Owidiusz

Biografia


Za pociechą wygnaniec, nie za sławą goni. Pieśń dźwiga myśli, w gorzkiej grążące się toni.

Owidiusz (Publius Ovidius Naso, Publiusz Owidiusz Nazo) urodził się 20 marca 43 roku p.n.e. w Sulmonie, zmarł zaś w roku 17 albo 18 n.e. w Tomis (dziś Konstanca w Rumunii). Należał do młodszego pokolenia pisarzy epoki Augusta, tworzył przede wszystkim elegie. Sam siebie określił w poetyckiej autobiografii (Tristia IV. 10) nieco żartobliwym, a przy tym ironicznym mianem piewcy lekkiej miłości (przekł. S. Stabryła: tenerorum lusor amorum).

Pochodził z zamożnego rodu ekwitów. W Rzymie uczył się retoryki, następnie podróżował do Grecji, Azji Mniejszej i na Sycylię. Rozpoczął karierę urzędnika, jednak szybko z niej zrezygnował. Związał się z kołem poetyckim generała, polityka i pisarza Korwinusa Mesali. W roku 8, gdy był u szczytu popularności, cesarz August skazał go na przymusowy pobyt w Tomis, gdzie, mimo zabiegów o zmianę wyroku, pozostał do śmierci. Powody decyzji władcy nie są jasne, sam Poeta wskazywał na carmen – pieśń (Sztukę kochania?) oraz na error, związany zapewne z wiedzą o skandalu obyczajowym w rodzinie cesarskiej.

Można wskazać na trzy etapy kształtowania się literackiej wizji świata Owidiusza. Pierwszy to okres poezji miłosnej (Amores z postacią fikcyjnej ukochanej – Korynny, zbiór listów poetyckich w formie elegii Heroidy, Sztuka kochania o charakterze erotyczno-dydaktycznym i jej ciąg dalszy - Remedia Amoris – Lekarstwa na miłość). Drugi etap rozwoju poetyckiego to twórczość czerpiąca z baśni i mitów, czyli Fasti z kalendarzem jako ramą kompozycyjną oraz Metamorfozy (Przemiany) w 15 księgach, zwane „biblią pogańską”. Twórca zawarł w nich ułożone chronologicznie – od powstania świata aż po apoteozę Cezara – opowieści, które łączy zajście przemiany bohatera lub innej osoby. Podobnie jak np. u Heraklita z Efezu, zmienność bytu jest tu podstawową zasadą funkcjonowania całego wszechświata, która znajduje wyraz również w urozmaiceniu stylu i nastroju samego poematu, integrując mit, twórcę i czytelnika. Ostatni to twórczość powstała nad brzegiem Morza Czarnego, wyrażająca przeżycia i refleksje Poety. Zalicza się tu Tristia (Smutki) oraz Epistulae ex Ponto (Listy z Pontu). W obu widać przechodzenie od nadziei powrotu do rozpaczania, bolesną samotność i izolację poety, lecz również stopniową adaptację do życia wśród obcych, nie znających nawet greki, Getów i Sarmatów. W Tomis powstały też drobne poezje takie jak inwektywa Ibis, a być może również mówiąca o sprycie ryb i metodach ich łowienia Halieutica oraz krótka elegia Nux,nawiązujący do bajki Ezopa o orzechu włoskim.

Źródłem poznania życia Twórcy są przede wszystkim jego utwory, szczególnie upoetyzowana autobiografia w Trisita. Zachowane w późniejszych rękopisach żywoty nie mają większej wartości poznawczej. Nie zachował się niestety żaden autentyczny wizerunek Poety, jednak w Konstancy można oglądać pochodzący z roku 1887 pomnik z brązu dłuta Ettore Ferrari.

Z Abruzzów do Rzymu

Autor Przemian przyszedł na świat w położonym w kraju Pelignów w Italii środkowej, ok. 160 km. na wschód od Rzymu, Sulmo (obecnie Sulmona) 20 marca 43 roku p.n.e.. (w tymże roku zmarł Cyceron). Wokół tej civitas spotykamy inskrypcje z nazwiskiem Ovidius, zaś sam Owidiusz chwali jego przyrodę i zdrowy klimat (Sulmo mihi patria est, gelidis uberrima undis w Tristia IV. 10.3; też Am. II. 1.1.; 16; Fasti IV. 81). Przepowiadał Sulmo chwałę taką jaką cieszy się Mantua (ojczyzna Wergiliusza) i Werona (miasto rodzinne Katullusa), co poniekąd sprawdziło się, gdyż miejscowość rzeczywiście słynie w zasadzie jedynie ze swego uzdolnionego obywatela.

Poeta należał do generacji dla której res publica Romana z realną władzą konsulów i senatu była już historią, nie zaś utraconym doświadczeniem swego życia. Gdy Oktawian zwyciężał Pompejusza pod Akcjum, Owidiusz miał 12 lat. Od Wergiliusza, Horacego i Propercjusza różnił go ponadto brak bezpośredniego doświadczenia wojny domowej i związanych z nią okrucieństw i terroru, a jego młodość przypadała już na okres tzw. Pax Augusta.

Pochodził z bogatej rodziny należącej do stanu ekwitów (ordo equester). Nie był tak jak Cyceron homo novus, szczycił się swym pochodzeniem, podkreślając dawność swego rodu. Miał starszego o rok brata, który zmarł ok. roku 25 p.n.e.. Ojciec, który dożył sędziwego wieku 90 lat, był najpewniej dość znacznym posiadaczem ziemskim, mógł też mieć nieruchomości na wynajem w samym mieście (domy, plac pod kramy i warsztaty itp.). Mając do dyspozycji pewien majątek, zaplanował dla obu synów godną civis Romanus karierę urzędniczą albo prawniczą. Wysłał ich zatem do Rzymu. Seneka Starszy spotykał tam Owidiusza na salach wykładowych, dzięki czemu wiemy, że Poeta pobierał nauki m.in. u pochodzącego z Azji, zwolennika azjanizmu, Aureliusza Fuskusa oraz przybyłego z Hiszpanii retora Marka Porcjusza Latrona, którego liczne sentencje Owidiusz wykorzystał w swej twórczości. Przyszły autor Przemian ze szczególną chęcią wygłaszał dwa rodzaje mów szkolnych: suasoria, czyli doradzające i wskazujące rozwiązanie fikcyjnej sytuacji krytycznej, oraz controversia ethica, stanowiące rozważanie o moralnych aspektach danego czynu (ważna umiejętność m.in. w praktyce sądów karnych). Fragment jednej z controversia Owidiusza, będący obroną młodego małżeństwa przed ojcem, z charakterystyczną, zapewne autorską, myślą - toposem facilius in amore finem impetres quam modum (łatwiej z miłością skończyć niż znaleźć na nią sposób) zachował się u Seneki (Contr. II. 2.9).

Rodzinne plany i marzenia

Po ukończeniu studiów w Rzymie, Owidiusz odbył podróż do Grecji. Zdaje się, że jej celem nie było studiowanie doktryn filozoficznych, lecz przede wszystkim zapoznanie się z kulturą Hellenów oraz z imponującymi i tak chętnie sprowadzanymi lub kopiowanymi przez Rzymian dziełami sztuki. Wędrówka obejmowała Ateny, Azję Mniejszą i Sycylię.

Wróciwszy do stolicy, dzięki zabiegom ojca zyskał jako kandydat do stanu senatorskiego prawo noszenia szerokiego purpurowego pasa na todze, a nawet rozpoczął wspinaczkę po szczeblach cursus honorum sprawując kilka niższych urzędów (triumvir capitalis vel monetalis, decemvir (st)litibus iudicandis jak podają Fasti IV. 384). Miał do czynienia z prawem jako członek sądu centumwiralnego oraz iudex w sprawach z dziedziny prawa prywatnego (contractus, spadki, delikty itp., zob. Trist. II. 93-96). Warto pamiętać, że nie oznacza to samo przez się studiów u jurystów, bowiem w ówczesnym postępowaniu tzw. formularnym sędziowie nie mieli specjalistycznego wykształcenia prawniczego. Udział w życiu prawnym wywarł co prawda pewien wpływ na umysłowość Poety, jednakże nie rozbudził w nim zainteresowań pismami uczonych prawników ani sprawami polityki i administracji. Owidiusz nie objął urzędu kwestora, a w konsekwencji nie wszedł do ordo senatorius, niwecząc tym samym plany i starania ojca. Swój wybór życiowy uzasadniał przez pryzmat konwencji literackiej w Tristia IV. 10. 35-40, podkreślając, że urzędy były dla niego zbyt wielkim ciężarem, zaś ani ciało ani umysł nie były chętne do takiego zajęcia. Stanisław Stabryła zauważa ponadto, że aluzje rozsiane w poezji Owidiusza wskazują, że zdołał uniknąć służby w legionach (protekcja? stan zdrowia?), mimo że był to tradycyjny obowiązek młodzieńców z ordo equester (Metamorfozy, BN, s. XXIV).

Nowa droga

Owidiusz wkrótce po przeprowadzce do Rzymu został wprowadzony do kręgu literatów skupionego wokół dobrego znajomego ojca, zdolnego generała, pisarza i opiekuna poetów na wzór Mecenasa, Marcusa Valeriusa Messalli Corvinusa, znającego z lat studiów w Atenach m.in. Horacego i Cycerona Młodszego. W jego kręgu poeci tacy jak Tibullus, Lygdamus i Sulpicja tworzyli przede wszystkim elegie, co wraz z nastawieniem politycznym tej grupy twórców, które można ująć jako połączoną z rezerwą lojalność wobec Augusta, dobrze współgrało z zainteresowaniami pisarskimi i poglądami politycznymi rodu Owidiusza. Z Tibullusem Poeta przyjaźnił się aż do jego śmierci, pozostawiając elegię żałobną (Am. III. 9). Do kręgu przyjaciół Nazona należał również syn Messali, senator i przyjaciel Augusta i Tyberiusza Aureliusz Kotta (Marcus Aurelius Cotta Maximus Messalinus).

O ile wiemy, sam Messala szczerze interesował się rozwojem artystycznym utalentowanego poety, zachęcając go do pisania i publikowania. Owidiusz po raz pierwszy wystąpił publicznie gdy miał osiemnaście lat (Trist. IV. 10. 57-58: Carmina cum primum populo iuvenalia legi…). Poszczególne utwory zgodnie z rzymskim zwyczajem rozpowszechniano między znajomymi i przyjaciółmi autora. Pierwszym zbiorem były Amores, do których opublikowania zachęcał Poetę Messala. Debiut przyniósł spore uznanie i ugruntował sławę zyskaną już dzięki pierwszym recytowanym elegiom. Twórczość erotyczna była dla Owidiusza na tyle ważna, że nawet przebywając na spowodowanym właśnie poezją miłosną wygnaniu, określił siebie właśnie jako piewcę lekkiej miłości („epitafium” w Trist. III. 3.73; oraz najbardziej znane w IV 10.1).

Pisarz z Sulmony darzył estymą wybitnych poetów rzymskich czasów swej młodości, chętnie słuchał ich recytacji, chciał ich również osobiście poznać. Niestety w roku 19 p.n.e. zmarł Wergiliusz, niewiele potem Tibullus, ok. roku 15 p.n.e. Propercjusz, zaś 8 lat później Horacy. Amores otworzyły przed Poetą rzymskie koła literackie, co widać w utworach wygnania. Mamy tam wielu literackich towarzyszy – sodales, wśród nich Propercjusza (Tristia IV.10. 46).

Owidiusz, najmłodszy poeta augustowski, ogłasza po Amores niezachowaną tragedię Medea (na wzór Eurypidesa?), a potem kolejno Heroides, Ars amatoria, Remedia amoris, De medicamine faciei femineae o charakterze dydaktycznym czy też, by użyć współczesnej terminologii, poradnikowym. Wkrótce potem publikuje Fasti oraz Metamorfozy. Wszystkie te dzieła powstawały w najlepszym, jak się wydaje, okresie twórczym Owidiusza, równolegle z aktywnym życiem, pełnym wizyt przyjaciół i literatów. Twórca pozostawał w stosunkach z wielkimi postaciami ówczesnej arystokracji rzymskiej, np. swą trzecią żonę poznał w domus Paulusa Fabiusza Maksimusa.

Po raz pierwszy ożenił się z polecenia czy rady ojca. Był wtedy jeszcze bardzo młody, a sam związek trwał krótko. Owidiusz wspomniał go źle, pisząc m.in. w Tristia IV. 10, 69 jako niegodnym i niepotrzebnym. Rozwodem zakończyło się też drugie małżeństwo. Na pewne kontrowersje obyczajowe wskazuje dość enigmatyczna wzmianka Poety, że jego drugiej żony nie dotknęła żadna skaza. Ze związku urodziła się córka, która równolegle z pójściem swego ojca na wygnanie wyszła za mąż.

Trzecia i ostatnia wybranka Owidiusza była co prawda, jak sam zaznaczał w Pont I. 4.47, młoda (jeszcze), jednak miała córkę z poprzedniego małżeństwa, która wyszła za mąż wkrótce po śmierci Augusta. Nie wydaje się, by była to poetka Perilla, do której adresowana jest elegia Tristia III 7 (M. Cytowska, H. Szelest, Literatura… s. 415). Trzecia żona pozostała wierna i lojalna podczas pobytu Owidiusza w Tomi. Wiemy, że była pod opieką (nie w sensie tutela mulierum znanej ówczesnemu prawu rzymskiemu) młodszej Atii, siostry matki samego Augusta i jej córki Marcji. W domu Fabiusza Maksimusa pełniła funkcję damy do bawienia gości (Pont. I. 2.138-40). Zamierzała przyłączyć się do męża w Tomis, jednak ten wyperswadował je owe plany.

Przymusowa emigracja

Edykt cesarski nakazujący wygnanie Owidiusz otrzymał gdy przebywał na Elbie, towarzysząc Kottcie Maksimusowi, który miał tam posiadłość. Akt cesarski miał formę relegatio, co pozwoliło na zachowanie obywatelstwa i mienia (Trist. II. 129; V. 2. 55,11, 21), jednakże powrót do Rzymu był zakazany dożywotnio (Trist. I.5.83; II. 145). Sama wieść o wypędzeniu z ojczyzny załamała Poetę, zadając mu ból i zaskakując a wręcz szokując niczym grom jowiszowy. Rozczarowało go odwrócenie się wielu znajomych i niektórych famuli czyli służby - członków familia, którzy w jakiś sposób mu szkodzili. W domu starał się jednak zostać choćby kilka godzin dłużej, przesuwając moment odjazdu, wracając i żegnając się z najbliższymi (zob. elegia Trist. I. 3 passim. np. 1-4 o łzach spływających na wspomnienie najsmutniejszej nocy, kiedy trzeba było porzucić wszystko co drogie). Już na wygnaniu Owidiusza od rozmyślań, a może i przygotowań do odebrania sobie życia, odwodzić starał się jego przyjaciel Celsus.

Edykt Augusta nie zawierał, o ile wiemy, uzasadnienia ani nie opierał się formalnie na senatus consultum czy innym akcie prawnym. Brak w nim było też zdefiniowanego przestępstwa. Sam Owidiusz, jak wiadomo, mówi jedynie o carmen oraz error. Carmen to według powszechnej opinii badaczy Ars amatoria, podkopująca augustiańskie fikcje „obyczajności ojców” i odnowy mores rzymskich. Zresztą trudno widzieć w tym zbiorze utworów bezpośrednią i główną przyczynę banicji, bowiem Ars ukazała się osiem lat wcześniej. Maria Cytowska i Hanna Szelest zwracają uwagę, że mówiąc o drugiej przyczynie wygnania Owidiusz, dość dobrze zorientowany w prawie, nie mówi o scelus lub facinus, a słowo error nie jest użyte przypadkowo. Jego zachowanie nie było zatem naruszeniem ani leges ani iura państwa rzymskiego, nie było też intrygą skierowaną przeciwko princepsowi. Zdaje się że chodziło tu o sprawy obyczajowe, bolesne dla władcy jako człowieka i pater familias, bowiem sam Owidiusz wspomina, że error było dla Oktawiana przykre czy wręcz dotkliwe (Trist. II. 1.209, Pont. II 2. 59). Dobrze uzasadniona jest teoria, że „pomyłka” Poety była związana z naruszeniem wierności małżeńskiej dokonanym przez wnuczkę władcy Julię w roku 8 z Decimusem Iuniusem Silanusem. Również Silanus opuścił Italię bez przeprowadzania procesu, zatem bez niekorzystnego dla prestiżu domu panującego rozgłosu (zob. Tacitus, Annales, III. 24.5).

Podróż na wschód rozpoczęła się w grudniu, zatem w porze zdecydowanie niesprzyjającej żegludze. Pierwszym etapem był port nad Adriatykiem (Brundisium?), dalej statek skierował się ku Zatoce Korynckiej, doświadczając pod drodze burzy morskiej. W Koryncie Owidiusz opuścił pokład i przez jakiś czas zabawił w mieście. W marcu ruszył ku Samotrace, potem do położonego w kraju Traków miasta Tempyra, skąd wiodła droga ku wybrzeżu Morza Czarnego. Stamtąd kolejnym statkiem dotarł do Tomis. W trakcie kolejnych odcinków morskiej trasy pierwsza księga Tristia. Podczas pobytu w Tracji pieczę nad Poetą miał namiestnik Macedonii Sekstus Pompejusz, dbający również o wydanie jego wierszy w Rzymie (Pont. IV.1.2; IV. 5.33-38).

Na brzegiem Morza Czarnego

Miasto Tomis założyli koloniści greccy z Miletu, zorganizowawszy je jako samodzielną polis. W dobie Augusta było to niewielkie osiedle, zamieszkiwane przez dwa ludy, które posługiwały się nie tyle koine grecką, co własnymi językami. Byli to pochodzący z Tracji Getowie i Sauromaci (Sarmaci), migrujący z północnego wschodu, zza Dunaju, uznający się za pobratymców Scytów (zob. Pont. I. 3.59). Ludy te żyły odmiennie niż Grecy czy Rzymianie (zob. np. obraz Eugène Delacroix Owidiusz wśród Scytów (Ovide chez les Scythes)). Łaciny nie znał ponoć nikt, chociaż warto pamiętać, że słaba penetracja tego języka na Wschodzie była charakterystyczna i dla najbardziej rozwiniętych krajów jak np. Egipt. Dominowali wśród mieszkańców Tomis konni wojownicy, prowadzący koczownicze pasterstwo (zyskowna hodowla koni?). Getowie i Sarmaci za czasów Poety zdają się być w mieście większością (Trist. V. 7. 11-14).

Brakowało podstawowego „żywiołu rzymskiego” – wojska i urzędników. Pax Romana była niepewna, bowiem zdarzały się napady barbarzyńców, pociągające za sobą łupiestwa i pożary. Mieszkańcy żyli zatem w niepewności, co tym bardziej utrudniało zajęcie się kulturą. Umieszczenie na kresach prowincji było zabiegiem celowym – zapewniało dyskrecję, utrudniało kontakty, nawet listowne (czas dojścia poczty), tym samym bardzo skutecznie odsuwało Poetę od jakiegokolwiek wpływu na życie społeczne i możliwości swobodnego podtrzymywania relacji towarzyskich. Dzieła jego usunięto z bibliotek publicznych, jednak o ile wiemy nie było trudności w rozpowszechnianiu ich prywatnie.

Wygnany i izolowany Owidiusz czuł się bardzo źle, zaczął nawet wyobrażać sobie, że w Tomis istnieje jakieś sprzysiężenie mające na celu pozbawienie go życia. Przez pierwsze lata pobytu nie rozumiał też mowy Getów, co jeszcze bardziej wzmagało wyobcowanie i wzajemną podejrzliwość. Po kilku latach pisał jednak, że język „sarmacki” zna i mówi nim (tylko, jak sam dodaje, z konieczności), co wskazuje na szybkie podjęcie systematycznej nauki.. Mimo pobytu na „pustyni artystycznej”, za którą jest już tylko zimno i zlodowaciałe morze, okazało się, że zaczął pisać dla „tubylców”. Zawiadamiał również, że Tomis i okoliczne miejscowości uczciły go honorowym obywatelstwem i wieńcem laurowym (Pont. IV. 9. 101-104). Z czasem poprawiło się nawet zdrowie i nastrój, o czym pisał do żony. Udało mu się zaadaptować do nowego życia oraz porzucić (tak przynajmniej deklarował) nadzieje na łaskę władcy.

Zmarł najprawdopodobniej w roku 17. Fasti I. 223 i n. odnoszą się do konsekracji świątyni boga Janusa ad theatrum Marcelli, którą konsekrowano właśnie w roku 17, stąd wniosek, że Owidiusz żył pewien czas po tym zdarzeniu i dotarciu wiadomości o nim do Tomis. Miał 59 lat, na wygnaniu spędził 8. Nie wiemy czy zmarł z powodu choroby czy np. pobicia lub zabójstwa. Podobnie jak Horacy, wiedział że wzniósł sobie pomnik na zawsze, który oprze się ludziom (Pont. IV. 16, 1 -4: Invide, quid laceras Nasonis carmina rapti? / non solet ingeniis summa nocere dies/ famoque post cineres maior venit, et mihi nomen/ tum quoque, cum vivis adnumerare, erat).

Parę słów o twórczości Owidiusza

Mistrzostwo formy

Epoka augustowska przyniosła setki dzieł, z których jedynie pewna, zapewne mała, część dotarła do czasów nowożytnych i współczesnych. Szczególny urodzaj panował wtedy na polu poezji (S. Stabryła, Metamorfozy BN, s. XV). Co do zasady poezja cieszyła się poparciem samego cesarza i możnych protektorów, takich jak wielki mąż stanu i polityk Mecenas, Azyniusz Pollion, Kornelusz Gallus i bliski Owidiuszowi Messala Korwinus. Na czasy Oktawiana Augusta przypadły wszystkie fazy rozwoju elegii rzymskiej, czyli jej powstanie, rozkwit i zmierzch. Elegia ta nie jest prostą kontynuatorką elegii greckiej, poruszającej zróżnicowaną tematykę. Rzymianie czynią jej głównym przedmiotem miłość, można zatem mówić o zerotyzowaniu tej odmiany liryki i nadaniu jej cech subiektywnych, lirycznych. (S. Stabryła, Metamorfozy, BN, s. XXXI). W elegii Hellenów tematyka miłosna również była obecna, jednak emocje i przeżycia „ja” lirycznego znajdowały wyraz przede wszystkim w melice i epigramie (ibidem).

Owidiusza można uznać za najbardziej płodnego elegika rzymskiego. Zwraca uwagę już sama wielka objętość dorobku oraz bezprecedensowa wręcz różnorodność utworów i tematyki (Josiah Edwards Davis). Poezją, jak sam pisze, interesował się jeszcze będąc młodzieńcem, pisząc „pokątnie”: inque suum furtim Musa trahebat opus (Trist. IV. 10.20). Stanisław Stabryła podaje, że pierwsze próby poetyckie można datować na lata 25-20 p.n.e., zaś najwcześniejszym dziełem mógł być nieukończony poemat mitologiczny Gigantomachia, podejmujący temat walki Olimpijczyków z Tytanami. Podczas studiów w Rzymie zdolności poetyckie ujawniały się same, wiersze wychodziły spod ręki Owidiusza spontanicznie (Tristia IV. 10. 25-26: sponte sua carmen numeros veniebat ad apros/ et quod temptabam dicere, versus erat). Nieco przypomina opinie np. klasycyzujących salonów skierowaną przeciw poetom romantycznym ocena twórczości młodego Artysty przez Senekę Starszego o ukochaniu przez Owidiusza własnych wad oraz Kwintyliana.

Owidiusz wykorzystywał elegię jako pole do wypróbowywania rozmaitych gatunków poetyckich, jednak nie identyfikował siebie jako twórcy z żadnym z nich jako dominującym czy tym bardziej wyłącznym. Podobnie jak Propercjusz, jako mistrza i wzór wskazuje Kallimacha (np. Amores. II. 4.19; Ars III. 329). O wierszach satyrycznych, nie mających jednak związku ze słynnym wygnaniem do Tomis pisze Swetoniusz (Augustus 70). Odmiennie niż pozostali elegicy augustowscy, nie tytułował utworów imionami kochanek – adresatek wierszy. Owidiusz zbudował swą „opowieść o miłości” (tak bowiem można przełożyć słowo Amores) na podstawie zarówno rzeczywistości jak i wyobrażeń podmiotu (fikcją jest np. postać Korynny, zamężnej, nienależącej do ścisłych elit, ale też nie kurtyzany – meretrix, swego rodzaju „pani z półświatka”). Elegie Nazona proponują inny, nowy stosunek do zakochania i miłości namiętnej, widząc w niej przygodę, czy ciąg przygód, w którym zasadniczą rolę odgrywa relacja erotyczna jako pewien przedmiot, nie zaś sama osoba kochanki (S. Stabryła, Metamorfozy, BN, s. XXXIII).

Varietas rerum

Chronologia i datowanie poszczególnych dzieł Poety pozostaje wciąż przedmiotem kontrowersji. Część wierszy składających się na Amores – najwcześniejszy znany utwór Owidiusza – mogła powstać jeszcze w roku 20 p.n.e., były to zatem juwenilia sensu stricto.

Amores rozpoczynają się od epigramu w dystychu elegijnym, mówiącym, że obecne wydanie składa się z trzech ksiąg, podczas gdy pierwsza edycja składała się z pięciu, jednak poeta ma nadzieje, że łatwiej będzie się czytać wersję krótszą. Programowy charakter ma elegia I 1, z deklaracją zamiaru napisania poematu epickiego w metrum heroicznym, jednak Owidiusz wyznaje chętnie, że do zmiany planów zmusił go bóg amoris właśnie bowiem urwał jedną stopę z drugiego wiersza heksametru, tworząc zatem pentametr, odpowiedni dla poezji erotycznej. Poeta próbował wymawiać się brakiem tematów miłosnych, lecz wtedy bóg trafia go strzałą w serce, mówiąc, że da do twej pieśni temat (Amores I. 1.24). Owidiusz chcąc nie chcąc (volens nolens) zabiera się zapisanie dystychów elegijnych o przeżyciach zakochanych.

Autonomię literacką i własną drogę poetycką można dostrzec jeszcze w jego młodzieńczych próbach wykorzystania formy i konwencji elegii oraz jej relacji z innymi gatunkami m.in. epiką. W całej twórczości Owidiusza uwidacznia się również zainteresowanie powiązaniami elegii z poezją przyjmującą formę dydaktyczną lub dydaktyczno-erotyczną, czego przykładem jest Ars Amatoria, następnie Remedia Amoris oraz monumentalne Fasti.

W Ars Amatoria Poeta daje wykład metod uwodzenia, kierując swe nauki zarówno do kochanków jak i kochanek, tłem zaś jest Rzym doby Augusta. Remedia Amoris skupiają się na związku podmiotu lirycznego – poety z kochanką, pouczając jednocześnie czytelników w jaki sposób wyzwolić się z servitium amoris.

Fasti, mające charakter wielkiej mitologicznej syntezy, Owidiusz skonstruował w oparciu o rzymski kalendarz religijny. Przedstawił w nich ojczyste tradycje zbierane i przekazywane przez starożytników, łącząc je z etiologiami recypowanymi z dorobku Kallimacha, pokazując po raz kolejny potencjał i nowe granice elegii jako bardzo uniwersalnej formy poetyckiej. Jak przypomina Josiah Edwards Davis, na potrzeby Fasti Poeta opracował wyrafinowaną postać narratora, służącą nie tylko snuciu opowieści, lecz również pełniącą rolę nauczyciela, komentatora poezji greckiej i rzymskiej oraz krytyka literackiego.

W Heroidach Owidiusz połączył elegię z epistolografią, tworząc listy pisane przez bohaterki mitologii greckiej do swych nieobecnych kochanków. Również w twórczości powstającej nad brzegiem Morza Czarnego wykorzystał na nowo formę listu poetyckiego. Zarówno w Tristia jak i Epistulae ex Ponto podaje szczegóły swej podróży nad brzegi Pontus Euxinus, opisuje życie wśród Getów, nie zapominając przy tym prosić albo i nalegać na rodzinę i przyjaciół, by interweniowali u Augusta i innych członków cesarskiego rodu próbując skłonić princepsa do uchylenia wygnania albo przynajmniej wskazania miejsca przymusowego pobytu bliższego Rzymowi. Poeta był stale przeświadczony o niesprawiedliwości edyktu Oktawiana oraz o niewspółmierności sankcji do error. Miał zatem nadzieje na akt łaski (clementia) o czym pisał np. do swego przyjaciela Karusa (Tristia III. 5.25 -30). Do Augusta skierował Tristia II, mające charakter usprawiedliwienia i prośby o łaskę. Wiemy również, że pisał poezje pochwalne lub panegiryki na cześć dynastii, jednak nic się z nich nie zachowało. Pisząc na „zesłaniu” Owidiusz kontynuował kreślenie obrazu siebie jako poety w oparciu o mitologiczne postaci wygnańców, wykorzystując przy tym swe losy po error i skandalu w Mieście jako budulec opowieści literackiej, nie zaś autobiograficznej w sensie np. współczesnej literatury faktu.

Wszystko płynie

Najbardziej znane i chyba najczęściej czytane dzieło Owidiusza czyli Metamorfozy stanowi elegijne ujęcie tematyki właściwej epice. Wergiliusz tworząc rzymski epos narodowy- Eneidę - spoglądał na dzieło Homera, Owidiusz czerpał natomiast z tradycji zapoczątkowanej przez Hezjoda w Teogonii z kosmogonią ujętą chronologicznie oraz w Katalogu kobiet z katalogową metodą budowania narracji.

Do pisania Przemian Publius Ovidius Naso przystąpił ok. roku 2 n.e., pracując nad nimi aż do momentu wygnania, zatem przez sześć lat. Dzieło pozostało niedokończone, bez końcowego szlifu (S. Stabryła, Metamorfozy, BN, s. LXII). Braki sam Autor usprawiedliwiał w Smutkach, pisząc, że nie miał możności nadania tekstowi ostatecznej, adekwatnej do swych aspiracji poetyckich, formy (Trist. II. 555-6; III. 14.23; I. 7; 27-30). Pisał też, że przeglądając swe zapiski i rękopisy, zmiażdżony perspektywą losu dożywotniego wygnańca, spalił m.in. Metamorfozy (Trist. I. 7.15; 19). Ocalał tylko jeden odpis, którego zresztą Poeta nie przejrzał, uznając tę wersję za ostateczną.

W swej carmen perpetuum Poeta wykorzystuje rozmaite formy opowiadania: postaci mityczne mówią o własnych losach lub o przygodach i czynach innych. Epika Owidiusza zajmuje się też, chociaż nie jest to na pierwszy rzut oka zawsze dobrze widoczne, relacjami władzy, a zwłaszcza bliskich osobistemu doświadczeniu Autora losami artysty, który zetknął się, a zwłaszcza popadł w konflikt, z potęgą panującego. Właśnie z tego względu w Przemianach postaci związane ze sztuką doznają metamorfoz z rąk bogów oraz stają się ofiarami własnych dzieł (Josiah Edwards Davis).

Mit jako tworzywo literackie odgrywał u Owidiusza rolę ważną również przed pracą nad Metamorfozami. Wskazówki i zalecenia z Ars amatoria i Remedia często są ilustrowane właśnie ekskursami mitologicznymi. Przykładami mogą być krótkie historie o Achillesie na Skyros w Ars I. 681-704, o Dedalu i Ikarze w Ars II. 21-69 oraz o Fyllis w Remedia 591-606. Retrospektywne opowieści mitologiczne mamy również w Heroides. Narracja zbudowana na kanwie motywów ze świata mitu odegrała znaczną rolę w Fasti, jednak ograniczenia narzucone konwencją elegijną oraz integralną strukturą całego poematu (formuła kalendarza religijnego Rzymian) zawężały pole do rozwinięcia kunsztu Owidiusza – narratora, zapewniając jednak pewną spójność logiczną i artystyczną poematu z najrozmaitszym mitami, baśniami, legendami i opowieściami (S. Stabryła, op.cit. s. LXIII).

W proemium do Przemian (I. 1-4) Poeta zwięźle określa cel swego poematu oraz jego podstawowe założenia strukturalne. Jego intencją jest przedstawienie zmian form (in nova … mutatas formas dicere corpora). Owe formae, tożsame z greckimi μορφαί, to kształty lub wygląd postaci i rzeczy (por. poglądy Platona i Arystotelesa). Zmiany będą opiewane według chronologii mitycznego tempus illud, zatem ab origine mundi aż po czasy Owidiusza (mea tempora). Wszystkie przemiany mają źródło w woli i mocy sprawczej bóstw (di .. nam vos mutastis et illas), dlatego też Poeta prosi właśnie bóstwa o pomoc w realizacji swego ambitnego zamierzenia (coepits … adspirate meis … ad mea perpetuum deducite tempora carmen).

Poemat nie ma struktury narracyjnej na podobieństwo eposu homeryckiego, jednakże zwykle filologia kwalifikuje go jako utwór typu ciągłego, zgodnie z deklaracją w prooemium. Stanisław Stabryła przypomina, że samo określenie carmen perpetuum to co prawda łaciński odpowiednik greckiego wyrażenia z prooemium utworu Aitia Kallimacha, jednak znaczenie jego jest odmienne. Kallimach myślał najpewniej o krótkim eposie lub dziele podobnym do poezji Hezjoda, Owidiusz zaś kreślił wizję perpetuitas tworzonej przez strukturę historyczną (chronologia ab origine mundi i aurea aetas aż do nowej formy res publica Romana, strzeżonej przez bogów, a przebudowanej przez Cezara i Augusta) oraz środki typowe dla epiki homeryckiej: heksametr daktyliczny, narrację i sam styl (S. Stabryła, op.cit., s. LXIV). W Przemianach każda opowieść to autonomiczna jednostka narracyjna, a przy tym składowa większej całości. Takie zespolenie i korespondowanie części i całości to charakterystyczna cecha dzieła Owidiusza, odróżniająca je od Homera oraz od aleksandryjskiej poezji tzw. kolektywnej z krótszymi całościami bez powiązań strukturalnych (S. Stabryła, op.cit, s. LXV).

Carmen perpetuum nie jest tożsame z carmen unum w sensie jedności uznawanej za wzorcową przez Arystotelesa. Brak tu linearnego posuwania się po osi czasu, a to ze względu na istotę mitu – z natury ahistorycznego, dziejącego się w świecie poza i przed nastaniem „zwykłego”, profanicznego upływu dni i lat. W Przemianach można wyróżnić trzy podstawowe serie chronologiczne: od powstania świata z chaosu po epokę Kadmosa i Perseusza (ks. I-V), mity czasów Heraklesa (ks. VI-X), mity trojańskie i italo-rzymskie, łączące się już formalnie z epoką historyczną (ks. XI-XV). Symetryczne rozdzielenie materiału na trzy dość równe objętościowo części służy realizacji perpetuitas zadeklarowanej w pierwszych wersach prooemium (S. Stabryła, Metamorfozy, BN, s. LXVII). Dla porównania, warto zauważyć, że odmiennie rzecz przedstawia się w Biblii: Bóg działa w historii, często dokładnie datowanej (pokolenia, lata życia patriarchów itp.) i bardzo precyzyjnie lokalizowanej („pole Jakuba”, „kamień w Betel”, „dęby Mamre” itp.).

Stanisław Stabryła wskazuje również, że kluczowa dla odczytania Przemian jest idea zmienności (Metamorfozy, BN, s. LXXV). Artysta opisuje to co dzieje się w świecie, nie tylko mitycznym, który cały czas jest pełen transformacji, a jego immanentną cechą jest płynność i dynamika form. Zmienność jest powszechną zasadą bytu, całości jego jawienia się i formowania. Trudno nie dostrzec tu analogii do poglądów Anaksymandra i Heraklita oraz m.in. stoików. Tę podstawową zasadę ontologiczną oddaje kosmogonia z I. 5-88 oraz mowa Pitagorasa z XV. 60-478, z eklektycznym, czerpiącym ze stoicyzmu i neopitagoreizmu, wykładem zasad uporządkowania świata i przyczyn rzeczy – magni primordia mundi et rerum causas oraz m.in. ewolucji państw, również zdeterminowanej powszechną zmiennością (XV. 418-452). Jej zwieńczeniem jest (przynajmniej w nowym saeculum czasów Owidiusza) Rzym pod panowaniem Augusta – potomka Julusa (ks. XV. 431-435; wieszczek Helenus w wersach 446-449). Rozpoczyna się zatem nowy wiek, jednak trzeba przyznać że już sam Poeta doświadczył jego metamorfozy ze złota i srebra z czasów swego życia Rzymie w miedź i żelazo wygnania nad Morze Czarne.

Rafał Marek
Literatura:
Maria Cytowska, Hanna Szelest, Literatura rzymska. Okres augustowski, PWN Warszawa 1990;
Josiah Edwards Davis s.v. Ovid (Publius Ovidius Naso) [w:] The Encyclopedia of Ancient History, Ed. Roger S. Bagnall et al., Blackwell Publishing 2013, s. 4969-4970;
Walther Kraus, Ovidius 3, Pauly-Wissowa Realencyklopädie, Band XVIII.2 Stuttgart 1942, Sp. 1901-1986;
Owidiusz, Metamorfozy, przekł. A. Kamieńska, S. Stabryła, oprac. S. Stabryła, BN Seria II Nr 76, wyd. II zm., Ossolineum, Wrocław et al. 1995.

Epoka literacka: Starożytność