Mit o Tantalu

Epoka literacka Starożytność

Mit o Tantalu

Tantal, Hendrik Goltzius i C. Cornelius (1588)

Tantal (Τάνταλος, łac. Tantalus) wśród autorów antycznych najczęściej uchodził za potomka Zeusa i Pluto, córki Kronosa lub Atlasa. Panował we Frygii albo w Lydii, na górze Sipylos. Podobnie jak Syzyf (najprzebieglejszy i najbezwzględniejszy) i inni mityczni władcy, był postacią wyjątkową, m.in. zgromadził wielkie bogactwa (por. wykopaliska w grobach mykeńskich, Krezus itp.), stając się również ulubieńcem bogów, którzy zapraszali go na swe uczty. Jego żoną została jedna z córek Atlasa, Plejada Dione. Według innych wersji mitu był żonaty z Euryanassą, córką boga rzecznego Paktolosa, z Klytią, córką Amfidamasa lub Sterope, należącą do Plejad. Dziećmi jego byli Pelops i Niobe, niekiedy jako jego synowie pojawiają się też Broteas i Daskylos. Przez Pelopsa był przodkiem Tantalidów: Tyestesa, Atreusa, Agamemnona i Menelaosa.

Spis treści

Król miasta wśród skał

W najdawniejszych wierzeniach Tantal mógł być demonem góry lub zlać się z tego rodzaju postacią mitologiczną (zob. Iliada 2. 100 i dalej o sukcesji Pelopsa). W Argos Pelops to syn góry, późniejsze mity znają Tantala również jako króla Argos (np. Hyginus, Fabulae 124). Koloniści argiwscy przynieśli mit o Tantalu na Lesbos, jego imieniem zwano tam bliżej nieokreśloną górę, w miejscu zwanym Polion miał się też znajdować heroon Tantala. Z kolonistami trafił Tantal i do Smyrny. Jego stolicą miało być Sypilos na wschód od Smyrny, tam znajdował się również jego grób. Według Pliniusza Naturalis historia 2.93 miasto miało wpierw nazywać się Tantalis i być stolicą Lidii. Określenie to może być poetycką nazwą Sypilos. W tymże miejscu przemieniona w kamień została córka Tantala Niobe i tam też znajdował się tron Pelopsa. Zwraca uwagę, że tak na Peloponezie jak i na Lesbos imię Tantala wiąże się z górą.

Dawniejsza filologia dopatrywała się w imieniu władcy rdzenia *tela, tak jak w τλῆναι (dyssymilowane z Tai-ta-los - „dźwigający”), od tego samego rdzenia miało pochodzić imię A-tla-s. Tantal miał być w oparciu o taką etymologię tym, kto musi podtrzymywać czy na kim spoczywa sklepienie niebieskie. Imię ma rzeczywiście pewien związek z czasownikiem τανταλίζω – unosić się, być może w formie medialnej znaczącym „ciążyć” „ważyć”. Czasownik mógł powstać pod wpływem słowa τάλαντα. Platon w Kratylosie 395D objaśnia imię Tantal jako «ταλάντατος» - «ten kto musi wiele dźwigać”, podobnie Lukrecjusz 3.978.

Tantal – złoczyńca

Pisarze starożytni przypisywali Tantalowi postępki, rzec można, dość błahe. Najbardziej znane jest wykradanie ambrozji i nektaru (Pindar, Od.Olimp. 1.60) oraz opowiadanie śmiertelnikom o sekretach bogów olimpijskich (Eurypides, Orestes, 10: … ἀκόλαστον ἔσχε γλῶσσαν). Król miał również popełnić krzywoprzysięstwo, by nie zwrócić Hermesowi powierzonego mu przez Panderaosa złotego psa. Zwierzę należało do Zeusa, z polecenia Rhei strzegło go, gdy wychowywał się na Krecie, stąd i gniew Pana Olimpu, pociągający za sobą karę, polegającą na uwięzieniu Tantala jeszcze przed strąceniem do zaświatów pod górą Sipylos. Z Azji mniejszej miał Tantala przepędzić Ilos, założyciel pierwszej Troi. Kolejnym mniej znanym epizodem jest uprowadzenie przez króla ukochanego młodzieńca i podczaszego Zeusa – Ganimedesa.

Największą zbrodnią Tantala było jednak zamordowanie syna, którego następnie król poćwiartował, by przygotować zeń potrawę, podaną goszczącym u niego bogom olimpijskim. Część mitografów, jak podaje Pierre Grimal, uznawała, że władca Sipylos postąpił w ten przedziwny z późniejszej perspektywy sposób nie pod wpływem pychy, lecz przez wzgląd na wymogi pobożności. Miał miejsce swego rodzaju rytualny „stan wyższej konieczności” , bowiem głód w państwie spowodował, że nie miał innego pożywienia, tym samym wolał zamordować syna, niż naruszyć święte prawo gościnności. Trudno nie wspomnieć też o nasuwających się, chociaż trudnych do udowodnienia, analogiach z bliskowschodnimi ofiarami z dzieci i niemowląt, związanymi z bóstwami urodzaju, bogactwa itp.

Bankiet Tantala z mitu

Bankiet Tantala, Hugues Taraval, 1767.

Jednakże częściej spotykana i przejęta przez kulturę Europy zachodniej była wersja mitu opowiadająca, że potrawa z własnego dziecka miała wystawić na próbę wszechwiedzę boskich gości króla. Wszyscy bogowie poznali natychmiast jakie mięso podano i nikt poza zgłodniałą Demeter, nie zjadł ani trochę (inne warianty wskazują na Aresa albo Tetydę). Bogowie złożyli na nowo ciało dziecka w kotle ofiarnym i wskrzesili go, zaś w miejsce nadgryzionego ramienia sporządzono cudowną „protezę” z kości słoniowej. Pokazywano owo ramię w Elidzie niczym relikwię. W przywróconym do życia chłopcu zakochał się Posejdon, zabrał go do swego pałacu na Olimpie i tam uczynił podczaszym. wkrótce jednak dziecko odesłano do ojca, bowiem podkradało na polecenie rodzica nektar i ambrozję. Posejdon nadal roztaczał nad chłopcem pieczę, czego szczególnym wyrazem był podarunek uskrzydlonych rumaków. Bóg mórz wspomagał go ponadto w walce z Ojnomaosem o Hippodameię. Syna Tantala wiązano również z ustanowieniem igrzysk olimpijskich, których miał być pierwszym organizatorem, jednakże uroczystość poszła w zapomnienie dopóki Herakles nie odnowił jej na pamiątkę i ku czci Pelopsa. Jego sanktuarium nie było zwykłym grobem: kości miały być zachowane w skrzyni - relikwiarzu nieopodal sanktuarium Artemidy Korax (Paus. 6.22.1). „Protezę” z kości słoniowej, nienaturalnie dużych rozmiarów trzymano osobno. Oprócz tego w skarbcu sikyjońskim przechowywano „nóż Pelopsa”.

Wiążący się z cudowną kością – darem bóstw mroczny mit o ojcu – zabójcy dziecka krytykuje już Pindar, określając go jako złośliwy wymysł poetów (Walter Burkert, Pindar, Od. Olimp. 1.26.27; 47-53). Mit jest paralelny do historii Lykaona, który również miał zabić syna i podać bogom goszczącym u niego potrawę z jego ciała. Po krytyce w poezjach Pindara, Grecy zaczęli zmieniać miejsce odbycia się przerażającej uczty na Sipylos w Azji Mniejszej, tym samym „wypychając” Tantala ku barbarzyńskim Frygom i Lidyjczykom. Zdaje się że mity o Tantalu i Lykaonie wpływały na siebie, oba przedstawiają akt ofiarny, począwszy od zabicia i rozkawałkowania dziecka po ugotowanie w kotle aż do zamykającego obrzędy „ożywienia” przez złożenie na nowo kości. Oba mity są związane przez ryt (przechowanie kości, pochówek w specjalnym miejscu) z określoną lokalizacją. Rytuał w Olimpii łączy ze sobą Pelopsa (jego kości nie pokazywano w Azji Mniejszej), Zeusa i Demeter Chamyne (tylko jej kapłanka mogła wejść na stadion olimpijski, zaś Pelopion był w pobliżu ołtarza Zeusa i stadionu). Stąd mit w dość prosty sposób odnosi się do obrzędów religii greckiej, mimo szczerej apologii Pindara i dezaprobaty dla ofiar z ludzi.

Tantal u starożytnych artystów

Najbardziej znany stał się Tantal nie dzięki swym czynom, lecz dzięki swym mękom, będącym karą wymierzoną przez bogów. Pokuta odbywana w Tartarze doczekała się opisu już w Odysei Homera, w tzw. Zejściu do podziemia, które jest jedną z najpóźniej powstałych partii eposu. Również przyczyny wymierzenia pomysłowej i symbolicznej kary są różnie określane przez pisarzy antycznych. Podstawowym elementem jest jednak stale hybris - pycha naruszająca boski porządek świata. Tantal zamiast cenić i pokornie cieszyć się z zapraszania na boskie uczty, zaczął zdradzać ludziom sekrety nieśmiertelnych, tym bardziej nie doceniając zaufania bóstw, które rozmawiały o nich w jego towarzystwie, traktując go zatem dość poufale. Miał też skraść z Olimpu ambrozję i nektar częstując nimi następnie swych ludzkich przyjaciół. Sama kara doczekała się różnorodnych opisów. Pierre Grimal zwraca uwagę, że jeden z wariantów podaje, że umieszczono go w Tartarze pod wielki głazem, zagrażającym przygnieceniem, a mimo to wciąż tkwiącym na swym miejscu (tu widać pewne podobieństwo do Syzyfa, niejako pasywną analogię – niekończący się stan niebezpieczeństwa w miejsce niekończącego się wysiłku).

Cierpiący Tantal

Tantal, Gioacchino Assereto, ok 1640.

Drugi wariant, najbardziej chyba znany i popularny, będący świetnym motywem dla malarzy i pisarzy, to kara polegająca na niekończącym się głodzie i pragnieniu, które nigdy nie mogą być zaspokojone, mimo pozornej dostępności tak napoju, jak i pokarmu. Chociaż woda podnosi się aż po szyję króla, opada, gdy tylko ten próbuje się napić, zaś zwisająca nad jego głową gałąź obwieszona owocami odsuwa się, gdy tylko Tantal próbuje po nią sięgnąć. Starożytne przedstawienia Tantala na mękach są, odmiennie niż przywołania w literaturze, stosunkowo rzadkie. Wiemy o wizerunku stworzonym przez Polignota w Lesche Knidyjczyków w sanktuarium delfickim (Paus. 10. 31.12). Pauzaniasz pisze, że Polignot przedstawił tam męki opisane przez Homera (Od. 11.582), to jest uciekającą wodę oraz gałąź z owocami, dodając do tego wieczną groźbę przygniecenia przez unoszący się nad królem kamień. Pauzaniasz zaznacza, że malarz oparł się na opowieści Archilocha, jednak nie wiadomo, czy motyw kamienia nad głową pochodzi od tego poety czy jest starszy.

Męki Tantal

Męki Tantala, Jacques Favereau.

Tantal wyciągający rękę po owoce jest przedstawiony obok innych postaci scenicznych, na kraterze wolutowym z Apulii, pochodzącym z IV wieku (Münchener Vase nr 849). Do teatru nawiązuje być może wyobrażenie króla na neapolitańskiej amforze czerwonofigurowej nr 3246. Daremna próba zerwania owoców jest też wyrzeźbiona na sarkofagu Protesilaosa. W plastyce rzymskiej i greckiej bywał również przedstawiany wraz z królem tesalskim Ixionem (według Pindara pierwszym mordercą krewnego), Syzyfem i Tityjosem (syn Zeusa i Elary, córki Orchomenosa, gigant zabity przez Artemidę i Apollona za próbę zgwałcenia Latony) jako upadłymi władcami, ukaranymi na wieki w zaświatach.

Męki Tantal

Syzyf, Iksjon i Tantal. Charles Grignion, 1790.

Dawni komicy mogli żartować sobie z Anaksagorasa, twierdząc, że Tantal był filozofem i uznawał, że słońce jest masą ognistą (zob. Diog. Laert. 2.3.4). Popularna hellenistyczna „filozofia życia”, zwłaszcza cynicy, korzystała z obrazu Tantala jako symbolu chciwości i jej nieszczęśliwych efektów (Teles u Johannesa Stobaiosa, 97.31, też Horacy, Epod. 17,66, Sat. 1.1.68). Uwspółcześnioną wersją opowieści o unoszącej się nad królem skale zdaje się być anegdota o mieczu Damoklesa.

Sięgając po literaturę starożytną, trzeba mieć na uwadze, że mity znały jeszcze Tantala, syna Tyestesa lub Broteasa (Paus. 2.18.2; 2.22.3; Seneca Thyestes 718; Hyginus , Fabulae 88; 214; 296) oraz Tantala, jednego z synów Amfiona i Niobe (Ovid., Meth. 6.239; Hyginus, Fabulae, 11).

Tantal tragiczny

Lucjusz Anneusz Seneka wiele czerpał z mitologii greckiej (Edyp, Agamemnon, Medea, Fedra). Recepcja ta mogła zachodzić w sposób pośredni, z wykorzystaniem wzorów rzymskiej tragedii doby republikańskiej, niestety całkowicie utraconej (przynajmniej dopóki nie nastąpią odkrycia papirusów). Seneka nie był z pewnością li tylko naśladowcą mitografów i tragików greckich, zachował pewną niezależność, rzec można klasycyzujące podejście do motywów i kanonów z przeszłości, tak romańskiej jak i helleńskiej. Dodatkowym elementem indywidualizującym był też silnie zabarwiający dramaty Seneki stoicyzm.

Już w prologu tragedii Thyestes pojawia się widmo – cień Tantala (Tantali umbra) wchodzące z podziemi i pytające o cel swego przybycia i chwilowego oderwania od tortury głodu i pragnienia (w Agamemnonie akcja rozpoczyna się podobnie: z Hadesu wyłania się Thyestes). Celem zjawienia się ciężko ukaranego, co sam podkreśla już w pierwszych wersach, króla na ziemi jest spowodowanie, by jego potomkowie postąpili jeszcze gorzej niż ich przeklęty przodek, tym samym paradoksalnie czyniąc go nieco „lepszym” (w. 18-20: Iam nostra subit/ e stirpe turba quae suum uincat genus/ ac me innocentem faciat et inausa audeat)., bowiem dopóki stoi dom Pelopsa, Minos, jeden z sędziów w Hadesie, nie spocznie (w. 22-23: … numquam stante Pelopea domo/ Minos uacabit). Mamy tu zatem znaczące otwarcie dramatu na destruktywne, dezintegrujące i prowadzące do tragedii postaci zmarłych jako narzędzia kary czy zemsty. Mit staje się uniwersalnym obrazem kosmosu ludzkiego życia, powiązanego z przeznaczeniem, śmiercią i karą bez odkupienia i miłosierdzia, a tym bardziej kolejnej szansy.

Tantal hiszpański

Męki Tantal

Francisco Goya.

Nad poszczególnymi akwafortami z cyklu Los Caprichos, podobnie jak nad innymi dziełami o ekspresywny i sapiencjalnym charakterze, Francisco de Goya pracował bardzo uważnie. Interesujące nas tutaj Caprichio No. 9: Tantalo przedstawia młodą kobietę, leżącą nieprzytomnie przed mężczyzną, który w geście rozpaczy załamuje nad nią splecione dłonie. Nad czym rozpacza? Zapewne nad śmiercią ukochanej dziewczyny, być może sam doprowadził ją do tego lub nie był w stanie zapobiec jej odejściu. Podpis „Tantal” sugeruje, że mężczyzna odbywa karę. Piramida w tle zdaje się oznaczać grób, przywołując piramidy grobowe w Rzymie i ich nowożytne odpowiedniki (znane i z Polski np. Krynica-Krupe), może również oznaczać stałość, powtarzanie się wydarzenia albo „utknięcie” poza czasem.

Za co „Tantal” jest ukarany? Zapewne za nieroztropne, może wyrachowane, wzięcie sobie zbyt młodej kobiety na żonę, bez baczenia na jej wolę i uczucia, zatem rodzaj pychy. Objaśnienie z rękopisu z Museo del Prado podaje lapidarnie: Si el fuese más galán y menos fastidioso ella reviviría, zatem jeśli okazałby się lepszy i mniej uciążliwy, dziewczyna by ożyła. Rękopis z Ayala dodaje: Esto sucede a los viejos que se casan con las mozas – taka jest dola starców, którzy biorą sobie młode panny za żony. Może też chodzić o obiektywną sytuację niedostępności tego, co upragnione, mimo pozornego rychłego zaspokojenia (swego rodzaju impotentia coeundi). Sytuacja gryzącego braku, głodu i dręczącej iluzji nadejścia sytości jest oderwana od czasu (potężne bloki kamienia w tle), trwa ciągle, głód i pragnienie są wieczne. Objaśnienie rysunku w rękopisie z Biblioteca Nacional podaje, że stary mąż nie jest w stanie zadowolić młodej żony, popada zatem w urojenia, staje się jak spragniony przy wodzie, której nie może się w żaden sposób napić. (por. też Capricho No. 14 ¡Qué sacrificio!; No. 10: El amor y la muerte oraz cykl „czarnych obrazów” ze ścian domu Goi, zw. Dwóch starców (Dos viejos) oraz Parki (Átropos)).

Mimo podpisu „Tantal”, który w świetle pozostałych Caprichos może mieć sens w dużej mierze ironiczny, postać mężczyzny nie musi być oceniana negatywnie. Dobrym tropem jest tu ilustracja Clementa Pierre’a Marillier do francuskiego przekładu poematu Edwarda Younga The Complaint or Night. Thoughts on Life, Death and Immortality zatytułowanego Les Nuits d’Young. Rysunek przedstawia, jak głosi podpis, Younga grzebiącego swą córkę (scena z Night the Third, Narcissa, franc. Quatrieme Nuit, Narcisse). Young po śmierci córki w katolickiej Francji, musi ją sam pogrzebać, bowiem odmówiono jej pochówku kościelnego. Podobnie jak w kompozycji Goi, mężczyzna siedzi z owiniętą całunem dziewczyną na kolanach, jednak scena rozgrywa się w nocy, a twarz zmarłej oświetla zawieszona na drzewie latarnia. Zwraca uwagę, że Marillier przedstawił ją z odsłoniętymi piersiami, co sugeruje, że mamy do czynienia z sytuacją podobną do tej przedstawionej w Capricho No. 9 (Peter Kühn-Nielsen).

Rafał Marek
Literatura
Artykuł w Wikipedii o rycinie Goi (j. hiszp.): https://es.wikipedia.org/wiki/T%C3%A1ntalo_(Goya)
Robert Beekes, Lucien van Beek, Etymological Dictionary of Greek, Brill, Leiden-Boston 2010;
Walter Burkert, Homo necans. The Anthropology of Ancient Greek Sacrificial Ritual and Myth, University of California Press, Berkeley et al. 1983;
Pierre Grimal, Słownik mitologii greckiej i rzymskiej, przekł. Maria Bronarska et al., Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław et al. 2008.
Peter Kühn-Nielsen, Goya's "Tantalo": Genesis of a Composition, Master Drawings, Vol. 12, No. 2 (Summer, 1974), s.. 151-156+207; https://www.jstor.org/stable/1553257
Friedrich Schwenn s.v. Tantalos, [ w:] Paulys Realencyclopädie der classischen Altertumswissenschaft, Bd. IV A2 (1932), kol. 2224 – 2229;
Tenże, s.v. Menschenopfer [w:] Paulys Realencyclopädie der classischen Altertumswissenschaft, Bd. XV A1, kol. 948-956;
Jan Stenger, s.v. Tantalus [w:] Brill’s New Pauly, ed. Hubert Cancik and , Helmuth Schneider, English Edition by: Christine F. Salazar; http://dx.doi.org/10.1163/1574-9347_bnp_e1200290
Elżbieta Wesołowska, W Grecji, czyli… mitologia w tragediach Seneki, Acta UWr 3028, Classica Wratislaviensia XXVIII, s. 81-89;


Czytaj dalej: Mity o Labdakidach