„Irydion” to dramat romantyczny, którego autorem jest Zygmunt Krasiński. Jego fabuła stanowi nawiązanie do klęski powstania listopadowego. Dzieło stanowi jedną z najważniejszych pozycji w dorobku poety.
Spis treści
Akcja dramatu rozgrywa się w czasach panowania Heliogabala, kiedy to zawiązuje się spisek Irydiona, syna Amfilocha. Jego celem jest obalenie imperium, jakie uosabia Rzym. Irydion zostaje do tego namaszczony przez swojego ojca, by wypełnił on zemstę. W tym celu potrzebuje pomocy chrześcijan, a doradza mu Masynissa – szatan w ludzkiej postaci. Na drodze do zemsty Irydion uwodzi i wykorzystuje Kornelię, doprowadza także do śmierci swojej siostry, Elsinoe. Ostatecznie jednak Irydionowi nie udaje się doprowadzić jego destrukcyjnego celu do samego końca. Dochodzi do sądu nad duszą Irydiona.
Wszystko sugeruje, że świat starożytny niedługo upadnie, Rzym także zginie, zatem panuje w nim szaleństwo. Dawni patrycjusze, westalki i mówcy odeszli, zatem cezar został sam z motłochem. Izyda przybywa znad Nilu, udaje się na Forum Romanum, a Mitra z Armenii zmierza do lochów Kapitolu. Szaleństwu urąga fatum. Krzyż staje się nowym godłem, a w przyszłości wszyscy przed nim klękną, poeta poszukuje syna zemsty. Nie znalazł go wśród senatorów, gladiatorów oraz męczenników chrześcijańskich, a godzina zemsty już nadeszła, Rzym zaś przepadł. Idzie on zatem do położonej w górach Kampanii groty, gdzie leży jego bohater, uśpiony na marmurowym łożu.
Ojciec jego, czyli Hermes Amfiloch, zdobył szacunek germańskich władców w Chersonezie Cymbrów. Obdarzył uczuciem Grimhildę, kapłankę Odyna, i otrzymał jej wzajemność. Ona zaś swoim ludziom wróżyła wspaniałe zwycięstwa, w tym podbój wielkiego miasta leżącego na siedmiu wzgórzach. Potem zaś Amfiloch zabrał ją na swoją ojczystą wyspę, Chiarę. Tam, na ziemi greckiej, dała mężowi dwójkę dzieci. Był to syn Irydion i córka Elsinoe. Ojciec zadbał, by jego dzieci wyrosły na prawdziwych mścicieli krzywdy, jaką Rzym sprowadził na jego ojczyznę poprzez uczynienie niewolników z jej mieszkańców. Lata później Odyn wezwał swoją kapłankę do Walhalli.
Elsinoe była tak piękna, że jej uroda przyciągnęła uwagę cesarza Heliogabala. Wysłał on zatem po nią pretorian i Eutychiana. Irydion każe siostrze złożyć ofiarę z siebie w imię nauk ojca mówiących o pomszczeniu przez jego potomstwo krzywd doznanych przez Grecję. Elsinoe nie pozwala, by cesarz zbliżył się do niej. Wznieca w nim jednak pożądanie i skłania go dzięki temu do uznania Irydiona za swego jedynego obrońcę. Ze Wschodu przybywa Ulpianus, który opowiada Sewerowi o tym, jakie poczyniono przygotowania do obalenia Heliogabala. Sugeruje jednak cierpliwe oczekiwanie, a Mammea sprzeciwia się zamiarom pozbycia się cesarza. Jest chrześcijanką, zatem uważa, że ze zła nie zrodzi się dobro. Spiskowcy pragną dowiedzieć się, jakie stanowisko zajmuje Irydion, ale on zręcznie unika udzielenia jednoznacznej odpowiedzi. Eutychian boi się, że znaczenie Irydiona wzrośnie, zatem wciąga Rupiliusa w plany zamordowania go. Heliogabal rozmawia z Irydionem o wizji pozbycia się wrogów poprzez zburzenie Rzymu i wzniesienie zupełnie nowej stolicy na Wschodzie, w Emezie. Elsinoe słabnie, a Irydion stara się ją pokrzepić. Masynissa mówi mu, że nadchodzi gość. Przychodzi gladiator imieniem Sporus, który mówi, że Rupilius wysłał go, by ten zamordował Irydiona. Ten ujął go jednak swoim wsparciem gladiatorów oraz ubogich. Irydion pozyskuje zatem potomka Scypionów, by ten wspomógł go w jego planach. Poczucie triumfu wzbudza w nim poddanie się starych rodów rzymskich dziełu unicestwienia miasta.
Masynissa zwraca uwagę, że bez chrześcijan Irydion nie spełni swego celu – dał się on ochrzcić i przyjął imię Hieronima, co przyciągnęło do niego młodych chrześcijan. Masynissa planuje jeszcze jedną próbę i każe Irydionowi uwieść Kornelię Metellę, młodą chrześcijankę, do której młodzieniec zapałał uczuciem. Tłumaczy mu, że po zburzeniu Rzymu konieczna będzie dalsza walka z Rzymem jeszcze potężniejszym i w towarzystwie zbuntowanych aniołów. Następnie Irydion próbuje odebrać sobie życie – nie opiera się przed zawaleniem rozkładającego się Rzymu czy wysłaniem na śmierć swojej siostry, ale niemożliwe jest dla niego skrzywdzenie szczęśliwej kobiety.
W katakumbach biskup Wiktor dokonuje namaszczenia Aleksandra na następcę Heliogabala. Zjawia się Irydion i nakłania Wiktora do tego, by zachęcił chrześcijan do zbuntowania się przeciwko Rzymowi. Wiktor widzi, że jego rozmówca gotuje się do przemocy zamiast zawierzyć Bogu, zatem prosi go, by Irydion porzucił wybraną ścieżkę. Procesja zjawia się wraz ze zwłokami męczennika, a Wiktor chwali tych, którzy zaufali Bogu i oddali za niego swoje życie. W procesji idzie Kornelia, która odłącza się potem od niej. Widzi ona też towarzysza Irydiona, czyli Symeona z Koryntu, co ją niepokoi – mężczyzna spiskuje bowiem na cmentarzu. Wzburzenie Irydiona przeraża też Kornelię. Modliła się ona za niego. Irydion tymczasem mówi, że nadchodzi dzień sądu, jaki zapowiedział sam Chrystus, i nadejdzie również triumf Boga. Chrześcijanie nabierają bowiem dość sił, by zacząć upominać się o sprawiedliwość. Irydion osłabioną Kornelię wzmacnia goryczą ze swego serca. W trzynastą rocznicę śmierci matki Irydiona jego ojciec przygotował ostatnią ucztę. Za uprowadzenie kapłanki Odyn zażądał również jego życia, a Amfiloch nakazał swojej córce, by była posłuszna temu, co rozkaże jej brat. Wsparł syna poprzez darowanie wolności stu niewolnikom, którzy mają go wspomóc w jego dziele.
Irydion składa umierającemu ojcu przysięgę, że poświęci swe życie w celu zniszczenia Rzymu. Od tego momentu zemsta staje się jego życiem. Kornelii zaś przedstawia się jako mężczyzna, który żyje, by obalić Rzym, co poprzedzi powtórne przyjście Chrystusa, które zapowiedziano w Apokalipsie. Kornelia widzi w Irydionie proroka i Archanioła, zatem modli się o ratunek do Boga. Wiktor przychodzi i chce ją nakłonić, by porzuciła samotną ścieżkę. Gdy pyta ona o to, czy dzień sądu jest już bliski, Wiktor odpowiada, że w każdej chwili Bóg może powołać dowolnego człowieka przed swoje oblicze. Irydion radzi wystraszonej Kornelii, by szybko od niego uciekała, ale ona nie chce go zostawić w obliczu zagrożenia jego duszy. Kornelia wierzy, że jest skazana na potępienie wraz z Irydionem i traci przytomność. Mężczyzna przeklina Masynissę, jeśli zguba Kornelii nie zostanie odkupiona jego zwycięstwem. Kornelia wraca do przytomności i widzi w Irydionie powracającego Boga.
Irydion spotyka się z Symeonem na cmentarzu, gdzie razem idą do lochów, by namówić chrześcijan do walki. Młodsi chcą ruszać, ale starsi wierzą, że męczeństwo ma sens. Irydion mówi, że zakończyła się męka sprawiedliwych, a nad miastem zbierają się ciemności, które mordują świętych oraz proroków. W Azji i nad Renem formują się legiony. Starcy pytają, kto uczynił Irydiona wodzem, a Symeon unosi się wraz z krzyżem i wzywa tych, dla których Jezus poświęcił swoje życie. Irydion próbuje zaklinać osłabionych, a Symeon przewiduje upadek Rzymu i dopełnienie się liczby męczenników, a pozostali będą świadczyć Chrystusowi życiem oraz zwycięstwem. Pojawia się Kornelia i wzywa do chwycenia za broń. Jej głos porywa innych do walki, dokładnie tak, jak zapowiedział Masynissa. Kornelia ogłasza, że nadejdzie zbrojny, któremu nie oprze się nikt. Irydion chce, by zebrani stawili się w jego pałacu. Tam ma dać broń każdemu, kto wypowie hasło „Sigurd”. Barbarzyńcy ślubują mu swoją wierność poprzez pamięć Hermana.
Kiedy pęka ziemia, Irydion ogłasza, że nadszedł dzień zemsty Pańskiej, a ich wrogowie upadną. Młodzi chrześcijanie mają na Kapitolu umieścić krzyż. Irydion wzywa rozproszonych do ich wyprowadzenia i ratuje Kornelię. Nadchodzi Masynissa, który obiecuje, że podziemne duchy dostaną ziemię na swoją pastwę, ale jeszcze muszą poczekać. Ludzie wcześniej muszą ośmieszyć każdą wiarę, dać sobie zatruć myśli przez szatana, a Masynissa ogłasza, że zasiał on już zgubę w ludzkich sercach. Ludzie mają podzielić los zbuntowanych aniołów i oddalić się od Boga, i zaczną kłócić się o jego imiona oraz zabijać w jego imieniu właśnie, aż nie zostaną z tego powodu przez niego przeklęci. Masynissa wygłasza jeszcze pochwałę Lucyfera.
Irydion jest wysłannikiem cesarza i jako on udaje się do obozu Aleksandra. Arystommachus i Tubero, czyli zbuntowani pretorianie, czują się upokorzeni i z tego powodu żądają wydania im Eutychiana, żołdu dla żołnierzy oraz abdykacji cesarza. W odpowiedzi Irydion chce, by natychmiast złożyli oni broń i oddali się na łaskę cesarza. Aleksander próbuje go namówić, by Irydion porzucił Heliogabala i wymierzył sprawiedliwość tyranowi. Irydion mówi jednak, że nawet w przypadku zwycięstwa on zginie z rąk swoich towarzyszy broni. Heliogabal jest przerażony i śni mu się, że wraz z jego ojcem powstają umarli, którzy nastają na jego życie. Elsinoe i Irydion namawiają go, by się pospieszył, oddał swoje bogactwa pretorianom, oddał władzę nad nimi w ręce Irydiona i dał mu też cesarski pierścień. Nadchodzi wieść o buncie senatu, a Irydion wysyła przeciwko senatorom Scypiona, który prowadzi gladiatorów. Cesarz wychodzi, a Elsinoe żąda wyroku śmierci dla niego, natomiast chce ocalić Aleksandra. Irydion nie może spełnić drugiego życzenia siostry. Aleksander jako ostatni stoi na drodze do dopełnienia jego zemsty. Elsinoe chce zatem, by brat rozsypał jej prochy nad ojczystą wyspą.
W pałacu Irydiona Masynissa zajmuje się wydawaniem rozkazów, między innymi Verresa posyła, by był gotów do podpalania budynków. Alboin zaś ma niszczyć akwedukty. Scypio nadchodzi z wiadomością o tym, że wraz z Irydionem rozpędził senat. Ten zaś wysyła go do pretorian, którzy pod murami stoją z rozkazem, by ich zdyscyplinował groźbą ze strony Aleksandra i bił się w razie potrzeby z napastnikiem. Irydion oddala z pałacu ostatnich służących i z niecierpliwością oczekuje przybycia chrześcijan. Od ich udziału zależy, czy wszystko się uda. Wysłannik Symeona przynosi wiadomość, że biskupowi udało się powstrzymać chrześcijan. Miasto Rzym zostaje pobłogosławione przez Masynissę, ponieważ zostało zbawione.
Symeon chce, by Wiktor pozwolił na poprowadzenie chrześcijan, a przybycie Irydiona podrywa innych do boju, ale powoduje sprzeciw biskupa. Wyrywa on Kornelię z obłąkania poprzez wypędzenie z niej złych duchów. Dziewczyna dostrzega czarne diabły wokół Irydiona, wyrzeka się zła, a potem umiera, błagając jeszcze o zbawienie dla Irydiona. Wiktor przeklina go spośród chrześcijan, a posłaniec przynosi wieść o wkroczeniu do miasta Aleksandra. Irydion i garstka barbarzyńców spośród chrześcijan razem ruszają do walki. Przy grobach spotyka umierającego Verressa. Na próżno czekał on na znak, a kiedy zabrał się sam za wzniecanie pożarów, zaatakował go tłum. Posłaniec z Palatynu informuje, że wrogowie są już w środku pałacu cesarskiego, gdzie zabili władcę. Elsinoe pod ochroną Aleksandra odebrała sobie życie sztyletem. Powiedziała też, że nie będzie kochała wroga Irydiona. Ginie Eutychian, a Scypio na czele Cherusków decyduje się ustąpić. Irydion i Scypio idą przeciwko Ulpianowi, licząc na śmierć w walce.
Aleksander zwycięża i postanawia wybaczyć Irydionowi, a ten wyprawia siostrze uroczysty pogrzeb. Ulpianus przekazuje propozycję od cesarza, czyli spokojne udanie się na Chiarę po poddaniu się wraz ze swoimi stronnikami. Irydion nie chce jednak wydać swoich braci – Aleksander jest jego wrogiem tak samo jak Rzym, który odebrał jego towarzyszom godność oraz nadzieję. Ulpian sądzi, że porywanie się na Rzym jest szaleństwem, które doprowadzi do wielu szkód, ale Irydion pragnie pomścić krzywdy wylaniem krwi i zmotywować do tego samego swoich dziedziców.
Ulpian wysławia Fortunę, która dzielnym dała władzę nad światem, a Irydion widzi obłudę i okrucieństwo Rzymu, zarzuca też, że przeciwnik łudzi się wiarą w odrodzenie Rzymu, co przypomina wiarę w odmłodzenie starca. Rozważa, co Rzymianie uczynili ze światem, który otrzymali od bogów, a ich jedynym osiągnięciem ma być pokój na pustyni. Ulpian chce powołać się na prawo miecza, który wykorzystał do podbojów Rzym, ale Irydion uważa, że było to raczej złoto i trucizna. Ulpian znów wzywa Irydiona do poddania się, ale zamiast tego on rzuca na płonący stos pogrzebowy siostry pierścień cesarza, oddając go Bogu oraz Helladzie, i złorzeczy Rzymianom. Wróży im, że nadejdzie dzień, w którym wszyscy dostaną się w niewolę. Ich ród ulegnie zagładzie, a pamięć o ich ucisku stanie się ich jedynym pomnikiem. Za dokonane świętokradztwo Ulpian pozbawia Irydiona ochrony prawnej i wyznacza nagrodę za jego pojmanie lub zabicie.
Arystommachus przekazuje Tuberonowi wieści o zaciekłości, z jaką walczy Irydion, a ten wyrusza, by stawić mu czoła. Masynissa rozkoszuje się widokiem krwi i destrukcji. Wkrótce opuści to miejsce wraz ze swoim synem. Duchy podziemia ostrzegają go, że wokół Irydiona krążą wrogie moce. Arystommachus wraca po zwycięstwie nad Cheruskami. Konający Scypion prorokuje jeszcze władcy niekończącą się zemstę skrzywdzonych. Tubero ginie w pojedynku z Irydionem, a on przepędza też ducha Kornelii. Gdy zachęca Alboina do ostatniej, desperackiej walki, ten próbuje go uśmiercić, lecz sam ponosi śmierć. Służący Irydiona nie chcą dalej brać udziału w walce, wolą się poddać i ocalić życie. Irydion ostrzega ich, że czeka ich jedynie niewola albo śmierć. Zebrani zabijają jego sługę, Piladesa. Irydion wchodzi prosto na płonący stos swojej siostry. Wtedy pojawia się Masynissa. Ukazuje się w postaci nieśmiertelnego bóstwa i porywa go ze sobą. Nadchodzi cesarz, który chce odnaleźć Irydiona. Pałacowi służący twierdzą, że wszedł on na stos i zniknął. Zapewniają przy tym, że chcieli wydać go w ręce władcy. Aleksander decyduje, że wszyscy muszą umrzeć.
Masynissa i Irydion znajdują się na szczycie góry górującej nad Rzymem. Irydion nie potrafi stwierdzić, czy już umarł, czy dopiero kona. Gdyby Bóg tej, którą oddał Masynissie, istniał naprawdę, modliłby się do niego. Opiekun tłumaczy mu, że jest to Bóg przebaczenia oraz miłości do wrogów. Irydion pyta, czy Chrystus włada niebem i ziemią. Masynissa potwierdza. Rządzi on starym niebem i zestarzałą ziemią. Istnieją też jednak światy wiecznej młodości, gdzie jego imię nie jest znane. To właśnie one odniosą zwycięstwo. Opiekun nakazuje mu dokonać wyboru. Irydion nie wierzy, by ten, który go zwiódł, mógł kiedyś zatriumfować. Masynissa zdradza mu, że jego bracia przybędą, by zniszczyć Rzym. Wtedy umierającą władzę cezarów przejmie Nazarejczyk. W nim pozostaną zdrada senatu i bestialstwo tłumu. Irydion zarzuca opiekunowi, że po tylu wyzwaniach zapowiada teraz wieczność Rzymu. Masynissa pociesza go, mówiąc, że nadejdzie czas, gdy narody przestaną służyć Krzyżowi, a z dawnej potęgi Rzymu pozostaną jedynie ruiny, i zbliża się kres bitwy szatana. Uszczęśliwiony Irydion pojmuje, że był jedynie narzędziem. Masynissa dalej go nęci. Szatan obiecuje zapomnienie, nowe życie, władzę nad barbarzyńskim ludem i ponowne stanięcie do bitwy. Nie jest jednak w stanie zniszczyć Rzymu w tej chwili, co Irydion wyśmiewa jako oznakę słabości. Masynissa obiecuje zniszczyć całe epoki i obudzić go w przyszłości, gdy Rzym stanie się już tylko ruiną pokrytą kurzem. Wówczas Irydion postanawia, że musi wyrzec się Chrystusa. Do groty nad jeziorem udaje się z Masynissą.
O zmroku z morza wyłania się nieśmiertelny starzec, który przechodzi przez rzymską Kampanię i udaje się do groty. Budzący się mściciel dostrzega w wizji cierpienia Rzymu oraz triumf Krzyża. Na głos starca piorun życia razi śpiącego. Opuszcza on pieczarę i dostrzega zniszczone akwedukty, ruiny cyrków i mauzoleów, dwóch starców w purpurowych szatach, czyli obecnych władców, oraz Marka Aureliusza na koniu, znanego jako cesarz bez poddanych. Mija przysypany ziemią łuk triumfalny i zrujnowany Palatyn. Sądzi, że Koloseum nadal stoi nienaruszone. Starzec zabiera go zatem również tam. Zamierza już odejść do miejsca, gdzie odeszły miliony, gdy powstrzymuje go drewniany krzyż stojący pośrodku areny, który wydaje mu się święty. Starzec ponagla go, gdy na szczycie amfiteatru nagle ukazuje się postać pełna chwały. Tak rozpoczyna się spór o duszę młodzieńca. Starzec zarzuca mu życie w zemście i nienawiść do Rzymu. Anioł przypomina, że kochał Grecję, swoją ojczyznę.
W końcu anioł zwycięża w walce z szatanem i oświadcza młodzieńcowi, że został ocalony dzięki modlitwie Kornelii oraz swojej prawdziwej miłości do ojczystego kraju. Zaleca mu następnie udać się na północ, by dotrzeć do krainy mogił i krzyży. Tam zobaczy tracącą swoje życie ukochaną, z kolei cierpienia tysięcy ludzi staną się jego własnym doświadczeniem. Po długim okresie męki Bóg obdarzy ich szczęściem i wolnością. Jeśli wytrwa w tej próbie, powróci do życia przez trud wielu pokoleń. Następnie zaś przemieni się w kogoś, znanego jako wolny Syn Niebios.
Aktualizacja: 2026-03-31 18:26:56.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.