Strofa o Prometeuszu interpretacja

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Utwór Kazimierza Wierzyńskiego „Strofa o Prometeuszu” opowiada o wyjątkowej jednostce, która nie rezygnuje ze swoich ideałów, niezależnie od okoliczności. Prometeusz staje się symbolem obrony swoich przekonań i ponoszenia konsekwencji za własne czyny.

Spis treści

Geneza utworu

Wiersz został opublikowany w 1946 roku w zbiorze „Krzyże i miecze”. Tematyka wytrwałej walki o wolność była więc wciąż aktualna po wydarzeniach II Wojny Światowej. Wierzyński posłużył się nawiązaniem do mitologii greckiej, przywołując postać Prometeusza. Był to jeden z tytanów, który z gliny i łez ulepił człowieka oraz dał mu duszę, stworzoną z boskiego ognia. Ludzie początkowo byli jednak słabi i bezbronni. Prometeusz ukradł więc więcej ognia z rydwanu boga Heliosa, aby podarować go człowiekowi. To wydarzenie całkowicie zmieniło warunki życia na ziemi. Ludzie mogli ogrzewać się i bronić przed zwierzętami. Prometeusz uczył człowieka rzemiosł, przekazywał wiedzę na temat przyrody i nauk ścisłych.

Jego działania rozzłościły Zeusa. Bóg zdecydował się na podstęp, zsyłając na ziemię piękną kobietę, Pandorę. Prometeusz nie dał się jej uwieść, ale jego brat Epimeteusz wziął ją za żonę. To wydarzenie doprowadziło do otwarcia puszki Pandory - źródła wszystkich nieszczęść i chorób. W ramach zemsty, Prometeusz ośmielił się oszukać samego Zeusa. Za pomocą podstępu, sprawił że ludzie musieli oddawać bogom w ofierze tylko tłuszcz i kości, a mięso i skórę mogli zostawiać dla siebie. Za karę Prometeusz został skazany na przykucie do góry Kaukazu, gdzie orzeł codziennie wyszarpuje mu wciąż odrastającą wątrobę.

Strofa o Prometeuszu - analiza utworu

Tak jak wskazuje tytuł, utwór ma formę jednej strofy. Liczy więc zaledwie osiem wersów. Został napisany trzynastozgłoskowcem. Pojawiają się rymy parzyste. Utwór należy do liryki inwokacyjnej. Podmiot liryczny zwraca się do czytelnika, którym może być każdy człowiek oraz bogów, którzy skazali Prometeusza na tak okrutną karę. Pojawiają się więc apostrofy („Pytasz kto jest ten więzień?”, „I biada wam - sępy!”). Tytan jest przedstawiony w wierszu jako jednostka wybitna, podmiot liryczny jest pełen podziwu dla jego wytrwałości i wierności ideałom.

Utwór został więc napisany podniosłym językiem. Warstwa stylistyczna wiersza nie jest jednak zbyt rozbudowana, ze względu na zwięzłą formę. Pojawiają się metafory („cokolwiek się stanie, co jeszcze zawini – wytrwa przy swoim ogniu”). Podmiot liryczny przeżywa silne emocje, obecne są też wykrzyknienia („I biada wam - sępy!”).

Strofa o Prometeuszu - interpretacja utworu

Osoba mówiąca jest pełna podziwu dla Prometeusza, uważa że każdy powinien dowiedzieć się o dokonaniach mitologicznego stwórcy ludzkości. Tytan jest wzorem wojownika za wolność. Chciał zapewnić człowiekowi godne warunki, pozwolić mu się rozwijać. Nie zrezygnował ze swoich działań, mimo że nie podobały się Zeusowi. Prometeusz wyróżnia się odwagą, męczarnie które codziennie przeżywa nie sprawiły, że się złamał. Ponosi konsekwencje swoich czynów, chociaż działał w dobrej wierze. Prometeusz jest samotnym bohaterem, bogowie skazali go na męczarnie, ludzie się od niego odwrócili. Mimo, że tytan poświęcił swoje życie innym, ze swoim cierpieniem musi poradzić sobie sam. Prometeusz staje się symbolem buntu przeciwko bogom i wszystkim potęgom, wrogim człowiekowi. Ma odwagę sprzeciwić się samemu Zeusowi, ponieważ wie, że to co zrobił było słuszne.

Cierpienie nie jest w stanie sprawić, że Prometeusz ugnie się przed bogami. Wciąż pozostaje wierny swoim ideałom, nigdy nie wyrzeknie się wolności. Jest ona dla niego największą wartością. Przykuty do skały tytan obejmuje wzrokiem ziemię, na której żyją stworzeni przez niego ludzie. Prometeusz skazał się na taki los, chcąc dla nich jak najlepiej, opiekując się ludzkością i dbając o jej rozwój. Ta świadomość dodaje mu siły, upewnia o słuszności podejmowanych działań. Podmiot liryczny jest przekonany, że nic nie złamie Prometeusza. Świadczy o tym zastosowanie czasowników w czasie przeszłym („nie wyrzekł się wolności i uparł się przy niej”), teraźniejszym („okiem swe dalekie obchodzi zastępy”) oraz przyszłym („cokolwiek się stanie, co jeszcze zawini – wytrwa przy swoim ogniu”). Wytrwałość przy swoich racjach daje Prometeuszowi wolność. Być może jest uwięziony i torturowany, ale zachowuje wolność duchową. Sytuację tytana można odnieść do wojennych doświadczeń Polaków, którzy pozostali wytrwali w walce o wolność, mimo cierpienia i przewagi przeciwnika.


Czytaj dalej: Gdzie nie posieją mnie interpretacja

Komentarze