Muzo! Męża wyśpiewaj, co święty gród Troi
Zburzywszy, długo błądził i w tułaczce swojej
Siła różnych miast widział, poznał tylu ludów
Zwyczaje, a co przygód doświadczył i trudów!
A co strapień na morzach, gdy przyszło za siebie
Lub za swe towarzysze stawić się w potrzebie,
By im powrót zapewnić! Nad siły on robił,
Lecz druhów nie ocalił: każdy z nich się dobił
Sam, głupstwem własnym.
(Pieśń I)
Inwokacja zapowiada główny temat eposu, czyli długą i pełną cierpienia tułaczkę Odyseusza. Podkreśla także jego doświadczenie, troskę o towarzyszy oraz fakt, że część nieszczęść wynikała z nierozsądnych decyzji ludzi.
Że też to na karb niebian człowiek wszystko kładzie,
Co dozna złego; chociaż sam swoją głupotą,
Idąc wbrew Przeznaczeniu, ugrzęza w to błoto!
Toż i ninie Ajgistos, w przekór wyrokowi,
Czyż nie porwał małżonki Agamemnonowi
I nie przywłaszczył sobie, a wracającego
Męża czyliż nie zabił?
(Pieśń I)
Słowa Zeusa wskazują, że ludzie nie mogą obarczać bogów winą za wszystkie swoje nieszczęścia. Człowiek dysponuje wolną wolą i odpowiada za własne wybory. Ajgistos został ukarany, ponieważ świadomie zignorował ostrzeżenia i dopuścił się zbrodni.
Ona to stęsknionego tułacza wciąż trzyma,
Czaruje go pochlebstwem, pieszczotą, oczyma,
By się wyrzekł Itaki. On się nie wyrzeka,
I byle dym itacki ujrzeć choć z daleka,
Już by umarł bez żalu!
(Pieśń I)
Odyseusz jest przywiązany do ojczyzny i rodziny. Bohater nie daje się przekonać Kalipso do pozostania na Ogygii. Nawet wygodne życie u boku pięknej bogini nie może zastąpić mu rodzinnej Itaki, Penelopy i Telemacha.
My wszakże do stóp ci się kłonim
Błagając, byś nas przyjął, bo kędyż się schronim?
I opatrzył twych gości, jak obyczaj każe.
Bój się bogów! Nie odmów, gdy proszą nędzarze!
Zeus mści się krzywdy gościa, skargę jego słyszy,
On podróżnemu w drodze zawsze towarzyszy!
Kyklop nigdy na niebie pana nie uznawał,
Nigdy żadnych bóstw świętych. My lepsi niż oni.
Strach przed Zeusem twej głowy pewnie nie obroni
Ani twych towarzyszy.
(Pieśń IX)
Rozmowa Odyseusza z Polifemem przedstawia dwa przeciwstawne systemy wartości. Król Itaki przypomina o obowiązku przyjęcia i ochrony przybysza, natomiast cyklop otwarcie odrzuca prawa bogów. Brak gościnności Polifema świadczy o jego okrucieństwie, pysze i niecywilizowanym sposobie życia.
Chcesz wiedzieć? Więc ci powiem, jakie miano noszę;
Toż wzajem o gościniec obiecany proszę.
Nikt – to moje nazwisko; Niktem woła matka,
Woła rodzony ojciec i woła czeladka.
Nikt zjedzon będzie; jednak zjem go na ostatku,
A tych tam pierwej pożrę – ot, masz podarunek!
(Pieśń IX)
Podanie fałszywego imienia stanowi część planu ucieczki Odyseusza z jaskini. Dzięki temu, gdy oślepiony Polifem wzywa pomoc, pozostali cyklopi nie rozumieją, że został zaatakowany przez człowieka.
Polyfem na to z jamy tak im odpowiada:
Nikt mnie zdradą morduje! To nie gwałt, lecz zdrada!
Oni na to: Jeżeli ciebie tu w jaskini
Nikt zdradą nie morduje, ni gwałtu nie czyni,
Toś chory z Zeusa woli, nic ci nie pomożem.
Módl się do ojca twego, który włada morzem.
Tak mówili i poszli. Serdecznie się śmiałem,
Że zmyślonym nazwiskiem tak ich oszukałem.
(Pieśń IX)
Podstęp Odyseusza przynosi oczekiwany rezultat. Polifem nie otrzymuje pomocy, ponieważ jego sąsiedzi sądzą, że nikt go nie krzywdzi. Odyseusz pokonuje silniejszego przeciwnika dzięki rozumowi, a nie przewadze fizycznej.
Usłysz mnie, Ziemiotrzęsco, usłysz, czarnogrzywy!
Jeślim syn twój, a tyś jest rodzic mój prawdziwy,
Ścigaj tego Odysa, zakaż nieść go wodom
Do Itaki, i nigdy niech nie wróci do dom!
A choćby przeznaczenie oglądać mu dało
Ziemię ojców, dom własny i w nim pozostałą
Rodzinę, to najpóźniej, po tułaczce długiej,
Jak nędzarz, bez nikogo z drużyny, bez sługi,
Na niewłasnym okręcie niech wróci do domu
I zastanie we własnym gnieździe pełno sromu!
(Pieśń IX)
Polifem prosi swojego ojca, Posejdona, o ukaranie Odyseusza. Klątwa zapowiada dalsze losy bohatera: długą tułaczkę, śmierć wszystkich towarzyszy oraz powrót na obcym okręcie. Do nieszczęścia przyczynia się pycha Odyseusza, który mimo próśb załogi ujawnia cyklopowi swoje prawdziwe imię.
Jedno pamięci męża łzy moje poświęcam
I ciągle się natrętnym zalotom wykręcam,
Aż niebo mnie natchnęło myślą wybiegliwą,
Żem na krosnach w mej izbie cieniutkie przędziwo
Nałożyła, by utkać ogromną oponę.
Odtąd dniem pracowałam około kobierca,
Porąc nocą przy żagwiach, com we dnie utkała.
(Pieśń XIX)
Cytat świadczy o wierności Penelopy oraz jej inteligencji. Kobieta nie chce poślubić żadnego z zalotników, dlatego za pomocą podstępu przez trzy lata odwleka podjęcie decyzji. Tkanie i nocne prucie całunu stają się symbolem jej wytrwałości oraz nadziei na powrót męża.
Zbliż się, chlubo Achiwów, Odysie z Itaki!
Zbliż do lądu! Posłuchaj, jak śpiewamy cudnie!
Nikt tu jeszcze na czarnym nie przemknął się sudnie,
Żeby się nie zatrzymał na dźwięk naszych pieni;
Owszem, wszyscy śpiewaniem tym rozweseleni,
Oświeceni mądrością płyną sobie dalej.
Wiemy, co niegdyś Grecy, Trojanie doznali
Nieszczęść, z bogów naprawy, na Ilionu polach,
Wiemy o wszystkich ziemskich dolach i niedolach.
(Pieśń XII)
Syreny kuszą Odyseusza nie tylko pięknym śpiewem, ale również obietnicą zdobycia pełnej wiedzy. Odyseusz chce usłyszeć śpiew, ale świadomy własnej słabości każe przywiązać się do masztu.
Odysie! Ty chcesz w śmierci znaleźć mi pociechę?
Wolałbym do dzierżawcy iść pod biedną strzechę
Na parobka, i w roli grzebać z ciężkim znojem,
Niż tu panować nad tym cieniów marnych rojem!
(Pieśń XI)
Słowa Achillesa podważają przekonanie, że bohaterska śmierć i pośmiertna sława są największymi wartościami. Najsławniejszy grecki wojownik przyznaje, że nawet najtrudniejsze życie jest lepsze niż panowanie nad umarłymi.
O, jakże mnie rani,
Kobieto, twoja mowa! I któż to przestawił
Moje łóżko? Kto ruszył? Tego by nie sprawił
I najświadomszy rzeczy; chyba moce boże
Mogłyby cudem ruszyć z miejsca moje łoże,
Ale nikt żywy, nawet z siłą nadzwyczajną,
Gdyż jedną w nim przeszkodę zamknąłem był tajną,
Kiedym sam wyciosywał to łoże przedziwne.
W dziedzińcu stało wielkie tam drzewo oliwne,
Grube jak filar jaki, rozłogie i ciemne;
Jam wkoło oliwnika wzniósł ściany kamienne.
Tak rzekł. W niej serce drżało, zadrżały kolana,
Gdy wyszła tajemnica jemu i jej znana.
Ze łzami się w małżeńskie objęcia rzuciła,
Garnąc k'sobie, a twarz mu całując mówiła:
Nie miej mi tego za złe! Tyś przecie, mój drogi,
Zawsze słynął mądrością.
(Pieśń XXIII)
Tajemnica małżeńskiego łoża jest znana wyłącznie Odyseuszowi i Penelopie, dlatego stanowi niepodważalny dowód tożsamości bohatera. Cytat pokazuje ostrożność i roztropność Penelopy, a następnie jej ogromną radość i wzruszenie. Nieruchome łoże zbudowane wokół drzewa oliwnego symbolizuje trwałość ich małżeństwa.
Aktualizacja: 2026-07-21 20:40:33.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.