Makatka i bukiet

Autorem wiersza jest Jacek Kaczmarski

Krystynie - Mamie Ewy

Na tle makatki rozkwita bukiet
(Tulipany tam i tu)
Ale makatce dwieście lat stuknie,
A bukietom - na śmietnik snu!


Żywy kwiat z każdą mrze bytu chwilą
Trwaniem pachnie zaś złota nić...
I liście i kielich z życiem się silą
A makatce z przekwitu - kpić.


Podczas gdy piszę o woni przędzy
Bukiet więdnie, szarzeje już,
A złoty haft - jak dawniej się pręży
Za nic dwuwieczny ma kurz.


Czy bukiet kochać, czy jego obraz?
Przemijanie, czy trwanie - czuć?
Wrażliwość kwiatów - śmiertelna dobroć,
Nazwać kwiat - to móc rzec mu - wróć!


Bukiet na śmietnik - to los człowieka
A makatka - to po nim ślad.
Sztuka, zanim zakwitnie - zwleka
Długo dłużej niż więdnie kwiat...


Jacek Kaczmarski
6.2.1989
http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze_alfabetycznie/kaczmarskiego/m/makata_i_bukiet.php


Czytaj dalej: Przechadzka z Orfeuszem