, Ilia Erenburg. Owocem lektur i studiów były zbiory Drugie przyjście (Paryż 1963) oraz Upiory rewolucji (Paryż 1969). Pisarz nie akceptował przy tym tezy o narodzinach homo sovieticus, widząc w liberalnej myśli rosyjskiej XIX stulecia źródło antysowieckiej alternatywy dla państwa i narodu rosyjskiego. Rozmawiając z Krzysztofem Szymoniakiem, Pisarz zaznaczał, że miał szczęście, że Inny świat przełożyła na rosyjski doskonała tłumaczka i poetka Natalia Gorbaniewska, biegle władająca językiem polskim. Z tego co wiem, reakcje na rosyjski przekład „Innego świata” są dobre, nakład się rozszedł i myślę, że ten ton prozy został uchwycony. Pisarz mówił też o otwarciu nowego rozdziału - wejścia literatury polskiej ... niezależnej, wwożonej do Rosji. Wspomniał, że w Moskwie - sercu życia kulturalnego i umysłowego krajów byłego ZSRR - ukazał się tom prozy Brunona Schulza, wydano też Gombrowicza, zatem literaturę wolną, oryginalną, nie "poprawioną" przez cenzurę PRL ani dopuszczoną przez agendy KPZR.

Pisarz, wiara i religia

Jak podaje Włodzimierz Bolecki, do kieleckiego urzędu stanu cywilnego zgłosił się Jakób – Josek Herling vel Grudziński by zgłosić urodzenie się syna ze ślubnej jego żony, Dobrysi z Bryczkowskich, dziecięciu przy wypełnieniu religijnego obrządku nadano imię Gecel vel Gustaw. Rodzina była z pochodzenia żydowska, również według Tory Gustaw był Żydem, jednak Herlingowie byli całkowicie spolonizowani w aspekcie społecznym i kulturowym. Nic też nie wskazuje by kultywowali judaizm, nawet w formie liberalnej, nie mówiąc już o konserwatywnej lub ortodoksyjnej. Tradycja Żydów polskich była martwa, sam Pisarz swe korzenie odrzucał, przyznając się do „poczucia” korzeni polskich (Izabela Skrobak). W czasie studiów mógł ochrzcić się w Kościele katolickim, tym samym stając się jego członkiem (zob. Zdzisław Kudelski, Gustaw Herling-Grudziński – wątek żydowski, „Rzeczpospolita” 155/2003). Pisarz milczał na temat swej religijności żydowskiej, milczał też na temat swego katolicyzmu, było to jego prywatne tabu. Często jednak wracał do kwestii prawdy, zwłaszcza w Dzienniku. Stanowczo określał się jako należącego do „racjonalistycznej formacji intelektualnej”, widząc w sobie „typowego polskiego inteligenta”. Zdaje się że to pewna maska ochronna, „typowość” trudno u niego dostrzec (Izabela Skrobak). Sam przyznał, że chociaż w młodości nie miał „żadnych ciągot religijnych” to jednak został „człowiekiem religijnym”. Przemiana ta zaszła na studiach, w związku z formacją intelektualną w kręgu Frydego. Wrażliwość religijna wzmogła się w łagrze, w sytuacji ekstremalnej. Religia, wiara w transcendencję i doświadczenie religijne jako takie stały się azylem i bramą poza koszmar innego świata.

Tematem wielu utworów powstających od roku 1957 były relacje etyki i estetyki (Sześć medalionów, Srebrna szkatułka z r. 1994, Portret wenecki 1995) oraz architektura, rzeźba i malarstwo, szczególnie religijne, tworzone przez wielkich mistrzów (Caravaggio, P. Della Francesca, Masaccio, A. Mantegna, J. Ribera).

Pisarz był również stale krytycznie nastawiony do religii instytucjonalnej, w tym Kościoła katolickiego. Zachowywał niezależność „księcia niezłomnego”, odzwierciedlając poniekąd modernizm chrześcijański pierwszej połowy XX wieku. Zagadnienia metafizyczne i religijne podejmował w ramach polemiki z doktryną i teologią katolicką (Drugie przyjście). W opowiadaniach ze zbiorów Gorący oddech pustyni oraz Don Ildebrando (1997) można dopatrzeć się odejścia od tematyki chrystologicznej i wprowadzenia motywów zła rozumianego substancjalnie, na sposób gnozy manichejskiej.

Rafał Marek
Literatura:
Informacja biograficzna i cytaty w serwisie Culture.pl https://culture.pl/pl/tworca/gustaw-herling-grudzinski
Zdzisław Kudelski, Biografia Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, https://www.bn.org.pl/projekty/rok-gustawa-herlinga-grudzinskiego-2019/biografia-pisarza
http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Archiwum_Emigracji_studia_szkice_dokumenty/Archiwum_Emigracji_studia_szkice_dokumenty-r2000-t3/Archiwum_Emigracji_studia_szkice_dokumenty-r2000-t3-s239-240/Archiwum_Emigracji_studia_szkice_dokumenty-r2000-t3-s239-240.pdf
Izabela Skrobak, Gustawa Herlinga-Grudzińskiego doświadczenie ‘religijnego” [w:] J. Kempa, M. Giglok (red.), Słowo, doświadczenie, tajemnica, Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice 2015, s. 259-275. https://rebus.us.edu.pl/bitstream/20.500.12128/4500/1/Skrobak_Gustawa_Herlinga-Grudzinskiego_doswiadczenie_religijnego.pdf
Chcę być „niesprawiedliwy”. Archiwalny wywiad Krzysztofa Szymoniaka z Gustawem Herlingiem-Grudzińskim http://zeszytypoetyckie.pl/krytyka/188-chc-by-niesprawiedliwy-archiwalny-wywiad-krzysztofa-szymoniaka-z-gustawem-herlingiem-grudziskim

Epoka literacka: II Wojna Światowa