Do M.S.G.

Autorem wiersza jest Lord George Byron

Miewam sny, że mię kochasz - będzież cię to gniewać?
Daruj marzeniom sennym:
Mogę się twej miłości tylko w śnie spodziewać-
I płakać w świetle dziennym.

Więc bierz mnie, Morfeuszu! Za sprawą swej mocy
Wnet mnie unieprzytomnij;
Co za szczęście niebiańskie, jeśli sen tej nocy
Wczorajszy sen przypomni!

Pono sen - brata śmierci - dają nam anieli,
Iżby zgonu był znakiem;
O, jakże pragnę umrzeć czym prędzej, jeżeli
To jest nieba przedsmakiem!

Rozchmurz się, niech twa główka przyjaźnie mi skinie;
Czy możesz zemsty żądać?
Zgrzeszyłem snem? Więc za to skazany - jedynie
Z daleka cię oglądać.

Z nie sądź, że pokuta będzie nie dość sroga,
Skoro cię ujrzę we śnie,
Bo czyć - z marzeń o tobie gdy się budzę, droga-
Nie cierpię dość boleśnie?

Przełożył Czesław Jastrzębiec - Kozłowski
Stworzył G.G.N.Lord Byron 2002-08-01 15:34:29
http://byron.blog.pl/archiwum/index.php?nid=1176525


Czytaj dalej: Żegnaj