Ulica Paryża w deszczowy dzień, Gustave Caillebotte, 1877
Wszyscy ludzie mają jakieś marzenia. Bez nich nie bylibyśmy w stanie zmieniać świata, osiągać czegokolwiek. To zaskakujące, ponieważ w samej swojej istocie marzenia nie różnią się wiele od snu – są wytworem wyobraźni, opartym na poznanej rzeczywistości. W tej ostatniej zaś, mimo krytycznych głosów pewnych filozofów, zdajemy się egzystować. Nieuniknione jest więc zderzenie tych dwóch światów – marzenia i realu. Kiedy płaszczyzną ich zderzenia jest człowiek, to on zostaje wystawiony na konsekwencje zaszłych kontrastów i sprzeczności. Tym samym konfrontacja marzeń z rzeczywistością zawsze wywiera ogromny wpływ na człowieka, zmieniając jego podejście do życia. Przykładów na potwierdzenie tej tezy warto szukać w jednej z najstarszych form urzeczywistnienia marzeń – literaturze.
Spis treści
Wypowiedź o „Lalce” Prusa bez wspomnienia o wypaczonym obrazie Izabeli Łęckiej w umyśle Stanisława Wokulskiego byłaby niedopatrzeniem. Problem zapatrywań głównego bohatera na płeć przeciwną i wewnętrznego konfliktu między spuścizną romantyczną i podejściem pozytywistycznym jest bowiem sztandarowym tematem związanym z powieścią Prusa. Wokulski był bowiem dziwnym amalgamatem, człowiekiem z przełomu epok. W młodości wycierpiał wiele za uczestnictwo w powstaniu styczniowym. Jako człowiek dorosły poświęcił się zdobywaniu majątku i przejawiał autentyczną fascynację zdobyczami nauki. W duszy był więc romantykiem, ale jej porywy realizował w sposób pozytywistyczny.
Niestety, romantycy kierowali się idealizmem we wszystkich aspektach swojego życia. Szczególnie zaś w miłości, której obiekt idealizowali. Tym samym, nad czym ubolewał również mickiewiczowski bohater IV części „Dziadów”, nie potrafili dostrzegać w kobietach realnych osób. Były one dla nich zawsze istotami na poły boskimi, tworem utkanym z wyobrażeń. Takie samo podejście przejawiał Stanisław Wokulski. Zabiegał o względy Łęckiej, starał się dzięki koneksjom i pieniądzom przekonać ją do siebie. Poświęcał wiele dla kogoś, kto nie zasługiwał na jego względy. Izabela była w rzeczywistości typową „salonową lalą” – piękną, ale niezdolną do wyższych uczuć arystokratką. Najgorsze było to, że Wokulski doskonale o tym wiedział. Uczucie było jednak silniejsze od rozsądku, co ukazuje scena z oskarżeniem rzuconym w stronę Mickiewicza. Na pewien czas udaje mu się nawet uciec od nieszczęśliwej miłości, jednak kiedy tylko dostaje cień nadziei, wraca do Łęckiej. Kończy się to kolejnym rozczarowaniem, tym razem ostatecznym. Wokulski znika, wcześniej próbując popełnić samobójstwo. Dochodzi tu więc do konfrontacji marzenia z rzeczywistością, kobiety prawdziwej i imaginacji romantyka. Śniący tego słodkiego upiora Wokulski przeżywa silne emocje. Pierwszym jest rozdarcie wewnętrzne, konflikt w głębi jego własnej duszy. Mężczyzna bowiem doskonale zdaje sobie sprawę, że Łęcka nie jest taka, jak ją postrzega. Chwilowe przezwyciężenie tego dysonansu poznawczego na rzecz realności prawie go ratuje. Jednak, kiedy po raz kolejny daje się uwieść marzeniu, dochodzi do złamania człowieka. Cokolwiek stało się z Wokulskim po wydarzeniach z powieści, możemy winić za to cechę, jaką jest marzycielstwo. Jej obiektem jest w przypadku bohatera Izabela Łęcka.
W wypadku kolejnego bohatera sytuacja jest na swój sposób odwrotna. Hrabia Henryk nie ulega bowiem marzeniu, ale rezygnując z prób jego spełniania, ucieka w abstrakcyjne krainy poezji. Bohater „Nie-boskiej” komedii żeni się z kobietą przeciętną, ale bardzo go kochającą, jednak nie potrafi docenić realnego szczęścia, jakie oferuje mu życie rodzinne. Czując się wielkim poetą, poszukuje ideału – kobiety doskonałej, będącej ucieleśnieniem sztuki i poetyckiego piękna. Henryk odnajduje w końcu swój wymarzony obraz, lecz marzenie okazuje się koszmarem. Kochanka jest bowiem wcieleniem Szatana, ożywionym trupem, a więc symbolem złudzenia, które zamiast szczęścia przynosi zagładę.
Konsekwencją wybrania imaginacji zamiast rzeczywistości jest utrata kontaktu z otoczeniem – szaleństwo oraz śmierć żony, a także choroba jedynego syna. Dramat ukazuje wyraźne zestawienie kobiety realnej i nierealnej, gdzie pierwsza symbolizuje życie, miłość i codzienność, druga natomiast – pustą iluzję, prowadzącą do moralnego i psychicznego upadku bohatera. Przeciętna rzeczywistość zostaje skontrastowana z upiorem, co podkreśla, że marzenie oderwane od realności staje się martwe i destrukcyjne. Utwór Krasińskiego pokazuje więc, że ucieczka w świat wyobrażeń może zniszczyć człowieka, ponieważ odrzucenie prawdziwego życia oznacza rezygnację z wartości, które nadają egzystencji sens.
Dla przeciwstawienia dwóch poprzednich przykładów warto przedstawić pozytywy płynące z konfrontacji marzenia i rzeczywistości. Takie dostrzec możemy w „Przedwiośniu” Stefana Żeromskiego. Mowa rzecz jasna o „szklanych domach” Seweryna Baryki. W drodze do Polski opowiedział on synowi o niesamowitym wynalazku ich dalekiego krewnego, który zapewnić miał tanie i ciepłe schronienia dla biednych mas, tworząc wizję państwa nowoczesnego, sprawiedliwego i troszczącego się o swoich obywateli. Fascynująca opowieść skłoniła młodego Cezarego do podróży na ziemie przodków, nawet kiedy jego ojciec zmarł, ponieważ wizja ta stała się dla niego symbolem przyszłości oraz obietnicą lepszego życia. Na miejscu bohater nie odnalazł jednak szklanych domów, a biedną i dopiero co podnoszącą się z wojennej ruiny rzeczywistość II Rzeczypospolitej, co wywołało w nim rozczarowanie oraz poczucie zawodu.
Skłania to Cezarego do gorzkiej refleksji w kierunku zmarłego ojca: „Gdzie są twoje szklane domy?”. Paradoksalnie z tego marzenia wynika jednak pozytywny aspekt, ponieważ wizja ta nie była jedynie naiwnym złudzeniem, lecz ideą, do której się dąży, inspirującą do działania i reform społecznych. Opowieść o szklanych domach była urzeczywistnieniem snu Seweryna Baryki o Polsce – marzeniu całych pokoleń Polaków, które wskazywało kierunek przemian i potrzebę budowania sprawiedliwego państwa. Dzięki konfrontacji z tym marzeniem Cezary mógł nauczyć się krytycznie kochać ojczyznę ojca, dostrzegać jej wady i jednocześnie pragnąć jej ulepszania. Marzenie było więc miernikiem rzeczywistości oraz napędem jej poprawiania, pokazując, że nawet niespełnione wizje mogą odegrać ważną rolę w kształtowaniu postaw społecznych i politycznych.
Tytułowy bohater żyje w świecie marzeń o rycerskich czynach, które czerpie z przeczytanych romansów rycerskich. Wierzy, że może przywrócić dawny porządek świata, w którym odwaga i honor decydowały o wartości człowieka, dlatego wyrusza w podróż jako błędny rycerz, przekonany o wyjątkowości swojej misji. Jego wyobrażenia całkowicie przesłaniają mu obraz rzeczywistości, przez co zwyczajne sytuacje interpretuje jako niezwykłe przygody wymagające heroicznych działań. Najsłynniejszym przykładem takiego złudzenia jest walka z wiatrakami, które bierze za olbrzymy, co ukazuje skalę rozdźwięku między jego wizją świata a prawdą. Rzeczywistość okazuje się jednak całkowicie odmienna – ludzie nie rozumieją jego ideałów, a jego czyny budzą raczej śmiech niż podziw, co sprawia, że bohater wielokrotnie doświadcza upokorzeń i porażek.
Konfrontacja marzeń z realnym światem prowadzi Don Kichota do wielu bolesnych doświadczeń, ponieważ każda kolejna przygoda ujawnia przepaść między wyobrażeniem a faktem. Jednocześnie bohater nie rezygnuje z marzeń, dzięki czemu pozostaje postacią tragiczną, ale i inspirującą, gdyż jego idealizm pozwala mu zachować wierność wartościom, które w świecie pozbawionym ideałów wydają się zapomniane. Powieść ukazuje więc, że marzenia mogą nadawać życiu sens i kierunek, lecz ich bezrefleksyjna realizacja bez uwzględnienia realiów prowadzi do rozczarowania i klęski. W rezultacie Don Kichot staje się symbolem człowieka, który musi zmierzyć się z nieuniknionym zderzeniem idealizmu z rzeczywistością, ucząc czytelnika, że prawdziwa dojrzałość polega na umiejętności pogodzenia marzeń z realnym światem.
Tytułowy bohater podróżuje po różnych planetach, nieustannie poszukuje sensu życia oraz prawdziwych wartości, takich jak miłość, przyjaźń i zrozumienie. Jego marzenia o prostocie, szczerości i prawdziwych relacjach są konfrontowane z cynizmem, egoizmem i powierzchownością, które dominują w świecie dorosłych. Podczas swoich podróży Mały Książę odwiedza różne planety, na których spotyka postacie reprezentujące różne aspekty ludzkiej natury. Każda z tych postaci, od Króla, przez Próżnego, aż po Biznesmena, ukazuje marzenia dorosłych, które często kończą się rozczarowaniem. Przykładowo Król, który rządzi swoim małym światem, marzy o władzy, ale w rzeczywistości nie ma nikogo do rządzenia. Jego marzenie o dominacji jest puste, co prowadzi do smutnej refleksji nad tym, jak dorośli ludzie czasami pragną rzeczy, które nie mają prawdziwego sensu ani wartości.
Idealizm i romantyczne pragnienia tytułowego bohatera sprawiają, że kiedy spotyka piękną i dobrą Lottę, jego uczucia stają się intensywne i głębokie, a marzenia o wspólnej przyszłości z nią wypełniają jego myśli. Lotte wydaje się być dla Wertera ucieleśnieniem ideału miłości, a ich chwile spędzone razem są dla niego momentami czystej ekstazy i szczęścia. Jednak rzeczywistość szybko konfrontuje Wertera z bolesnym faktem, że Lotta jest już zaręczona z innym mężczyzną, Albertem. To zderzenie idealizowanej wizji miłości z brutalnym faktem staje się dla Wertera źródłem cierpienia. Jego marzenia o wspólnym życiu z Lottą zostają zniweczone przez normy społeczne i oczekiwania, które nie pozostawiają mu miejsca na spełnienie swoich pragnień. W miarę jak Werter stara się zrozumieć tę sytuację, jego idealistyczne wyobrażenia zaczynają kruszeć pod ciężarem rzeczywistości.
Po buncie przeciwko ludzkim oprawcom zwierzęta pragną stworzyć idealne społeczeństwo, w którym wspólnie pracują nad budową nowego porządku. Ich ideały są piękne i porywające, a hasło „Wszystkie zwierzęta są równe” staje się symbolem ich działań. Jednak z biegiem czasu marzenia o równości i sprawiedliwości zaczynają się kruszyć. W miarę jak władza przechodzi w ręce świń, szczególnie Napoleona, zwierzęta zaczynają doświadczać coraz większego rozczarowania. Zdrada ideałów rewolucji staje się oczywista, gdy zauważają, że nowe władze, zamiast zapewnić im równość, wprowadzają nowe formy opresji. Świnie, które pierwotnie obiecywały lepsze życie, stają się tyranami, a zwierzęta stają się ich niewolnikami. Zaczynają dostrzegać, że nowe zasady wprowadzone przez świnie są jedynie zniekształconą wersją tego, co wcześniej narzucali ludzie.
Marzeniem Raskolnikowa jest osiągnięcie statusu „wyjątkowej jednostki”, która jest w stanie wprowadzać zmiany w społeczeństwie, podobnie jak historyczne postacie, które podejmowały kontrowersyjne decyzje w imię większego dobra. Wierzy, że posunięcie się do morderstwa, mającego na celu zlikwidowanie złej osoby (starej lichwiarki), jest uzasadnione i że w ten sposób przyczyni się do polepszenia losu innych. Po dokonaniu morderstwa Raskolnikow staje w obliczu niewyobrażalnego cierpienia. Jego marzenia o wielkości zamieniają się w koszmar, gdy zderza się z konsekwencjami swoich działań. Zamiast triumfu odczuwa paraliżującą winę, lęk oraz alienację. Jego idea o byciu „wyjątkowym” i dążenie do wielkości kończy się rozczarowaniem, kiedy uświadamia sobie, że popełnił błąd, który nie przyniesie żadnych pozytywnych skutków.
Jay Gatsby buduje całe swoje życie wokół marzenia o odzyskaniu dawnej miłości i zdobyciu pozycji społecznej, która pozwoli mu powrócić do Daisy. Jego ogromny majątek i luksusowe przyjęcia są próbą stworzenia idealnej rzeczywistości, odpowiadającej jego wyobrażeniom o szczęściu. Rzeczywistość okazuje się jednak brutalna – Daisy nie jest w stanie spełnić jego marzeń, a świat elit okazuje się powierzchowny i cyniczny. Gatsby uświadamia sobie, że przeszłości nie da się odzyskać, a jego wysiłki nie przyniosły upragnionego efektu. Konfrontacja marzenia o idealnej miłości z realnością prowadzi bohatera do samotności i tragicznego końca. Powieść pokazuje również, że marzenia mogą stać się obsesją, która oddziela człowieka od realnych relacji i prawdziwego życia. Fitzgerald ukazuje w ten sposób dramat jednostki próbującej narzucić rzeczywistości własną wizję szczęścia.
Anna marzy o wielkiej, autentycznej miłości, która nada sens jej życiu i pozwoli uciec od pustki małżeństwa. Związek z Wrońskim początkowo wydaje się spełnieniem tego marzenia, jednak rzeczywistość szybko ujawnia jego koszt społeczny i emocjonalny. Bohaterka zostaje wykluczona z życia towarzyskiego i traci stabilność, którą wcześniej zapewniało jej małżeństwo. Z czasem uczucie, które miało przynieść szczęście, zaczyna rodzić zazdrość, niepewność i poczucie izolacji. Anna stopniowo uświadamia sobie, że jej marzenie o idealnej miłości nie może istnieć w realnym świecie pełnym norm społecznych i ludzkich słabości. Zderzenie idealistycznej wizji życia z rzeczywistością prowadzi ją do rozpaczy i tragicznego finału. Powieść ukazuje, jak marzenia mogą stać się siłą niszczącą, gdy nie uwzględniają realnych ograniczeń świata.
Bohaterowie filmu marzą o sukcesie artystycznym i wielkiej miłości, wierząc, że oba te cele mogą współistnieć. W miarę rozwoju fabuły okazuje się jednak, że rzeczywistość wymaga trudnych wyborów i kompromisów. Dążenie do kariery prowadzi ich do oddalenia się od siebie, mimo szczerych uczuć. Marzenie o idealnym życiu okazuje się niemożliwe do spełnienia w pełni, ponieważ sukces zawodowy wymaga poświęcenia innych wartości. Film pokazuje, że konfrontacja marzeń z rzeczywistością nie zawsze kończy się klęską, ale często oznacza konieczność rezygnacji z części pragnień. Bohaterowie osiągają sukces, jednak płacą za niego cenę utraconej relacji. Historia ukazuje, że dojrzałość polega na zaakceptowaniu faktu, iż życie rzadko spełnia wszystkie nasze wyobrażenia jednocześnie.
Nina marzy o perfekcyjnym wykonaniu roli w „Jeziorze łabędzim”, widząc w niej spełnienie swojego artystycznego powołania. Dążenie do ideału stopniowo prowadzi ją jednak do psychicznego wyniszczenia. Rzeczywistość świata baletu okazuje się bezwzględna, wymagająca nieustannej rywalizacji i przekraczania własnych granic. Marzenie o doskonałości przestaje być źródłem inspiracji, a zaczyna niszczyć psychikę bohaterki. Konfrontacja wyobrażenia o sukcesie z jego realną ceną prowadzi do dramatycznych konsekwencji. Film ukazuje, że obsesyjne dążenie do marzeń może prowadzić do utraty tożsamości i równowagi psychicznej. Historia Niny pokazuje, że marzenia wymagają nie tylko determinacji, ale także zdolności zachowania granic i zdrowego dystansu.
Istniejemy na granicy dwóch światów. Jednym jest marzenie, które tworzymy w swoim umyśle. Drugim otaczająca nas rzeczywistość. Konfrontacja tych obu niesie ze sobą ryzyko bolesnego dysonansu. W jego wyniku możemy nawet stracić to, co mamy najcenniejszego – miłość, rodzinę, życie. Marzenie może być też ideą, a przez to jego konfrontacja z rzeczywistością będzie motorem zmiany.
Aktualizacja: 2026-02-12 13:12:43.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.