Witold Gombrowicz

Biografia


Witold Gombrowicz (1904-1969) był prozaikiem, dramaturgiem i eseistą, stworzył m.in. powieść Ferdydurke i autobiograficzny Dziennik, będący próbą autokreacji jako głównego aktora dramatu twórczości i egzystencji. Urodził się w położonych pod Opatowem Małoszycach, w rodzinie starej szlachty, wywodzącej się z Litwy. Ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim, przez krótki czas kształcił się również w paryskim Instytucie Wyższych Studiów Międzynarodowych. Po powrocie do Polski pracował jako aplikant sądowy w Warszawie.

Debiutował zbiorem opowiadań Pamiętnik z okresu dojrzewania (1933, wyd. rozszerz. Bakakaj, 1957). Zajmował się również publicystyką i pisaniem recenzji do czasopism, m.in. Kuriera Porannego. Rozgłos przyniosła powieść Ferdydurke, wydana w roku 1937, która spotkała się z bardzo rozbieżnymi ocenami krytyków. W okresie międzywojennym Gombrowicz zdążył opublikować jeszcze dramat Iwona, księżniczka Burgunda oraz gotycką powieść sensacyjną Opętani (pod pseudonimem Z. Niewieski, ukazywała się w odcinkach w dwóch dziennikach w r. 1938).

W sierpniu 1939 wyruszył w rejs do Argentyny na pokładzie transatlantyku m.s. Chrobry. Zdając sobie sprawę z bezpośredniego zagrożenia Polski ze strony Trzeciej Rzeszy, zdecydował się na pozostanie w Ameryce Łacińskiej. Zamieszkał w Buenos Aires, przez kilka lat żyjąc w skrajnym ubóstwie. Od czasu do czasu ogłaszał w argentyńskich pismach niewielkie artykuły i prozę. W roku 1947 ukazał się przekład Ferdydurke na hiszpański, rok później tłumaczenie Ślubu. W l. 1947-1953 Pisarz utrzymywał się z pracy jako urzędnik Banco Polaco w Buenos Aires. W roku 1951 rozpoczął współpracę z paryską Kulturą Jerzego Giedroycia, w której publikował do śmierci. W serii "Biblioteka Kultury" wydał Trans-Atlantyk i Ślub (oba w 1953 r.), a po kilku latach Pornografię (1960) oraz Kosmos (1965). W roku 1953, zgodnie z sugestią Giedroycia, Gombrowicz zaczął drukować w Kulturze kolejne odcinki Dziennika. Trzy kolejne tomy dzieła ukazały się w l. 1957, 1961 i 1966. W ostatnim tomie umieszczono sztukę Operetka.

Popularność we Francji przyniósł wydany w roku 1958 przekład Ferdydurke. W roku 1963 Gombrowicz otrzymał roczne stypendium Fundacji Forda na pobyt w Berlinie Zachodnim. Rok później postanowił zamieszkać we Francji, którą zachwycił się jeszcze jako student. Z początku osiedlił się w położonym pod Paryżem Royaumont, by przeprowadzić się na stałe do Vence koło Nicei. W grudniu 1968 r.  poślubił swą towarzyszkę życia, pochodzącą z Kanady filolog romańską Ritę Labrosse - Gombrowicz.  Zmarł w Vence 25 lipca 1969 r., jako pisarz znany i uznany. Jego prozę komentowano i wydawano w Europie i obu Amerykach.

W Polsce, władze stalinowskie uczyniły z Pisarza twórcę oficjalnie nieistniejącego. Po "odwilży" w roku 1956 wydano jednak Ferdydurke, Bakakaj, Ślub, Trans-Atlantyk oraz Iwonę, księżniczkę Burgunda. Cenzura pozwoliła też na pochlebne recenzje, określające Gombrowicza nowatorem na polu formy literackiej i koncepcji człowieka, a nawet jednym z najlepszych pisarzy współczesnych. Zaostrzenie polityki kulturalnej sprawiło, że kolejne utwory nie mogły się ukazać, zaś wizyta Twórcy w Berlinie Zachodnim stała się pretekstem dla sterowanej przez PZPR nagonki w prasie. Na ataki dziennikarzy Gombrowicz odpowiedział ogłoszeniem zakazu druku swych książek w Polsce, dopóki nie ukaże się w kraju tekst Dziennika bez ingerencji cenzury. Skutkiem było to, że w l. 70 i 80. w kraju był obecny w oficjalnym obiegu jedynie jako dramaturg i autor adaptacji prozy wystawianej w teatrach. Drukowano go jednak w drugim obiegu, do Polski trafiały również przemycane egzemplarze Kultury i książki z wydawnictw emigracyjnych. Dziesięć tomów Dzieł ukazało się dopiero u schyłku PRL, bo w roku 1986. I tym razem nie obyło się bez ingerencji cenzury, choć na bardzo małą skalę. W Polsce lat 90. Witold Gombrowicz stał się klasykiem, trafiając do kanonu lektur szkolnych. W innych krajach jego prozą interesują się przede wszystkim artyści i naukowcy, widząc w nim wysokiej klasy autora.

Twórca Transatlantyku był outsiderem. W swej twórczości wcześnie dostrzegł zależność jednostki od jej obrazu kreowanego przez otoczenie. Jednostka traci jego zdaniem autentyczność pod wypływem granej roli narodowej i społecznej, języka, gestów i słów, automatyzmów i stereotypów (Forma, której przeciwstawiał siłę kreatywną jednostki – Niedojrzałość). Zetknięcie dwóch osób postrzegał w kategoriach walki o suwerenność i konfliktu. Ferdydurke miała być rozprawą z autorytetami, jednakże w miarę powstawania przemieniła się w rozprawę z kulturą jako systemem opresji, który narzuca jednostce obce jej, zatem nieautentyczne, idee, wartości i uczucia. Transatlantyk stał się próbą rewizji utrwalonych w XIX wieku, wciąż nawracających do epigonów romantyzmu „ideałów narodowych”, Gombrowicz pisał by „bronić Polaków przed Polską”. Pornografia prezentowała powojenny upadek wartości, wcześniej integrujących wspólnoty ludzkie. W ich miejsce źródłem ekscytacji i spójności społecznej staje się nowa gra Starych z Młodymi, łącząca erotyzm z okrucieństwem.

Sztuki Witolda Gombrowicza są wariacjami na temat farsy, dramatu szekspirowskiego i romantycznego, operetki i dramatu „rodzinnego”. Forma niewoli protagonistów, skłania zarazem do buntu. Wraz z nim bohater odkrywa nowe zasady obcowania w społeczeństwie i reguły działania mechanizmów władzy, z pozoru pochodzącej „z łaski Bożej”, a w rzeczywistości będącej wynikiem nieustającej międzyludzkiej gry (ewolucja struktur władzy). Ważny jest aspekt historyczny dramatów, które opowiadają dzieje XX wieku – stulecia gwałtownych przekształceń i upadku na pozór stabilnych hierarchii społecznych, przedstawiając przy tym mechanizmy Realpolitik wraz z pesymistyczną oceną pozycji jednostki wobec zbiorowości.

Witold Gombrowicz: bywa, iż sobą zdumiewam siebie

Czasy chłopięce

Witold Marian Gombrowicz urodził się 4 sierpnia 1904 roku w Małoszycach pod Opatowem w guberni radomskiej. Ojciec, ziemianin i przemysłowiec Jan Onufry Gombrowicz (1868-1933), kierował zakładami rodziny żony m.in. w majątku Bodzechów, założył również własną wytwórnię tektury „Witulin”, którą w przyszłości planował przekazać Witoldowi. Matka, Antonina Marcelina (1872-1959), pochodziła z rodziny Ścibor-Kotkowskich herbu Ostoja. Ród Gombrowiczów, pieczętujący się herbem Kościesza, wywodził się z Litwy, spod Remigoły.  Przyszły literat miał starsze rodzeństwo: braci Janusza, więźnia Auschwitz i Mauthausen, i Jerzego oraz siostrę Irenę, zawsze nazywaną przezeń Reną.

Pisarz scharakteryzował ojca jako mężczyznę rasowego, okazałego, ale też poprawnego … systematycznego, o niezbyt rozległych horyzontach, niewielkiej wrażliwości w rzeczach sztuki (Testament. Rozmowy z Dominique le Roux za: https://witoldgombrowicz.com/pl/wgbio/polska-1904-1940/dziecinstwo). W związku z rewolucją roku 1905, Jan Onufry został aresztowany i skazany na dwa lata więzienia za przynależność do PPS- Frakcji Rewolucyjnej, jednak wyroku zawieszono lub zamieniono na karę wolnościową.

Według Witolda Gombrowicza, matka miała żywe usposobienie i bogatą wyobraźnię, [n]erwowa, egzaltowana. Niekonsekwentna. Nie umiejąca się kontrolować. Naiwna i, co gorzej, mająca o sobie jak najbardziej pomylone wyobrażenie (Wspomnienia polskie).

W roku 1911 Gombrowiczowie zamieszkali w Warszawie, w eleganckim domu przy Służewskiej 3. W roku 1915 Witold Marian rozpoczął naukę w cieszącym się opinią elitarnego Ośmioklasowym Gimnazjum Męskim Koła Szkolnego im. Św. Stanisława. Wcześniej uczył się w domu, m.in. języków pod pieczą guwernantek: Francuzki Jeanett i niemieckojęzycznej Szwajcarki panny Zwieck.

Po latach wspominał, że  front ze cztery razy przetoczył się przez nas … my, chłopcy, zabawialiśmy się zbieraniem naboi, bagnetów, pasów i ładownic. Czuć było odór brutalności … podniecający, choć pańskość chroniła od bezpośredniej styczności z wojną (Testament. Rozmowy z Dominique le Roux, op.cit.).

W II Rzeczypospolitej

Witold zdał maturę w roku 1922, następnie zapisał się na studia prawnicze na stołecznym Uniwersytecie. Po uzyskaniu dyplomu w r. 1927, wyjechał do Paryża na dalsze studia ekonomiczne i filozoficzne w założonym w roku 1921 Institut des Hautes Études Internationales. Po kilku miesiącach Gombrowicz dla poprawy zdrowia wyjeżdża w Pireneje francuskie. Latem 1928 r. wraca do Warszawy, gdzie rozpoczyna pracę jako aplikant sądowy w Sądzie Powiatowym, następnie Apelacyjnym. Dwa razy na tydzień uczestniczył w posiedzeniach sądu i protokołował. We Wspomnieniach polskich pisał, że dużo bliższy był [mu] punkt widzenia przestępcy, że się „wpadło” przez brak szczęścia (Wspomnienia…, loc. cit.). Aplikaturze towarzyszą liczne lektury i gra w tenisa – sport właściwy gentlemanom i inteligencji.

W roku 1930 Gombrowicz porzuca pracę w wymiarze sprawiedliwości poświęcając się twórczości literackiej. Bezpośrednim powodem rezygnacji mogło być negatywne rozpatrzenie podania o odbywanie aplikacji adwokackiej w Radomiu, uzasadnione „zbyt liberalnymi i filosemickimi poglądami”.

Swój pierwszy zbiór opowiadań Pamiętnik z okresu dojrzewania wydaje z finansową pomocą ojca w roku 1933. Wtedy ma również miejsce jego debiut prasowy – artykuł Postawa nowych autorów: Choromański, Gombrowicz, Rudnicki (Kurier Poranny nr 28/1933, podpisane G.K.). Z Kurierem Pisarz współpracował aż do roku 1938, przygotowując recenzje literackie i artykuły. Iwonę, księżniczkę Burgunda pisał nocami, leżąc na dywanie przy łóżku ciężko chorego ojca, który zmarł 21 grudnia 1933 r.). Wdowa z Witoldem i Reną przeprowadza się na Chocimską 35. Monumentalna kamienica, w której znajdowało się mieszkanie Gombrowiczów, stanowi jedyne zachowane w Warszawie miejsce związane z Pisarzem, które ocalało po kampanii wrześniowej i Powstaniu. W roku 2004 odsłonięto na ścianie domu tablicę pamiątkową.

Kolejne opowiadania i pierwszy dramat ukazywały się w Skamandrze (1935-1939) i w Czasie (1936-1938).  Gombrowicz utrzymywał żywe kontakty z młodymi literatami, miał również swój stolik w słynnej kawiarni Ziemiańska. W roku 1934 zaprzyjaźnił się w Witkacym i Brunonem Schulzem.

Cztery lata później, w drodze do Włoch, odwiedził Wiedeń. Na jego przedmieściach ujrzał gromady ludzi z pochodniami … krzyki „Heil Hilter” dochodziły do naszych uszu. Miasto szalało (Wspomnienia polskie, op.cit.). Nadeszły nowe czasy a wraz z nimi nowa wojna, zupełnie inna niż ta zapamiętana przez Witolda.

Zbawienna wycieczka do Buenos Aires

29 lipca 1939 r. na zaproszenie Towarzystwa Żeglugowego Gdynia-American Lines Gombrowicz wyruszył na pokładzie transatlantyku „Chrobry” do Argentyny. Do portu w Buenos Aires statek wpłynął 25 sierpnia. Tam dotarły doń wieści o agresji niemieckiej na Polskę. Pisarz zdecydował się na pozostanie w Ameryce Łacińskiej. Zamieszkał w Buenos Aires, od r. 1940 przy ulicy Bakakay w peryferyjnej dzielnicy Flores., Żył w wielkiej biedzie, nieraz głodując. Pensjonat El Palomar, w którym mieszkał pod koniec roku 1940, wspomniał jako wielki dom, gdzie gnieździła się rozmaita biedota, przeżył tam najcięższy chyba okres … chory, bez grosza (Dziennik 1963). Znajomi Gombrowiczów w Polsce, Fürstembergowie, organizują składkę na jego rzecz, a od roku 1941 poselstwo polskie wypłaca zasiłek.

Mimo biedy i chorób, Pisarz stale obserwował hermetyczne środowisko polskich emigrantów, które zarazem bawiło go i irytowało. Publikował pod własnym nazwiskiem i pod pseudonimami artykuły w prasie argentyńskiej, m.in. w Aquí Está (teksty o francuskich salonach), El Hogar (niewielkie opowiadanie), Oceano, Le Nacion oraz Criterio. Dzięki Stanisławowi Odyńcowi w latach 1943 – 1944 pracował w archiwum wydawanego przez Ojców Jezuitów pisma Solidaridad.  W grudniu 1941 stanął przed komisją poselstwa RP w Buenos Aires, prowadzącą mobilizację. Uznano go za niezdolnego do służby.

W roku 1947 rozpoczął współpracę z warszawskimi Nowinami Literackimi redagowanymi przez Jarosława Iwaszkiewicza. Ukazał się tam m.in. List do Ferdydurkistów. Wydał też jednodniówkę Aurora – revista de la resistnecia (Jutrzenka – Pismo Ruchu Oporu). Jej przekład na polski ukazał się w Tango Gombrowicz (Kraków 1984). W tym samym czasie otrzymał posadę sekretarza dyrekcji w mającym siedzibę w stolicy Argentyny Banco Polaco kierowanym przez Juliusza Nowińskiego. Za pracowniczym biurkiem pisze m.in. sporą część Trans-Atlantyku.

Podobnie jak w przedwojennej Warszawie, Gombrowicz szybko nawiązał znajomości w kręgach młodych artystów i pisarzy argentyńskich, głownie lewicujących (literat Roger Pla, malarz Antonio Berni, dyrektor Teatro del Pueblo Leonidas Barletta). Tak samo jak w Ziemiańskiej, miał własny stolik w kawiarniach Fregata i Grand Rex, przy którym chętnie grał w szachy aż do r. 1963. Wraz ze znajomymi przekładał na hiszpański swe utwory, z czasem brał udział w przekładach na francuski posługując się pseudonimem Brone.  Często gości na dworu Reitro, w pobliżu portu. Poznaje tam „chłopców z ludu” i „marynarzy”, z którymi ma krótkotrwałe romanse i jednorazowe przygody.

Lazurowe Wybrzeże

W związku z likwidacją Nowin Literackich i nieudaną próbą współpracy z ukazującymi się w Londynie Wiadomościami, w roku 1951 Gombrowicz związał się z paryskim Instytutem Literackim, który stał się wydawcą jego dzieł. Publikował również na łamach Kultury. Jego twórczość przekładał na francuski i propagował w krajach zachodnioeuropejskich związany z Kulturą i wieloma innymi pismami intelektualista, żołnierz Polskich Sił Zbrojnych, Konstanty Aleksander Jeleński – nieoficjalny ambasador kultury polskiej w Paryżu i za żelazną kurtyną.

W roku 1955 Pisarz zrezygnował z pracy w Banco Polaco, utrzymując się odtąd ze stypendium Radia Wolna Europa, Funduszu A. Koestlera i prywatnych wykładów filozoficznych dla znajomych dam („opłatę” zbierał do kapelusza), a następnie dochodów z autorskich praw majątkowych. Nie poparł decyzji Związku Pisarzy Polskich na Obczyźnie o niepublikowaniu w PRL. Od roku 1958 chorował na astmę.

W kwietniu 1963 r. Witold Gombrowicz wyjechał z Argentyny, by dzięki przyznanemu przez Fundację Forda stypendium przez rok przebywać w Berlinie Zachodnim. Poznaje tam Günthera Grassa i austriacką poetkę Ingeborg Bachmann. Niemcy odnosili się doń z wielką i staranną gościnnością, nie mniej staranną przyjaźnią … za grosz w tym polityki, ale sporo … tego, że [był] Polakiem. Pisał: jasne, jako Polak ciążyłem im na sumieniu. Poczuwali się do winy (Dziennik Paryż-Berlin). Oprócz tego, w Berlinie  rozmawia z dziennikarką Barbarą Swinarską, która niebawem opublikuje w Życiu Literackim sfałszowany wywiad. Do końca roku 1963 trwa atak prasy, Artur Sandauer pisze o „faszystowskich skłonnościach” Pisarza, przedstawianego jako renegata. W tym samym czasie londyńskie Wiadomości nagrodziły go za Dziennik 1957-1961.

W maju 1964 roku Gombrowicz przybył do Paryża, gdzie przez jakiś czas mieszkał w opactwie Royaumont. Swą siedzibę miał tam Cercle culturel – swego rodzaju dom pracy twórczej należący do Fondation Royaumont, powołany dla rozwijania sztuk pięknych i humanistyki. Właśnie tam poznał przybyłą z Kanady romanistkę Marię Ritę Labrosse, z którą związał się do końca życia (związek małżeński zawarli w grudniu roku 1968, w swym mieszkaniu). W październiku 1964 Gombrowicz zamieszkał w położonym nad Morzem Śródziemnym między Niceą i Antibes niewielkim mieście Vence. Dwa lata później nagrodziła go Fundacja A. Jurzykowskiego, zaś w roku 1968 Pisarza zgłoszono jako kandydata do Nagrody Nobla. Witold Gombrowicz zmarł po długotrwałej chorobie płuc 24 lipca 1969 roku w rezydencji Val-Clair w Vence. Pochowano go na tamtejszym cmentarzu.

Wokół dorobku pisarskiego Witolda Gombrowicza

Debiutanckie opowiadania Gombrowicza ukazywały jednostki walczące ze społeczeństwem, usiłującym zamknąć je w klatce aprobowanych  i sprawdzonych stereotypów. Bohaterowie walczą o wyrażenie ego, doprowadzając świat (struktury społeczne) do zapadnięcia się w absurd (demaskacja – destrukcja, obalanie bożków). Ówcześni krytycy interpretowali tę prozę jako psychologizm, nie widząc w niej nowatorstwa. Odpowiedzią na autorytety z ich aksjomatami i pozorną racjonalnością ocen i sądów stała się powieść Ferdydurke. Utwór ten atakuje również samą formę powieści – każda z trzech składających się nań części jest parodią innego stylu prozy, a opowiadania i przedmowy kontestowały i ośmieszały literackość jako taką, a wraz z nią styl autorskiej wypowiedzi programotwórczej. Obrazoburczy charakter miał napisany tuż po wojnie Trans-Atlantyk, rewidujący ideały narodowe by „bronić Polaków przed Polską”, bluźniercza miała być również Pornografia, obrazująca weryfikację przez wojnę tradycyjnych wartości, integrujących ludzi. Będący ostatnią powieścią Witolda Gombrowicza Kosmos daje analizę sposobu budowania przez ludzką świadomość sensu świata, a jednocześnie przedstawia mechanizmy kreacji opowieści literackiej. Asocjacje i wiązanie faktów ad hoc nie prowadzi bohaterów Kosmosu do stabilizacji i bezpieczeństwa, lecz do niespójnych, dziwacznych wizji świata przepełnionych mrocznymi namiętnościami i obsesjami. Czy tworząc swą prozę i dramaty Gombrowicz rzeczywiście miał na celu jedynie kontestowanie status quo, a w konsekwencji uświadamianie arbitralnej natury z pozoru „obiektywnych” ideologii i, światopoglądów i wszelkich optymistycznych filozofii życia?

Terapia szokowa

Wykształconym Polakom autor Pornografii kojarzy się zwykle z pełną ironii, zjadliwą i bezlitosną krytyką tradycyjnego wychowania w duchu emocjonalnego patriotyzmu, którego osią jest naiwna, dyletancka apoteoza mesjanizmu czasów Mickiewicza i Słowackiego. Nie bez winy są szkolne odczytania Ferdydurke, prowadzące paradoksalnie do tezy, że Gombrowicz wielkim krytykiem jest. Krytykuje, obala i zdziera zasłony, nie zostawiając miejsca na afirmację. Wydaje się że brak mu pomysłu na program pozytywny.

Można jednak zapytać, czy rzeczywiście Gombrowicz pragnął unicestwienia i odrzucenia projektów wychowawczych jako takich? Czy atak na mity narosłe wokół polskiego romantyzmu nie miał na celu przygotowania przedpola dla własnego programu pedagogii Polaków? Dariusz Gawin zauważa, że odrzucenie legend romantycznych miało nie tyle wyzwolić niepohamowany indywidualizm, umożliwiając skok do raju autokreacji bez cugli, lecz służyć wychowaniu generacji indywidualistów, którzy nie pomyślą nigdy, że ich cała osobowość, z pozoru tak oryginalna i „autorska” jest efektem świadomej, zaplanowanej pracy pedagogicznej (D. Gawin, Gombrowicz jako prawodawca)

Gawin podkreśla, że w tekstach Gombrowicza, par excellence w Dzienniku, mamy świadome proklamacje zamiarów wychowawczych. Atak na status quo „kościoła narodowych pamiątek” nie ma charakteru autotelicznego, lecz jest jedynie przygotowaniem do projektu o wiele bardziej ambitnego. Projekt ten ma na celu przebudowę polskiej duszy, nadanie jej nowego, stworzonego przez autora Operetki kształtu. Atak ma prowadzić do oczyszczenia i refleksji, modernizujących i sanujących polską tożsamość (ibidem).

Metamorfoza niepatriotyczna (?)

Forma stale niepokoi Gombrowicza, zaś stosunek do niej stanowi największy walor jego utworów. Zdecydowany indywidualista i zwolennik egzystencjalizmu, dostrzegał zależność między silną i słabą formą. Wyzwalał się z własnej formy by przybrać nową. Zależność form widział też na poziomie wspólnot, kierując swe słowa przeciwko wszelkim przybranym „gębom” – fasadom ukrywającym pustkę i wiarę w „śmierć Boga”. Uważał, że historia zmusiła Polaków do „hodowania” w ramach swoistej sztuki przetrwania tylko niektórych cech, prowadząc do przestylizowania, bycia „nadmiernie tym, czym jesteśmy” (Jan Czerniecki, Gombrowicz. (Re)forma polskości,)). Tak ukształtowana polskość grozi niebezpieczeństwem utknięcia we frazesie, „upupienia” samych siebie, speszeniem i zmanierowaniem Polaka wobec Polski (ibidem). Gombrowicz wskazuje, że forma polska istniejąca do roku 1939 albo 1945 nie dała mocy, która by ukształtowała i utrwaliła w nas pewność siebie i realną siłę. Po rewolucjach, wojnie totalnej i zbrodniczych ideologiach nie jest już możliwy powrót do świata herbów, dworów i fortepianów. Gombrowicz trafnie zauważa, że dopóki Polakom imponuje narodowa wielkość i przeszłość, dopóty jasne jest, że obie jeszcze nie „weszły w krew”, jeszcze nie są przepracowane i zintegrowane z osobowością. Mamy zatem do czynienia z przebudową formy, trans-formacją, a nie unicestwieniem formy polskiej (ibidem).

Czesław Miłosz w roku 1992 wskazywał, że twórczość autora Ślubu to pomnik prozy polskiej, część całości, do której należą Pasek i Sienkiewicz. Trzydzieści lat po śmierci autora wolno jedynie zapytać, jak ma się dzisiejsza Polska do tej, z którą [Gombrowicz] się zmaga, chcąc [w Transatlantyku] wprowadzić pojęcie synczyzny. Czy jest ta sama, czy do tamtej podobna czy zupełnie inna? Na to pytanie chyba nie ma odpowiedzi ….

Rafał Marek, 16.09.2021
Literatura:
Serwis informacyjny „Witold Gombrowicz” https://witoldgombrowicz.com/
Jan Czerniecki, edytorial [w:] Gombrowicz. (Re)forma polskości, Teologia polityczna co tydzień nr 29 (173)/2019 https://teologiapolityczna.pl/gombrowicz-reforma-polskosci-tpct-173
Dariusz Gawin, Gombrowicz jako prawodawca [w:] ibidem https://teologiapolityczna.pl/dariusz-gawin-gombrowicz-jako-prawodawca
Mirosław A. Supruniuk, Witold Gombrowicz (1904-1969) [w:] Twarze emigracji. Wierzyński, Hłasko, Gombrowicz, Stempowski, Grydzewski, Archiwum Emigracji – Biblioteka UMK,  Toruń 1999, https://www.bu.umk.pl/Archiwum_Emigracji/Gom1.htm
Alicja Szałagan s.v. Gombrowicz Witold, [w:] Współcześni polscy pisarze i badacze literatury. Słownik biobibliograficzny. T. 3: G-J. Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1994 s. 84-93; https://www.rcin.org.pl/dlibra/publication/80229/edition/61408/content