Cierpienie towarzyszy człowiekowi od zawsze. Przechodzimy przez życie drogą, którą znaczą fizyczne i psychiczne blizny. Wielu może tylko marzyć o spokojnym końcu, pośród kochającej rodziny. Można wręcz powiedzieć, że życie to ogrom cierpienia, poprzetykany chwilami szczęścia. Intrygujące jest poszukiwanie źródła tego uczucia cierpienia. Często widzi się je jako konsekwencję naszych własnych czynów. Istnieje jednak cierpienie niezawinione, którego nie można nazwać karą czy skutkiem jakichkolwiek działań. Budzi ono szczególną konsternację, co znalazło odzwierciedlenie w literaturze. Motyw cierpienia niezawinionego intryguje i skłania do głębokich przemyśleń.
Spis treści
Opowieść o Hiobie ukazuje zderzenie starożytnego rozumienia cierpienia przez Izraelitów z jego tajemnicą eschatologiczną. Hiob, główny bohater, uważany był przez swoich współczesnych za człowieka pobożnego i sprawiedliwego, który nie zgrzeszył ani wobec Boga, ani wobec człowieka. Zgodnie z ówczesnym myśleniem, taki człowiek powinien prowadzić szczęśliwe i dostatnie życie, gdyż Izraelici pojmowali cierpienie jako karę za grzechy. Mimo to Hiob traci wszystko, co posiadał – rodzinę, majątek, a nawet zdrowie, doświadczając nieszczęść przekraczających ludzką wytrzymałość. Hiob nie potrafi zrozumieć, dlaczego spotyka go taki los, gdyż zawsze składał ofiary, zachowywał rytualną czystość i był moralnie sprawiedliwy.
Hiob jest zdezorientowany – nie rozumie, za co Bóg go karze, ponieważ według ówczesnych przekonań cierpienie musiało być efektem zawinienia i miało swoje konsekwencje. To przekonanie o konieczności winy prowadzi Hioba do wniosku, że Bóg działa w sposób kapryśny i chaotyczny, co podważa jego zaufanie do Stwórcy. Przyjaciele Hioba, choć starają się go pocieszyć, również podzielają jego rozumienie cierpienia i sugerują, by Hiob przemyślał swoje życie, zastanawiając się, czy nie popełnił nieznanego sobie grzechu. Kontynuują więc myślenie w kategoriach winy i kary. Młodzieniec Elihu jednak krytykuje ich podejście i jako jedyny proponuje nową interpretację sytuacji Hioba.
Elihu wyjaśnia, że choć cierpienie Hioba jest niezrozumiałe, to nie jest ono pozbawione sensu. Cierpienia nie można pojąć z ludzkiego punktu widzenia, ale wola Boga, choć tajemnicza, nie jest działaniem chaotycznym ani bezcelowym. W ten sposób Elihu odbudowuje w Hiobie wiarę w porządek świata, wskazując, że cierpienie może mieć głębszy, pozazmysłowy sens i stanowić naukę, którą trzeba wyciągnąć ze swojego losu.
Wizja z Księgi Hioba odwołuje się do religijnego paradygmatu rzeczywistości, gdzie cierpienie jest postrzegane jako element Boskiego planu. Z problemem niezawinionego cierpienia zmagali się także autorzy o zupełnie innych przekonaniach, jak Albert Camus w swojej powieści „Dżuma”, która podejmuje temat zła za pomocą paraboli zarazy. W trakcie epidemii w Oranie ujawniają się różne postawy wobec cierpienia. Główny bohater, doktor Rieux, jako ateista, walczy z cierpieniem ze wszystkich sił, nie widząc żadnego sensownego wyjaśnienia dla świata, w którym cierpią niewinni.
Po przeciwnej stronie znajduje się ojciec Paneloux, ortodoksyjny jezuita, który początkowo, podobnie jak Hiob i jego przyjaciele, widzi cierpienie jako karę za grzechy. Obciąża on mieszkańców Oranu winą za wybuch epidemii, interpretując dżumę jako karę za ich grzechy. Jego podejście zostaje jednak zakwestionowane w chwili, gdy staje twarzą w twarz z wizją niewinnego dziecka umierającego na dżumę – dziecko to przecież nie mogło zasłużyć na taki los.
W obliczu tego wydarzenia ojciec Paneloux porzuca swoje wcześniejsze przekonania i zaczyna szukać zrozumienia, a nie potępiać. Poprzez współcierpienie, zbliża się do tajemnicy Boskiego planu i zaczyna akceptować cierpienie jako nieodłączną część życia, a nie karę. Zamiast szukać odpowiedzi na pytanie o sens dżumy, akceptuje ją i odnajduje wewnętrzny spokój, osiągając jedność z Bogiem poprzez współodczuwanie z cierpiącymi.
W „Dziadach” cz. III Adama Mickiewicza motyw cierpienia niezawinionego zostaje ukazany w kontekście historycznym i narodowym. Młodzi polscy patrioci są więzieni, zsyłani i torturowani nie za popełnione przestępstwa, lecz za swoją miłość do ojczyzny. Ich cierpienie nie wynika z winy moralnej, lecz z faktu istnienia w zniewolonym kraju. Sceny więzienne, takie jak opowieść Sobolewskiego o zesłańcach, ukazują dramat niewinnych ludzi, w tym dzieci, którzy są wywożeni na Sybir bez procesu i dowodów winy. Mickiewicz pokazuje, że zło carskiego systemu uderza losowo i bezlitośnie, niszcząc niewinnych. Szczególnie przejmujący jest obraz młodych skazańców, których jedyną „winą” była polska tożsamość i pragnienie wolności. W tej wizji świata cierpienie staje się znakiem niewoli, a nie konsekwencją grzechu.
Jednocześnie Mickiewicz nadaje temu cierpieniu sens metafizyczny, wpisując je w koncepcję mesjanizmu. Polska, podobnie jak Chrystus, ma cierpieć niewinnie, aby odkupić inne narody. Cierpienie jednostek i całego narodu zostaje ukazane jako ofiara składana w imię przyszłej wolności. W ten sposób ból nie jest bezsensowny, lecz staje się elementem Boskiego planu. To połączenie historycznego okrucieństwa i religijnej interpretacji sprawia, że cierpienie niezawinione w „Dziadach” cz. III nabiera wymiaru zarówno tragicznego, jak i podniosłego. Mickiewicz pokazuje, że nawet najbardziej niesprawiedliwy ból może zostać przekształcony w źródło nadziei.
Nie zawsze jednak cierpienie niezamierzone prowadzi do głębokiego uduchowienia. Czasami wywołuje przeciwne skutki, tworząc krąg bólu, który jedynie pozornie można nazwać sprawiedliwością. Doskonałym przykładem jest historia Edmunda Dantèsa, głównego bohatera powieści „Hrabia Monte Christo”. Skazany na wieloletnie więzienie w wyniku okrutnej intrygi, Dantès nie wyciąga z tego żadnych egzystencjalnych wniosków. Zamiast tego postanawia się zemścić i zniszczyć życie swoim oprawcom.
Jako hrabia Monte Christo Dantès powoli realizuje diaboliczny plan, dopadając swoich wrogów i ich rodziny. Ostatecznie jednak, nawet Dantès ma chwilę refleksji nad swoim postępowaniem. Choć bezsprzecznie był niewinną ofiarą cierpiącą z powodu cudzej niegodziwości, pojawia się pytanie, czy miało to dawać mu prawo do zemsty, która obejmowała także rodziny jego oprawców? Bohater dochodzi do wniosku, że tak. Jednak z perspektywy czytelnika, jest to sprawa dyskusyjna – cierpienie nie przyniosło mu oświecenia, a jedynie powiększyło krąg cierpienia wśród ludzi.
W „Innym świecie” autor opisuje losy więźniów sowieckich łagrów, którzy cierpią nie dlatego, że popełnili przestępstwa, lecz dlatego, że znaleźli się w systemie totalitarnym. Wielu bohaterów zostaje zesłanych na Syberię na podstawie fałszywych oskarżeń lub przypadkowych decyzji władzy. Ich cierpienie nie ma żadnego moralnego uzasadnienia – jest czysto polityczne i mechaniczne. Praca ponad siły, głód, choroby i przemoc stają się codziennością niewinnych ludzi. Autor pokazuje, że w takim świecie pojęcie winy przestaje istnieć. Cierpienie staje się losem, a nie konsekwencją czynów. Podobnie jak u Hioba, ofiary nie mogą znaleźć sensu w swoim bólu. Różnica polega na tym, że w „Innym świecie” nie ma Boga, który mógłby ten sens nadać.
Niezawinione cierpienie zawiera się w losach Aloszy Karamazowa oraz Iliuszy Snegiriowa bohaterów „Braci Karamazow” Fiodora Dostojewskiego. Alosza, pełen współczucia i empatii, nie może znieść tego, że dzieci cierpią z powodu grzechów dorosłych. Historia Iliuszy, który umiera z powodu gruźlicy i jest nękany przez szkolnych kolegów, jest bezpośrednim przykładem niewinnego cierpienia. Dostojewski używa tych postaci, aby kwestionować istnienie sprawiedliwości Boga w obliczu takiego cierpienia. Utwór stawia pytanie, dlaczego niewinne istoty muszą doświadczać bólu, i w jaki sposób takie cierpienie może być zgodne z ideą sprawiedliwości boskiej.
Sonia Marmieładowa w „Zbrodni i karze” jest przykładem postaci cierpiącej niezawinionej. Pomimo tego, że sama postępowała uczciwie, Sonia znosi ogromne cierpienie, starając się utrzymać swoją rodzinę w trudnych warunkach, zdobywając pieniądze między innymi dzięki prostytucji. Jej sytuacja ukazuje kontrast między jej moralnym poświęceniem a rzeczywistością, która nie jest sprawiedliwa. Motyw niezawinionego cierpienia w jej przypadku stawia pytania o moralność, sprawiedliwość i przebaczenie. Sonia, mimo że sama nie jest winna, przeżywa ogromne cierpienie, które jest konfrontowane z jej wiarą i chęcią pomocy innym.
Józef K. zostaje oskarżony, ale nigdy nie dowiaduje się, o co. Cała jego egzystencja zamienia się w pasmo strachu, niepokoju i degradacji. Bohater nie jest winny, a jednak zostaje skazany. Kafka pokazuje absurd świata, w którym cierpienie nie ma żadnej przyczyny ani sensu. Prawo istnieje, ale nie służy sprawiedliwości. Główny bohater „Procesu” staje się odpowiednikiem Hioba w świecie bez Boga. Jego cierpienie nie prowadzi do poznania prawdy ani do zbawienia, jest jedynie dowodem istnienia bezlitosnego systemu.
John Coffey zostaje skazany na śmierć za zbrodnię, której nie popełnił. Jest człowiekiem łagodnym, dobrym i pełnym współczucia, a mimo to spotyka go brutalny los. Jego cierpienie jest całkowicie niezawinione i tym bardziej wstrząsające. Film pokazuje, że świat nie zawsze nagradza dobro ani nie chroni niewinnych. Coffey przyjmuje swój los bez nienawiści, co nadaje jego cierpieniu wymiar niemal religijny.
W „Lalce” motyw niezawinionego cierpienia pojawia się w losach Ignacego Rzeckiego, który poświęca całe swoje życie dla Polski i wyższych ideałów. Rzecki głęboko się rozczarowuje, gdy jego marzenia o przyszłości objętej dobrobytem ojczyzny się nie spełniają, co samo w sobie ilustruje jego niezawinione cierpienie wynikające z nieosiągnięcia upragnionych celów.
Cierpienie pozostaje dla człowieka tajemnicą, tym bardziej kiedy dotyka niewinnych. Nie potrafimy się z nim pogodzić, dlatego staramy się nadać mu jakiś sens. W tym wypadku nie ma ono jednak żadnego logicznego wytłumaczenia. Przestaje być jednak bezsensowne i niepotrzebne, a przez to upadlające swoje ofiary. Staje się bramą do przekroczenia fatum, jakie ciąży nad całym rodzajem ludzkim. Nicią porozumienia, dzięki której możemy wspólnie dźwigać nasz parszywy los na tej planecie.
Aktualizacja: 2026-01-12 17:47:57.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.