Zła wróżba, Antoni Kozakiewicz, ok. 1888
„Przedwiośnie” jest powieścią polityczną Stefana Żeromskiego, wydaną w 1924 roku. Opowiada o losach Cezarego Baryki, młodzieńca który wychował się w Rosji. Bohater przyjeżdża do odrodzonej po I wojnie światowej Polski.
Spis treści
Rodowód. Ojcem Cezarego jest Seweryn Baryka, urzędnik wywodzący się z polskiej szlachty. Jego matka to Jadwiga z Dąbrowskich, szlachcianka pochodząca z Siedlec. Ich małżeństwo zostało zawarte z rozsądku. Jadwiga często tęskniła za rodzinnymi stronami i dawnym ukochanym, Szymonem Gajowcem. Seweryn był patriotą, ale kariera urzędnika sprowadziła go do miasta Baku. Rodzina żyła w dostatku, rodzice dbali o wykształcenie Cezarego.
Część I. Szklane domy. Po wybuchu I wojny światowej, Seweryn został wcielony do armii rosyjskiej. Cezary miał wówczas czternaście lat i zaczął sprawiać problemy wychowawcze. Jego relacje z matką znacznie się pogorszyły. Wieści od Seweryna przestały nadchodzić. Po trzech latach, do Baku dotarła rewolucja październikowa. Baryka popierał rewolucjonistów. Jadwiga zaczęła podupadać na zdrowiu. Cezary dowiedział się, że ojciec nie żyje, ale ukrył to przed matką. Kobieta udzieliła schronienia księżnej Szczerbatow-Mamajew i jej córkom, przez co została skazana na przymusowe roboty. Wyniszczona Jadwiga zmarła podczas pracy.
W Baku rozpoczęły się krwawe walki między Ormianami i Tatarami. Do miasta wkroczyli Turcy. Cezary musiał ukrywać się w piwnicy, gdzie cierpiał głód. Pewnego dnia, został zatrzymany i wcielony do armii ormiańskiej. Po zwycięstwie Turków, ocalił życie dzięki posiadaniu polskich dokumentów. Przydzielono go do oddziału zajmującego się chowaniem zwłok. Niespodziewanie, spotkał w obozie swojego ojca. Seweryn był uznany za zmarłego, ponieważ przeszedł na stronę polskich legionów. Namówił syna na wyjazd do Polski. Najpierw mężczyźni udali się do Moskwy, gdzie Seweryn zostawił swoją walizkę u przyjaciela, Bogusława Jastruna. Podczas podróży, ojciec opowiedział Cezaremu historię ich przodka, który zapoczątkował w Polsce nową cywilizację. Jej symbolem stały się szklane domy. Mężczyźni udali się pociągiem do Charkowa. Na dworcu ktoś ukradł ich walizkę z przechowalni bagażu. Po wielu dniach oczekiwania, pojawił się pociąg do Polski. Brakowało jednak miejsc i inżynier Białynia, znajomy Seweryna, odmówił Barykom pomocy. Nieznajomy ksiądz ukrył Seweryna i Cezarego w ostatnim wagonie. Seweryn zmarł podczas podróży. Cezary dotarł do Polski i był rozczarowany panującą tam biedą.
Część II. Nawłoć. Baryka pojechał do Warszawy, gdzie zatrzymał się u Szymona Gajowca i rozpoczął studia medyczne. Naukę przerwał wybuch wojny polsko-bolszewickiej. Baryka wstąpił do polskiego wojska. Zaprzyjaźnił się z magnatem, Hipolitem Wielosławskim, który zaprosił go do swojego majątku w Nawłoci. Baryka został ciepło przyjęty. Poznał kuzynkę Hipolita, Karolinę Szarłatowiczównę, którą przypadkowo przyłapał na zmysłowym tańcu. Podczas przejażdżki konnej, Cezary spotkał Laurę Kościeniecką w towarzystwie narzeczonego, Władysława Barwickiego. Kobieta zaprosiła Barykę i Wielosławskiego do swojego pałacu w Leńcu. W Nawłoci mieszkała też Wanda Okszyńska, nastolatka grająca na fortepianie. Cezary pocałował Karolinę, co widziała zakochana w nim Wanda. Baryka był jednak najbardziej zainteresowany Laurą. Pomagał jej w organizacji pikniku w Odolanach. Między Laurą i Cezarym rozpoczął się romans. Podczas pikniku, Karolina nakryła kochanków na schadzce w ogrodzie. Wanda była zazdrosna o taniec Karoliny i Cezarego. Okszyńska otruła Karolinę. Baryka został przyłapany przez Barwickiego. Między mężczyznami doszło do bójki. Laura stanęła po stronie narzeczonego, a rozgniewany Baryka uderzył kochankę w twarz. Następnie Cezary zatrzymał się na kilka tygodni w folwarku w Chłodku, gdzie obserwował życie chłopów, po czym postanowił wrócić do Warszawy.
Część III. Wiatr ze wschodu. Cezary wrócił na studia. Zamieszkał w kamienicy w żydowskiej dzielnicy ze swoim kolegą Buławnikiem. Gajowiec poprosił go o pomoc przy pisaniu książki o Polsce. Baryka poznał Antoniego Lulka, zapalonego komunistę. Kolega zabrał go ze sobą na spotkanie polskich socjalistów. Baryka zajął głos i oznajmił, że należy wykorzystać energię odradzającego się państwa, a nie uciekać się do krwawej rewolucji. Jego poglądy zostały odrzucone i opuścił zebranie. Ponownie podjął dyskusję z Gajowcem na temat odrodzenia Polski. Cezary spotkał się z Laurą, ale kobieta wyszła za Barwickiego i nie zgodziła się na odnowienie romansu. Baryka stanął na czele pochodu manifestujących robotników ubrany w polski mundur.
Rodowód. Ojcem Cezarego jest Seweryn Baryka. Wywodzi się z polskiej szlachty i pracuje jako urzędnik, mimo braków w wykształceniu. Jego żona, Jadwiga z Dąbrowskich, pochodzi z Siedlec. Kobieta marzy o powrocie do Polski. Nie zna nawet języka rosyjskiego, chociaż zaraz po ślubie wyjechała z mężem do Moskwy. Małżeństwo Baryków nie było wynikiem miłości. Seweryn wyjechał na wieś i w przeciągu miesiąca znalazł żonę. Krótko po ślubie, urodził się jedyny syn pary - Cezary Grzegorz. Seweryn gromadził pieniądze, meble, dywany, biżuterię, obrazy i drogocenne książki. Z powodu czytanej literatury, stał się patriotą. Najbardziej zainteresował go pamiętnik anonimowego autora z 1831 roku, opisujący wyprawę generała Józefa Dwernickiego na Beresteczko i Radziwiłłów, ponieważ znalazł w nim wzmiankę o swoim pradziadku, Kalikście Grzegorzu. Jego przodek poniósł konsekwencje udziału w powstaniu, stracił majątek i zaczął prowadzić życie tułacza. Seweryn miał nadzieję, że kolejne pokolenia będą pielęgnować pamięć o utraconym dworku w Sołowijówce. Po latach kariery urzędniczej, Seweryn znalazł się w Baku. Zajął wysokie stanowisko i zamieszkał w luksusowym apartamencie. Często myślał o powrocie do Polski, ale powstrzymywała go perspektywa utraty bardzo dobrych zarobków. Barykowie zapewnili Cezaremu nauczycieli języka francuskiego, angielskiego, niemieckiego i polskiego. Seweryn osobiście uczył go matematyki. Ku rozczarowaniu rodziców, Cezary wciąż mówił lepiej po rosyjsku, niż po polsku.
Część I. Szklane domy. Po wybuchu I wojny światowej, Seweryn trafił na front zachodni. Cezary miał wówczas czternaście lat. Gdy zobaczył ojca w mundurze, był podekscytowany, w przeciwieństwie do przerażonej matki. Seweryn był przekonany, że Rosjanie szybko zwyciężą i wróci do domu. Po odprowadzeniu ojca na statek do Astrachania, Cezary ucieszył się, że uwolnił się od wprowadzanej przez niego dyscypliny. Chłopak zaczął sprawiać problemy wychowawcze. Wpadł w towarzystwo starszych kolegów i przestał pilnie się uczyć. Nocami, wybijał szyby w oknach Tatarów i strzelał z procy do przechodniów. Matka rozpaczała, ale chłopak nie zwracał uwagi na jej uczucia. Baryka dostał rolę w sztuce o rozbójnikach, wystawianej w ruinach fortalicji. Zbudował tam z kolegami skrytki, w których ukrywali niecenzuralne wiersze Puszkina, stary rewolwer i kindżał, czyli długi nóż. Jadwiga nie radziła sobie z nieobecnością męża. Myślała o rodzinnych Siedlcach, jeszcze więcej niż zwykle. Wspominała swojego dawnego ukochanego, Szymona Gajowca. Zakochała się w nim, gdy miała siedemnaście lat, ale nigdy nie wyznała swoich uczuć. Gajowiec pochodził ze zubożałej szlachty i był niezamożnym kancelistą. Jego nieśmiałość sprawiła, że nie starał się nawet o rękę Jadwigi. Kobieta pamiętała wspólne spacery nad stawem w Sekule i wycieczkę do Drohiczyna. Gdy wyjeżdżała z Siedlec, po ślubie z Sewerynem, Gajowiec płakał. Szymon napisał do niej długi list, na którym było widać ślady łez. Jadwiga miała wyrzuty sumienia, że zdradziła ukochanego, biorąc ślub z innym mężczyzną.
Seweryn donosił w listach, że walczy w Prusach Wschodnich, w okolicy Mazur. Sucho opisywał fakty i nie ujawniał żadnych emocji. Jadwiga nie przyznawała się mężowi do problemów z synem. Kłamała, że Cezary sprawuje się znakomicie. Gdy chłopak czytał w listach od ojca podziękowania za dobre zachowanie, obiecywał poprawę, ale nigdy nie dotrzymał złożonego słowa. Matkę ucieszyło, że zapisał się do chóru w pobliskiej parafii katolickiej. Gdy Cezary śpiewał starą, patriotyczną pieśń, dopadła go tęsknota za ojcem. Po wyjściu z kościoła wrócił jednak do swoich starych zwyczajów. Stwierdził, że powrót ojca będzie wiązał się z dyscypliną. Seweryn pomylił się, co możliwości rosyjskiej armii. Wojsko musiało się wycofać. Listy zaczęły przychodzić mniej regularnie. Baryka w końcu odezwał się z Karpat, gdzie brał udział w ataku na Węgry. Jadwiga i Cezary nie mieli problemów finansowych. Seweryn zgromadził spory majątek, a dodatkowo kobieta otrzymywała świadczenie oficerskie. Cezary wciąż namawiał ją jednak na niepotrzebne wydatki i trwonił majątek na liczne podróże.
Minęły trzy lata od wyjazdu Seweryna. Cezary Baryka zdawał z klasy do klasy, ale wciąż sprawiał problemy. Powoli zaczął zapominać o ojcu, chociaż czasem wpadał w wielkie przygnębienie. Seweryn doniósł w liście, że został ranny i przebywa w szpitalu. Cezary zaczął przejmować rolę głowy rodziny i rozkazywać matce. Listy od Seweryna przestały przychodzić. Co jakiś czas, pojawiała się depesza z informacją, że mężczyzna zaginął lub trafił do niewoli, ale te informacje nigdy nie były potwierdzone. W końcu wieści całkowicie przestały przychodzić. Jadwiga wpadła w rozpacz. Nawet Cezary zaczął martwić się o ojca. Rozpoczął naukę w ósmej klasie. W Rosji, rozpoczęła się rewolucja. Cezary podszedł do zmian entuzjastycznie. Był jednym z pierwszych, którzy głosili rewolucyjne idee. Przestał chodzić do szkoły i nosić mundurek. Gdy dyrektor wezwał go do siebie, chłopak dwukrotnie uderzył go szpicrutą. Zgromadzony na ulicy tłum wziął stronę ucznia, ale Cezary został wyrzucony ze szkoły i otrzymał wilczy bilet, wykluczający go z przyjęcia do innej placówki. Baryka w ogóle się tym nie przejął. Dyrektor podał go do sądu, ale młodzi ludzie wybijali mu szyby i wrzucali do domu martwe szczury. Policja nie reagowała, tłumacząc wszystkie niepokoje nadejściem rewolucji.
Atmosfera w Baku stała się napięta. Rozpoczęły się uliczne potyczki między Tatarami i Ormianami. Do miasta przybył dowódca rewolucyjny, pochodzący z Polski. Rozpoczęło się wprowadzanie nowego porządku. W sklepach brakowało towaru, a banki przestały wypłacać pieniądze. Władzę przejęli robotnicy i marynarze. Baryka brał udział w manifestacjach. Palono na nich kukły rządzących: cesarzy, prezydentów, a nawet Józefa Piłsudskiego. Cezary nie wiedział, kim jest marszałek, ale popierał rewolucjonistów. Matka nie podzielała jego entuzjazmu, uważała że całkowita równość jest niemożliwa. Cezary był zirytowany jej zachowaniem, niejednokrotnie miał ochotę uciec się do przemocy. Baryka fascynował się krwawymi egzekucjami białogwardzistów. Jadwiga przeczuwała, że ich majątek może być zagrożony. Pewnej nocy, wykopała część kosztowności i ukryła w ruinach za miastem. Komisarz wydał dekret, nakazujący obywatelom ujawnienie miejsca, gdzie ukryli wszelkie kosztowności. Cezary z dumą sprowadził urzędników do piwnicy i oddał złoto, zgromadzone przez ojca. W mieście było coraz mniej jedzenia. Jadwiga zaczęła podupadać na zdrowiu. Gdy syna nie było w domu, wymykała się na prowincję. Sprzedawała pozostałą część majątku za ziarna zboża lub mąkę. Przemycała towary pod spódnicą, aby nie zarekwirowali ich rewolucjoniści. W Baku, udawała się do znajomych Tatarów, którzy mielili ziarno na mąkę. W nocy wypiekała chleb i placki. Baryka nie interesował się, skąd matka bierze żywność.
Duże mieszkanie Baryków zostało zarekwirowane. Jadwiga i Cezary dostali najmniejszy pokój, a pozostałe pomieszczenia zajęli obcy ludzie. Chłopak zaczął szukać pamiętnika, ale stwierdził, że ojciec musiał zabrać go na wojnę. Zauważył też, że matka bardzo się zestarzała, chociaż miała dopiero czterdzieści lat. Zaczął pomagać jej w pracy. Gdy dowiedział się o wyprawach na prowincję, zrobiło mu się żal matki. Ich relacje znacznie się poprawiły. Cezary i Jadwiga wciąż poszukiwali wieści o Sewerynie. Odwiedzali port, do którego przypływały statki z wracającymi żołnierzami. Cezary dowiedział się w urzędzie, że ojciec zginął na froncie, ale nie powiedział tego matce. Z pogardą odnosił się do wracających żołnierzy, których uznawał za przeciwników rewolucji.
Pewnego dnia, statkiem przypłynęły trzy kobiety: matka z dwoma córkami. Jadwiga rozpoczęła z nimi rozmowę i okazało się, że są to księżna i księżniczki Szczerbatow-Mamajew. Kobiety uciekły, ponieważ ich majątek został skonfiskowany przez rewolucjonistów. Jadwiga zabrała księżną i jej córki do swojego mieszkania. Kobieta miała na nogach złote bransolety, aby ukryć je przed rewolucjonistami. Jadwiga pomogła jej zdjąć biżuterię, która po wielu tygodniach zaczęła sprawiać ból. Gdy księżna zasnęła, w mieszkaniu pojawili się rewolucjoniści i znaleźli złoto. Cezary starał się załagodzić sytuację, ale razem z matką znalazł się na czarnej liście. Rewolucjoniści zaczęli śledzić Jadwigę i znaleźli wszystkie ukryte przez nią kosztowności. Kobieta musiała je oddać, a dodatkowo została pobita i wysłana na roboty publiczne. Jej stan zdrowia jeszcze bardziej się pogorszył. Cezaremu udało się znaleźć dla niej miejsce w szpitalu, ale po jego opuszczeniu, Jadwiga musiała wrócić do pracy. Pewnego dnia, kobieta umarła na drodze. Miała zostać pogrzebana we wspólnej mogile dla kontrrewolucjonistów, ale Cezaremu udało się zapewnić jej pochówek na cmentarzu katolickim. Podczas pogrzebu, chłopak zauważył, że ktoś ukradł obrączkę, której matka nigdy nie zdejmowała. Poprzysiągł zemstę anonimowemu złodziejowi.
Cezary musiał opuścić mieszkanie po rodzicach i zamieszkać w dzielnicy przemysłowej. Dowiedział się, że przed zaginięciem, jego ojciec przeszedł na stronę polskich legionów. Chłopak często odwiedzał grób matki i żałował, że za życia nie darzył jej szacunkiem. Nad jej mogiłą, snuł rozważania na temat rewolucji. Uważał ją za konieczność i prawo moralne. Był przekonany, że bogaci nie mogą uciskać ubogich. Przez wieki panowania możnych, zginęło wielu chłopów i robotników. Cezary uważał, że wszystkie kosztowności są okupione cierpieniem ubogich. Był dumny, że żyje w czasach, gdy wreszcie zaczyna panować sprawiedliwość. Cezary wykrzykiwał nad grobem matki rewolucyjne hasła, oczekując od niej odpowiedzi.
W Baku rozpoczęły się krwawe walki między Ormianami a Tatarami. Ormianie, wspierani przez Gruzinów, chcieli zemścić się za rzeź w 1905 roku. Palono nawet meczety, w których ukrywały się kobiety i dzieci. Tatarom udało się jednak uzyskać wsparcie od kalifa tureckiego, Nuri-Paszy. Ormianie weszli w układ z Brytyjczykami, którzy zaczęli bronić miasta. Turcy ostrzeliwali miasto z armat, co powodowało ogromne zniszczenia. Cezary musiał opuścić mieszkanie w dzielnicy przemysłowej. Apartament Baryków został zniszczony podczas bombardowania. Cezary zaczął ukrywać się w piwnicy, w której Seweryn zakopał kiedyś rodzinny majątek. Baryka dostrzegł, że Tatarom i Ormianom zależy wyłącznie na zasobach ropy. Był przekonany, że rewolucja upada. W piwnicy ukrywało się z nim jeszcze kilka osób. Wszyscy cierpieli głód. Cezary wymykał się nocą, żeby ukraść żywność. Obserwując panujące na ulicach okrucieństwo, pogrążył się w apatii.
Pewnego dnia, wybrał się na grób matki. Został schwytany i wcielony do armii ormiańskiej. Brał udział w obronie Baku, aż do 1918 roku, gdy nakazano odwrót. Większość żołnierzy uciekła, ale Cezary nie miał, gdzie się udać, dlatego wrócił do piwnicy, w której wcześniej się ukrywał. Turcy wkroczyli do miasta i wymordowali Brytyjczyków, znajdujących się w znacznej mniejszości. Tatarzy zaczęli mścić się na Ormianach, Rosjanach i wszystkich, których podejrzewali o sprzyjanie przeciwnikom. Cezary ocalił życie, ponieważ posiadał legitymację, świadczącą że jest obywatelem Polski. Turek, który go zatrzymał, rozkazał mu dołączenie do armii tureckiej. Baryka zaczął pracę przy pochówku ciał. Na ulicach Baku było widać krew, a morze zmieniło kolor na czerwony, przez wrzucane do niego zwłoki. Turcy nakazali zakopywanie ciał, ponieważ obawiali się, że w mieście wybuchnie zaraza. Zwłoki wywożono za miasto na wozach, a potem grzebano. Cezary starał się nie zwracać uwagi na zmasakrowane ciała. Cieszyły go regularne posiłki, zapewniane przez turecką armię. Któregoś dnia, zauważył ciało pięknej kobiety. Uderzyło go poczucie niesprawiedliwości. Praca przy zwłokach była trudna. Żołnierze musieli dniem i nocą nosić ziemię, aby zasypać zbiorowe mogiły. Zajęli dawny obóz Ormian, podczas gdy Turcy mieszkali w fortyfikacjach brytyjskich. Warunki pracy stawały się coraz gorsze. Turcy znacznie zmniejszyli racje żywnościowe. Cezary przestał dawać sobie radę psychicznie i fizycznie. Wśród pozostałych pracowników czuł się samotnie, ponieważ otaczali go Rosjanie, Gruzini, Niemcy i Żydzi. Nadano mu przydomek „Barynczyszka”, stanowiący połączenie nazwiska i słowa „Polaczyszek”.
W Baku zapanował wielki głód. Jedzenie można było zdobyć wyłącznie w obozie wojsk tureckich. Na cmentarzu pojawiali się żebracy, którym Turcy czasem rzucali resztki swoich posiłków. Za kradzież groziła kara śmierci, ale to nie odstraszało zdesperowanych mieszkańców miasta. Pewnego dnia, Cezary zauważył, że jeden z żebraków zdaje się go śledzić. Myślał, że mężczyzna ma problemy psychiczne. Któregoś razu, usłyszał jednak, że żebrak powtarza słowo „Czaruś”. Cezary rozpoznał w żebraku własnego ojca. Mężczyźni uścisnęli się, płacząc ze szczęścia. Seweryn wiedział o śmierci żony. Nie ujawniał swojej tożsamości, z obawy przed zemstą. Ojciec wyjaśnił, że został uznany za zmarłego, ponieważ dołączył do polskich legionów. Mężczyźni zaczęli planować wspólną ucieczkę.
Na mocy traktatu wersalskiego, Turcy musieli opuścić Baku. Miasto stało się częścią Azerbejdżanu, ale wkrótce wkroczyła do niego armia bolszewicka. W Baku ponownie rozpoczęły się rzezie i egzekucje. Cezary i Seweryn starali się zdobyć pieniądze na wyjazd. Ojciec był w bardzo złym stanie, ponieważ na wojnie odniósł liczne rany. Nie udał się do lekarza, ponieważ chciał zaoszczędzić jak najwięcej na bilet. Seweryn zostawił walizkę ze swoimi rzeczami u polskiego przyjaciela, Bogusława Jastruna, w Moskwie. W bagażu znalazły się pamiętnik, odzież i leki. Seweryn unikał opowieści o wojnie, ale wspominał, do jakich podstępów musiał uciekać się w drodze powrotnej do Baku. Uratowały go znajomość rosyjskich obyczajów i podrobione dokumenty. Mężczyźni postanowili, jak najszybciej dotrzeć do Moskwy. Obawiali się, że walizka zostanie skonfiskowana przez komunistów. Cezary odczuwał wyrzuty sumienia, ponieważ popierał rewolucyjne idee, ale wiedział, że ojciec bardzo potrzebuje leków.
Aktualizacja: 2024-09-07 17:05:58.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.