Co skłania człowieka do podróżowania? Omów zagadnienie na podstawie Mitologii Jana Parandowskiego. W swojej odpowiedzi uwzględnij również wybrany kontekst.

Autorem opracowania jest: Piotr Kostrzewski.

Podróż to niezwykle ważny motyw w literaturze i sztuce. Człowiek zawsze był zafascynowany tym, co kryje się w dalekich krainach. Aby się tego dowiedzieć potrzebna była jednak odwaga, ponieważ dawniej nawet najkrótsze wyprawy bywały niebezpieczne. Nagrodą za to była jednak wiedza i doświadczenie zdobyte w czasie wędrówki. Bodźcem do tego jest jednak zawsze ciekawość. Warto jednak przyjrzeć się dowodom świadczącym za taką interpretacją. Najlepszymi będą przykłady z literatury - przechowuje ona bowiem najstarsze ludzkie odruchy i instynkty, ukształtowane w motywy. W tym przypadku będą to dwa dzieła: mit o Jazonie i Argonautach oraz mit o Heraklesie na podstawie Mitologii Jana Parandowskiego, oraz Hobbit, czyli tam i z powrotem J.R.R. Tolkiena.

Wyprawę Jazona i Argonautów można by określić dzisiejszym mianem crossoveru - występują tu bowiem bohaterowie kilku różnych mitów. Na pokład Argo wsiadają między innymi Herakles, Orfeusz, Tezeusz i piękna Atalanta. Wyruszają oni po legendarne złote runo barana Chrysomallosa - wiszące na drzewie w gaju Aresa pośród ziem odległej Kolchidy. W micie Jazon zostaje namówiony do wyprawy przez swojego stryja, króla Jolkos, który miał nadzieję na śmierć bratanka i jednocześnie pretendenta do tronu.

Czy jednak tak epicka podróż mogłaby się udać tylko ze względu na namowy podstarzałego paranoika? Wydaje się raczej, że ogromne nagromadzenia herosów na Argo temu przeczy. Bohaterów tych naprzeciw niebezpieczeństwu gnała siła znacznie potężniejsza od chciwości, czy żądzy sławy. Każdy z nich bowiem posiadał już odpowiedni mir wśród Achajów. Po złote runo herosi wyruszyli z Jazonem dlatego, że ciekawiło ich wszystko, co za horyzontem. Gdyby wszak chodziło jedynie o rzeczy przyziemne, zostaliby na wyspie Lemnos. Nawet znany z kochliwości Herakles chciał zaś opuścić wyspę kobiet, tak potężny był zew przygody.

Co do samego syna Zeusa, ten również był wielkim odróżnikiem. Pomijając jego dwanaście prac, które wszak były pokutą za zabicie bliskich w przypływie szału, przewędrował on kawał świata. Wszędzie gdzie się zjawił, gromił przy tym potwory, rozbijał bandy grasantów i pomagał słabszym. Olbrzym ten nie ustawał w swoich wędrówkach, gnany jakimś dziwnym zewem. Jak wcześniej wspomniano, nie mogła być to sława. Gdyby Herakles o nią dbał, zadowoliłby się królewskim tronem jeszcze za młodu. Grecy spersonifikowali jego mitem o wiele prostsze i bardziej pierwotne pragnienia ludzkości. Herakles pragnął przygody, a pchała go do niej ciekawość świata. Dlatego wiecznie podróżował, pomagał innym i zdobywał doświadczenie. Dla nas coś takiego uchodziłoby za wieczną tułaczkę. On jednak - pierwocina człowieczeństwa, był nomadem. Nomada zaś pragnie zaspokajać ciekawość. Dlatego z maczugą w dłoni idzie ku zachodzącemu słońcu, gromić bestie dalekich krain.

Ciekawość jako przewodniczkę ku przygodzie wykorzystał również wielki miłośnik klasycznej literatury - Tolkien. Pisząc swojego Hobbita, czyli tam i z powrotem oparł go przecież na takim motywie. Bilbo Baggins nie wyruszył przecież z drużyną krasnoluda Thorina ze względu na bogactwa ani też chęć pokonania smoka Smauga. Kierowała nim, niecodzienna dla ludu Hobbitów, ciekawość świata. Hobbiton stawał się dla niego zwyczajnie zbyt mały, aby pomieścić chęć poznania tego niepozornego bohatera. Oczywiście podczas wyprawy Bilbo poznaje świat, jego zagrożenia i piękno. Dzięki temu dorasta, zmienia się, jak przystało na motyw wędrówki w literaturze. Jednak znęciły go ku temu opowieści czarodzieja Gandalfa. Chciał wreszcie zobaczyć oś poza swoją małą norką. Nic więcej ani mniej, to pewne.

Ciekawość stanowi, wedle porzekadła, pierwszy stopień do piekła. Podobno zabiła też niejednego kota, o czym jednak zaświadczyć mogą jedynie ich byli posiadacze. W obu tych powiedzeniach kwitnie ziarenko prawdy. Istotnie chęć poznania sprowadza na nas problemy - choćby potrzebę zbudowania swojego paradygmatu na nowo. Rozszerzając swoją wiedzę, dosłownie poszerzamy horyzonty. Dowiadujemy się bowiem, że nie leży on tam, gdzie wcześniej go postrzegaliśmy. Zaspokojenie ciekawości wymaga jednak wyjścia z komfortowej strefy ignorancji, utartych ścieżek czy schematów. Tworzy więc potrzebę dokonania wędrówki.

Nie musi być ona dosłowna, czasami jest to jedynie alegoria poszukiwania czegoś pośród nieskończonej wiedzy świata. Jednak zawsze polega to na przemieszczaniu się w czasie i samym sobie - czyli na podróży. Każda jednak zaczyna się właśnie od ciekawości. Zobaczenia czegoś, za czym chcemy podążać i co chcielibyśmy poznać. To właśnie ona pchnęła ludzkość na tory rozwoju. Pozwoliła nam odkrywać nowe krainy, a w przyszłości być może nawet nowe światy. Dlatego nigdy nie zabijajmy w sobie ciekawości. Jest ona potrzebna, aby pozostać człowiekiem. Jeżeli pozbawimy się jej, nie osiągniemy w pełni swojego przyrodzonego potencjału.


Przeczytaj także: Miłość silniejsza niż śmierć. Omów zagadnienie na podstawie Mitologii Jana Parandowskiego. W swojej odpowiedzi uwzględnij również wybrany kontekst.

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem. Bardzo dziękujemy.