Modlitwa do Bogarodzicy interpretacja

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Utwór Krzysztofa Kamila Baczyńskiego „Modlitwa do Bogarodzicy” powstał 21 marca 1944 roku. Poeta odwołuje się do postaci Matki Boskiej, mając nadzieję, że przyniesie Polakom ukojenie w cierpieniu.

Spis treści

Geneza utworu

Podczas II Wojny Światowej religia zaczęła odgrywać wśród Polaków jeszcze większą rolę. Wynikało to z ciągłego poczucia zagrożenia oraz godnej naśladowania postawy duchowieństwa. Autorzy, tworzący w tym czasie, często sięgali więc po formę kolędy, litanii, czy psalmu. Wiara w Boga miała dodawać Polakom otuchy oraz podsycać nastroje patriotyczne. Wiersz „Modlitwa do Bogarodzicy” jest oczywistym odwołaniem do średniowiecznej pieśni „Bogurodzica”, pełniącej rolę pierwszego hymnu Polski. Pieśń była śpiewana także przez wojsko polsko-litewskie przed zwycięską bitwą pod Grunwaldem. Baczyński prosi więc Bogurodzicę, aby po raz kolejny wstawiła się za Polakami u Boga.

Modlitwa do Bogarodzicy - analiza utworu

Wiersz ma budowę stychiczną, poeta nie zastosował podziału na strofy. Składa się z dwudziestu wersów, liczących od pięciu do dwunastu sylab. Pojawiają się rymy krzyżowe, ale są nieregularne. Powtarzalna budowa sprawia jednak, że utwór jest bardzo rytmiczny. Po dwóch wersach zawierających pochwałę dla Matki Boskiej, następują dwa wersy, w których osoba mówiąca wymienia kolejne prośby. Wiersz ma formę modlitwy, pojawiają się apostrofy do Bogurodzicy („Któ­raś wio­dła jak bór po­mru­ków du­cha zie­mi tej sku­te­go w zbroi sze­reg”, „Któ­raś była mu­zy­ki desz­czem, a przej­rzy­sta jak świt i pło­mień”, „Któ­ra zie­mi się uczy­łaś przy Bogu, w któ­rej zie­mia jak nie­bo się sta­ła”). Anafory i wyliczenia upodabniają go do litanii. Co czwarty wers, rozpoczyna się od słowa „która” lub „któraś”. Podmiot liryczny wymienia kolejne prośby, które zanosi do Bogurodzicy. Utwór należy więc do liryki inwokacyjnej, osoba mówiąca zwraca się bezpośrednio do Matki Boskiej.

W utworze pojawia się zbiorowy podmiot liryczny, poeta wypowiada się w imieniu całego Pokolenia Kolumbów. Była to grupa polskich poetów, urodzonych około 1920 roku. Wybuch II Wojny Światowej przypadł więc na czas ich wchodzenia w dorosłość. To przeżycie ukształtowało twórczość poetów. Pojawiają się więc czasowniki w pierwszej osobie liczby mnogiej oraz odpowiednie zaimki („by­śmy mil­cząc umie­li umie­rać”, „daj nam”, „mat­ki na­sze”, „bronią naszą”). Warstwa stylistyczna utworu jest dosyć rozbudowana. Tytuł ma formę archaizmu, co wskazuje na inspirację średniowieczną pieśnią patriotyczną. Pojawiają się epitety („noc­ne dro­gi”, „ob­ło­ki nie­bie­skie”, „czło­wie­cze cia­ła”, „czar­nym la­sem”, „po­go­dy sło­necz­nej”, „po­chmur­ną broń”), metafory („du­cha zie­mi tej sku­te­go w zbroi sze­reg”, „pro­wadź noc­ne dro­gi jego wnu­ków”, „któ­raś była mu­zy­ki desz­czem”, „daj nam z ognia twe­go pas i ostro­gi”, „na­gnij po­chmur­ną broń na­szą, gdy za­cznie­my wal­czyć mi­ło­ścią”) oraz porównania („przej­rzy­sta jak świt i pło­mień”, „zie­mia jak nie­bo się sta­ła”, „je­steś jak nad czar­nym la­sem blask”).

Modlitwa do Bogarodzicy - interpretacja wiersza

Podmiot liryczny zwraca się do Matki Boskiej, która od wieków prowadzi Polaków. Przywołuje metaforyczny obraz ducha zakutego w zbroję, co stanowi nawiązanie do bitwy pod Grunwaldem, gdy Bogurodzica wzięła w opiekę polsko-litewskie wojsko. Pokolenie Kolumbów utożsamia się ze swoimi przodkami. Kilka wieków później, Polacy ponownie muszą stawać do walki z wrogiem. Podmiot liryczny nie ma jednak odwagi prosić Matki Boskiej o zwycięstwo. Błaga już wyłącznie o godne przyjęcie śmierci. Osoba mówiąca podkreśla czystość i przychylność Maryi. Porównuje ją do żywiołów natury: deszczu, świtu i płomienia. Poeta zdaje sobie sprawę, że obowiązkiem jego pokolenia jest mężne stawienie czoła nieprzyjacielowi. Obawia się jednak nie tylko tchórzostwa, ale też utraty człowieczeństwa. Osoba mówiąca nie chce wygrywać z hitlerowskim najeźdźcą za cenę przyjęcia jego metod działania. Upadek moralny, bez względu na efekt walk, byłby dla Polaków klęską.

Maryja pełni rolę pośredniczki między Bogiem a człowiekiem, zna życie na ziemi, ale też posiada cudowne moce. Podmiot liryczny prosi ją o broń. Z pewnością ma na myśli nie tylko tradycyjne uzbrojenie, mimo że Polacy zmagali się z jego brakiem. Potrzebuje również siły ducha, odwagi i woli walki, bez których nie zdoła stanąć oko w oko z nieprzyjacielem. W utworze pojawiają się też nawiązania do średniowiecznego motywu Stabat mater dolorosa. Podmiot liryczny odwołuje się do męczeńskiej śmierci Jezusa i cierpienia, które przeżywała Maryja, stojąc pod jego krzyżem. Ma nadzieję, że Matka Boska nauczy polskie kobiety, jak radzić sobie ze stratą ukochanych dzieci, poległych w walce. Bogurodzica zostaje przedstawiona jako słoneczny blask, niosący nadzieję. Osoba mówiąca błaga, aby zakończyła okrucieństwo wojny, powstrzymała rozlew krwi. Podmiot liryczny chce „walczyć miłością”, co może wydawać się absurdalne, ponieważ na polu bitwy nie ma miejsca na uczucia. Niechęć do zabijania była motywem powracającym w twórczości Baczyńskiego. Zdawał on sobie sprawę ze szkód moralnych, które wyrządza wojna. Utwór opisuje uczucia, towarzyszące młodym Polakom, zmuszonym do walki zbrojnej. Podmiot liryczny wyraża pragnienia żołnierzy, mających nadzieję, że ich poświęcenie ocali kraj i resztę polskiego społeczeństwa.


Czytaj dalej: Deszcze interpretacja

Komentarze