Pada ciemność...

Autorem wiersza jest Jacek Kaczmarski

Mamie

Pada ciemność na twarz - przemóż dreszcz!
Tam jak ściany więzienia, zachody,
Wiatr przeciwny tam gna, skośny deszcz
I nierówne są drogi.

Cudze słowa są tam,
Tam oszczerstwo i kłam,
Niepotrzebne spotkania zdarzają się wam,
Wypalonych traw czernieje dym,
Śladów żadnych nie znajdziesz tam
W mroku tym.

Każdy krok tam to przemoc i gwałt
W mgłach i wichrze, co bije cię raz po raz,
Serce gubi swój rytm, traci kształt,
Nie chce bić i zastyga w głaz.

Cudze słowa są tam,
Tam oszczerstwo i kłam,
Niepotrzebne spotkania zdarzają się wam,
Wypalonych traw czernieje dym,
Śladów żadnych nie znajdziesz tam
W mroku tym.

W kłamstwie barw, w dźwięku pustym i złym
Nie dla takich jak ja pytać tak, czy nie
Potrzebują nas tam w mroku tym,
Przecież wreszcie rozpogodzi się!

1974


Czytaj dalej: Przechadzka z Orfeuszem