„Trans-Atlantyk” to jedno z najważniejszych dzieł w dorobku Witolda Gombrowicza. Powieść ta stanowi zapis jego doświadczeń związanych z emigracją do Argentyny w momencie wybuchu II wojny światowej w Europie. Równocześnie jest to tekst intertekstualny, wchodzący w polemikę z innymi dziełami, w których Gombrowicz dostrzegł tematy warte podjęcia i dyskusji.
Gombrowicz w ramach intertekstualności w „Trans-Atlantyku” nie przytacza jednak po prostu fragmentów czy bohaterów pochodzących z innych dzieł kultury, lecz raczej wchodzi z nimi w polemikę. Mierzy się z tym, co chcą one przekazać czytelnikom. W tym kontekście Gombrowicz odnosi się do największego polskiego wieszcza, czyli Adama Mickiewicza, oraz jego epopei narodowej „Pan Tadeusz”. Niekiedy mówi się wręcz, że „Trans-Atlantyk” powstał jako „anty-Pan Tadeusz”. Miał w ten sposób ujawnić wstydliwe tajemnice i problemy tego romantycznego dzieła oraz stać się sposobem na zdemaskowanie istniejących polskich i sarmackich stereotypów, które wyrosły w kulturze właśnie dzięki Mickiewiczowi.
Mickiewicz i jego dzieła na zawsze stały się częścią tożsamości i świadomości Polaków; odpowiada on również za sposób, w jaki postrzegali oni swoją ojczyznę, mękę za jej wolność oraz gotowość do poświęcenia dla niej życia. Gombrowicz z kolei uważał, że dzieła tego typu w istocie wyróżniały się szkodliwością, gdyż zmieniły mentalność Polaków na wiele lat, wprawiły ich w stan bezradności i odrętwienia, a także wywołały niezdrowe podejście do każdej kolejnej klęski.
Gombrowicz pokazuje to właśnie poprzez zachowanie reprezentantów poselstwa polskiego w Buenos Aires, które działa zgodnie z sarmacką tożsamością, jaka rozwinęła się w Polakach pod wpływem lektury wspomnianych dzieł romantycznych. Intertekstualność pozwala Gombrowiczowi krytykować różne odmiany pojmowanego patriotyzmu – idyllicznego z „Pana Tadeusza” oraz makabrycznego z trzeciej części „Dziadów”.
Gombrowicz swobodnie w ramach intertekstualności przywołuje rozmaite fragmenty innych tekstów, słowa i obrazy, dzięki czemu oczytany odbiorca natychmiast zorientuje się, skąd one pochodzą. Jest to szczególnie istotne w przypadku sceny w piwnicy Kawalerów Ostrogi, stanowiącej nawiązanie do celi mickiewiczowskiego Konrada.
Z kolei ostatnia scena „Trans-Atlantyku”, czyli zabawa, przypomina słynnego poloneza z „Pana Tadeusza”. Jednak u Gombrowicza nie jest to hołd dla sarmatyzmu i Polski szlacheckiej, lecz zobrazowanie tego, jak folklor łączy ze sobą zarówno przedstawicieli inteligencji, jak i ludzi prostych, stając się między nimi prawdziwym pomostem kulturowym. Gombrowicz sięga także po intertekstualność w warstwie językowej, gdyż jego dzieło jest stylizowane na „Pamiętniki” Jana Chryzostoma Paska. Nie jest to jednak stylizacja mająca na celu uczczenie dawnej tradycji, lecz raczej ukazanie jej śmieszności.
Intertekstualność stanowi zatem bardzo ważny element powieści „Trans-Atlantyk”, dzięki któremu Gombrowicz wchodzi w polemikę z innymi ważnymi polskimi dziełami, a także podważa ich świętość oraz utrwalony status.
Aktualizacja: 2026-01-08 12:42:40.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.