„Biesy” to antyutopijna powieść autorstwa Fiodora Dostojewskiego, początkowo publikowana na łamach czasopisma. To trzecia powieść wielkiego pięcioksięgu autorstwa Dostojewskiego, razem ze „Zbrodnią i karą”, „Idiotą” czy „Braćmi Karamazow”, które powstały po powrocie autora z zesłania.
Spis treści
Stiepan Trofimowicz to człowiek pozbawiony silnej woli, prowadzący rozrzutne życie, w którym trwoni nie tylko własny majątek, lecz także pieniądze przyjaciółki, Barbary Pietrowny. Jako niespełniony literat mieszka u niej w roli dawnego wychowawcy jej syna. Do miasta przybywa Mikołaj Stawrogin, syn Barbary, którego Stiepan żartobliwie nazywa księciem Harrym, nawiązując do szekspirowskiego lekkoducha. Szybko wychodzi na jaw, że Stawrogin ma na sumieniu człowieka zabitego w pojedynku, a jego ekscentryczne zachowania, takie jak ugryzienie gubernatora w ucho czy publiczny pocałunek cudzej żony, budzą powszechne zgorszenie. Mikołaj zapada na chorobę nerwową i po dwóch tygodniach wyjeżdża. Barbara pragnie, by syn poślubił Lizawietę Drozdow, a Stiepana chce wyswatać z Darią Pawłowną. W pobliżu mieszka trzydziestoletnia panna Lebiadkin, nad którą znęca się pijany brat. Sama Lebiadkin jest kaleką i cierpi na zaburzenia psychiczne oraz epilepsję. W mieście pojawiają się pogłoski, że Stawrogin uwiódł kobietę. Podczas spotkania w domu Barbary Pietrowny, gdzie zjawia się wielu gości, w tym Mikołaj, Szatow niespodziewanie policzkuje Stawrogina.
Z czasem wychodzi na jaw, że Stawrogin w tajemnicy poślubił Marię Lebiadkin w wyniku dziwnego zakładu, choć nikt nie zna szczegółów. Jednocześnie Mikołaj jest członkiem konspiracyjnego ugrupowania, w którym pełni rolę mentora. Ostrzega Szatowa, że spiskowcy planują go zabić za odejście z organizacji, a sam zamierza ujawnić swoje małżeństwo z obłąkaną Marią, choć jednocześnie kusi go myśl o pozbyciu się Lebiadkina, ponieważ naprawdę kocha Lizę. Wkrótce staje do pojedynku z Gaganowem, chcąc naprawić dawną zniewagę wobec jego ojca, lecz starcie nie przynosi nikomu zwycięstwa. W salonie Julii Michajłowny, żony gubernatora, gromadzi się miejscowa młodzież, oddająca się ekscentrycznym zabawom, a sama Julia szczególnie faworyzuje Piotra Wierchowieńskiego, jawnego rewolucjonistę. Barbara wyrzuca Stiepana z domu. Piotr prowadzi własne intrygi, składa donosy i oskarża Szatowa o antyrządową działalność. W domu Wirgińskiego odbywa się zebranie konspiratorów, w którym uczestniczą Szatow, Wierchowieński, Stawrogin i Kiriłłow. Wierchowieński wyjawia Stawroginowi, że jako socjalista wierzy w konieczność rewolucji, po której władzę absolutną powinien objąć nowy przywódca – jego zdaniem ma to być właśnie Stawrogin. Z rozkazu gubernatora zostaje przeprowadzona rewizja w domu Stiepana.
Podczas uroczystego poranku literackiego Liputin niespodziewanie recytuje wiersze o charakterze antyrządowym. Gubernator i Julia zostają publicznie skompromitowani, a oburzeni mieszkańcy opuszczają bal. W tym samym czasie wybucha pożar, w którym giną Lebiadkin i jego siostra, a choć sprawcą okazuje się kryminalista Fedka, nie wiadomo, na czyje polecenie działał, choć podejrzenia padają na Wierchowieńskiego. Stawrogin spędza ostatnią noc z Lizą, lecz gdy dziewczyna dowiaduje się o tragedii, udaje się pod dom Lebiadkinów. Zostaje tam zabita przez rozwścieczony tłum, który obarcza ją winą za rzekome zamordowanie przez Stawrogina własnej żony. W kręgu spiskowców zapada decyzja o zamordowaniu Szatowa. W tym czasie w jego domu niespodziewanie pojawia się ciężarna żona Szatowa, która zaczyna rodzić. Sam Szatow pragnie rozpocząć z nią nowe życie, choć dziecko nie jest jego, lecz zostaje zamordowany przez członków organizacji. Jego żona rozpaczliwie go szuka, lecz w końcu wraz z noworodkiem umiera z wyziębienia, a Piotr Stiepanowicz zmusza Kiriłłowa do przyjęcia na siebie win i popełnienia samobójstwa, po czym sam ucieka za granicę. Stiepan wyrusza w samotną podróż, zaprzyjaźnia się z roznosicielką Biblii, zapada na ciężką chorobę i umiera w obecności Barbary, która go odnajduje. Wkrótce także Stawrogin odbiera sobie życie, wieszając się.
Przed śmiercią Stawrogin odwiedza klasztor i spowiada się ojcu Tichonowi, wyznając, że dręczą go nocne wizje złego ducha. Przekazuje mu również broszurę, którą zamierza upublicznić. Z jej treści wynika, że jako oficer armii rosyjskiej zasłużył się podczas powstania styczniowego, a później w Petersburgu prowadził rozwiązłe życie. Wynajął pokój u mieszczańskiej rodziny, gdzie dopuścił się wykorzystania czternastoletniej Matrioszy, która popadła w obłęd i popełniła samobójstwo, zaś małżeństwo z Marią Lebiadkin zawarł, ponieważ przypominała mu tę dziewczynę. Podczas licznych podróży po świecie dopuścił się kolejnych zbrodni, między innymi zabił dwóch ludzi w pojedynkach, jednego otruł, a inną kobietę doprowadził do śmierci. Pragnąc ponieść karę, chce poddać się osądowi ludzi, lecz mnich uważa, że Stawrogin nie udźwignie tego ciężaru i radzi mu życie w odosobnieniu, przewidując, że popełni kolejną zbrodnię, czyli samobójstwo.
Stiepan Trofimowicz Wierchowieński to człowiek słabego charakteru. Jest on też akademikiem, który mieszka w prowincjonalnym rosyjskim miasteczku położonym pod Petersburgiem. Ma on prowadzić hulaszczy tryb życia, co z kolei prowadzi go do przegranej całego majątku. Stiepan jednak na tym nie poprzestaje, ponieważ przegrywa także pieniądze swojej przyjaciółki, Barbary Pietrowny. Stiepan jest także niedoszłym pisarzem. Lubował się w swojej roli człowieka wyjątkowego i wygnanego. Bardzo lubił też myśleć o sobie, że przeszedł na emeryturę w celu ucieczki przed prześladowaniami ze strony rosyjskiego rządu. Uważał bowiem, że głosił radykalne poglądy. Tak naprawdę jednak nikt w rosyjskim rządzie nie miał pojęcia, kim był Stiepan. Jego idee prześladowcze wynikają z kolei z dążenia do samouwielbienia. Zamieszkał u Barbary Pietrowny jako były opiekun, a także nauczyciel jej syna. Z Barbarą łączy go ponadto platoniczna relacja, ale chwilami oboje mają wrażenie, że są w sobie zakochani.
Do miasta wraca jedyny syn Barbary Pietrowny, czyli Mikołaj Stawrogin. Stiepan udzielał mu korepetycji, kiedy Mikołaj był jeszcze dzieckiem. Mężczyzna nazywa go prześmiewczo księciem Harrym, nawiązując do postaci szekspirowskiego hulaki. Barbara jest do syna niezwykle przywiązana. Gdy uczył się w liceum, przyjeżdżał do domu na wakacje i uczestniczył w wieczorkach literackich swojej matki. Po szkole wstąpił do wojska, a w roku 1863 musiał się czymś odznaczyć, ponieważ z czasem mianowano go oficerem. Był przystojny i wyglądał jak wytworny dżentelmen w każdym calu.
Okazało się jednak, że wytworny młodzieniec dopuścił się kilku przewinień. Przede wszystkim po jego powrocie do domu wyszło na jaw, że w pojedynku zabił człowieka. Dodatkowo zaczął też się dziwnie zachowywać. Ugryzł w ucho samego gubernatora. Potem wpadł w kłopoty, ponieważ na oczach wszystkich pocałował żonę jednego z mieszkańców miasteczka. Zaczął ją także szarpać za nos, czym zdumiał wszystkich. Mikołaj jednak nie rozumiał, czemu jego czyny były niewłaściwe, zatem zdobył się jedynie na zdawkowe przeprosiny. Zapadł także na pewną chorobę nerwową. Wszystko to sprawiło, że po dwóch tygodniach opuścił miasto. Jego zachowanie sprawiło, że jego matka była przerażona, ale wyznała, że już od dawna przeczuwała, iż nastąpi coś podobnego. Zażądała od syna wyjaśnień, ale ich nie otrzymała.
Następnie przez kolejne lata Mikołaj podróżował i niemal zapomniano o nim w rodzinnym miasteczku. Był w Egipcie i Jerozolimie, rzadko pisywał do matki, ale jej to nie gniewało. Potem w kwietniu pewnego roku z Paryża napisała do niej dawna przyjaciółka, by oznajmić, że Mikołaj jest ich stałym gościem. List od generałowej Praskowii Iwanowny Drozdów sprawił, że Barbara ruszyła do Paryża. Tam okazało się, że Mikołaj spędza czas także z Lizą, córką Praskowii. Młodzi wydają się związani ze sobą w sposób romantyczny. Zabiera także swoją podopieczną i powiernicę, czyli Darię Pawłowną. Barbara wraca ostatecznie do domu, zaczyna wypytywać Stiepana, czy mógłby poślubić Darię. Planuje także, że jej syn, Mikołaj, ożeni się z Lizawietą Drozdow – są zatem w jej zamiarach podwójne swaty.
Stiepan czuje się jednak zaskoczony taką propozycją. Uważa bowiem, że jest zakochany w Barbarze i trwał w przekonaniu, że kobieta odwzajemnia jego uczucia. Zaczyna się zastanawiać nad tą sytuacją. Dochodzi przez to do wniosku, że Barbara pragnie, by to on poślubił Darię, ponieważ w Paryżu mogło dojść do czegoś między dziewczyną a Mikołajem. Ostatecznie jednak Stiepan przystaje na plan Barbary. Barbara jest tym wszystkim bardzo zdenerwowana, ponieważ ona też coś czuje do Stiepana. Podświadomie pragnie zatem, by nie zgadzał się on na swój ślub z Darią.
Po ustaleniu dalszych planów matrymonialnych Liza wydaje się tajemnicza, tak samo zresztą jak Daria. Okazuje się, że nieopodal mieszka panna Lebiadkin, kobieta w wieku trzydziestu lat. Ma brata alkoholika, który się nad nią znęca. To zdymisjonowany kapitan. Nadchodzi też informacja, że ma przyjechać Karmazinow, dawny przyjaciel Stiepana.
Któregoś dnia po mszy Barbara czeka na powrót Mikołaja z zagranicznej podróży. Wdaje się wówczas w rozmowę z tajemniczą kobietą, która ma na imię Maria. To właśnie panna Lebiadkin. Barbara decyduje się zabrać Lizę i Marię do swojego domu, a kiedy tam docierają, w domu matki zjawia się również Mikołaj. Wraz z nim pojawia się też syn Stiepana, Piotr. Mężczyzna został wychowany przez krewnych żony Stiepana, która wcześniej zmarła. Maria wstaje i podchodzi do Mikołaja, próbuje chwycić mężczyznę za rękę. Mikołaj zna Marię i postanawia przypomnieć jej, że nie jest on jej mężem, nie jest też w żaden sposób z nią spokrewniony. Potem Mikołaj proponuje Marii podwiezienie jej do domu i odchodzi.
Mikołaj odwiedza swego innego przyjaciela, który mieszka w mieście, Aleksieja. Aleksiej wyjaśnia Mikołajowi, że planuje odebrać sobie życie. Ma nadzieję, że dzięki temu pokona strach przed śmiercią, co w jego mniemaniu oznacza, że stanie się Bogiem. Mikołaj udaje się następnie do domu, w którym przebywa Maria. Mieszka ona ze swoim bratem, Lebiadkinem. Lebiadkin często bije Marię, która cierpi na epilepsję, przez co często ma ataki padaczkowe. W drodze do domu Mikołaja zaczepia mężczyzna znany jako Fedka Skazaniec. Fedka prosi Mikołaja o pieniądze i sugeruje, że w zamian za nie może pomóc Mikołajowi, opiekując się Marią. Mikołaj każe Fedce zostawić go w spokoju i mówi, że jeśli go jeszcze raz zobaczy, zgłosi go na policję.
Szatow stawia się u panny Lizawiety Nikołajewny. Miała ona do niego pewne prośby, które dotyczyły spraw literackich. Chciała zebrać w jednym tomie artykuły i informacje wydawane przez rosyjskie gazety. Przychodzi do niej też list. Okazuje się także, że panna Lebiadkin z jakiegoś powodu kuleje. Kobieta cierpi też na dziwne przypadłości natury psychicznej. Narrator poznaje ją w soborze.
Maria Timofiejewna Lebiadkin odwiedza Barbarę Pietrownę. Daria Pawłowna źle się czuje. Zostaje jednak poproszona o spotkanie z Marią. Praskowia Iwanowna wita się serdecznie z Barbarą i z nią rozmawia. W mieście zaczynają krążyć rozmaite plotki na temat tego, że Stawrogin posunął się do uwiedzenia panny Lebiadkin. Do domu Barbary Pietrowny przychodzą bliskie jej osoby, znajomi i przyjaciele, w tym również Mikołaj. To właśnie tam Szatow niespodziewanie wymierza policzek Stawroginowi.
Nagle okazuje się, że Stawrogin w tajemnicy poślubił Marię Lebiadkin. Miało się to wydarzyć z powodu pewnego nie do końca zrozumiałego zakładu. Nikt jednak nie wiedział, jaka właściwie była prawda. Mikołaj był członkiem pewnego tajnego stowarzyszenia, w którym zajmował także pozycję mentora. Zdecydował się także uprzedzić Szatowa o tym, że istnieją plany zamachu na jego życie, a to z powodu jego odejścia od spiskowców. Stawrogin ma także zamiar ujawnić, że został mężem obłąkanej Marii. Czuje również silną pokusę dotyczącą tego, by pozbyć się Lebiadkina. Sam jest bowiem wciąż zakochany w Lizie. To właśnie w domu Marii Mikołaj mówi, że planuje wkrótce upublicznić swoje małżeństwo z nią samą. Gdy to nastąpi, Mikołaj sądzi, że nie będzie już musiał wysyłać pieniędzy Lebiadkinowi. Lebiadkin jest zrozpaczony z tego powodu.
Mikołaj wraca do domu, a wtedy brat Darii, Szatow, wstaje z krzesła i wymierza Mikołajowi cios w twarz. Jest on bowiem zdenerwowany tym, że Mikołaj i Maria zostali małżeństwem. Szatow uważa, że zrobił to dla żartu, a on sądzi, iż taki czyn jest poniżej godności Mikołaja. Szatow uważał go bowiem do tej pory za wielkiego człowieka. Zdenerwowany Szatow odchodzi po tym wszystkim. Stawrogin wychodzi i gdy wraca do domu, wdaje się w rozmowę z włóczęgą, czyli Fedką, który przyznał się do tego, że okradł jakąś cerkiew gdzieś w powiecie. Przyznaje się też do tego, że zarżnął stróża, a Piotr Stiepanowicz radzi mu, by kradł dalej. Stawrogin rzuca mu jeszcze jałmużnę w postaci jednego banknotu, a włóczęga szuka upuszczonych pieniędzy, brodząc na kolanach w błocie. Piotr Stiepanowicz planuje wykorzystać Fedkę do własnych celów. Mikołaj zaczyna rozważać, czy włóczęga przypadkiem nie potraktuje tego gestu jak wpłaty kaucji. Miałyby to być pieniądze za zlecenie zabójstwa – Fedka miałby zamordować Marię. Pyta także Lizę, czy chciałaby z nim być, gdyby tak się stało, ale dziewczyna nie odpowiada i tylko wychodzi z pokoju.
Stawrogin planuje pojedynek z Gaganowem, ponieważ tamten kilka lat wcześniej obraził jego ojca. Starcie nie przynosi jednak oczekiwanego rozstrzygnięcia. Kirłłow jeszcze przed walką próbuje pogodzić przeciwników, co popiera także Mikołaj. Gaganow traktuje to jednak jak obelgę i upokorzenie. Gaganow strzela przy piątym lub szóstym kroku i chybia, a Mikołaj nawet nie próbuje celować. Kula Gaganowa prześlizguje mu się po dłoni. Gaganow obraża się, że przeciwnik celowo go oszczędza. Mężczyzna nie rozumie wyzwania na pojedynek, jeśli Mikołaj nie zamierzał go pokonać. Strzelają po raz drugi z takim samym efektem. Gaganow żąda strzelania po raz trzeci. Kirłłow mówi potem Mikołajowi, że obraził swojego przeciwnika. Oznajmia jeszcze, że trzeba było Gaganowa zabić.
Wszyscy szybko dowiedzieli się o przebiegu pojedynku. Stanęli też po stronie Stawrogina. Pewnego generała przez to bardzo interesowała osoba Mikołaja. Piotr Stiepanowicz rozmawiał najpierw z Barbarą, a potem ze swoim ojcem. Chciał bowiem sprowokować ojca do rozpaczy, a co za tym idzie – także do skandalu.
Żona gubernatora, czyli Julia Michajłowna, zajmowała się prowadzeniem otwartego salonu. To właśnie tam mogła się spotykać i spędzać razem czas miejscowa młodzież. Szczególną sympatię kobieta okazywała Piotrowi Wierchowieńskiemu, czyli zadeklarowanemu rewolucjoniście. Spotykająca się młodzież ma w zwyczaju oddawać się dziwacznym zabawom, co z kolei wywołuje liczne skandale. Barbara decyduje się na wyrzucenie Stiepana i postanawia zbliżyć się do środowiska Julii.
Piotr Stiepanowicz wyraźnie spiskuje i planuje coś uczynić. W związku z tym donosi na innych, na przykład oskarża Szatowa o pisanie antyrządowych artykułów. Zostaje wyznaczony dzień balu planowanego przez Julię Michajłowną. Jej mąż stawał się z dnia na dzień coraz bardziej milczący. Stiepanowicz określa Andrzeja Antonowicza jako osobę naiwną. Antonowicz rozmawia z Blumem. W międzyczasie Piotr angażuje się w życie polityczne miasta i zaprzyjaźnia się z żoną gubernatora, Julią. Kobieta publicznie planuje galę literacką, po której odbędzie się bal, któremu wyznaczono już termin. Piotr wykorzystuje swoją uprzywilejowaną pozycję w otoczeniu Julii, aby promować sprawę rewolucyjnej frakcji, której przewodzi, i rozgłaszać w mieście manifesty rewolucyjne.
Piotr udaje się do Aleksieja i mówi mu, że zamierza wykorzystać jego już planowane samobójstwo do wsparcia sprawy rewolucyjnej. Aleksiej zgadza się na ten pomysł. W domu Wirgińskiego tymczasem ma miejsce zebranie członków stowarzyszenia. Są na nim obecni między innymi Szatow, Liputin, Lamszyn, Wierchowieński, Stawrogin i Kiriłłow. Piotr po rozmowie z Aleksiejem uczestniczy w spotkaniu frakcji rewolucyjnej. Szatow i Mikołaj nie są bezpośrednio zaangażowani w sprawę, ale mimo to przyszli na zebranie. Podczas spotkania Piotr próbuje ocenić gotowość grupy do zastosowania przez nich przemocy w imię rewolucji oraz ustalić, czy któryś z jej członków nie jest informatorem. Pyta więc każdego z nich, czy zezwoliliby na zabójstwo polityczne. Szatow wstaje i odchodzi, nie odpowiadając na pytanie, co skłania pozostałych członków do zastanowienia się, czy nie jest donosicielem i szpiegiem.
Piotr opuszcza spotkanie z Mikołajem. Podczas gdy idą razem, Piotr ujawnia swoje prawdziwe intencje. Nie jest tak naprawdę oddany rewolucyjnemu socjalizmowi, który rzekomo popiera. Zamiast tego chce zdestabilizować ustalony porządek, a następnie go obalić, aby móc swobodnie przejąć władzę. Chce, aby Mikołaj został charyzmatycznym przywódcą jego ruchu po wybuchu rewolucji. Miałby być dzięki temu zupełnie nowym władcą absolutnym. Mikołaj nie zgadza się od razu na te słowa, ale też nie sprzeciwia się planowi Piotra i obiecuje, że się nad nim zastanowi.
Gubernator wydaje polecenie, by dokonano rewizji w domu Stiepana Trofimowicza. Asystent gubernatora, Blum, jest bowiem przekonany, że to Stepan stoi za niedawnymi protestami politycznymi w mieście, i przeszukuje jego dom. Gubernator Andrzej zapewnia rozgniewanego Stepana, że przeszukanie było jedynie błędem. Tego samego dnia Liza podchodzi do Nikołaja i mówi, że otrzymuje tajemnicze i niejasne listy z pogróżkami od Lebiadkina, który twierdzi, że jest krewnym Mikołaja. Mikołaj odpowiada, że mężczyzna jest jego szwagrem, ponieważ jest bratem jego żony, Marii. Liza jest zszokowana i wściekła, ponieważ jest zakochana w Nikołaju, chociaż jest zaręczona z mężczyzną o imieniu Mawryki.
Lembke krzyczy na zebrane towarzystwo, określając je mianem flibustierzy, a potem zjawia się w towarzystwie policmajstra. Jego zachowanie jest zaskoczeniem dla wszystkich. Uważa Stiepana za krzewiciela i pyta go o jego karierę uniwersytecką. Ma pretensje o burzenie porządku, który on ochrania. Karmazinow odwiedza żonę gubernatora.
Nadchodzi wreszcie dzień gali literackiej i balu Julii. Odbywa się planowany i uroczysty poranek literacki u gubernatorowej. Niespodziewanie jednak Liputin decyduje się wyrecytować swoje antyrządowe wiersze. Na gali literackiej wybucha również chaos, gdy Stiepan zwraca się do niespokojnego tłumu i mówi, że rewolucjoniści w mieście nie doceniają wagi sztuki. Julia jest zrozpaczona, ponieważ jej planowana gala literacka okazała się katastrofą, ale później bal odbywa się zgodnie z planem.
Gubernator i jego żona Julia zostają publicznie upokorzeni tymi wydarzeniami. Wszyscy zaproszeni goście z oburzeniem opuszczają bal. Dodatkowo w trakcie balu ktoś krzyczy, że w grupie domów po drugiej stronie rzeki szaleje pożar. Władze ugasiły płomienie, ale znalazły też potem inny budynek, z dala od pozostałych, który najwyraźniej został celowo podpalony. W środku znajdowały się ciała Lebiadkina, Marii i służącej. Uprzednio poderżnięto im gardła.
W tym czasie Stawrogin spędza swoją pożegnalną noc z Lizą. Ma zamiar uciec z ukochaną. Dziewczyna jednak dowiaduje się o pożarze, więc udaje się pod dom Lebiadkinów. Ludzie w zgromadzonym tam tłumie słyszą plotki, że Maria była żoną Mikołaja i że to mąż kazał ją zabić, aby móc poślubić Lizę. Piotr spieszy się, aby znaleźć Mikołaja, który jest z Lizą. Mówi mu, że Lebiadkin i Maria zostali zamordowani. Twierdzi, że Mikołaj jest niewinny zarówno moralnie, jak i prawnie, ponieważ morderca, czyli Fedka, zabił Lebiadkina, aby spróbować zdobyć pieniądze, którymi Lebiadkin machał. Liza pyta, czy to prawda, a Mikołaj odpowiada, że nie. Moralnie, na pewnym poziomie, jest winny wszystkich morderstw, ponieważ wiedział, że do nich dojdzie, i nie interweniował. Liza nie może znieść tego, co usłyszała, i wybiega z domu.
Mawryki czeka na nią na zewnątrz. Liza mówi, że chce zobaczyć ciała zamordowanych. Kiedy docierają na miejsce zdarzenia, ludzie w tłumie wskazują na Lizę i mówią, że Maria została zabita, aby Nikołaj mógł ją poślubić. Ludzie zaczynają bić Lizę, a ciosy ostatecznie ją zabijają.
Na zebraniu stowarzyszenia zapada decyzja o zamordowaniu Szatowa. Piotr zaczyna planować zabójstwo. Przekonuje frakcję, że Szatow planuje na nich donieść, a on uważa, że jeśli frakcja rewolucyjna zjednoczy się, by popełnić morderstwo, będzie zmuszona pozostać lojalna wobec sprawy rewolucji, aby nie ujawnić swojego współudziału w zbrodni.
Zanim plan stowarzyszenia wchodzi w życie, żona Szatowa, Maria, wraca do jego domu. Od lat pozostają w separacji, choć nigdy się formalnie nie rozwiedli. Maria wyjawia, że jest w ciąży, a później staje się jasne, że ojcem dziecka jest Mikołaj.
Żona poszukuje Szatowa po całym mieście. Piotr Stiepanowicz nakłania Kiriłłowa do przyznania się do wszystkich win i popełnienia samobójstwa. Sam ucieka za granicę. Szatow jest przepełniony radością z powrotu Marii i z entuzjazmem oczekuje, że zostanie ojcem. Po powrocie żony mężczyzna chce zacząć z kobietą nowe życie, mimo że dziecko nie jest jego. Zostaje jednak zamordowany przez członków stowarzyszenia, zgodnie z wydanym wcześniej przez Piotra wyrokiem. Wcześniej jednak szuka położnej i znajduje Arinę, której mąż, Wirgiński, jest członkiem frakcji rewolucyjnej. Arina pomaga przy porodzie, a następnie mówi Wirgińskiemu, że Szatow nie doniesie na nich, skoro sam został ojcem. Przedstawiciel frakcji rewolucyjnej, Erkel, udaje się po Szatowa i zwabia go na obrzeża posiadłości Barbary, gdzie czyhają na niego członkowie frakcji rewolucyjnej. Podczas oczekiwania Wirgiński próbuje przekonać grupę, że Szatow nie stanowi dla nich zagrożenia, skoro urodziło mu się dziecko, ale Piotr się z tym nie zgadza. Kiedy Erkel przybywa z Szatowem, frakcja rewolucyjna chwyta Szatowa. Piotr strzela mu wtedy w głowę. Wirgiński krzyczy, że to, co zrobili, jest złe, a Lamszyn wybucha niekontrolowanym płaczem. Żona szuka Szatowa, a w końcu wraz z dzieckiem zaziębia się i umiera.
Piotr udaje się następnie do domu Aleksieja. Mówi Aleksiejowi, że podyktuje mu list pożegnalny do podpisania, w którym Aleksiej przyzna się do zamordowania Szatowa i przypisze sobie odpowiedzialność za rozpowszechnianie manifestów. Aleksiej początkowo mówi, że nie powie nic o Szatowie, ale ostatecznie zgadza się i pisze list. Piotr i Aleksiej wdają się w potyczkę. Gdy Piotr wychodzi z domu, słyszy strzał. Wraca do domu i znajduje tam ciało Aleksieja.
W międzyczasie Stepan opuszcza miasto pieszo i nie wie o zabójstwie Szatowa. Zaprzyjaźnia się z roznosicielką Biblii. W chacie podróżnika ciężko choruje. W końcu przybywa Barbara z Darią. Lekarz stwierdza, że Stepan jest u kresu sił, a ksiądz udziela mu ostatniego namaszczenia. Stepan, który przez większość życia był raczej ateistą, na łożu śmierci przechodzi nawrócenie religijne. Barbara czuwa przy nim aż do jego śmierci trzy dni później.
Kiedy Barbara i Daria wracają do domu, dziewczyna otrzymuje list od Mikołaja. Pisze, że chce, aby Daria do niego dołączyła i że spędzą resztę życia poza Rosją. Dodaje, że czuje się winny śmierci Marii. Daria pokazuje list Barbarze. Właśnie wtedy dowiadują się, że Mikołaj przybył do domu. Zaczynają go szukać, aż w końcu zaglądają na strych. Tam znajdują jego ciało, ponieważ mężczyzna powiesił się.
W epilogu pojawiają się informacje, że przed śmiercią Stawrogin udaje się do monastyru. To właśnie tam, u ojca Tichona, odbywa swoją spowiedź. Zdradza, że nocami prześladowały go halucynacje, w których widywał złego ducha. Daje też Tichonowi krótki tekst, który chciał upublicznić, a w nim zapisał, że jako oficer armii rosyjskiej zasłużył się podczas powstania styczniowego w Polsce. Potem w Petersburgu prowadził niemoralne życie.
Wynajął tam mieszkanie od pewnej mieszczańskiej rodziny i zgwałcił ich czternastoletnią córkę, przez co dziewczynka powiesiła się. Potem Stawrogin ożenił się z Marią, gdyż przypominała mu ona jego wcześniejszą ofiarę. Mikołaj wiele podróżował, zabił dwóch ludzi, otruł jeszcze kogoś innego i doprowadził do śmierci kobietę, która się w nim zakochała.
Stawrogin chce zostać osądzony przez ludzi, ale mnich uważa, że jest za słaby, zatem powinien zostać pustelnikiem. Przewiduje też ostatnią zbrodnię Mikołaja, czyli samobójstwo.
Aktualizacja: 2026-01-10 20:35:50.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.