Autorką listy motywów literackich jest: Adrianna Strużyńska.

Ferdydurke to awangardowa powieść Witolda Gombrowicza datowana na 1938 rok. Przedstawia losy Józia Kowalskiego, trzydziestoletniego mężczyzny, który zostaje zmuszony do powrotu do lat szkolnych. Wędruje między szkołą, stancją Młodziaków i dworem Hurleckich, uciekając przed formami, w które wtłaczany jest człowiek.

  • Motyw maski (gęby)
  • Motyw formy (nienaturalności)
  • Motyw niewinności (pupy)
  • Motyw nowoczesności (łydki)
  • Motyw szkoły
  • Motyw niedojrzałości
  • Motyw dworku szlacheckiego
  • Motyw miłości
  • Motyw buntu
  • Motyw maski (gęby)

    Dosadnym słowem gęba Gombrowicz określał maski, które przybiera człowiek żyjąc w społeczeństwie. Czasem było to działanie dobrowolne, jak w przypadku Miętusa, który nabawił się przerażającej gęby po zgwałceniu Syfona przez uszy. Człowiek zazwyczaj był jednak zmuszony do posiadania gęby, przyprawiali mu ją inni ludzie.

    Józio buntował się przeciwko temu zjawisku, ale w rzeczywistości uciekał z jednej gęby w drugą. Najpierw profesor Pimko przyprawił mu gębę dziecka i kazał wracać do szkoły, chociaż Kowalski był dorosły. Następnie Józio trafił na stancję do Młodziaków, gdzie nowoczesnych gospodarzy raził jego tradycjonalizm. Młodziakowa i Zuta przyprawiły mu więc straszną gębę konserwatysty. Kiedy Józio uciekł na wieś, nie udało mu się zostawić gęby za sobą. Ciotka traktowała go jak dziecko, a wujek i kuzyn przyprawili mu gębę panicza.

    Motyw formy (nienaturalności)

    Oprócz gęby, Józiowi dokuczała również forma. Była to postawa, którą człowiek przyjmował, aby dopasować się do otoczenia, reprezentować pożądane w konkretnym środowisku wartości. Jako przykład mogą tutaj posłużyć Młodziakowie, którzy żyli w formie nowoczesności. Kowalski był przeciwnikiem form, uważał, że odbierają człowiekowi autentyczność i wolność wyboru.

    Motyw niewinności (pupy)

    Gombrowicz poruszył również tematykę niewinności i nieświadomości. W powieści symbolizowała ją pupa, gładka, kojarząca się z niemowlęciem. Józio został upupiony przez Pimkę, chociaż miał trzydzieści lat. Profesor kazał mu wracać do szkoły, gdzie wszystkim uczniom wymuszano niewinność i nieświadomość. Pimko nie zwracał uwagi, na ich prawdziwe zachowanie. Wmawiał chłopakom, że są niewinni, chociaż w rzeczywistości wielu z nich wcale takie nie było. Kowalski był upupiany również przez ciotkę Hurlecką, która traktowała go jak małe dziecko. Jak stwierdził na koniec Józio, przed pupą nie ma ucieczki.

    Motyw nowoczesności (łydki)

    Łydka stała się w powieści symbolem nowoczesności, zmysłowości, sprawności fizycznej, czyli wszystkich cech, które posiadała pensjonarka Zuta. Gdy się na nią patrzyło, nogi najbardziej rzucały się w oczy, z resztą kopnęła nawet Józia. Podobnie było z nowoczesnym młodzieńcem Kopyrdą, u którego Józio również w pierwszej kolejności zauważył nogi.

    Kowalski zetknął się z nowoczesnością głównie na stancji Młodziaków. Robili oni wszystko, aby nie sprawiać wrażenia zacofanych. Nie przejmowali się brakami w wiedzy Zuty, zachęcali ją do weekendowych wyjazdów z chłopakiem, pochwalali nawet nieślubne ciąże. W domu czczono sport i aktywność fizyczną, Zuta jadła niewielkie posiłki, brała zimne prysznice. Nawet Młodziakowa ćwiczyła przed lustrem, chociaż młodość miała już za sobą. Kiedy jednak Józio zorganizował podstęp, gęba Młodziaków spadła i ukazała ich konserwatywne oblicze. Kiedy nocą przyłapali Kopyrdę i Pimkę w sypialni Zuty, Młodziak wywołał bójkę.

    Motyw szkoły

    Ważną rolę w powieści odgrywa również motyw szkoły. Chociaż główny bohater Józio miał trzydzieści lat, profesor Pimko zmusił go do powrotu do szkolnej ławki. Znalazł się w szkole dyrektora Piórkowskiego, gdzie trwał intensywny proces upupiania. Uczniowie dzielili się na dwie grupy: niewinne, nieuświadomione chłopięta oraz zbuntowanych chłopaków. Szkoła nie była przedstawiona w powieści w pozytywnym świetle. Nauczyciele nie mieli własnego rozumu, potrafili wyłącznie wtłaczać uczniom do głów utarte schematy. Prawie nikt nie przygotowywał się do lekcji, chłopcy podchodzili do nauki lekceważąco. Gombrowicz przedstawił szkołę jako miejsce, gdzie człowiek jest wtłaczany w formy, traci zdolność samodzielnego myślenia. Na pierwszym miejscu nie znajdowała się tutaj nauka, ale odebranie uczniom własnej indywidualności i własnej osobowości.

    Motyw niedojrzałości

    W powieści poruszona jest problematyka niedojrzałości metrykalnie dorosłych ludzi. Józio miał już trzydzieści lat, ale w pewnym sensie wciąż czuł się chłopcem. Zauważało to jego otoczenie, ciotki namawiały go, aby w końcu się ustatkował. Znajomi mieli rodziny, robili kariery, Kowalski do nich nie pasował. O jego niedojrzałości świadczył też tytuł pisanej przez niego książki Pamiętnik z okresu dojrzewania. Zdziecinnienie głównego bohatera pokazuje też jego traktowanie przez profesora Pimkę, który zwracał się do niego jak do dziecka.

    Motyw dworku szlacheckiego

    Józio pochodził z rodziny szlacheckiej, dziesięć lat spędził w dworku swoich krewnych państwa Hurleckich. Wrócił tam, gdy razem z Miętusem udał się na wieś w poszukiwaniu prawdziwego parobka. Gombrowicz opisał więc szlachecką rodzinę Hurleckich: ciotkę Hurlecką z domu Lin, jej męża Konstantego, syna Zygmunta i wychowankę Zosię.

    Szlachta została przedstawiona w krzywym zwierciadle. Służba nie szanowała swoich państwa, negatywnie wypowiadała się na ich temat. Chłopi zauważali, że Hurleccy nic nie robią, zajmują się tylko jedzeniem i odpoczynkiem. Konstanty i Zygmunt traktowali służbę jak swoją własność, gdy byli niezadowoleni z jej pracy nie wahali się przed rękoczynami. Pojawienie się Miętusa, który postanowił bratać się z parobkiem Walkiem, wywołało oburzenie Hurleckich. Zachowanie Miętusa doprowadziło jednak do poważniejszych konsekwencji - w Bolimowie doszło do przewrotu społecznego, służba zbuntowała się przeciwko szlachcie.

    Motyw miłości

    W powieści Gombrowicza brakuje prawdziwej, romantycznej miłości. Zuta Młodziakówna otrzymywała wiele miłosnych listów, ale piszącym do niej mężczyznom chodziło głównie o romans. Zuta również nie traktowała poważnie swoich adoratorów, bawiła się nimi, znajomości z mężczyznami były dla niej rozrywką.

    W Zucie zakochał się również Józio, ale udało mu się uwolnić od uczucia do nowoczesnej pensjonarki. Na końcu powieści Kowalski postanowił porwać Zosię. Między młodymi doszło do pocałunku, ale nie łączyło ich szczere uczucie. Józio czuł się uwięziony, marzył, aby ktoś uwolnił go od Zosi. Zdał sobie sprawę, że od jednego człowieka można uciec tylko w ramiona drugiego.

    Motyw buntu

    Część uczniów buntowała się przeciwko upupianiu. Były to chłopaki, którym przewodził Miętus. Pozostawali w konflikcie z grzecznymi, niewinnym chłopiętami. Spotykali się z kobietami, pili alkohol, przeklinali. Nie ukrywali tego przed nauczycielami, ale wręcz przeciwnie, chcieli pokazać wszystkim, że nie są niewinni i nieświadomi. Buntował się również Józio, który specjalnie pokazywał Młodziakom, że jest konserwatywny, aby wprawić ich w zakłopotanie. Do buntu doszło też w Bolimowie, gdzie służba przejęła kontrolę nad szlachtą.


    Przeczytaj także: Ferdydurke - główne wątki

    Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem. Bardzo dziękujemy.