Opis spotkania Odyseusza z Polifemem

Autor opracowania: Tomasz Stanisławski.
Autor Homer

Spotkanie Odyseusza z Polifemem było jedną z najbardziej niebezpiecznych przygód opisanych w „Odysei” Homera. Podczas powrotu spod Troi Odyseusz dotarł wraz z towarzyszami do krainy cyklopów. Zabrał ze sobą dwunastu ludzi oraz bukłak wyjątkowo mocnego wina, które otrzymał wcześniej od kapłana Marona. Wędrowcy znaleźli ogromną jaskinię wypełnioną owcami, kozami, serami i naczyniami z mlekiem.

Towarzysze namawiali Odyseusza, aby zabrali zapasy oraz zwierzęta i jak najszybciej powrócili na statek. Bohater nie posłuchał jednak ich rady, ponieważ chciał poznać właściciela jaskini i liczył na otrzymanie daru należnego gościowi. Wieczorem do groty wrócił Polifem – potężny cyklop i syn Posejdona. Zapędził stado do środka, a wejście zastawił tak wielkim głazem, że żaden z ludzi nie byłby w stanie go przesunąć.

Gdy Polifem zauważył przybyszów, zapytał, kim są i skąd przybywają. Odyseusz wyjaśnił, że są Achajami wracającymi spod Troi, oraz poprosił olbrzyma o gościnne przyjęcie. Przypomniał mu także, że Zeus opiekuje się podróżnymi i karze tych, którzy ich krzywdzą. Polifem odrzucił jednak prawa boskie i zasady gościnności. Pochwycił dwóch towarzyszy Odyseusza, roztrzaskał ich o ziemię, a następnie pożarł. W kolejnych godzinach zabił następnych ludzi, przez co łącznie życie straciło sześciu członków załogi.

Odyseusz początkowo zamierzał zabić śpiącego potwora mieczem, lecz szybko zrozumiał, że wówczas on i jego ludzie pozostaliby uwięzieni. Nikt poza cyklopem nie potrafił bowiem odsunąć ogromnego głazu zamykającego grotę. Bohater postanowił więc pokonać przeciwnika za pomocą podstępu. Razem z towarzyszami przygotował wielki pal z drewna oliwnego, zaostrzył jego koniec i zahartował go w ogniu.

Następnie Odyseusz poczęstował Polifema mocnym winem. Cyklopowi tak bardzo zasmakował napój, że wypił kilka pełnych czar i zapytał gościa o imię. Bohater odpowiedział, że nazywa się „Nikt”. Pijany Polifem obiecał więc, że w ramach podarunku zje „Nikta” jako ostatniego. Wkrótce olbrzym zasnął, a Odyseusz wraz z towarzyszami rozgrzał przygotowany pal i wbił go w jedyne oko cyklopa.

Oślepiony Polifem zaczął przeraźliwie krzyczeć i wezwał na pomoc innych cyklopów. Kiedy zapytali go, kto wyrządza mu krzywdę, odpowiedział, że robi to „Nikt”. Sąsiedzi uznali więc, że nikt go nie atakuje, i odeszli. Podanie fałszywego imienia uratowało Odyseusza i jego ludzi przed pomocą, którą mogliby otrzymać przeciwnicy.

Następnego ranka Polifem odsunął głaz, aby wypuścić owce na pastwisko. Usiadł przy wyjściu i dotykał grzbietu każdego zwierzęcia, chcąc schwytać uciekających ludzi. Odyseusz wcześniej związał jednak barany po trzy i ukrył swoich towarzyszy pod brzuchami środkowych zwierząt. Sam uczepił się runa największego barana. Ślepy Polifem sprawdził jedynie grzbiety owiec, dlatego nie odkrył podstępu. Dzięki temu Odyseusz i pozostali przy życiu członkowie załogi wydostali się z jaskini.

Po dotarciu na statek bohater nie zachował jednak ostrożności. Zaczął wyśmiewać Polifema, a następnie, mimo próśb towarzyszy, ujawnił mu swoje prawdziwe imię oraz powiedział, że pochodzi z Itaki. Rozgniewany cyklop rzucał w stronę okrętu ogromnymi skałami, a później poprosił Posejdona, aby ukarał Odyseusza i utrudnił mu powrót do domu. Bóg morza wysłuchał modlitwy syna, co stało się przyczyną dalszej, wieloletniej tułaczki bohatera.

Spotkanie z Polifemem ukazuje zarówno największe zalety, jak i wady Odyseusza. Dzięki inteligencji, odwadze i umiejętności przewidywania bohater ocalił siebie oraz część załogi. Jednocześnie jego ciekawość sprawiła, że ludzie zostali uwięzieni w jaskini, a pycha skłoniła go do ujawnienia prawdziwego imienia. Zwycięstwo nad cyklopem zostało więc okupione śmiercią towarzyszy oraz gniewem Posejdona.


Przeczytaj także: Napisz dialog pomiędzy Penelopą a Odyseuszem po powrocie. Opisz uczucia żony

Aktualizacja: 2026-07-21 17:53:16.

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.