List

Autorem wiersza jest Jan Brzechwa

Smutny więzień księżyca, zdyszany lunatyk,
Satelita okrętów, ptaków i wielbłądów,
Obumieram z tęsknoty do dalekich lądów,
I z listu twego chłonę swój przedzgonny wiatyk.

Ze słów niedbałych wdycham wonny Adriatyk,
Znojne niebo południa i ciepły wiatr włoski -
To niebo wtłaczam w strofy, wiatr krępuję w zgłoski,
I myślą gnam po świecie - wędrowny fanatyk.

Jeśli zwinne okręty zaskoczę w podróży
I cień mój będzie dla nich wyrokiem zatraty,
Jeśli burza je spotka i nie ujdą burzy,

Dno i wicher, i nicość twem ciałem zawładnie:
Tam będzie schadzka nasza... Przed laty, przed laty,
Bóg przez litość nade mną rozpostarł mnie na dnie.

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności.
ROZUMIEM