Mit o Dedalu i Ikarze

Epoka literacka Starożytność

Mit o Dedalu i Ikarze

Pejzaż z upadkiem Ikara, Pieter Bruegel (starszy), 1557

Dedal (Δαίδαλος; łac. Daedalus, etruskie Taitale) w mitologii greckiej był mistrzem architektury, wirtuozem rzemiosła i artystą, zatem twórcą o bardzo wszechstronnych predyspozycjach i zadziwiających talentach. Nie dziwi zatem, że starożytność helleńska i rzymska uczyniła zeń symbol mądrości, wiedzy i będącą ich konsekwencją władzy nad światem, siłami natury i ludźmi. Dedala poważano jako pierwszego wynalazcę. Był też ojcem pierwszego nieszczęśliwego lotnika - Ikara, a ponadto wujem Perdyksa (Talosa) i, jak sugerują poszlaki źródłowe, ojcem Japyksa.

Zaprojektował i wzniósł dla legendarnego króla Krety Minosa Labirynt w Knossos. Wkrótce po ukończeniu prac, władca polecił jednak uwięzić Dedala w jego własnym dziele, by nie zdradził jego tajemnej funkcji (ukrycie Minotaura) ani sekretów konstrukcji. Jednak architekt opracował słynny plan ucieczki oparty na przygotowaniu skrzydeł, nasuwających skojarzenia z dzisiejszymi lotniami. Skrzydła był sporządzone z piór ptasich i drewnianego szkieletu, spojonych specjalnym (magicznym?) woskiem, przygotowanym przez Dedala. Ucieczka powiodła się, jednak Ikar nie słuchał ostrzeżeń ojca. Uniósłszy się zbyt wysoko, doprowadził do mięknięcia i topnienia wosku w promieniach słońca, a następnie spadł do morza. Załamany niespodzianą śmiercią syna Dedal wykazał się jednak hartem ducha i dopłynął do Sycylii.

Słońce i upadek Ikara

Merry-Joseph Blondel, Słońce i upadek Ikara, 1819, Luwr

Bezpośrednio z czasów archaicznych nie zachowała się żadna wersja mitu. Za najdawniejszym przekazem Palaiphatosa szedł Kleidemos i Pauzaniasz, inny wariant znajdujemy u Diodora, Strabona, Hyginusa i Apollodora. Owidiusz opierał się najprawdopodobniej na źródle z czasów hellenistycznych. Upadek Ikara pełnił wpierw rolę etiologiczną, wskazując na pochodzenie nazwy Morza Ikaryjskiego i wyspy Ikarii leżącej w pobliżu Samos. Ikar bywał określany jako odkrywca ciesiołki, zaś na jednym z przylądków Morza Egejskiego miał znajdować się jego grób (cenotaf?). Opowiadano również, że Dedal postawił dwie kolumny znajdujące się na Wyspach Bursztynowych. Jedna z nich była na cześć syna, druga zaś dedykowana samemu Dedalowi. Miał też wyrzeźbić na wrotach świątyni Apollona w Kyme katastrofę Ikara.

Warto pamiętać, że mity greckie znają również innego Ikara - króla Karn. Jego kochanką była Teonoe, córka Testora (Hyginus Fabulae 190).

Areopag, żądza i architektura pałacowa

Dedal miał pochodzić z rodu królewskiego, którego protoplastą był Kekrops, jednak genealogia jest późnym dodatkiem do mitu. Jako jego ojca pisarze wskazywali Metiona, Eupalamosa lub Palmaona. Matką miała być Alkippe, Iphinoe albo Prasimede. Ateńczycy uczynili z Architekta swego rodaka, opowiadając, że był wnukiem legendarnego władcy ich miasta Erechteusza, dodając też, że zbiegł z Attyki na Kretę, bowiem dopuścił się zabójstwa swego bratanka Talosa (Perdyksa). Matką Ikara była jednak nie córka królewska, lecz niewolnica Dedala Naukrate.

Talos był uczniem Mistrza, a jego zdolności wywołały wielką zazdrość nauczyciela. Gdy naśladując szczękę węża Talos wynalazł piłę, Dedal strącił go ze szczytu Akropolu. Sprawcę wykryto, a i postawiono przed Areopagiem, który skazał go na wygnanie. Dedal zdołał jednak zbiec na Kretę, chroniąc się u jej panującego na morzu króla – Minosa.

Tezeusz i Minotaur

Jean-Etienne Ramey, Tezeusz walczy z Minotaurem, 1826, Paryż, ogrody Tuileries

Gdy w związku z przekleństwem Posejdona, Pasifae, żona tegoż króla, zapałała żądzą do wspaniałego byka, Dedal skonstruował dla niej pustą w środku krowę naturalnych rozmiarów. Weszła do niej i złączyła się ze zwierzęciem. Z owego stosunku zrodził się wbrew prawom natury Minotaur. Labirynt wybudowany dla Minosa, składający się z sieci poplątanych korytarzy miał służyć jako więzienie dla nieszczęsnego dziecka-potwora. O pomoc do Dedala zwróciła się również Ariadna, pragnąca ocalić przybyłego na Kretę by zabić Minotaura Tezeusza. Wynalazca podsunął jej pomysł z kłębkiem nici, który stopniowo rozwijany w miarę posuwania się w głąb sieci korytarzy pozwoli na bezpieczny powrót. Minos, dowiedziawszy się o zwycięstwie Tezeusza, polecił uwięzić w Labiryncie Dedala – pomocnika herosa, wraz z synem Ikarem. (zob. liryczne ujęcie u Owidiusza, Meth. 8.183 i dalej z podkreśleniem swobody lotu włożonym w usta Dedala: .. “Terras licet” inquit “et undas/ obstruat: at caelum certe patet; ibimus illac./ Omnia possideat, non possidet aera Minos.

Dedal i Ikar

Frederick Leighton, Dedal i Ikar, 1869

Dedal, poruszony tęsknotą za ojczyzną, na sporządzonych przez siebie skrzydłach, lecąc w odpowiedniej odległości i od morza i słońca (dosłowna aurea mediocritas), dotarł, niestety bez syna, do Kyme. Minos usilnie poszukiwał go w rozmaitych krajach, jednak Architekt ukrywał się w Kamikos na Sycylii, korzystając z gościnności i ochrony tamtejszego władcy Kokalosa. Po zabiciu Minosa przez córki Kokalosa, Dedal wzniósł na Sycylii rozmaite budowle, by w ten sposób odwdzięczyć się tak pomocnemu władcy.

Duch pyszny poprzedza upadek

Przed podróżą na przygotowanych z wosku i piór skrzydłach Dedal pouczył syna, by nie wzbijał się zbyt wysoko ani nie zniżał ku morzu. Ikar wznosił się jednak coraz bardziej ku słońcu, jednakże nie dlatego, że zapomniał o ojcowskiej nauce, lecz z poczucia dumy, zatem surowo karanej przez Olimpijczyków pychy – hybris. Roztopiony wosk sprawił, że runął do morza w okolicach Samos, stąd nazwa tamtejszego akwenu.

Dedal i Ikar

Charles Paul Landon, Dedal i Ikar, 1799

Znaną mitologii alternatywą dla cudownego lotu była ucieczka z Krety bardziej konwencjonalnym środkiem, to jest statkiem. I Dedal i Ikar mieli dysponować własnymi jednostkami. Wtedy też Dedal miał wynaleźć żagiel. Podawano, że syn niestety nie umiał sterować i jego statek zatonął lub że zbliżając się do Ikarii zamierzał wysiąść, lecz nieumiejętnie wyskoczył za burtę i utonął.

Inna wersja mitu podaje, że po zabiciu swego zdolnego ucznia Talosa, Dedal zbiegł z Aten, zaś Ikar został skazany na wygnanie. Ruszył zatem w poszukiwaniu ojca, jednak w pobliżu Samos statek, którym płynął rozbił się (stąd nazwa morza). Jego ciało fale morskie wyrzuciły na brzeg wyspy Ikarii, na której pogrzebał go Herakles. Pierre Grimal zaznacza, że te dwa warianty opowieści mają na celu swego rodzaju pomniejszenie niezwykłego charakteru wydarzenia przez eliminacje epizodu lotu na ptasich skrzydłach (por. euhemerystyczne wyjaśnienia mitów m.in. o Edypie, Minotaurze i Heraklesie).

Kto mi dał skrzydła, kto mię odział pióry

Gabriela Cursaru zwraca uwagę na możliwość skorzystania z motywu lotu – wzniesienia się w ciele ludzkim przez Parmenidesa, czerpiącego z tradycji ustnej doby archaicznej. Safona jednak pisała, że śmiertelni nie mogą wkroczyć na Olimp, droga dla nich jest zamknięta (Fragm. 27, 12-13, Voigt, podobnie Pindar, Isthm. VII. 44). Wyjątkami potwierdzającymi regułę są m.in. Tantal, Ganimedes, Iksion i Endymion. W czasach hellenistycznych i późnej starożytności motyw wędrówki do niebios staje się popularny, zwłaszcza w piśmiennictwie żydowskim i chrześcijańskim (apokalipsy, prorokowanie, Eliasz na wozie ognistym).

Pejzaż z upadkiem Ikara

Pejzaż z upadkiem Ikara, Pieter Bruegel (starszy), 1557

W literaturze hellenistycznej i rzymskiej mamy również do czynienia z podkreśleniem relacji mistrz-uczeń, ojciec - niedoświadczony syn. Ikar staje się iuvenis, puer, jest nagi, bez brody, ojciec poucza go, on jednak daje się ponieść swym pragnieniom i impulsom, prowadzącym go do klęski. Trudno tu mówić o „dojrzałej” hybris mężczyzny, bardziej o stultitia czy naiwnej próżności i ciekawości, lekceważącej ojcowskie wskazówki o pragmatycznym charakterze (słońce topi wosk). Stąd również u Owidiusza nie mamy do czynienia z hybris młodego lotnika. Ikar - nierozumne dziecko czy młodzieniaszek (puer), nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji, a zwłaszcza znaczenia przestróg ojca: bawi się woskiem, zbiera unoszące się pióra, tym samym spowalnia mającą przynieść wolność pracę swego rodzica (Meth. 8. 188-202). Ich lot ma charakter dramatyczny – Dedal dogląda syna, zdając sobie sprawę z niebezpieczeństwa, na które sam go naraża by zdobyć wolność dla obu. Na lot spoglądają rybak, pasterz wspierający się na swej lasce i oracz, uznając dwóch lotników za bóstwa (Meth. 8. 217-220). Silius Italicus w Punica XII. 89-103, pisze jednak, że zuchwały Dedal leciał niczym dziwo - monstrum, zatem wbrew porządkowi natury i prawu wiecznemu, całe jego przedsięwzięcie było obrazą bóstw i religii (por. też poglądy sofistów, zwłaszcza Ksenofanesa oraz „postępowość” u Hezjoda Theogonia 510-516; Prace…, 47-89 oraz postać Prometeusza u tragików).

Mityczny i epicki twórca cywilizacji Hellenów

Dedal wykreowany przez Homera to figura symboliczna, nie stworzona jednak przez samego poetę. Należy do postaci znanych odbiorcom i łatwo przez nich rozpoznawalnych, podobnie jak np. Syzyf. Narzędzia takie jak wspomniana przez Owidiusza piła czy stworzone przez Perdikosa (Talosa) koło garncarskie i zawias z metalu wskazują być może na wspomnienie pionierskich i budzących podziw zastosowań brązu i żelaza w miejsce narzędzi kamiennych (pił z krzemiennymi zębami czy zawiasów sporządzonych z drewna, sznurów itd.). Charakterystyczne dla społeczeństw rolniczych czasów Neolitu i dalej jest wyodrębnianie się specjalistów rękodzieła wszelkiego rodzaju, na aktywność specjalistów wskazują wyraźnie zapisy w piśmie linearnym B. Wydobycie miedzi jest poświadczone dla Bałkanów jeszcze w Neolicie, specjalistów metalurgii grzebano z ich narzędziami w kulturze katakumbowej (Catacomb Culture) na stepie pontyjskim (Adams-Mallory, s.v. Craft, Craftsman).

Dedal to archetypiczny homo faber. Poszczególne dzieła, które wyszły spod jego ręki można podzielić na odzwierciedlające naturę (funkcja estetyczna, kultyczna) oraz na przekształcające ją w interesie ludzkim (funkcja cywilizacyjna, utylitarna). W jego umyśle łączy się inteligencja praktyczna (ars, τέχνη) oraz spekulatywna, nastawiona problemowo (μῆτις, sapientia). Dedal to heros nie będący kapłanem ani wojownikiem, lecz stale cywilizujący, łączący wiedzę teoretyczną z kunsztem praktycznym (πράξις) korzystający śmiało z bogactwa świata naturalnego. Przypisywano mu rozmaite dzieła sztuki archaicznej, nawet te, które miały znaczenie tylko mityczne (np. ożywione posągi wspomniane w Menonie Platona). Owidiusz przedstawia go w Przemianach 8. 183 i dalej jako mistrza nieznanych umiejętności (artes ignotas), zmieniającego porządek natury czyniąc człowieka ptakiem (naturamque novat. Nam ponit in ordine pennas… ).

W grece eposów Homera daidala (δαίδαλα) to przedmioty pochodzące z warsztatu rzemieślnika – wirtuoza. Przede wszystkim mowa o broni i rynsztunku wojennym, jednak również w ten sposób mogą być wykonane złote naszyjniki, misy, łoża ze złota, srebra i kości słoniowej oraz inne meble stanowiące wyposażenie pałaców arystokracji. Wszystkie te drogocenne dobra określano mianem daidala. Polydaidalos – πολυδαίδαλος to tyle, co zdobnie kuty, doskonale, z wielkim talentem wyrzeźbiony (np. Iliada 3.358; 11.32, Odyseja 18.295; 13.11; również o tkactwie u Hezjoda, Prace…, w. 64 oraz o peplosie w Eumenidach Ajschylosa, 635). Δαίδαλα to też rzeźby, tak jak u Pauzaniasza 9.3.2, który pisze, że dawniej zwano rzeźby z drewna „daidala” (οἱ πάλαι τὰ ξόανα ἐκάλουν δαίδαλα). Pliniusz w Historia Naturalis VII. 27.209, pisze o statkach, których wynalazcami są jednak i ojciec i syn.

Do rzemiosł odwołuje się przedstawienie wspólnego lotu Dedala i Ikara na amforze czarnofigurowej z ok. 550 roku z warsztatu na południ Italii. Jedna z brodatych postaci unosi się wyżej (Ikar ), druga zaś (Dedal) leci po paraboli. Jak wskazuje G. Cursaru, obaj mają w dłoniach narzędzia, co wskazuje na krąg artystów etruskich, przedstawiających w V wieku Ikara i Dedala właśnie w ten sposób. Etruski Dedal – Taitle, Taitale – jest zawsze przedstawiany z narzędziami pracy: młotem, siekierą, piłą, toporkiem ciesielskim. Są to narzędzia proste, wskazujące na dużą rolę pracy rąk, wyczucia i opanowania przy żmudnej, męczącej dłonie i oczy pracy np. przy rzeźbie lub biżuterii.

Fascynację ludzką pomysłowością i cudami techniki podobnymi do wynalazków Dedala zdradza Aulus Gellius w Noctes Atticae 10. 12. 9-10. Opowiada tam o Architasie Pitagorejczyku, który będąc m.in. znawcą mechaniki i konstruktorem, zbudował drewniany model (simulacrum) gołębicy, z tak skonstruowanym napędem czy swoistym „stelażem”, że mogła latać czy, by lepiej rzecz ująć, poruszać się w powietrzu się niczym żywy ptak w locie (simulacrum columbae e ligno … ratione quadam disciplinaque mechanica factum volasse … ita erat scilicet libramentis suspensum et aura spiritus inclusa atque occulta concitum). W opisie owej zadziwiającej gołębicy można dostrzec analogie do automata Hefajstosa oraz kreteńskiego spiżowego „robota” –strażnika brzegów Talosa. O swego rodzaju „spadochronie” pisze zaś Strabon (Geogr. 10.2.9.).

Indoeuropejczycy i magia szlachetnego metalu

Warto zwrócić uwagę na tło kulturowe homeryckich daidala, zwłaszcza na znaczenie pojawiającego się stale w epice złota. Fascynuje ono również np. Pindara. Na poecie wielkie wrażenie robi też bogactwo, zwłaszcza jeżeli ten kto je posiada ma nadto cnoty mądrości i sławy, dzierżąc jednocześnie władzę.

Greccy poeci wyrośli w kulturze arystokratycznych pałaców nie są odosobnieni. Wśród ludów indoeuropejskich powszechne były wyobrażenia, że przedmioty należące do bogów a nawet pewne aspekty ich osób są właśnie ze złota. Złoci są np. Indra i Marutowie (Rig-Veda, za M.L. West, Indo-European Poetry…, s. 153), Indra jest również „złotoramienny”, ma żółtą (jasną? złotą?) brodę i włosy. W Grecji złotowłosi są Apollo, Dionizos i Demeter. Posłaniec Varuny Vena ma, podobnie jak Iris Zeusa, złote skrzydła. Wśród Greków, w tym w poezji anakreontycznej, mamy do czynienia ze Złotą Afrodytą. Takich epitetów nie otrzymują śmiertelnicy. Złote uprzęże mają konie tak Indry jak Zeusa i Posejdona, ze złota są również ich rydwany (M.L. West, Indo-European Poetry…, s. 153), chociaż zastosowanie tego metalu do wyrobu elementów funkcjonalnego pojazdu jest pozbawione sensu ze względu na jego plastyczność i miękkość. Mit nie mówi jednak o złocie „ziemskim” i jego doczesnych, pozbawionych chwały zastosowaniach.

Podobne do cudów rzemiosła Dedala są te złote pancerze i broń bogów indyjskich i irańskich (Mitra, Pusan, Marutowie) oraz greckich (Atena urodzona w złotym pancerzu, Apollo ze złotym mieczem i łukiem oraz złotą lirą). Tak jak Dedal konstruuje dzieła na ziemi, tak Hefajstos, również pełniący role „uniwersalnego rzemieślnika”, buduje domy bogów (Iliada 1.607 i dalej, podobny doń jest ugarycki Kothar). Hefajstos tworzy jednak przedmioty pozostające poza możliwościami nawet najmądrzejszych i najzręczniejszych ludzi („roboty” posługujące w pałacach). W Wedach boskim metalurgiem tworzącym formy zwierząt i ludzi, kształtującym płody w łonach i wykuwającym pioruny Indry jest Tvastr, jednak obok niego występują też trzej Rbhu. Byli to śmiertelni ludzie, jednak stali się bóstwami dzięki ich niezwykłym zdolnościom. Na opisanie ich pracy Wedy korzystają z czasownika taks i rzeczownika taksan - rzemieślnik, pokrewnego greckiemu τέκτων - rzemieślnik (M.L. West, Indo-European Poetry…, s. 155).

W Eddzie pojawia się przypominający Dedala kowal Völund,. Pochodzi z Laponii, nie jest bóstwem, jednak panuje nad Elfami. W poezji staroangielskiej występuje jako Wēland (Wayland the Smith). Najpóźniej w X wieku megalityczne grobowce określano jako „Kuźnie Waylanda”. Wykuwał przede wszystkim broń dla herosów, np. należący do Waldere miecz Mimming oraz kolczugę Beowulfa. W poemacie Volundarkviða jest, być może pod wpływem poezji Owidiusza, niewolnikiem szwedzkiego, zatem podobnie jak Minos panującego na morzu, króla. Władca uwięził go na wyspie, dodatkowo czyniąc chromym, by nie zbiegł. Jednak Wolund przygotowuje sobie skrzydła z ptasich piór (magiczne?) bądź chwyta za pazury lecącego ptaka i odlatuje wraz z nim (zob. M.L. West, Indo-European Poetry…).

Dedal i Ikar Zbigniewa Herberta

W eseju dotyczącym malowideł z jaskini Lascaux Herbert pisał, że jest dziedzicem nie tylko kultury Rzymian i Greków, lecz również „prawie nieskończoności”. Jak przypomina Zuzanna Hejniak, dla poety scheda kultury grecko-rzymskiej to nie jedynie interesujący materiał – źródło motywów i inspiracji, lecz przede wszystkim świadectwo humanitas, człowieczeństwa w pełnym jego wymiarze. Trzeba je poznać by poznać samego siebie.

Obraz świata przedstawionego w wierszach Herberta jest w znacznej mierze osadzony na relacji czasowej, na osi ‘wtedy-teraz”. Poeta, jak pisał Edward Balcerzan, przemieszcza się stale między nunc i tunc, między teraźniejszością a przeszłością (również mityczną czy wyrażoną symbolicznie). Jednym ze składników dziedzictwa, które stale odkrywa i poznaje na nowo Herbert są mity będące inspiracją i narzędziem opisu współczesności w ramach autorskiego, dynamicznego klasycyzmu a przede wszystkim środkiem wyrazu sądów o problemach uniwersalnych. Mity – prawzory (oparte na archetypach w sensie jungowskim), często okazują się niestety przesądami. Zbigniew Herbert stara się dzięki poezji owe przesądy zwalczyć i rozwiązać je przez wskazanie sprzeczności słowa rozumnego – Logosu i mitu. Sięgnięcie po mit bada jego potencjał wyjaśniania rzeczywistości, aktualność zaprezentowanego w nim ujęcia problemów człowieka i kondycji ludzkiej. Jednakże Twórca nie rekonstruuje. nie pracuje nad „czystą”, „prastarą” wersją opowieści. Tworzy swój wariant, wskazuje na to, co umyka encyklopediom i „wiedzy ogólnej”. Dopowiada, poszerzając wachlarz skojarzeń swego czytelnika (Z. Hejniak), główną zasadą Autora jest „demontaż” zastanego mitu (Alicja Jakubowska Ożóg) czy też skonstruowanego przez podręcznik i szkołę kompleksu narracji „mitologii greckiej”.

Lot Ikara

Jacob Peter Gowy, Lot Ikara, 1635-1637

Ważną inspiracją dla powstania Dedala i Ikara był obraz Pietera Bruegela Starszego Pejzaż z upadkiem Ikara, w którym brak typowego skupienia na postaci spadającego młodzieńca (por. np. Lot Ikara Jacoba Petera Gowy (XVII wiek) lub Opłakiwanie Ikara Herberta Jamesa Drapera (1898)). Wskazują na to explicite wersy:Teraz Ikar głową w dół upada/ ostatni obraz po nim to widok dziecinnie małej pięty/ którą połyka żarłoczne morze. Herbert odwoływał się też do najbardziej znanego jeszcze w Europie średniowiecznej wariantu opowieści z Przemian. W Dedalu i Ikarze również mamy formę dialogu ojca z synem oraz moralizatorską puentę, sprawiającą, że czytelnik skłania się ku dostrzeżeniu w wierszu przypowieści o funkcji dydaktycznej (Z. Hejniak).

Dedal i Ikar to dwie przeciwstawne postawy wobec świata – roztropna bądź racjonalna oraz emocjonalna, rzec można entuzjastyczna czy egzaltowana. Liczni humaniści renesansowi, np. Campanella, podobnie jak średniowieczne moralizujące ujęcia poezji Owidiusza, widzieli w Dedalu zinternalizowaną aurea mediocritas, postawę złotego środka w locie – wędrówce przez życie (por. postawa Erazma z Rotterdamu a gwałtowny radykalizm Lutra). Erazm widział w Dedalu uosobienie stoicyzmu, realizację ideału przemyślanego czynu, ocenianego w dalekiej perspektywie przenikliwego, doświadczonego rozumu mędrca. Literatura włoska szukała w Ikarze również postawy herosa, gniewnego śmiertelnika sięgającego po zakazane tajemnice, walczącego z prawami natury i swymi ograniczeniami (zob. tekst Zygmunta Ważbińskiego). W literaturze polskiej obraz Ikara kształtuje zwłaszcza Pieśń XXIV Ksiąg wtórych Kochanowskiego oraz Oda do młodości Adama Mickiewicza. I w jednym i drugim utworze młodzieniec obrazuje chęć wybicia się ponad „zwykłość”, przeciętność, czy to przy pomocy poezji, czy to ze względu na młody wiek i witalność jemu właściwą (Z. Hejniak).

Zbigniew Herbert przewartościowuje czyn Ikara, nie ma bowiem w wierszu pochwały straceńczej odwagi ani sięgnięcia po zakazane tajemnice. Przez połączenie Ikara z wyobrażeniami teriomorficznymi i kategorią młodości zachodzi eufemizowanie śmierci i biegu czasu. Dedal wskazuje synowi, że „wszechświat jest tylko światłem”, dopiero na ziemi „grają kolory … /układa się teraz tęcza”. Niebo jest zbyt jasne dla ludzi, oderwane od realnego, od prawdy o ludzkiej egzystencji i relacjach. Można powiedzieć, że nadmiar światła oślepia i sprawia ból ludzkim oczom, męcząc je nawet bardziej niż ciemność nocy czy głębokiej wody. Ikar zatem symbolizuje kondycję człowieka z jego cielesnością, który nie jest w stanie pokonać swego dążenia ku ziemi (Stanisław Barańczak za Z. Hejniak). Ikar ucieka od prawdy o sobie, nie chce (nie umie? por. Owidiuszowy puer, bawiący się woskiem i piórami) przyjąć, że jego serce, które toczy ciężka krew / napełniło się powietrzem. Herbert doda w autorskim komentarzu: Był taki młody, nie rozumiał, że skrzydła są tylko przenośnią.

Literatura:
Gabriela Cursaru, Le mythe de Dedale et d’Icare et le theme du vol des mortels en corps vivant, Phoenix LXVI no. 3-4 Fall-Winter/automne-hiver 2012;
Pierre Grimal, Słownik mitologii greckiej i rzymskiej, przekł. Maria Bronarska et al., Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław et al. 2008;
Zuzanna Hejniak, Palingeneza mitu w poezji Zbigniewa Herberta (Dedal i Ikar), Prace Polonistyczne, seria LXXIV, 2019, s. 135-146;
Anna M. Komornicka, Temat śmierci w sentencjach Pindara, Meander 10/1986 (XLI), s. 421-426
James P. Mallory, Douglas Q. Adams (eds.), Encyclopedia of Indo-European culture, Fitzroy Dearborn, London 1997
Carl Robert s.v. Daidalos 1[w:] Paulys Realencyclopädie der classischen Altertumswissenschaft, Band IV.2 (1901), kol. 1994-2006; https://de.wikisource.org/wiki/RE:Daidalos_1
Zygmunt Ważbiński, Dedal i Ikar – dwa humanistyczne ideały moralne. „Etyka”, nr 3 (1968), s. 97–114.
M.L. West, Indo-European Poetry and Myth, Oxford University Press, Oxford 2007
Dzieła autorów antycznych są cytowane za portalem http://www.perseus.tufts.edu/


Czytaj dalej: Demeter