Kufer interpretacja

Autorem opracowania jest: Paulina Słoma

Wśród wielu wierszy Kazimierza Wierzyńskiego znajdują się również te, których prawidłowe odczytanie warunkowane jest znajomością biografii pisarza. Ta powiązana jest bezpośrednio z losami kraju, dlatego kontekst historyczny odgrywa w nich znaczącą rolę. Tak dzieje się w przypadku utworu „Kufer” z tomu „Kufer na plecach” datowanego na rok 1964.

Spis treści

Kontekst biograficzny

Kazimierz Wierzyński, jak wielu innych poetów, doświadczył losu wygnania. Po II wojnie światowej, gdy społeczeństwo dążyło do odbudowy kraju po tragedii, w niektórych grupach wciąż żywy był antysemityzm. Choć Wierzyński należał do wcześniej szanowanego grona literatów wywodzących się z ugrupowania artystycznego „Skamander”, sporo osób odnosiło się do niego nieprzychylnie ze względu na jego pochodzenie. To zmusiło poetę do wyjazdu z kraju. Jak każdy człowiek wyrwany ze swojej ojczyzny tęsknił za nią, czuł dużą samotność i żal z powodu konieczności przymusowego wyjazdu. Wszystkie te emocje zawarł poeta w przepełnionym wątkami osobistymi utworze „Kufer”.

Analiza utworu

Wiersz składa się z sześciu strof o nieregularnej liczbie wersów. Utwór należy do liryki bezpośredniej. Zgodnie z zasadami, jakimi kierowała się grupa Skamander język wiersza wolny jest od wyszukanych, podniosłych fraz. Odnaleźć można w nim wiele kolokwializmów czy nawet sformułowań nacechowanych pejoratywnie („psie wycie”, „najrozpaczliwszy rupieć”). Nie oznacza to, że w utworze nie pojawiają się inne środki wyrazu artystycznego – rozłożone są one jednak w wierszu w taki sposób, by nie przytłaczały odbiorcy swoim rozmachem. Wśród nich czytelnik odszukać może epitety („samotność dzika”) oraz metafory odnoszące się do tułaczki podmiotu lirycznego („na strychu śpi mój powrót”) i wyliczenia, które pozwalają ją opisać („paszporty, obywatelstwa, wizy). Jeden z końcowych wersów mieści w sobie anaforę, tzn. celowe powtórzenie frazy na początku każdego z wersów.

Interpretacja

Głównym tematem wiersza jest opis tułaczki wędrowca, który został zmuszony do ciągłej podróży. Istotną cechą utworu jest to, że podmiot liryczny nie uskarża się na swój los. Opisuje jedynie wszystkie aspekty wygnania, ubierając emocje w szczegółowe porównania.

Na stry­chu śpi mój po­wrót,
Ku­fer bla­chą oku­ty, wa­li­zy,
Cała moja oj­czy­zna

Już od pierwszej strofy utworu podmiot liryczny podkreśla, że wyjazd z kraju był momentem, który zdefiniował jego dalsze życie. Nie posiada już kraju, do którego przynależy – jego ojczyzną został kufer, w którym przewozi ze sobą najpotrzebniejsze rzeczy. Nazywa go „swoim powrotem”, czyli jedyną możliwością na to, by móc powrócić do swojego kraju lub przynajmniej przewozić w nim rzeczy, które się z krajem kojarzą.

Ku­fer, mój wiel­ki ma­ją­tek,
Któ­re­go tu­taj mam bro­nić

W kolejnych wersach utworu podmiot liryczny rozbudowuje swoje porównania. Zaznaczył wcześniej, że kufer jest jego ojczyzną – nosi tym samym jej cechy. Osoba mówiąca w wierszu mówi więc o tym, że kufer jest majątkiem oraz że musi go bronić. Podobnie jak wartością jest ojczyzna i obrona jej. Mimo tego, że podmiot liryczny nie skarży się na swój los, opisuje dokładnie swój żal i ból:

I śród nie­zdat­nych na nic ru­pie­ci
Sa­mot­ność dzi­ka, go­rycz no­stal­gii,
Naj­roz­pacz­liw­szy ru­pieć.

Informuje swojego odbiorcę o tym, że jest tułaczem. Różnica pomiędzy wędrowcem a tułaczem polega na tym, że wędrowiec z własnej woli przemierza drogę – kierując się najczęściej od punktu, z którego wyruszył do przyjętego celu podróży. Tułacz natomiast jest osobą, która pod pewnym przymusem musiała opuścić miejsce swojego pobytu – podobnie jak podmiot liryczny i autor utworu – ale nie zmierza donikąd. To, co definiuje wędrówkę tułacza jest niemożność powrotu do domu. Motyw tułacza znany jest już od czasów literatury antycznej. Wynika to z faktu, że w czasach starożytnych jedną z kar było wydalenie skazanego z miasta i wyznaczenie surowej kary – najczęściej śmierci – w przypadku jego powrotu lub choć zbliżenia się do murów miejsca, z którego pochodził.

I prze­pro­wadz­ka za prze­pro­wadz­ką,
Z Ame­ry­ki do Eu­ro­py,
Z Eu­ro­py do Ame­ry­ki

Na specyfikę losu tułacza podmiot liryczny zwraca uwagę przede wszystkim w dwóch ostatnich strofach utworu. Bezpośrednio informuje on swojego odbiorcę, że nie ma możliwości powrotu do dawnego miejsca zamieszkania. Rzeczą, która pozostała wygnanemu jest jego bagaż osobisty – wszystkie inne rzeczy stają się ulotne i przypadkowe, nie towarzyszą mu w jego wędrówce, składają się raczej z przypadków. Osoba mówiąca w wierszu wyraża to przy pomocy rozbudowanej anafory („taki bagaż, taki wojaż, taki rozkład jazdy”) oraz obrazu świata jako otwartej przestrzeni, po której musi błądzić.

Wszyst­kie stro­ny świa­ta otwar­te
A wyj­ścia z żad­nej.

Zrozumienie głównej myśli utworu i rozmiaru tragedii, jaka dotknęła podmiot liryczny, wymaga uświadomienia sobie kontekstu historycznego i losu poety. Antysemityzm oraz inne wykluczenia, które udaremniają niektórym osobom osiedlenie się w jednym miejscu sprawiają, że jedynym losem staje się tułaczka. Na przestrzeni wielu lat – od czasów antycznych do współczesnych – wielu poetów doświadczało tego losu i tak jak Kazimierz Wierzyński wyrażało swoje emocje przy pomocy poezji.


Czytaj dalej: Strofa o Prometeuszu interpretacja

Komentarze