„Pustelnia parmeńska” to dzieło, którego autorem jest Stendhal. Określa się je jako powieść psychologiczno-obyczajową, która opisuje losy włoskiego arystokraty Fabrycego del Dongo, między innymi na tle wojen napoleońskich.
Spis treści
Po wkroczeniu wojsk Napoleona do Mediolanu Fabrycy del Dongo dorastał w rodzinie niechętnej Francuzom, lecz pod wpływem matki, ciotki Giny i księdza Blanèsa zafascynował się Napoleonem. W 1815 roku uciekł do Francji, został uwięziony jako podejrzany szpieg, lecz wydostał się z więzienia i dotarł pod Waterloo. Wziął udział w walkach, został ranny, a po powrocie do Włoch musiał ukrywać się z powodu donosu brata. Gina związała się z hrabią Moscą, pierwszym ministrem księcia Parmy, i dzięki małżeństwu z diukiem Sanseveriną-Taxisem zdobyła wysoką pozycję na dworze. Fabrycy rozpoczął karierę duchowną, studiował w Neapolu i został protegowanym arcybiskupa Landrianiego. Po zabiciu w obronie własnej aktora Gilettiego uciekł, lecz intrygi margrabiny Raversi i Rassiego doprowadziły do jego skazania oraz uwięzienia w cytadeli. Tam zakochał się w Klelii Conti, córce gubernatora. Dziewczyna ostrzegała go przed otruciem i dostarczała mu żywność. Gina, Mosca, Ferrante Palla i Lodovico przygotowali plan ucieczki. Fabrycy zszedł po linach z wieży i wydostał się z Parmy, lecz tęsknota za Klelią skłoniła go do powrotu. Ponownie trafił do cytadeli i niemal został otruty. Klelia ocaliła go, a Gina wymogła na młodym księciu uwolnienie Fabrycego i przeprowadzenie ponownego procesu. Fabrycy został uniewinniony, mianowany koadiutorem, a później arcybiskupem. Po śmierci starego księcia w Parmie wybuchły zamieszki. Gina miała wpływ na Ernesta V, lecz odrzuciła jego propozycję małżeństwa, wyjechała z Moscą i poślubiła go po tygodniu w Perugii. Klelia, związana ślubem złożonym Madonnie i pragnąca ocalić ojca, poślubiła margrabiego Crescenziego. Mimo to potajemnie spotykała się z Fabrycym i urodziła jego syna, Sandrina. Gdy próbowali upozorować śmierć dziecka, chłopiec naprawdę zachorował i zmarł. Klelia uznała to za karę, a wkrótce sama odeszła w ramionach ukochanego. Fabrycy rozdał majątek, zrzekł się urzędów i schronił się w pustelni parmeńskiej, gdzie zmarł po roku. Gina poślubiła Moscę i przeżyła bratanka jedynie o krótki czas.
15 maja 1796 roku generał Bonaparte wkroczył do Mediolanu z armią francuską. Przybycie żołnierzy obudziło mieszkańców z marazmu. Miniaturzysta Gros narysował karykaturę chciwego arcyksięcia, którą następnie rozpowszechniono. Na miasto nałożono kontrybucję, lecz mediolańczycy polubili wesołych Francuzów. Porucznik Robert zamieszkał w pałacu margrabiny del Dongo, zaprzyjaźnił się z nią i jej siostrą Giną, a opowieścią o niedostatkach armii wzbudził ich współczucie. Gina poślubiła hrabiego Pietranerę, zwolennika nowych idei, wbrew planom brata. Po klęsce Francuzów pod Cassano Robert i Pietranera wycofali się wraz z wojskiem, a margrabia del Dongo wsparł austriackie represje wobec patriotów. Po zwycięstwie Napoleona pod Marengo margrabia uciekł do Grianta. Wtedy też rósł i dorastał jego młodszy syn, Fabrycy. Chłopiec uczył się u jezuitów, lecz pozostawał nieukiem, a ciotka Gina zabierała go na dworskie zabawy. Gdy bez zgody ojca próbowała uczynić go paziem, margrabia odwołał chłopca do zamku. Fabrycy spędzał tam czas na polowaniach i pływaniu po jeziorze, zbliżając się do służby popierającej Francuzów.
Margrabia del Dongo powierzył dalsze kształcenie Fabrycego księdzu Blanèsowi, proboszczowi zajmującemu się astrologią. Chłopiec pomagał mu w obliczeniach, chodził z nim na dzwonnicę i przejął wiarę w znaki zapowiadające przyszłość. Jednocześnie dowodził nocnymi wyprawami nad jezioro. Co roku odwiedzał ciotkę Ginę w Mediolanie. Po upadku Napoleona margrabia otrzymał urząd od Austriaków, lecz wskutek nieudolności szybko go stracił. Hrabia Pietranera został uwięziony, a dzięki zdecydowaniu żony odzyskał wolność. Później zginął w pojedynku. Gina odrzuciła propozycje matrymonialne i żyła skromnie, po czym przyjęła zaproszenie brata do Grianta. W zamku zbliżyła się do Fabrycego, urządzała z nim wycieczki i prowadziła obserwacje astronomiczne. Gdy 7 marca 1815 roku nadeszła wiadomość o powrocie Napoleona, Fabrycy postanowił do niego dołączyć. Matka i ciotka dały mu pieniądze oraz diamenty. Dotarł do Francji, lecz został okradziony, a następnie uznany za szpiega i uwięziony. Po trzydziestu trzech dniach uciekł dzięki żonie dozorcy, przebrał się za huzara i ruszył w stronę armii. W przeddzień bitwy pod Waterloo usłyszał kanonadę. Po drodze kupił konia, a noc spędził w stajni.
Fabrycy spotkał markietankę, której opowiedział o swoim zamiarze dotarcia do wojska. Kobieta uznała go za niedoświadczonego chłopca, nakarmiła go, ostrzegła przed niebezpieczeństwem i radziła kupić lepszego konia oraz zdobyć broń. Wcześniej pomógł jej wyciągnąć wózek z błota. Fabrycy po raz pierwszy ujrzał zmasakrowanego trupa, co wzbudziło w nim mdłości. Mimo to nie zrezygnował z udziału w walce. Markietanka pomogła mu kupić oficerskiego konia, który poniósł go za eskortą generałów. Fabrycy przyłączył się do huzarów i rozpoznał wśród dowódców marszałka Neya. Jechał przez pole zasłane zabitymi i rannymi, obserwował wybuchy pocisków oraz śmierć żołnierzy. Kupił wódkę dla eskorty i dzięki temu zdobył życzliwość huzarów. Zobaczył z daleka przejeżdżającego Napoleona, lecz nie rozpoznał go z powodu upojenia. Później generał hrabia d’A. został ranny, a żołnierze zabrali Fabrycemu konia, aby dowódca mógł odjechać. Chłopiec bezskutecznie gonił za nimi, po czym rozpłakał się z powodu zdrady. Głodny i wyczerpany dołączył do piechoty. Jeden z żołnierzy dał mu chleb. W lesie Fabrycy odnalazł znajomą markietankę, która umieściła go na wózku, gdzie natychmiast zasnął.
Fabrycy obudził się podczas odwrotu wojsk francuskich i postanowił wziąć udział w walce. Dołączył do kaprala Aubry’ego, zabrał karabin z ciała poległego żołnierza i zastrzelił pruskiego jeźdźca. Ścigany przez dwóch kawalerzystów uciekł do lasu, gdzie odnalazł kaprala. Oddział wycofał się przez zatłoczoną wioskę, a następnie spędził noc w polu. Następnego dnia Fabrycy kupił konia i razem z towarzyszami odnalazł resztki pułku oraz markietankę, której Francuzi zrabowali wózek i dobytek. Oddał jej konia, po czym wysłuchał rad dotyczących dalszej ucieczki. Gdy rozległ się okrzyk o Kozakach, żołnierze rozpierzchli się, a Fabrycy pozostał sam. Zdobył kolejnego konia, płacąc żołnierzowi, który później próbował go zastrzelić. Przy moście spotkał rannego pułkownika Le Barona i przyjął rozkaz zatrzymywania kawalerzystów. Część żołnierzy zlekceważyła polecenie i zabrała mu pisemny rozkaz. Kolejni huzarzy zaatakowali Fabrycego, który został lekko ranny. Gdy następna grupa obaliła pułkownika, chłopiec stanął w jego obronie, lecz otrzymał cięcie w ramię i spadł z konia. Wachmistrz zabił żołnierza próbującego ukraść wierzchowca, a pułkownik polecił opatrzyć Fabrycego w gospodzie.
Rany Fabrycego okazały się niegroźne, lecz po pożarze gospody uciekł konno i osłabiony dotarł do Zonders. W gospodzie „Pod Strzemieniem” zemdlał, a przez dwa tygodnie opiekowały się nim właścicielka i jej córki. Gdy niemiecki oficer zamierzał go uwięzić, kobiety przygotowały mu cywilne ubranie i pomogły nocą opuścić miasteczko. Fabrycy dotarł do Amiens, gdzie leczył ropiejącą ranę, a następnie pojechał do Paryża. Z listów matki i ciotki dowiedział się, że powinien wracać potajemnie przez Szwajcarię. W Genewie usłyszał, że policja podejrzewa go o pełnienie misji poselskiej do Napoleona, a denuncjację złożył jego brat Askaniusz. Przebrany za przemytnika przedostał się do Grianta i spotkał się z matką, ciotką oraz siostrami. Podczas podróży do Mediolanu powóz zatrzymali żandarmi. Dzięki hrabinie Fabrycy uniknął aresztowania i poznał Klelię Conti. W Mediolanie baron Binder zażądał dowodów potwierdzających przebieg jego podróży. Fabrycy w tajemnicy ponownie uciekł i zamieszkał w Romagnano. Kanonik Borda zdobył donos Askaniusza i poradził, by chłopak okazywał lojalność wobec Austrii. Fabrycy chodził na msze, unikał podejrzanych osób, znalazł kochankę, lecz potajemnie czytał liberalną gazetę.
Po wyjeździe Fabrycego hrabina Pietranera udała się do Mediolanu, gdzie poznała hrabiego Moscę, ministra księcia Parmy. Mosca zakochał się w niej, a po powrocie do Parmy przesyłał jej listy i podarki. Zaproponował wspólne życie po swojej dymisji albo małżeństwo hrabiny z diukiem Sanseveriną-Taxisem, który w zamian miał otrzymać stanowisko ambasadora i order. Hrabina przyjęła drugą propozycję, została księżną Sanseveriny i zamieszkała w Parmie, gdzie zdobyła przychylność księcia, księżnej oraz następcy tronu. Zaprzyjaźniła się z Klelią Conti i przeciwstawiała się margrabinie Raversi. Dzięki wpływom uzyskała ułaskawienie więzionego liberała, a Mosca został pierwszym ministrem. W trosce o przyszłość Fabrycego hrabia zaproponował mu karierę duchowną. Po rozmowach z ciotką młodzieniec zgodził się studiować teologię w Neapolu, gdzie uchodził za pilnego, hojnego, lecz niezbyt zdolnego ucznia. W Parmie pozycja Moski została zagrożona, lecz minister odzyskał wpływy, mianował Fabia Contiego gubernatorem cytadeli i założył ultramonarchistyczny dziennik. Podczas czwartkowego przyjęcia książę odwiedził dom Sanseveriny. Gina skłoniła go, by okazał więcej życzliwości żonie, czym umocniła swoją pozycję na dworze.
Przez cztery lata Fabrycy studiował teologię w Neapolu, zajmował się archeologią i odkrył biust młodego Tyberiusza. Po zdaniu egzaminów przybył do Parmy jako monsignore. Księżna Sanseverina zachwyciła się jego przemianą, a hrabia Mosca początkowo ocenił go bardzo dobrze, lecz dostrzegł uczucie Giny do bratanka i zaczął być zazdrosny. Fabrycy podczas audiencji u księcia przedstawił się jako zwolennik monarchii i Kościoła, czym wzbudził zainteresowanie władcy. Następnie odwiedził arcybiskupa Landrianiego, którego szybko sobie zjednał. Książę, chcąc zranić Moscę, wysłał mu anonimowy list sugerujący romans Giny z Fabrycym. Minister rozpoznał autora i przeżywał gwałtowne napady zazdrości. Podczas wieczoru spędzanego wspólnie przez Ginę i Fabrycego rozważał nawet zabicie młodzieńca, lecz opuścił pałac. Później przekupił garderobianą księżnej i dowiedział się, że między krewnymi nie doszło jeszcze do romansu. Fabrycy zauważył niechęć Moski i obawiał się, że Gina oczekuje od niego miłości, której nie potrafił odwzajemnić. Chciał znaleźć kochankę, aby uniknąć nieporozumienia, lecz nadal przebywał przy ciotce i dzięki jej radom zdobywał pozycję na dworze.
Fabrycy, zmęczony napięciem na dworze, poszedł do teatru i zainteresował się aktorką Marietą Valserrą. Odnalazł jej mieszkanie i zaczął ją odwiedzać pod fałszywym nazwiskiem, wzbudzając zazdrość jej kochanka Gilettiego, który groził mu śmiercią. Mosca, śledzący młodzieńca, ucieszył się z jego romansu, lecz wrócił z Bolonii, gdy dowiedział się o niebezpieczeństwie. Gina poznała prawdę o przekupieniu swojej garderobianej i zrozumiała, że hrabia podejrzewa ją o uczucie do Fabrycego. Za radą Moski wezwała bratanka do Belgirate, a aktorzy mieli opuścić Parmę. Fabrycy spotkał się z matką i siostrą, lecz tęsknił za Giną. Potajemnie udał się nad jezioro Como, aby odwiedzić księdza Blanèsa. Po drodze postanowił powiedzieć ciotce, że nie potrafi kochać jej jak kobiety, i zrezygnować z Mariety. W Grianta odnalazł starego proboszcza prowadzącego obserwacje na wieży. Blanès oznajmił, że spodziewał się jego przybycia, przepowiedział własną śmierć oraz przyszłe uwięzienie Fabrycego. Ostrzegł go, że po opuszczeniu więzienia może dojść do zbrodni, której młodzieniec nie powinien popełnić nawet w obronie honoru. Polecił mu pozostać w ukryciu i cicho opuścić wieżę następnego wieczoru.
Fabrycy spędził dzień ukryty na dzwonnicy księdza Blanèsa. Obserwował z góry zamek ojca, jezioro, procesję ku czci świętego Giovity oraz mieszkańców Grianta. Wspomnienia dzieciństwa i widok rodzinnych stron przyniosły mu spokój, a rozmyślania o pobycie w Parmie skłoniły go do uznania życia dworskiego za źródło niepokoju. Wieczorem pożegnał księdza Blanèsa, który przekazał mu wiadomość o pozostawionych pieniądzach, ostrzegł przed bratem i nakazał odejść przed dziesiątą. Fabrycy wybiegł z wieży, lecz pod zamkiem natknął się na czterech żandarmów. Gotów był użyć pistoletów, jednak zdołał uciec w góry. Zamiast kierować się najkrótszą drogą ku Lago Maggiore, odwiedził kasztan zasadzony przez matkę. Odkrył złamaną gałąź, odciął ją, zabezpieczył pień i okopał drzewo. Następnie ruszył dalej, zachwycając się widokiem lasów i gór. Obawiając się kontroli paszportowej oraz konieczności walki z żandarmami, ukrył się w spróchniałym kasztanie. Usłyszał śpiew lokaja prowadzącego rasowego konia i uznał melodię za dobrą wróżbę. Rozważył odebranie mu zwierzęcia, ale nie chciał ratować siebie kosztem życia przypadkowego człowieka.
Fabrycy zatrzymał lokaja prowadzącego angielskiego konia, przedstawił się jako Askaniusz del Dongo i pod groźbą użycia broni zabrał zwierzę, zostawiając mężczyźnie pieniądze. Dotarł nad Lago Maggiore, puścił konia wolno i przeprawił się łodzią do Belgirate. Po trzech dniach wrócił do Parmy i opowiedział Ginie oraz Mosce o wyprawie. Dowiedział się, że diuk Sanseverina zmarł, pozostawiając żonie pałac i trzysta tysięcy franków. Księżna postanowiła przeznaczyć pieniądze na jego grobowiec. Mosca skrytykował Fabrycego za podróż bez paszportu i uznał, że dla ocalenia się powinien był zabić lokaja. Fabrycy odpowiedział, że zamierza wynagrodzić właścicielowi utratę konia, a następnie opowiedział historię przodka, który ocalił sobie życie, zmieniając treść rozkazu księcia Mediolanu. Słowa o grożącym mu więzieniu przypomniały Fabrycemu przepowiednię księdza Blanèsa. Mosca oznajmił, że arcybiskup Landriani chce mianować go najstarszym wielkim wikariuszem. Fabrycy udał się do arcybiskupa i podczas rozmowy rozważał, czy powinien był zabić lokaja oraz czy uwięzienie, którego uniknął, było tym zapowiedzianym w przepowiedni.
Fabrycy odwiedził Marietę i dowiedział się, że jej trupa ma opuścić Parmę, a zazdrosny Giletti znęca się nad aktorką. W pałacu próbował wyjaśnić Ginie swoje uczucia, lecz zabrakło mu odwagi. Mosca oznajmił, że książę zgodził się mianować go pierwszym wikariuszem arcybiskupa i przyszłym koadiutorem. Fabrycy wyjechał do Sanguigna, aby nadzorować wykopaliska. Na gościńcu spotkał Marietę, jej opiekunkę i Gilettiego. Aktor zaatakował go pistoletem oraz szpadą. W czasie starcia Marieta podała Fabrycemu nóż. Wykorzystał go i śmiertelnie ugodził przeciwnika. Widząc nadchodzących żandarmów, uciekł powozem z kobietami, posługując się paszportem zabitego. Robotnikom dał pieniądze za pomoc w ucieczce. Przekroczył granicę austriacką, choć urzędnik znał Gilettiego i długo badał dokument. W Casal-Maggiore spotkał Lodovica, dawnego woźnicę Sanseveriny, który wraz z gospodarzami trattorii ukrył go, przebrał za wieśniaka i pomógł dotrzeć nad Pad. Fabrycy napisał listy do Giny i Moski, lecz za radą Lodovica kazał je przepisać, aby nie pozostawić po sobie dowodu. Łodzią, unikając patroli policji, popłynął ku Ferrarze. Po trzech dniach dotarł do miasta osłabiony gorączką i zaognionymi ranami.
W Ferrarze chirurg zagroził, że zgłosi policji rany Fabrycego, dlatego Lodovico wywiózł go z miasta. Obaj dotarli do Bolonii, spalili paszport Gilettiego i ukryli się pod obcymi nazwiskami. Fabrycy wszedł do kościoła Świętego Petroniusza, gdzie dziękował Bogu za ocalenie i przygotowywał się do spowiedzi. Lodovico znalazł mieszkanie i sposób zalegalizowania pobytu. Fabrycy spotkał Pepego, który przywiózł mu trzy paszporty i wiadomości od Giny. Przyjął dokument na nazwisko Józefa Bossiego, lecz zwrócił uwagę policji, ponieważ służący nazwał go Ekscelencją. Napisał listy do bliskich i arcybiskupa, opisując walkę z Gilettim. W Parmie margrabina Raversi przedstawiała go jako mordercę i chciała doprowadzić do upadku Moski. Arcybiskup Landriani bronił Fabrycego, zbierał informacje o przekupionych świadkach i ostrzegał, że skazanie młodzieńca może doprowadzić do wyjazdu Giny oraz dymisji ministra. Fabrycy, wzruszony jego pomocą, zamierzał odpowiedzieć po łacinie, lecz zraził się wspomnieniem pogardliwego określenia Napoleona i wysłał list do Moski. Tego samego dnia spotkał Marietę, która przyjechała do Bolonii, aby go odnaleźć, i umówiła się z nim na potajemne spotkanie.
Fabrycy spędzał w Bolonii spokojne dni z Marietą, utrzymywał ją i jej opiekunkę oraz uczęszczał na wykłady z astronomii. Rozważał swoje uczucia do Giny i uznał, że nie potrafi kochać namiętnie. Zafascynowany głosem śpiewaczki Fausty zaczął rywalizować o nią z hrabią M. Pod fałszywym nazwiskiem śledził ją, pisał listy i podążył za nią do Parmy, gdzie zamieszkał w ukryciu. Fausta i jej pokojówka wzięły go za następcę tronu. Hrabia M., przekonany, że walczy z księciem, otoczył śpiewaczkę szpiegami. Fabrycy pojawił się w przebraniu na koncercie u Giny, lecz nie próbował z nią rozmawiać. Bettina przekazała mu wiadomość o uczuciach Fausty, jednak wkrótce ludzie hrabiego M. porwali go i obwozili po Parmie w lektyce, udając książęcy orszak. Fabrycy uciekł do pałacu Sanseveriny, a następnie do Bolonii. Mosca ukrył prawdę, osadził Faustę w cytadeli i podsunął księciu fałszywego sprawcę. Fabrycy kazał porwać hrabiego M. Doszło do pojedynku, w którym hrabia został ranny. Fabrycy uciekł do Florencji, a po dwóch miesiącach wrócił do Bolonii, przekonany, że nie zna prawdziwej miłości, i tęskniący za Giną oraz Moscą.
Rassi doprowadził do wydania wyroku skazującego Fabrycego, a margrabina Raversi ogłosiła swój sukces. Gina postanowiła natychmiast opuścić Parmę, wypłaciła służbie należności i udała się do księcia. Oświadczyła, że wyjeżdża z powodu niesprawiedliwego procesu bratanka. Władca próbował ją zatrzymać, a po przybyciu Moski zgodził się napisać, że nie podpisze wyroku, oraz nakazał margrabinie Raversi wyjechać do miejscowości Velleja. Gina odwołała podróż i przesłała Fabrycemu wiadomość o audiencji. Książę potajemnie rozkazał jednak schwytać młodzieńca i podpisał złagodzony wyrok, czyli dwanaście lat twierdzy, posty i publiczną skruchę. W miejscowości Velleja Raversi zebrała swoich stronników i poleciła sfałszować list Giny wzywający Fabrycego do Castelnovo. Kawaler Riscara odnalazł go w Bolonii i dostarczył podrobioną wiadomość. Fabrycy, uradowany perspektywą spotkania z ciotką i Moscą, ruszył w drogę mimo ostrzeżeń Lodovica. Podczas zmiany koni został rozpoznany przez wysłanych siepaczy i aresztowany. Riscara dopilnował, aby więźnia jak najszybciej przewieziono do cytadeli w Parmie.
Fabrycy został zakuty i pod eskortą przewieziony do cytadeli w Parmie. Przy bramie spotkał generała Fabia Contiego i Klelię. Pisarz Barbone znieważył więźnia, nazywając go mordercą, za co Fabrycy spoliczkował go. Barbone poprzysiągł zemstę, więc Klelia postanowiła ostrzec kapelana. Dziewczyna rozpoznała młodzieńca, przypomniała sobie ich dawne spotkanie i przejęła się jego losem. Fabrycy, prowadzony do wieży Farnese, również zwrócił uwagę na jej urodę i współczujący wzrok. Generał po audiencji u księcia oznajmił córce, że władca mówił o więzieniu, lecz jego spojrzenie zapowiadało śmierć. Wieczorem Klelia spotkała Ginę u ministra Zurla. Kiedy księżna dowiedziała się o aresztowaniu bratanka, zbladła, a Klelia uścisnęła jej rękę. Dziewczyna rozmyślała o Fabrycym, żałowała, że nie odpowiedziała na jego ukłon, i pragnęła mu pomóc. Arcybiskup Landriani przekazał jej swój pierścień i poprosił, aby oddała go don Cezarowi, naczelnemu kapelanowi więzienia. Generał uznał słowa arcybiskupa za groźbę. Klelia nie powiedziała ojcu o zleceniu, lecz po powrocie do cytadeli udała się do stryja, który ją zganił i odmówił pomocy.
Po uwięzieniu Fabrycego Gina wróciła do pałacu i pogrążyła się w rozpaczy. Obawiała się, że książę każe otruć bratanka, a ona nie będzie mogła mu pomóc. Rozważała ucieczkę z Fabrycym, zabezpieczenie dla niego pieniędzy i diamentów oraz zerwanie z Moscą, aby nie narazić ministra na zgubę. Postanowiła udawać obojętność wobec więźnia, pozostać w Parmie i odzyskać wpływy, nawet przez pozorne związanie się z człowiekiem należącym do stronnictwa Raversi. Nie potrafiła jednak wyobrazić sobie romansu z Rassim. Uznała, że Mosca powinien zachować urząd, ponieważ tylko jako minister może pomóc Fabrycemu, lecz nie mogła mu wybaczyć usunięcia z listu księcia słów o niesprawiedliwym wyroku. Następnego dnia oznajmiła hrabiemu, że chce zakończyć ich związek, zapewniając, że nigdy go nie zdradziła i że jej szczęście zależy od losu Fabrycego. Mosca, pogrążony w rozpaczy, wysłał ludzi, aby ustalili okoliczności aresztowania, i postanowił podać się do dymisji, jeśli więźniowi stanie się krzywda. Zaczął także planować jego ucieczkę. Od arcybiskupa uzyskał informacje o księdzu Dugnanim, spowiedniku Rassiego, po czym wezwał duchownego i zasugerował, że oczekuje wiadomości od sędziego.
Mosca, przekonany, że może utracić urząd, przeliczył majątek i napisał do Giny o wspólnym życiu z Fabrycym po dymisji. Następnie spotkał się z Rassim, który w zamian za order i szlachectwo ujawnił, że książę chce odsunąć ministra od sprawy więźnia, oferując mu majątek, pieniądze i możliwość małżeństwa z księżniczką Izotą. Rassi zapewnił, że Fabrycy nie zostanie oficjalnie stracony, lecz ostrzegł przed możliwym otruciem. Mosca uzyskał dla Rassiego order i szlachectwo, obiecał mu tytuł barona po uwolnieniu Fabrycego oraz przekazał sześć tysięcy franków do dostarczenia więźniowi. Gina nadal odmawiała przyjmowania hrabiego i nakazała mu publicznie ogłosić zakończenie ich związku. Kiedy Mosca przesłał jej dymisję, podarła ją i zabroniła mu ustępować. W Parmie rozeszły się pogłoski o rychłej egzekucji Fabrycego, obojętności Giny i rezygnacji ministra. Rassi wyjaśnił, że rozsiał plotki na rozkaz księcia, a prawomocna kara wynosi dwanaście lat twierdzy.
Gina i Mosca mimo prób nie zdołali nawiązać kontaktu z Fabrycym, ponieważ generał Fabio Conti zaostrzył straże w cytadeli. Więzień trafił do drewnianej celi „biernego posłuszeństwa” na szczycie wieży Farnese. Zamiast rozpaczać, zachwycał się widokiem Alp, ptakami w pałacyku gubernatora i możliwością ujrzenia Klelii. Zaprzyjaźnił się z dozorcą Grillem i pilnującym celi psem. Gdy dowiedział się, że przed oknami zostaną zamontowane zasłony, zaczął szukać sposobu na nawiązanie kontaktu z dziewczyną. Klelia odwiedzała ptaszarnię, odpowiadała na jego ukłony, lecz po zbyt śmiałym geście przestała się pojawiać. Fabrycy przewiercił okiennicę krzyżykiem od różańca, później wyciął w niej otwór i dawał jej znaki za pomocą drutu. Klelia, przejęta pogłoskami o jego śmierci, coraz częściej odpowiadała spojrzeniami, choć unikała wyznań uczuć. Fabrycy zrozumiał, że ją kocha, i przestał pragnąć wolności, ponieważ więzienie pozwalało mu ją widywać. Klelia umieściła w ptaszarni klawikord i jego dźwiękami oszukiwała strażników. Ich niema rozmowa trwała przez kolejne tygodnie, a Fabrycy próbował ustalić, czy dziewczyna odwzajemnia jego uczucie. Nie wiedział, że planowano jej małżeństwo z margrabią Crescenzi.
Generał Conti naciskał na Klelię, aby poślubiła margrabiego Crescenziego, grożąc jej klasztorem. Dziewczyna zgodziła się na zaloty, ponieważ nie chciała utracić możliwości widywania Fabrycego. Serenada margrabiego została odebrana jako zapowiedź małżeństwa, a więzień, nie znając znaczenia serenady, martwił się chłodem Klelii. Po trzech miesiącach pobytu w cytadeli dowiedział się od niej, że Barbone może próbować go otruć. Klelia poleciła mu nie jeść więziennych posiłków, przesłała mu czekoladę, wodę, chleb, papier i ołówek. Fabrycy wyznał jej miłość, a następnie oboje zaczęli także korespondować za pomocą sznura, listów i alfabetu w oknach. Pies zjadł potrawę przeznaczoną dla więźnia i zdechł, co potwierdziło zagrożenie. Mosca, starając się ocalić Fabrycego, podsycał ambicje Rassiego, groził Fabiowi Contiemu śmiercią i zabezpieczył dokumenty kompromitujące księcia. Rassi przesłał do cytadeli oficjalny wyrok skazujący Fabrycego na dwanaście lat więzienia. Don Cezar uzyskał dla Fabrycego codzienne spacery. Gina bezskutecznie próbowała przekazać mu list przez muzyka, lecz ten oddał wiadomość gubernatorowi.
Fabrycy dostrzegł nocne sygnały świetlne i nawiązał dzięki nim kontakt z Giną, która zapowiedziała przygotowania do jego ucieczki. Wiadomość o odzyskaniu wolności zasmuciła go, ponieważ nie chciał opuszczać Klelii. Dziewczyna, świadoma grożącego mu otrucia i planów stronnictwa Raversi, nakazała mu uciekać. Fabrycy prosił ją o spotkanie, lecz przez kilka dni unikała ptaszarni. Za zgodą Grilla mogli swobodniej porozumiewać się przez okno. Ostatecznie przyznała, że kocha go, choć obawia się jego niestałości i jest zazdrosna o Ginę. Fabrycy przysiągł jej miłość. Gina zaś przesłała mu szczegółowy plan zejścia po linach z wieży, jednak początkowo odrzucił możliwość ucieczki. Po tym, jak sędziowie poinformowali go o śmierci ojca, Klelia wymogła na nim przysięgę, że wykona polecenie księżnej. Postanowiła także przemycić do cytadeli sznury podczas wesela siostry Crescenziego. Tymczasem Rassi, chcąc zostać baronem, zdradził Mosce, że książę pragnie śmierci Fabrycego i rozważa zlecenie Barbonemu otrucia więźnia. Mosca natychmiast ostrzegł Ginę. Księżna przekazała więźniowi sygnał o najwyższym niebezpieczeństwie i wysłała mu list w ołowianej kuli, przyspieszając przygotowania do ucieczki.
Rok wcześniej Gina spotkała w lesie Ferrantego Pallę. Był to skazany lekarz, poeta i spiskowiec, który darzył ją uczuciem. Księżna pomagała mu i udostępniła mu kryjówkę w pałacu, lecz odprawiła go z powodu natarczywości. Po uwięzieniu Fabrycego Ferrante wrócił i ofiarował jej swoje życie. Gina powierzyła mu opiekę nad bratankiem, a następnie poleciła otruć księcia, jeśli Fabrycy zginie, wyznaczając jako sygnał opróżnienie pałacowego zbiornika. Ferrante zaproponował także ucieczkę więźnia po linach i wraz z Lodovikiem wypróbował ten sposób. Podczas wesela siostry Crescenziego Gina przekazała Klelii sznury, a jej ludzie podali generałowi Contiemu laudanum, aby móc wnieść liny do cytadeli. Klelia, podejrzewając otrucie ojca, wymusiła na Lodoviku wyjaśnienie, pomogła lekarzowi i złożyła ślub, że poślubi margrabiego oraz nigdy więcej nie zobaczy Fabrycego. Mimo to postanowiła dokończyć przygotowania do jego ucieczki. Przesłała mu plany, pieniądze, truciznę i sznury. W niedzielę, podczas uroczystości po wyzdrowieniu gubernatora, żołnierzy upito winem i wódką. Fabrycy przepiłował kraty, przygotował liny i nocą rozpoczął zejście z wieży.
Fabrycy rozpoczął ucieczkę z wieży Farnese we mgle, po otrzymaniu świetlnego sygnału od Klelii. Zsunął się z celi na dach strażnicy, przemknął między wartownikami i przywiązał sznur do parapetu. Podczas zejścia osłabł, poranił ręce i niemal zwichnął ramię, lecz dotarł do ogrodów, a następnie do wału i rowu. Tam odnaleźli go ludzie Giny. Omdlałego przewieziono przez Pad, a Lodovico wysłał podobnego do niego chirurga w stronę Bolonii, aby zmylić pościg. Ucieczkę odkryto dopiero rano. Gina dotarła z Fabrycym do Piemontu, a potem do Belgirate. Poleciła Lodovicowi urządzić w Sacca iluminację, fajerwerki i ucztę z winem oraz opróżnić zbiornik pałacu, zalewając ulice Parmy. Podarowała folwark Ricciarda. Fabrycy po odzyskaniu wolności stał się zamyślony i tęsknił za więzieniem oraz Klelią. Zamieszkał w Locarno, malował widoki Parmy i wieży Farnese, napisał do Fabia Contiego oraz przesłał don Cezarowi książki. Klelia odnalazła w dawnym egzemplarzu dzieła świętego Hieronima pamiętnik jego uczuć i sonet o miłości. Wyrzuty sumienia skłoniły ją do zgody na małżeństwo z margrabią Crescenzim. Mosca publicznie potępiał ucieczkę, a policja rozpowszechniała fałszywe wiadomości o jej przebiegu.
Po ucieczce Fabrycego arcybiskup Landriani bronił go, a w Parmie krążyły sonety sławiące jego czyn. Fabrycy, ukrywający się w Locarno, przesłał Klelii chustkę z sonetem Petrarki i dowiedział się o jej planowanym małżeństwie z Crescenzim. Gina poprosiła księżnę o urząd dla margrabiego, czym przyspieszyła zawarcie małżeństwa, choć nadal kochała bratanka i cierpiała z powodu jego chłodu. Wkrótce nadeszła wiadomość o śmierci księcia. W Parmie wybuchły zamieszki, lud zabił Barbona i próbował zaatakować cytadelę, lecz Mosca przywrócił porządek. Gina postanowiła poślubić hrabiego. Nowy władca mianował ją księżną San Giovanni i wielką ochmistrzynią swojej matki. Po powrocie do Parmy dowiedziała się jednak, że Rassi został ministrem sprawiedliwości, wyrok na Fabrycego nadal obowiązywał, a Mosca utracił wpływy. Gina ostrzegła księżnę-matkę przed stronnictwem Raversi i zażądała usunięcia Rassiego oraz ponownego procesu bratanka. Fabrycy wrócił potajemnie do miasta, przebrał się za chłopa i zamieszkał w budzie sprzedawcy kasztanów naprzeciw cytadeli, skąd ją obserwował.
Gina urządzała wystawne wieczory u księżnej-matki. Miało to osłabić wpływy Rassiego. Minister odkrył, że Ferrante Palla sprzedał diamenty należące do księżnej, i rozpoczął śledztwo w sprawie śmierci poprzedniego księcia. Gina wyznała Mosce, że przekazała Ferrantemu klejnoty i poleciła mu zgładzić władcę, jeśli Fabrycy zginie. Za radą hrabiego podbiła serce Ernesta V, występując wraz z nim w komediach. Gdy Rassi przedstawił księciu zeznania przeciw Ferrantemu, Gina przekonała księcia i jego matkę, aby spalili dokumenty. Ocaliła część akt, a Mosca ustalił nazwiska świadków. Następnie wymogła na władcy powołanie nowego trybunału, który miał ponownie osądzić Fabrycego i unieważnić wcześniejszy wyrok. Fabrycy wrócił potajemnie do Parmy i zamiast zgłosić się do więzienia miejskiego, dobrowolnie zamknął się w dawnej celi cytadeli, aby być blisko Klelii. Gina i Mosca przerazili się groźbą otrucia. Księżna nie zgodziła się na zabicie Rassiego i bezskutecznie próbowała wejść do więzienia. Generał Conti postanowił wykorzystać powrót Fabrycego, aby zemścić się za jego ucieczkę i odzyskać utracony honor. Zbliżał się ślub Klelii z Crescenzim.
Klelia, widząc Fabrycego znów w wieży Farnese, zrozumiała, że dobrowolnie wrócił do więzienia, aby być blisko niej. Próbowała dochować ślubu, że nigdy więcej go nie zobaczy, lecz gdy usłyszała, że ma zostać otruty, wbiegła do jego celi, przewróciła posiłek i ostrzegła go przed niebezpieczeństwem. Fabrycy wmówił jej, że mógł już spożyć truciznę. To sprawiło, że Klelia wyznała mu miłość i oddała mu się. Potem jednak dowiedziała się, że nie tknął jedzenia. Generał Fontana przybył z rozkazem księcia i wyprowadził Fabrycego. Gina, chcąc go ocalić, przysięgła młodemu władcy, że odda mu się, jeśli Fabrycy przeżyje i zostanie koadiutorem arcybiskupa. Książę usunął Fabia Contiego, zbadał próbę otrucia i wygnał Fabia Contiego oraz Rassiego. Nowy trybunał uniewinnił Fabrycego, który został wielkim wikariuszem, a następnie koadiutorem z prawem następstwa. Klelia schroniła się u ciotki i unikała ukochanego, mimo że ten zamieszkał naprzeciw jej okien. Fabrycy pozostał obojętny na zaszczyty i bogactwo, cierpiąc z powodu rozłąki. Matka i siostra zauważyły jego smutek. Otrzymane od brata pieniądze przekazał młodszej siostrze, a przypisywana mu genealogia rodu nie wzbudziła jego zainteresowania.
Fabrycy obserwował Klelię z wynajętego pokoju naprzeciw pałacu Cantarini. Dowiedział się, że zgodziła się poślubić Crescenziego, aby umożliwić ojcu powrót do Parmy. Przebrany za wieśniaka dostał się do niej pod pozorem przywiezienia listów z Turynu. Klelia zgodziła się rozmawiać z nim jedynie w ciemności, aby nie złamać ślubu, lecz wyznała mu miłość. Fabrycy wyjaśnił, że Gina nie odpowiadała za wygnanie generała Contiego. Don Cezar uzyskał od księżnej obietnicę zezwolenia bratu na powrót po ślubie córki. Klelia odwiedziła chorego ojca, zerwała z Fabrycym i poprosiła go o zgodę na małżeństwo. Generał mógł już powrócić do Parmy. Młodzieniec udał się do klasztoru w Velleja, a potem zamknął się w konsystorzu i unikał świata. Jego smutek uznano za dowód świętości, co wzbudziło zazdrość arcybiskupa. Po ślubie Klelii Fabrycy spotkał ją na uroczystości dworskiej. Następnie porzucił odosobnienie i wrócił do pałacu Sanseverina. Gina zrozumiała, że kochankowie się pojednali, i wycofała się ze dworu. Mosca postanowił złożyć urząd i przygotować wyjazd z Parmy.
Książę odwiedził Ginę i zażądał spełnienia przysięgi złożonej w zamian za ocalenie Fabrycego. Zaproponował jej małżeństwo morganatyczne i wspólne rządy, lecz odmówiła, wybierając Moscę. Zgodziła się jednak przyjąć księcia wieczorem, po czym wyjechała do Bolonii i oznajmiła hrabiemu, że zostanie jego żoną. Tydzień później pobrali się w Perugii. Ernest V próbował skłonić ją do powrotu, oferując Mosce tytuł książęcy, lecz odrzuciła propozycję. Po wyjeździe małżonków Rassi został pierwszym ministrem, Fabio Conti ministrem wojny, a więzienia się zapełniły. Fabrycy zastępował chorego arcybiskupa i zdobywał uznanie księcia. Klelia, będąca w ciąży, zamknęła się w pałacu i odrzucała próby kontaktu. Za radą Giny Fabrycy zaczął głosić kazania, które przyniosły mu wielką popularność. Liczył, że ukochana zjawi się w kościele, dlatego postanowił wygłosić kazanie w świątyni naprzeciw jej pałacu, a wcześniej obserwował ją w teatrze. Klelia nie przyszła, choć wzruszyło ją powodzenie kaznodziei. Podczas kolejnych kazań Fabrycy zauważył Anetę Marini. Dziewczyna zakochała się w nim, zerwała zaręczyny z synem Rassiego i zamówiła jego portret. Zazdrosna Klelia zaczęła obserwować Anetę w kościele.
Gonzo, dworak bywający w salonie Crescenzich, zauważył zainteresowanie Klelii Anetą Marini i opowiedział jej o portrecie Fabrycego oraz o rzekomym uczuciu kaznodziei do dziewczyny. Zazdrosna Klelia postanowiła wysłuchać kazania. Widząc wychudzonego Fabrycego i słysząc jego pełną cierpienia modlitwę, zrozumiała, że nadal ją kocha. Następnego dnia wyznaczyła mu nocne spotkanie w oranżerii. Przyjęła go w ciemności, aby nie złamać ślubu, wyznała miłość i zażądała, by przestał głosić kazania dla Anety. Przez trzy lata spotykali się potajemnie nocami. W tym czasie Fabrycy został arcybiskupem i odziedziczył rodzinny majątek, który przeznaczał na potrzeby diecezji. Zaczął jednak pragnąć, aby jego syn Sandrino mieszkał z nim. Klelia zgodziła się upozorować chorobę i śmierć dziecka, a Mosca zorganizował porwanie Crescenziego, by ułatwić realizację planu. Sandrino naprawdę zachorował i po kilku miesiącach zmarł. Klelia sądziła, że to kara za złamanie ślubu. Niedługo później umarła w ramionach Fabrycego. Fabrycy rozdał majątek rodzinie i służbie, zrzekł się godności i zamieszkał w pustelni, gdzie zmarł po roku.
Aktualizacja: 2026-07-20 22:09:40.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.