„Hrabia Monte Christo” to powieść, której autorem jest Aleksander Dumas. Jest ona uznawana za najważniejsze dzieło w jego dorobku, a powstała w roku 1844. Przedstawia historię Edmunda Dantesa, tytułowego hrabiego, który w wyniku intrygi swych towarzyszy trafia do więzienia, a potem dokonuje na nich zemsty.
Spis treści
Akcja powieści zaczyna się pod koniec lutego 1815 roku i zabiera czytelnika do Marsylii. Tam dziewiętnastoletni Edmund Dantes, młody marynarz pełen ideałów, który nie zdaje sobie sprawy z okrucieństwa otaczającego go świata, ma objąć dowództwo nad statkiem handlowym „Faraon” oraz poślubić ukochaną Katalonkę, Mercedes. Jego powodzenie budzi jednak zawiść i niechęć innych. Zakochany w Mercedes Fernand Mondego oraz buchalter okrętowy Danglars, człowiek rozgoryczony z powodu utraconego na rzecz Dantesa awansu, przygotowują razem fałszywy donos, w którym oskarżają Edmunda o sprzyjanie bonapartystom. Wykorzystują to, że podczas ostatniego rejsu umierający kapitan polecił Dantesowi dostarczyć listy do Napoleona, osadzonego wówczas na Elbie, a także odebrać kolejne wiadomości i przekazać je właściwej osobie. Edmund, nieświadomy, że wciągnięto go w intrygę mającą przywrócić cesarza na tron, wypełnia polecenie. Na skutek doniesienia zostaje aresztowany w trakcie własnego przyjęcia zaręczynowego. Podczas przesłuchania zastępca prokuratora królewskiego Villefort z przerażeniem odkrywa, że adresatem kompromitującego listu i uczestnikiem spisku jest jego własny ojciec, Noirtier de Villefort. Aby ukryć ten fakt, wydaje rozkaz bezterminowego uwięzienia marynarza w zamku d’If, bez procesu i wyroku.
W więzieniu bohater spędza czternaście lat. Tam spotyka innego więźnia politycznego, włoskiego księdza i uczonego Farię. Ten dzieli się z nim ogromną wiedzą z dziedziny nauk ścisłych i humanistycznych oraz uczy go języków obcych. Opowiada również o skarbie rodu Spadów ukrytym na wysepce Monte Christo. Po śmierci Farii, spowodowanej wylewem, Dantes ukrywa się w jego całunie i, gdy domniemane ciało zostaje wrzucone do morza, ucieka na wolność. Trafia na statek przemytników, dołącza do ich załogi, a następnie dociera na Monte Christo, gdzie odnajduje skarb, znacznie okazalszy, niż pierwotnie się spodziewał. Dzięki zdobytej fortunie opuszcza towarzyszy i wraca do Marsylii. Tam przybiera fałszywą tożsamość, gdyż lata spędzone w więzieniu całkowicie go odmieniły. Dowiaduje się o śmierci ojca oraz o wyjeździe Mercedes z miasta. Odnajduje dawnego sąsiada, Caderousse’a, przedstawiając się jako ksiądz Busoni. W zamian za diament wart pięćdziesiąt tysięcy franków mężczyzna wyjawia mu okoliczności uwięzienia Edmunda Dantesa. Informacje te potwierdzają wnioski, do których wcześniej doszedł sam Faria. Caderousse dodaje także, że półtora roku po zniknięciu Edmunda Mercedes poślubiła Fernanda, który zdobył tytuł hrabiego i znacznie się wzbogacił, natomiast Danglars zrobił karierę jako bankier. Bohater utwierdza się w zamiarze zemsty na zdrajcach. Zanim jednak przystępuje do realizacji planu, ratuje przed bankructwem swojego dawnego pracodawcę, marsylskiego armatora Morrela.
Mija dziewięć lat. Albert de Morcerf, syn Fernanda i Mercedes, wraz z przyjacielem Franzem d’Epinay spędzają karnawał w Rzymie. W tym samym hotelu mieszka bajecznie bogaty hrabia Monte Christo. Pod tym nazwiskiem kryje się Edmund Dantes. Podczas jednego z balów maskowych Albert poznaje piękną dziewczynę i udaje się z nią na spotkanie. Wkrótce okazuje się, że padł ofiarą podstępu i zostaje porwany przez bandę Luigiego Vampy. Dzięki interwencji hrabiego Monte Christo zostaje jednak uwolniony. Wdzięczny młodzieniec obiecuje wprowadzić tajemniczego arystokratę do paryskiego towarzystwa. Obietnica zostaje spełniona, a ekscentryczny milioner szybko zdobywa ogromną popularność w stolicy Francji. Nawiązuje bliskie relacje z Fernandem de Morcerfem, bankierem Danglarsem oraz de Villefortem, który awansował na stanowisko głównego prokuratora królewskiego. Dantes stopniowo realizuje swój misterny plan odwetu. Dzięki zeznaniom Haydée, odnalezionej przez niego córki Aliego Tebeliniego Paszy, wychodzi na jaw, że Fernand Mondego nie był bohaterem greckiej wojny o niepodległość, lecz zdrajcą, który wydał Aliego Paszę Turkom i własnoręcznie go zamordował. Finansowe intrygi hrabiego doprowadzają bank Danglarsa do ruiny, a jego córka niemal wychodzi za mąż za byłego galernika, którego Monte Christo wprowadził do towarzystwa jako włoskiego wicehrabiego Andreę Cavalcantiego. W tym czasie żona Villeforta, starając się zapewnić dziedziczenie majątku swojemu synowi, morduje teściów i próbuje otruć Walentynę, córkę męża z pierwszego małżeństwa. Do tych zbrodni przyczynia się również Monte Christo, który wcześniej opowiada kobiecie o działaniu trucizn i roślin.
Gdy hrabia dowiaduje się, że Maximilian Morrel, syn jego dawnego dobroczyńcy, pokochał Walentynę de Villefort, ratuje dziewczynę przed śmiercią, podając jej w tym celu środek wywołujący letarg. Villefort, przekonany o zgonie córki, zmusza żonę do samobójstwa, grożąc jej publicznym oskarżeniem o morderstwo. Kobieta podaje truciznę sobie oraz synowi. Tego samego dnia podczas rozprawy sądowej schwytany „Andrea Cavalcanti” ujawnia, że jego ojcem jest sam Villefort. Po powrocie do domu prokurator odkrywa śmierć żony i dziecka, a następnie popada w obłęd. Zrujnowany Danglars ucieka przed wierzycielami do Rzymu, gdzie wpada w ręce Luigiego Vampy. Monte Christo udaje się do zamku d’If, który po rewolucji lipcowej został przekształcony w muzeum. Oglądając swą dawną celę, dochodzi do przekonania, że jego zemsta była usprawiedliwiona. Następnie doprowadza do spotkania przebudzonej z letargu Walentyny z Maximilianem, sam zaś wyrusza na wschód u boku zakochanej w nim Haydée.
Podekscytowany tłum stoi we francuskim porcie w Marsylii i obserwuje wpłynięcie do niego statku Faraona. Jego właściciel, pan Morrel, od razu otrzymuje przykrą informację, ponieważ kapitan statku zmarł. Jeden z członków załogi, dziewiętnastoletni chłopak, informuje jednak pana Morrela, że śmierć kapitana nie wpłynęła na przebieg podróży, a wszystkie towary dostarczono bezpiecznie. Morrela zachwyca sprawność i zaradność Dantesa, który wziął na siebie funkcję tymczasowego kapitana.
Potem jednak Morrel rozmawia z mężczyzną odpowiedzialnym za kwestie finansowe na statku, który jest znany jako Danglars. Mówi on, że zgodnie z rozkazem Dantesa statek zatrzymał się na Elbie, a to oznaczało stratę cennego czasu. Dantes broni się jednak, że spełnił w ten sposób ostatnią wolę kapitana, który wyraził chęć dostarczenia paczki zesłanemu generałowi, czyli Bertrandowi. Twierdził, że podczas pobytu na Elbie odbył rozmowę ze zdetronizowanym cesarzem francuskim, czyli Napoleonem. Morrel chce wiedzieć, co Dantes myśli o Danglarsie. Dantes wyznaje, że żywi do niego osobistą urazę, ale ten wykonuje swoje obowiązki bardzo starannie. Morrel zachwyca się młodzieńcem i mianuje go na następnego kapitana Faraona.
Dantes wybiera się, by odwiedzić ojca. Zostaje zaskoczony jego stanem, okazuje się bowiem, że mężczyzna od kilku miesięcy głoduje. Syn przed podróżą zostawił mu 200 franków, ale krawiec Caderousse zażądał od mężczyzny spłaty długu syna. Edmund opowiada ojcu o swoim awansie na kapitana i daje mu trochę złota. Caderousse przybywa do nich, by powitać Dantesa, a ten grzecznie odnosi się do sąsiada. Krawiec składa gratulacje Edmundowi. Potem schodzi na dół, gdzie oczekuje go Danglars. Mężczyźni dyskutują o tym, że nie lubią Dantesa, oskarżają go też o to, że jest arogancki. Krawiec zapowiada, że los Dantesa może się odmienić, a szczęście opuścić go. Mercedes, kobieta, którą Dantes kocha, widziano bowiem z innym mężczyzną. Caderousse i Danglars postanawiają zaczekać pod jej domem, by zobaczyć, jak Dantes zareaguje.
Dantes idzie do Mercedes, która jest śliczną Hiszpanką. Spędza ona czas w towarzystwie Fernanda Mondego. To jej kuzyn, który od lat próbuje zdobyć jej rękę. Mercedes ściska na powitanie Dantesa, a Fernand opuszcza ich towarzystwo. Po drodze spotyka krawca i Danglarsa, którzy piją wino. Mężczyźni wołają Mondego, chcą go nastawić przeciwko Dantesowi. Tymczasem on wraz z Mercedes opuszcza dom i zapowiada znajomym, że kolejnego dnia będą brać ślub. Edmund musi bowiem spełnić ostatnią wolę kapitana i wyjechać do Paryża, stąd pośpiech. Dantes nikomu nie mówi, czemu jedzie do Paryża, ale Danglars ma podejrzenia na ten temat. Zakłada, że chodzi o dostarczenie bonapartystom listu, jaki Napoleon powierzył Dantesowi, co ma doprowadzić do odzyskania władzy przez Napoleona. W głowie Danglarsa rodzi się niezwykły i nikczemny plan.
Fernand i Danglars zawiązują spisek wymierzony w Dantesa. Fernand nie chce go zabijać z troski o Mercedes, która mogłaby odebrać sobie życie. Danglars uważa, że w takim razie powinni wysłać Dantesa do więzienia, zatem pisze oficjalny list wysłany do sędziego, w którym zdradza, że Dantes wiezie wiadomość od Napoleona. Caderousse próbuje protestować przeciwko takiemu zniesławieniu, zatem Danglars na jego oczach drze papier i go wyrzuca. Krawiec wychodzi, a wtedy Danglars wraca do planowania wysyłki listu.
Zostaje wyprawione zaręczynowe wesele Edmunda i Mercedes. W jego połowie nagle pojawiają się strażnicy i aresztują Dantesa. Oskarżony jest zszokowany, podobnie jak inni zgromadzeni. Danglars natychmiast proponuje, że zastąpi Dantesa w roli kapitana, a Morrel na to przystaje.
Tymczasem w innej części miasta organizowane jest drugie przyjęcie z okazji zaręczyn pary o arystokratycznych korzeniach, czyli córki markiza Saint-Meran i Gerarda de Villeforta, prokuratora Marsylii. Villefort to syn bonapartysty, ale nienawidzi poglądów ojca. Chciałby pozbywać się zwolenników Napoleona. Dzięki takiemu postępowaniu otrzymuje on urząd. To wesele także zostaje przerwane. Prokurator jest bowiem wzywany do rozstrzygnięcia sprawy bonapartysty, czyli Dantesa.
Morrel stara się bronić Dantesa, a wtedy do pokoju wchodzi Villefort. Dantes wyznaje wówczas, że ma zawieźć do Paryża list od Napoleona, ale nie czyni go to winnym. Spełnia bowiem jedynie ostatnią wolę kapitana statku. Oznajmia, że kocha i może oddać się tylko swemu ojcu, Mercedes lub panu Morrelowi. Villefort jest skłonny uwolnić chłopaka, jeśli tylko ten wyzna, do kogo jest zaadresowany list. Ten wyznaje, że adresatem jest Noirtier, czyli ojciec Villeforta. Ten obawia się, że jeśli prawda wyjdzie na jaw, to ucierpi jego reputacja, zatem postanawia aresztować Dantesa i odesłać go gdzieś bardzo daleko.
Villefort rozkazuje zamknąć Dantesa w twierdzy If, która jest ciężkim więzieniem dla najgorszych przestępców. Na miejscu Edmund pragnie się spotkać z zarządcą i atakuje strażnika, gdy nie otrzymuje na to pozwolenia. Kara, jaką wyznaczono Dantesowi, to zesłanie do lochu. Gdy strażnik opowiada chłopakowi o życiu w więzieniu, ten wciąż próbuje oferować wszystkim milion franków za swoje uwolnienie.
Villefort informuje swoją narzeczoną, że jedzie do Paryża, a teściowi przekazuje jedynie, że jeśli tylko dotrze na czas do króla, to uzyska majątek. Villefort spotyka się jeszcze z Mercedes, a ta wypytuje o Edmunda. Villefort czuje żal na myśl o tym, że z powodu własnej ambicji rujnuje życie niewinnego człowieka.
Villefort w pośpiechu wyjeżdża do Paryża, by donieść królowi Ludwikowi XVIII o liście. Mówi też władcy, że wymierzono w niego spisek.
Ostrzeżenie Villeforta przychodzi jednak zbyt późno. Napoleonowi udaje się już bowiem wrócić do Francji i ze swymi siłami kieruje się na Paryż. Villefortowi udaje się jednak zdobyć wdzięczność króla i jego generałów.
Noirtier odwiedza swego syna, a prokurator zdradza ojcu, że policja go poszukuje w sprawie zabójstwa królewskiego generała. Noirtier pozbywa się zarostu, zmienia strój i wychodzi, powiedziawszy wcześniej synowi, że Napoleon cieszy się tak wielkim poparciem społecznym, dlatego niedługo odzyska władzę.
Napoleon faktycznie szybko zdobywa Francję, zatem bonapartyzm przestaje być przestępstwem. W związku z tym Morrel wielokrotnie prosi Villeforta, by ten uniewinnił Dantesa, ale nie otrzymuje nic więcej ponad puste obietnice. Danglars nie wie, że Villefort ma swój cel w więzieniu Dantesa, zatem obawia się, że Edmund odzyska wolność i będzie szukał zemsty, dlatego przenosi się do Madrytu. Fernand zajmuje się pocieszaniem Mercedes, czym zyskuje jej aprobatę, ale jest zmuszony udać się do armii Napoleona. Ojciec Edmunda umiera wówczas z żalu, a Morrel płaci za jego pogrzeb. Władza Napoleona trwa przez sto dni, a potem zostaje on zdetronizowany, a Ludwik odzyskuje władzę.
Twierdza w If zostaje odwiedzona przez inspektora generalnego, którego Dantes próbuje błagać o uczciwy proces. Początkowo inspektor przychyla się do jego prośby, ale kiedy widzi dokumenty więźnia, stwierdza, że nie jest w stanie mu pomóc.
Dantes bardzo gorąco się modli w trakcie swoich pierwszych sześciu lat spędzonych w więzieniu. Nieustannie myśli też o swoim losie, co wreszcie budzi w nim gniew, który wypiera desperację. Nie wie jednak, komu zawdzięcza swoje uwięzienie. Dantes planuje odebrać sobie życie poprzez głodówkę, jednak w chwili, w której już spodziewa się śmierci, słyszy odgłos drapania dobiegający z sąsiedniej celi. Potem strażnik przynosi osadzonemu posiłek, a Dantes sprytnie zdobywa naczynie i wykorzystuje jego uchwyt do drapania w ścianę. Kilka godzin później rozlega się głos sąsiada, a potem on sam we własnej osobie przechodzi do Dantesa przez dziurę w ścianie.
Mężczyzna z sąsiedniej celi przedstawia się jako ojciec Faria, który został uwięziony za poglądy polityczne. Popierał on bowiem zjednoczenie Włoch. Dantes szybko zaczyna rozumieć, że ojciec Faria to więzień, o którym niegdyś wspominał mu strażnik. Edmunda cieszy towarzystwo, ale Faria nie podziela jego szczęścia. Wcześniej sądził bowiem, że tunel prowadzi na wolność, nie zaś do sąsiedniej celi.
Faria to człowiek inteligentny i błyskotliwy, zgromadził zatem w swojej celi papier, igłę, atrament, nóż, lampę i wiele innych przedmiotów, które mogły okazać się przydatne. Sam również wykopał tunel długi na piętnaście stóp, którym wszedł do celi Dantesa. Edmund opowiada mu swoją historię, a Faria szybko dochodzi do wniosku, że za uwięzieniem Dantesa stoją razem Danglars oraz Fernand. Faria orientuje się też w powiązaniach Villeforta z Noirtierem. Dantes jest początkowo zszokowany tym odkryciem, ale szybko zaczyna myśleć o zemście. Następne dwa lata Edmund spędza, pobierając nauki od księdza, a ten pokazuje mu wiele rzeczy, między innymi zagadnienia związane z matematyką, historią, filozofią oraz językami. Wspólnie planują ucieczkę. Faria przechodzi jednak wylew kilka dni przed realizacją nowego planu. Wychodzi z tego ze sparaliżowaną nogą i prawą ręką. Dantes nie chce uciekać sam, zatem postanawia pozostać z Farią aż do jego śmierci.
Kolejnego dnia Faria wspomina o ukrytym skarbie. Wzbudza to w Dantesie obawy, że nie jest już w pełni sił umysłowych i majaczy, tak jak to sugerowali strażnicy. Ksiądz jednak zarzeka się, że skarb faktycznie istnieje. Majątek niegdyś należał do najbogatszej we Włoszech rodziny Spada. W XV wieku Cezar Spada zdecydował się ukryć skarb na wyspie Monte Christo, by ochronić go przed wrogim mu papieżem. Przypadek sprawił, że nie zdradził nikomu dokładnej lokalizacji skarbu. Faria pracował zaś jako sekretarz ostatniego żyjącego członka rodu Spada i tak trafił na tajemniczą wiadomość, którą ktoś zapisał niewidzialnym atramentem. Spada z kolei zostawił księdzu wszystko, co miał, zatem skarb także należał do duchownego. Faria zaś uznaje Dantesa za swojego duchowego syna, zatem on także zostaje spadkobiercą skarbu. Faria pokazuje mu mapę, na której zaznaczono miejsce ukrycia bogactwa.
Zaledwie kilka dni po rozmowie dotyczącej skarbu Farię dotyka kolejny atak. Stary ksiądz umiera w celi.
Dantes czuwa przy ciele przyjaciela i wpada równocześnie na perfekcyjny plan ucieczki. Rozwija całun, w którym spoczywa zmarły ksiądz, zanosi jego ciało do swojej celi, a sam owija się materiałem. Nocą zjawiają się strażnicy, którzy zbierają ciało w celu jego pogrzebania. Dantes wie, że ma ono spocząć na pobliskim cmentarzu, zatem szykuje sobie nóż, którym planuje się odkopać. Szybko jednak rozumie swoją pomyłkę, ponieważ zamiast tego strażnicy wiążą mu u nóg ciężką kulę i wrzucają zwłoki do morza.
Dantesowi udaje się uwolnić z całunu i dopływa do bezludnej wyspy, którą kojarzy z czasów, kiedy żeglował po morzach. Zaczyna brakować mu sił, ale dopływa do skał przy wyspie. Wtedy też nadchodzi sztorm i Dantes obserwuje, jak mała łódka przez to rozbija się na skałach, a jej załoga umiera. W oddali dostrzega również statek z Genui i rozumie, że stanowi on jego jedyną szansę na ucieczkę. Przygotowuje tratwę z odzieży i pozostałości rozbitej łodzi, podaje się też za jedyną ocalałą osobę z jej załogi. Nieznajomi wierzą mu i zabierają go na swój pokład.
Edmund szybko zauważa, że jego wybawiciele są przemytnikami, ale im pomaga, zatem ci zaczynają go uwielbiać. Dantes za to czeka na szansę, by dostać się na wyspę Monte Christo, i wreszcie nadchodzi taki moment.
Podczas pobytu na wyspie Dantes udaje, że się zranił, zatem nie może się przemieszczać z miejsca na miejsce. Prosi towarzyszy, by wrócili po niego, gdy upłynie tydzień. Jacopo, przyjaciel Dantesa, pragnie z nim zostać, ale ten, chociaż poruszony propozycją, musi mu odmówić.
Na wyspie Dantes od razu rozpoczyna poszukiwania skarbu, a ten okazuje się jeszcze większy niż w jego najśmielszych marzeniach. Dantes pada na kolana, by podziękować za to Bogu.
Dantes chowa kilka drogocennych klejnotów w kieszeni i czeka na powrót statku. Potem płynie do Leghorn, gdzie udaje mu się sprzedać cztery najmniejsze diamenty, uzyskując za każdy 5 tysięcy franków. Kolejnego dnia decyduje się na zakup małego statku z załogą dla Jacopa w ramach podzięki. Prosi go też, by popłynął do Marsylii i zapytał o Louisa Dantesa i Mercedes. Dantes porzuca przemytników i kupuje jacht z ukrytym pomieszczeniem, w którym ukrywa skarb z Monte Christo. Jacopo powraca i oznajmia, że ojciec Dantesa nie żyje, a Mercedes gdzieś zniknęła. Edmund próbuje nie pokazywać po sobie emocji i udaje się do Marsylii.
Dantes podaje się za ojca Busoniego i tak przygotowany zmierza do gospody. Należy ona do Caderousse’a i jego chorującej żony. Odkrywa, że cierpią oni z powodu biedy. Przedstawia się wówczas jako wysłannik Dantesa, który w więzieniu zgromadził majątek i rozkazał przed śmiercią podzielić diamenty między pięć osób, czyli swojego ojca, Caderousse’a, Danglarsa, Fernanda i Mercedes.
Krawiec próbuje zdobyć wszystkie diamenty, zatem zdradza, że Fernand i Danglars wrobili Dantesa. Edmund uznaje, że Caderousse to jego jedyny prawdziwy przyjaciel, zatem ofiarowuje mu wszystkie diamenty. Udaje mu się też dowiedzieć, co przytrafiło się pozostałym. Danglars trafił do Hiszpanii, gdzie został milionerem i najbogatszym mieszkańcem Paryża. Fernand również się wzbogacił, chociaż trudno powiedzieć, jak mu się to udało. Wrócił z Grecji i uczynił Mercedes swoją żoną osiemnaście miesięcy po uwięzieniu Edmunda. Żyli teraz w Paryżu, sądząc, że Dantes nie żyje. Krawiec wspomina też, że ojciec Edmunda z rozpaczy postanowił się zagłodzić. Morrel i Mercedes próbowali mu pomóc, ale on nieustannie odmawiał. Morrel przed śmiercią mężczyzny zostawiał mu pieniądze, ale Louis odmawiał. Krawiec przejął tę sakwę, a Dantes o nią prosi. Morrel tkwi na granicy bankructwa, gdyż zatonęły wszystkie jego statki oprócz Faraona, ten zaś długo nie wraca do portu, co mogło zrujnować Morrela. Caderousse stwierdza, że źli są nagradzani, a dobrzy karani, ale Dantes nie zgadza się z tą regułą.
Dantes reprezentuje firmę Thomson and French i idzie do majora Marsylii, który wiele włożył w biznes Morrela. Major odsyła go jednak do inspektora więzienia, gdyż ma on więcej udziałów w interesie Morrela. Dantes postanawia kupić wszystkie akcje inspektora w pełnej cenie i prosi też o dokumenty z więzienia dotyczące księdza Farii. Podstępem sprawdza także własne dokumenty, z których zabiera list Danglarsa i zyskuje pewność, że został skazany przez Villeforta na dożywocie.
Dantes nie wychodzi z roli reprezentanta firmy i idzie do zrozpaczonego Morrela. Zatrudnia on już tylko dwóch pracowników, w tym młodzieńca zakochanego w jego córce, Julii. Pierwszy raz w życiu Morrel nie ma z czego spłacić swoich długów, co stanowi plamę na jego honorze. Gdy Dantes go odwiedza, nadchodzi informacja o zatonięciu Faraona. Edmund jako główny udziałowiec w firmie oświadcza Morrelowi, że ma trzy miesiące na zdobycie pieniędzy. Gdy Dantes wychodzi, wspomina jeszcze Julii, by ta słuchała we wszystkim mężczyzny, który będzie się zwał Sindbadem Żeglarzem, i by spełniała jego polecenia.
Po trzech miesiącach Morrelowi wciąż nie udaje się zgromadzić odpowiedniej kwoty na spłatę długów. W związku z tym postanawia popełnić samobójstwo i rozmawia o tym ze swoim synem, ale wtedy Julia otrzymuje list od Sindbada. Stosuje się do przesłanych wskazówek i tym sposobem odnajduje sakiewkę, którą jej ojciec wręczył staremu Dantesowi. W sakiewce zaś kryją się weksle Morrela, które zostały już opłacone, a także diament, który ma posłużyć jako posag dziewczyny. Julia wraca do domu i wpada do pokoju w chwili, w której jej ojciec trzyma już broń przy skroni. Na zewnątrz rozlega się hałas, a tam statek, który jest wierną kopią Faraona, z tym samym ładunkiem straconym na morzu, wpływa do portu. Dantes opuszcza Marsylię.
Dziesięć lat po wydarzeniach, jakie miały miejsce w Marsylii, pewien paryski arystokrata, baron Franz d’Epinay, postanowił zapolować na dzikie gęsi na wyspie Monte Christo. Tak poradzili mu włoscy przewodnicy. Na wyspie spotyka grupę mężczyzn, których uznaje za przemytników. Potem okazuje się jednak, że to załoga jachtu należącego do pewnego bogacza, który odbywa podróże pod mianem Sindbada Żeglarza. Franz zostaje zabrany do pięknego pałacu na skałach, by odwiedzić Sindbada. Bogactwo i orientalny klimat, a także sam gospodarz i wyprawiona uczta sprawiają, że jest oczarowany. Sindbad to oczywiście Dantes, który zajmuje się podróżowaniem po świecie i czyni dobre uczynki, przykładowo takie jak uwalnianie więźniów. Przedstawia takie historie jak zdobycie sługi, czyli niemego Aliego. Czekał z jego wykupieniem na odcięcie języka w ramach kary za podejście do haremu króla podczas pobytu w Tunisie. Dantes mówi też o narkotykach wywołujących halucynacje, którymi częstuje Franza. Gość doświadcza niezwykłych wizji.
Kolejnego dnia Franz próbuje znaleźć wejście do jaskini Sindbada. Nie potrafi tego dokonać, zatem rusza do Rzymu, by tam spotkać się z Albertem de Morcerf, czyli synem Fernanda Mondego, obecnie znanego jako hrabia Morcerf. Planują spędzać czas w mieście aż do karnawału. Spóźnia się jednak z przybyciem, zatem nie może już wynająć powozu potrzebnego do uczestnictwa w zabawie karnawałowej.
W hotelu Franz i Albert zostają ostrzeżeni przez właściciela przed bandytami, a zwłaszcza niebezpiecznym Luigim Vampą. Mężczyzna opowiada też, jak Vampa zapracował na swoją reputację. Niegdyś był młodym, bystrym i zdolnym pasterzem, który zakochał się w pasterce Teresie. Pewnego dnia spotkali oni przywódcę złodziei, Cucumetta, kiedy ten uciekał. Za jego głowę wyznaczono dużą nagrodę, ale młodzi i tak go ukryli.
Podczas wspaniałego balu figlarna Teresa tańczyła ze szlachcicem, równocześnie zazdroszcząc jakiejś arystokratce ubrania. Vampa pragnął dziewczyny dla siebie, zatem postanowił, że ten strój zdobędzie. W tym celu podpalił jej dom i w wywołanym chaosie ukradł strój. Teresa założyła go kolejnego dnia, a Vampa udzielił wskazówek pewnemu podróżnikowi, Sindbadowi Żeglarzowi, za co dostał aż dwa diamenty. Po powrocie do domu odkrył, że Teresę porwano. Zamordował wówczas świadka, którym był sam Cucumetto. Vampa przebrał się w jego ubranie i zażądał, by bandyci...
Franz odwiedza rzymskie Koloseum, gdzie słyszy rozmowę Dantesa z Vampą. Aresztowano niewinnego pasterza Peppina za pomoc przestępcom. Dzielił się z nimi jedzeniem, a za dwa dni ma zostać publicznie ścięty. Monte Christo przyrzeka, że wykupi Peppina, a w zamian Vampa obiecuje mu całkowitą lojalność. Następnego dnia wieczorem Albert i Franz udają się do opery, gdzie Franz zauważa Monte Christo w towarzystwie Haydée w greckim kostiumie. To najpiękniejsza kobieta, jaką kiedykolwiek widział. Pewna słodka hrabina G., która towarzyszy Franzowi i Albertowi, obawia się bladości Monte Christo, bierze go za wampira. Następnego dnia Franz i Albert dowiadują się od właściciela hotelu, że Monte Christo oferuje im pożyczenie swojego powozu na czas karnawału. Franz idzie zatem do Monte Christo i dowiaduje się, że jest on tą samą osobą, jaką spotkał na wyspie.
Następnego dnia przed śniadaniem Monte Christo zaprasza mężczyzn na oglądanie publicznej egzekucji z jego okna i przyznaje, że takie wydarzenia go fascynują. Dochodzi do dyskusji na temat sprawiedliwości. Podczas egzekucji skazany Peppino niespodziewanie odzyskuje wolność, a Monte Christo zachwyca się pozbawieniem życia drugiego więźnia.
Podczas karnawału w Albercie budzą się uczucia do pewnej kobiety, a on sam pragnie wykorzystać w Rzymie okazję do nawiązywania romansów.
Wybranka Alberta to Teresa, a romans okazuje się zastawioną na mężczyznę pułapką. Albert zostaje porwany przez Vampę, a do Franza przychodzi liścik z wyznaczoną kwotą okupu. Nie ma on tylu pieniędzy, zatem prosi Monte Christo o pomoc. Peppino zabiera hrabiego i Franza do Katakumb Świętego Sebastiana, gdzie mieści się kryjówka bandytów. Tam Vampa serdecznie wita się z hrabią Monte Christo, przeprasza za nieporozumienie i uwalnia Alberta.
Monte Christo prosi Alberta, by ten w zamian za ocalenie życia wprowadził go do paryskiego środowiska, miał bowiem zamiar zjawić się w mieście już za trzy miesiące. Albert zachwyca się tym, ale Franz zauważa, że Monte Christo wzdryga się, gdy ma uścisnąć rękę Alberta. Franz chce chronić przyjaciela, zatem opowiada mu o wizycie na wyspie i wydarzeniach z Koloseum. Albert sprawia jednak wrażenie coraz bardziej oczarowanego nowym znajomym.
Monte Christo ma pewnego dnia zjawić się w domu Alberta, a gospodarz zaprasza swoich przyjaciół na śniadanie. Wśród gości znajduje się Lucien Debray, czyli sekretarz ministra spraw wewnętrznych, a także dziennikarz Beauchamp.
Na śniadanie przychodzą także baron Château-Renaud i Maximilian Morrel, który służy jako kapitan francuskiej armii. Maximilian w Konstantynopolu ocalił życie barona i to w dniu, w którym wypadała rocznica cudownego ocalenia Morrela przed bankructwem. Monte Christo przybywa do Paryża i natychmiast udaje się do domu Alberta. Tam wita się ze zgromadzonymi, a widok Maximiliana doprowadza go do wzruszenia. Przedstawia też historię tego, jak schwytał niegdyś Luigiego Vampę, ale zwrócił mu wolność pod warunkiem, że bandyci nigdy nie wyrządzą krzywdy hrabiemu i jego bliskim.
Następnie goście wracają do siebie, a Albert pokazuje swój dom Monte Christo. Hrabia jest człowiekiem uczonym, o wielkiej wiedzy i mądrości. Albert pokazuje mu portret swojej matki, na którym uwieczniono ją w stroju katalońskiej rybaczki i na którym patrzy ona na morze. Tłumaczy, że trzyma go u siebie, ponieważ jego ojciec nienawidzi tego płótna. Następnie Albert przedstawia hrabiego rodzicom. Fernand, który został senatorem, nie rozpoznaje w gościu Dantesa. Mercedes jednak natychmiast rozumie, że to Edmund, i ostrzega syna przed nowym towarzyszem. Jest przerażona swoim odkryciem.
Hrabia Monte Christo kupuje letni dom w Auteuil, którego wcześniejszym właścicielem był markiz Saint-Meran. Jego córka została żoną Villeforta i niedługo później zmarła.
Monte Christo wyrusza, by odwiedzić nową posiadłość. W trakcie zwiedzania jej terenu nowy służący hrabiego, Bertuccio, zaczyna się złościć. Monte Christo każe mu wyjaśnić, o co mu chodzi, a wtedy Bertuccio przedstawia mu pewną historię.
Bertuccio wyjaśnia, że wiele lat wcześniej zamordowano jego brata, żołnierza służącego w armii Napoleona. Uczynił to pewien zwolennik króla w Nîmes, a Bertuccio pragnął potem zemsty. Odwiedził więc prokuratora w Nîmes, a urząd ten sprawował Villefort. Był on jednak rojalistą, zatem nie wsparł tej sprawy. Bertuccio obiecał zatem zemstę również jemu.
Villefort obawiał się o własne życie, zatem przeniósł się do Wersalu, ale Bertuccio również się tam udał. Odkrył też, że prokurator często bywał w posiadłości w Auteuil, gdyż wdał się tam w sekretny związek z owdowiałą baronową. Pewnej nocy Bertuccio zastaje Villeforta, gdy ten zakopuje skrzynkę w ogrodzie. Przekonany, że zawiera ona kosztowności, odbiera mu ją. Ku swojemu przerażeniu znajduje zamiast tego w środku niemowlę, ledwie żywe i niemal uduszone. Po otwarciu skrzynki i udzieleniu pierwszej pomocy dziecko zaczyna oddychać. Po ośmiu miesiącach Bertuccio zabiera je ze szpitala i wychowuje malucha razem ze swoją owdowiałą bratową. Nadają chłopcu imię Benedetto, a on zaś od najmłodszych lat wykazuje brutalne i okrutne skłonności. Gdy dorasta, nagle przepada bez śladu. W tym samym czasie Bertuccio zajmuje się przemytem towarów do Francji. Uciekając przed władzami, ukrywa się na strychu zajazdu należącego do Caderousse’a. Stamtąd zostaje świadkiem interesujących wydarzeń. Caderousse wraz z żoną zapraszają jubilera, by sprzedać mu diament otrzymany od ojca Busoniego. Jubiler płaci ponad czterdzieści pięć tysięcy franków, lecz gwałtowna burza zmusza go do spędzenia nocy w zajeździe.
Caderousse pragnie się podwójnie wzbogacić, morduje zatem jubilera oraz własną żonę, po czym ucieka z pieniędzmi i diamentem. Policja przybywa szybko na miejsce zbrodni, by aresztować Bertuccia. Ten wspomina o ojcu Busonim, co skłania władze do poszukiwania księdza w celu wyjaśnienia sprawy. Ojciec Busoni odwiedza Bertuccia w więzieniu, gdzie wysłuchuje uważnie całej jego tragicznej historii. Radzi mu również, aby po wyjściu na wolność zgłosił się do hrabiego Monte Christo, a ten zaoferuje mu pracę jako służącemu. Po pewnym czasie Caderousse przyznaje się do winy, zatem Bertuccio zostaje oczyszczony z zarzutów i zatrudniony przez hrabiego, natomiast krawiec otrzymuje wyrok i zsyłkę na dożywotnie roboty. Podczas jednej z nieobecności Bertuccia w domu jedenastoletni Benedetto znęca się nad kobietą, którą uważa za matkę, a także żąda od niej pieniędzy. Zabija ją później w przypływie okrucieństwa.
Monte Christo obmyśla sposób na zdobycie przychylności rodzin Danglarsa oraz Villeforta. Poleca służącemu Bertucciowi, by ten kupił dwa konie należące do Danglarsa. Ma zapłacić za nie dwukrotnie więcej, niż są warte. Przystaje na to, bo ma świadomość, że faktyczną właścicielką zwierząt jest pani Danglars. Następnie zaprzęga wierzchowce do swojego powozu i udaje się z wizytą do Danglarsa, gdzie zakłada rachunek z nieograniczonym kredytem. Taka propozycja wywołuje u Danglarsa ogromne zadowolenie.
Podczas kolejnej wizyty hrabiego w domu Danglarsów pani Danglars informuje go, że jej konie zostały sprzedane i obecnie ciągną powóz Monte Christo. Oburza ją postępowanie męża, który pozbył się zwierząt bez jej zgody. Zarówno Monte Christo, jak i Lucien Debray, kochanek pani Danglars, opuszczają rezydencję. Tego samego wieczoru hrabia odsyła konie ich poprzednim właścicielom jako dar. Hrabia domyśla się bowiem, że pani Villefort pożyczy wierzchowce, zatem sprytnie doprowadza do sytuacji, w której konie wpadają w panikę nieopodal jego posiadłości. Ali, jego sługa, z łatwością pomaga pani Villefort oraz jej synowi, Edwardowi. Chłopiec traci przytomność, lecz Monte Christo przywraca go do świadomości, posługując się tajemniczym eliksirem.
Po incydencie Villefort osobiście składa Monte Christowi wizytę, by wyrazić swoją wdzięczność. W trakcie rozmowy poruszają temat sprawiedliwości. Villefort wspomina o swoim ojcu, Noirtierze, który niegdyś działał jako wpływowy jakobin i senator, lecz udar całkowicie odebrał mu możliwość samodzielnego poruszania się.
Monte Christo odwiedza Haydee, niewolnicę, w jej prywatnych komnatach. Miejsce jest urządzone w orientalnym klimacie. Zwraca jej wolność i tłumaczy, że kobieta ma pełne prawo decydować o sobie, a nawet może odejść, jeśli zechce. Haydee zapewnia go o swojej wierności, jednak hrabia zauważa, że ma ona zaledwie dwadzieścia lat, zatem może jeszcze zmienić zdanie i rozpocząć własne życie. Prosi ją jedynie, aby w paryskiej stolicy nie zdradzała tajemnicy swojego pochodzenia.
Monte Christo składa wizytę Maximilianowi Morrelowi. Mężczyzna mieszka wraz z siostrą Julią. Kobieta poślubiła Emmanuela, który dawniej pracował u ich ojca, a ich dom wypełnia radość, miłość i szczęście. Małżonkowie opowiadają hrabiemu o nieznajomym, który niegdyś uratował ich rodzinę. Wciąż przechowują pamiątki po nim, czyli sakiewkę oraz diament. Wyrażają żal, że nigdy nie poznali swojego wybawcy. Monte Christo sugeruje, że mógł to być pewien niezwykle hojny Anglik, Lord Wilmore, dawny znajomy z przeszłości. Maximilian dodaje, że jego ojciec był przekonany, iż ratunkiem tym był Edmund Dantes, który ocalił ich zza grobu. Po tych słowach Monte Christo opuszcza dom.
Przy bramie ogrodu Villefortów Maximilian spotyka się Walentynę de Villefort, córkę Villeforta narodzoną z jego pierwszego małżeństwa, którą Morrel w sekrecie kocha. Dziewczyna jest przygnębiona swoim losem, ponieważ ojciec ją ignoruje, macocha darzy niechęcią, a wybranego dla niej narzeczonego nie potrafi pokochać. Maximilian namawia ją, by nie zgadzała się na małżeństwo z Franzem d’Epinay, czego oczekuje od Walentyny jej ojciec. Rozmawiają o tym, że nie ma przed nimi wspólnej przyszłości, gdyż Maximilian nie posiada majątku, a Villefort jawnie nie cierpi Morrelów. Rozmowę przerywa fakt, że do posiadłości Villefortów przychodzi Monte Christo i Walentyna zostaje wezwana do środka.
Monte Christo przypomina pani Villefort, że spotkali się już wcześniej podczas pobytu we Włoszech. Kobieta uświadamia sobie, iż hrabia wówczas uchodził za świetnego lekarza, który ocalił życie dwóm osobom. Kobieta żywo interesuje się jego wiedzą z zakresu chemii oraz tajemnych mikstur. Hrabia opowiada jej o napoju, który w niewielkich ilościach działa leczniczo, co sama zaobserwowała podczas omdlenia Edwarda. W większych dawkach substancja powoduje jednak śmierć wyglądającą na naturalną. Monte Christo zgadza się przesłać jej buteleczkę substancji następnego dnia.
Monte Christo i Haydee zjawiają się razem w operze, czym wzbudzają powszechne zainteresowanie. Hrabia udaje się do loży pani Danglars, gdzie zebrali się już Albert, Eugenia oraz Fernand. Haydee dostrzega Fernanda, a następnie wyznaje Monte Christowi, że to właśnie on zdradził jej ojca, Alego Pachę, a następnie uczynił ją samą niewolnicą.
Albert Morcerf oraz Lucien Debray składają wizytę hrabiemu. Rozmawiają o planowanych zaręczynach Alberta z Eugenią Danglars. Albert nie pragnie tego małżeństwa, gdyż uważa swą narzeczoną za zbyt inteligentną i pozbawioną kobiecej delikatności. Mercedes jest ponadto załamana perspektywą posiadania Eugenii w rodzinie, a Albert nie chce, by jego matka cierpiała. Debray decyduje się wykorzystać swoje wpływy polityczne, aby informować panią Danglars o poufnych sprawach dotyczących finansów oraz transakcji obligacyjnych jej męża.
Monte Christo ma w planach spotkać się z dwoma mężczyznami. Planuje ich zatrudnić. Za odpowiednim wynagrodzeniem mają oni odegrać role zgodnie z planem hrabiego. Starszy z nich będzie podawać się za markiza Bartolomea Cavalcantiego, byłego włoskiego wojskowego i arystokratę, który od piętnastu lat poszukuje porwanego syna.
Młodszy mężczyzna otrzymuje od hrabiego rolę syna markiza, Andrei Cavalcantiego, którego Monte Christo miał rzekomo ocalić. Hrabia przekazuje wspólnikom fałszywe dokumenty oraz stosowne przebrania, po czym nakazuje im zjawić się na wspólny obiad w sobotę.
Maximilian znów spotyka Walentynę przy bramie. Tam informuje ją, że Franz niebawem wróci do Paryża, natomiast dziewczyna wyznaje, iż nie potrafi sprzeciwić się woli ojca i zerwać zaręczyn. Dodaje również, że jej macocha planuje umieścić ją w klasztorze. W ten sposób cały majątek przypadłby jej synowi, Edwardowi. Wkrótce okazuje się także, że Eugenia wcale nie pragnie poślubić Alberta, podobnie jak on nie pragnie jej. Dziewczyna marzy o niezależnym życiu i byciu artystką.
Podczas sekretnego spotkania Maximiliana i Walentyny Villefort i jego żona odwiedzają Noirtiera mieszkającego z wiernym sługą, Barroisem. Po udarze starszy mężczyzna jest przytomny, widzi i słyszy, lecz nie potrafi mówić. Kontaktuje się jedynie z synem, Barroisem i Walentyną. Obecność wnuczki sprawia mu wiele radości, a dziadek darzy ją ogromnym uczuciem i potrafi odczytywać jej myśli z gestów i spojrzeń. Villefort ogłasza zaręczyny córki, co gniewa Noirtiera. Ojciec Franza był jego zaciekłym wrogiem z przeciwnej strony politycznej barykady. Walentyna przychodzi pocieszyć dziadka i odkrywa, że on również sprzeciwia się temu małżeństwu. Dziadek obiecuje wnuczce, że nie dojdzie do niechcianego ślubu.
Noirtier sporządza testament, w którym postanawia, że jeśli jego wnuczka zostanie żoną Franza, to odziedziczony majątek zostanie przekazany nędzarzom. Villefort nie pozwala się zaszantażować pieniędzmi i nie zgadza się na zerwanie zaręczyn.
Na parterze Villefort spotyka Monte Christo. Czeka on na spotkanie z nim. Hrabia zaprasza wszystkich na przyjęcie. Następnie wspomina o konieczności odwiedzenia urzędu telegraficznego. Otrzymuje wskazówkę, by udał się do Linii Hiszpańskiej, tej najbardziej obciążonej wiadomościami.
Monte Christo wysyła telegram zawierający fałszywe informacje. Nadchodzi kolejny dzień, a Debray udaje się do pani Danglars z ostrzeżeniem. Uważa, że jej mąż powinien natychmiast sprzedać hiszpańskie obligacje, gdyż z różnych źródeł dowiedział się o wybuchu hiszpańskiej rewolucji. Kobieta bierze sobie do serca te wskazówki. Wieczorna gazeta przynosi takie same wieści, jednak kolejnego dnia zostaje opublikowane sprostowanie. Wcześniejsza wiadomość była błędem telegraficznym. Danglarsa ta pomyłka kosztuje milion franków.
Goście zaczynają schodzić się do willi w Auteuil, by wziąć udział w przyjęciu. Wnętrze budynku praktycznie lśni od dekoracji, nie ozdobiono jedynie tylnego ogrodu i jednej niewielkiej sypialni. Pierwszy przychodzi Maximilian Morrel, następnie nadchodzi Danglars z Lucienem Debrayem. Monte Christo wita dwóch nowych gości, czyli majora Bartolomea Cavalcantiego i jego syna Andreę, zatrudnionych aktorów. Nieznajomi wzbudzają szczególne zainteresowanie Danglarsa. Dodatkowo hrabia wspomina, że Andrea rozgląda się za żoną w paryskich salonach. Wreszcie przybywa też Villefort z małżonką. Bertuccio, zaglądając do sali, wpada w przerażenie, widząc wśród gości panią Danglars. Rozpoznaje w niej wdowę, z którą Villefort widywał się właśnie w tej posiadłości. Jeszcze większym zaskoczeniem jest dla niego obecność samego prokuratora, wierzył bowiem, że pozbawił go życia w ogrodzie. Monte Christo wyjaśnia, że służący jedynie ranił wtedy Villeforta. Bertuccio jest jednak w szoku przede wszystkim dlatego, że rozpoznaje w Andrei Cavalcantim swojego przybranego syna, Benedetta.
Goście jedzą obiad, a potem Monte Christo zaprasza wszystkich do sypialni, w której nie znalazły się dekoracje. Wyznaje, że od momentu przekroczenia progu domu miał wrażenie, iż w tym pokoju musiało dojść do okrutnego występku. Opisuje wyobrażone przez niego wydarzenia, czyli kobietę po porodzie i ojca zabierającego jej noworodka. Następnie typuje, że dalej tragedia rozgrywała się w ogrodzie, gdzie miał rzekomo wykopać szkielet niemowlęcia. Wreszcie uznaje, że wystarczająco wstrząsnął Villefortem i panią Danglars, dlatego zaprasza wszystkich z powrotem na kawę. Villefort informuje jeszcze Danglarsa o swoim życzeniu, by następnego dnia spotkali się w jego biurze.
Po zakończeniu przyjęcia Benedetto wsiada do powozu. Nie odjeżdża jednak, ponieważ zostaje zatrzymany przez dawnego znajomego, czyli Caderousse’a. Mężczyzna uciekł wcześniej z więzienia i szantażuje Benedetta, domagając się comiesięcznej zapłaty. Ma ona wynosić dwieście franków. Przerażony Benedetto zgadza się spełnić jego żądania.
Po zakończeniu spotkania pani Danglars wraca do swojego pokoju. Jest wspierana przez Debraya, gdyż ma trudności z poruszaniem się. Nagle w pokoju pojawia się Danglars i rozkazuje Debrayowi wyjść. Zarówno pani Danglars, jak i Lucien są zaskoczeni, gdyż mąż nigdy wcześniej nie sprzeciwiał się woli kobiety. Danglars od razu przechodzi do rzeczy i wyjaśnia, że wie o przekazywaniu tajnych informacji przez Debraya oraz o korzyściach, jakie mężczyzna z tego czerpie. Tolerował to, dopóki na tym zarabiał, lecz po stracie na obligacjach hiszpańskich Debray odmawia pokrycia strat. Danglars wyznaje również, że zna dogłębnie przeszłość swojej żony, w tym tożsamość jej dawnych kochanków oraz fakt, że miała ona dziecko z Villefortem, co doprowadziło jej pierwszego męża do odebrania sobie życia.
Nazajutrz Danglars odwiedza hrabiego i wypytuje go o Andreę Cavalcantiego, sugerując chęć zaoferowania mu ręki córki. Hrabia zdradza, że major Cavalcanti to nie arystokrata z urodzenia, tylko dawniej był rybakiem i nazywał się Fernand Mondego. W pewnym momencie w tajemniczy sposób zdobył fortunę. Wspomina także o możliwym udziale mężczyzny w aferze Aliego Pachy w Grecji. Danglars przyznaje, że dotarły do niego podobne pogłoski. Monte Christo przekazuje mu kontakty do osób z rejonu Janiny, aby mógł dowiedzieć się prawdy.
Pani Danglars zmierza do biura Villeforta. Tam próbuje rozpaczać nad losem, który ponownie wyciągnął ich wspólne sekrety na światło dzienne. Villefort odpowiada, że nie jest to kwestia szczęścia i pecha. Uświadomił bowiem sobie, iż Monte Christo nie mógł znaleźć szkieletu noworodka, ponieważ to Bertuccio znalazł i zabrał dziecko. Prokurator dochodzi do wniosku, że dziecko musi nadal żyć; w przeciwnym razie Bertuccio oddałby ciało w ręce policji, a Villefort zostałby oskarżony o morderstwo. Oboje uświadamiają sobie, że są w jeszcze większym niebezpieczeństwie, zwłaszcza że Monte Christo zdaje się znać całą prawdę. Villefort obiecuje dowiedzieć się, kim naprawdę jest hrabia i skąd czerpie swoją wiedzę na ich temat.
Jeszcze tego samego dnia Albert de Morcerf udaje się z wizytą do Monte Christo, by zaprosić go na bal organizowany w swoim domu.
Villefort sięga do swoich kontaktów w policji i w ten sposób zdobywa informację, że Monte Christo utrzymuje w Paryżu relacje z dwoma tajemniczymi osobami, ojcem Busonim i Lordem Wilmore’em. Policja zostaje skierowana do Busoniego. Przebrany Dantes zapewnia, że zna hrabiego od dawna i że jest on synem zamożnego maltańskiego stoczniowca. Dodaje, iż Lord Wilmore to jedyny wróg hrabiego. Villefort osobiście odwiedza Wilmore’a, czyli również Dantesa w przebraniu, a ten twierdzi, że hrabia dorobił się fortuny jako spekulant po odkryciu złota na Wschodzie. Zapytany o dom w Auteuil, odpowiada, że Monte Christo liczy na znalezienie tam cennych kamieni. Villefort oddycha z ulgą.
Podczas balu u Morcerfów Monte Christo zdobywa zainteresowanie wszystkich zgromadzonych. Mercedes zauważa, że przez cały wieczór hrabia nie korzysta z przygotowanego poczęstunku.
Mercedes odciąga Monte Christo na bok i prosi, by skosztował owocu z ogrodu. Mężczyzna odmawia, a ona przypomina mu arabski przesąd, według którego osoby, które spożyją coś razem pod wspólnym dachem, zawsze będą dzielić przyjaźń. Rozmawiają o przeszłości w sposób mało klarowny, oboje unikając wyjawienia swoich obaw dotyczących prawdziwej tożsamości rozmówcy. Monte Christo zapewnia Mercedes o swojej sympatii. W tym czasie Villefort chce odszukać żonę i córkę, by przekazać wiadomość o śmierci markiza de Saint-Méran, swojego byłego teścia.
W nocy markiza de Saint-Méran zapada na zdrowiu, a rano oznajmia, że zbliża się jej koniec. Opowiada o tym, że w nocy miała wizję dotyczącą białej postaci, która poruszała szklankę stojącą przy jej łóżku. Kobieta chce przed śmiercią wziąć udział w ślubie Walentyny i nakazuje, by ceremonia odbyła się dzień po powrocie Franza do Paryża. Walentyna chciałaby wyznać babce, że nie kocha narzeczonego, lecz wie, że dumna arystokratka nigdy nie zgodziłaby się na jej związek z Morrelem.
W ogrodzie Walentyna spotyka czekającego na nią Maximiliana, a ten oznajmia, że Franz znów jest we Francji. Planuje wspólną ucieczkę. Dziewczyna przystaje na tę propozycję. W nocy Maximilian jest gotowy do drogi, lecz Walentyna się nie zjawia. Zaniepokojony udaje się do jej posiadłości, gdzie podsłuchuje rozmowę Villeforta z lekarzem. Okazuje się, że markiza nie żyje, a doktor podejrzewa zatrucie brucyną. Przypuszcza jednak, że małżonkowie mogli omyłkowo zażyć lek przeznaczony dla Noirtiera. On regularnie otrzymuje bowiem niewielkie dawki tej substancji. Maximilian rozumie zatem, że Walentynie nic nie dolega, i zakrada się do niej. Dziewczyna przedstawia go dziadkowi, a on ujawnia mu swój tajny plan zwolnienia Walentyny z danego słowa w trakcie zaręczyn.
Odbywa się pogrzeb markiza i jego żony. Zaraz po pochówku Franz przybywa do Villeforta, by podpisać kontrakt małżeński. Gdy ma już złożyć podpis, pojawia się Barrois z wiadomością, że Noirtier życzy sobie rozmowy z narzeczonym wnuczki.
Noirtier mówi Barroisowi, by ten otworzył tajną skrytkę w biurku. Następnie ma dać Franzowi dokumenty, które się w niej znajdują. Z papierów wynika, że Noirtier pokonał i zamordował ojca Franza w pojedynku. Wiadomość ta okazuje się tak szokująca, że Villefort traci przytomność.
Monte Christo wraz z mężczyzną, który przyjął tożsamość Andrei Cavalcantiego, odwiedzają posiadłość Danglarsów. Eugenia reaguje natychmiastowym zamknięciem się w pokoju, gdzie oddaje się grze na fortepianie w towarzystwie kobiety, która pełni rolę zarówno jej przyjaciółki, jak i nauczycielki muzyki, Louise d’Armilly. Danglars pozwala Andrei spędzać czas w towarzystwie kobiet. Wkrótce pojawia się Albert, którego Danglars traktuje wyjątkowo niegrzecznie i z dystansem.
W trakcie powrotu do domu Monte Christo Albert kpi z planów Danglarsa, który chce zrobić z Andrei swojego zięcia. Następnie sam pragnie zobaczyć się z Haydee. Hrabia wyraża zgodę, zastrzegając jednak, że mężczyzna nie może wymówić przy niej imienia swojego ojca. Dziewczyna mówi młodzieńcowi o swoich ciężkich doświadczeniach z wczesnego dzieciństwa. Ali Pacha, jej ojciec, rozporządzał grecką prowincją Janina, dopóki nie pojawił się tam francuski żołnierz, który zdobył jego zaufanie. To właśnie on później zdradził Aliego Pachę, oddał go tureckim siłom i skazał go tym samym na śmierć. Haydee i jej matka zostały przez Francuza wzięte w niewolę, a matka dziewczyny krótko po tym umarła. Haydee z kolei po pewnym czasie wykupił Monte Christo. Albert wzrusza się tą historią, nie zdając sobie sprawy, że opowiada ona historię zdrady jego własnego ojca.
Do Villeforta przychodzi wiadomość od Franza, który listownie zrywa zaręczyny. Noirtier sporządza nowy testament, przeznaczając cały majątek swojej wnuczce pod warunkiem, że nigdy nie zostaną rozdzieleni. Fernand przybywa do Danglarsów, by ostatecznie zamknąć sprawę zaręczyn Alberta i Eugenii, lecz pan domu informuje go, że podjął inną decyzję. Pomimo presji ze strony Fernanda Danglars pozostaje nieugięty. Następnego dnia w gazecie Beauchamps’a ukazuje się krótka notatka o człowieku imieniem Fernand, który zdradził Aliego Pachę na rzecz Turków. Choć imię jest pospolite, Albert uznaje to za oszczerstwo wymierzone w jego ojca. Mimo próśb Monte Christo o opanowanie Albert żąda od właściciela gazety wycofania tekstu albo ma z nim stanąć do pojedynku. Dziennikarz, który nie był nawet autorem artykułu, prosi o trzy tygodnie na przeanalizowanie sprawy.
Barrois zaprasza Maximiliana na spotkanie z Noirtierem. Albert, Walentyna i Noirtier rozmawiają o przyszłości, a wtedy Barrois częstuje się lemoniadą ze szklanki starca i natychmiast umiera. Lekarz stwierdza zawartość brucyny w napoju. Noirtier również sięgał po lemoniadę, lecz dzięki przyzwyczajeniu organizmu do niewielkich dawek trucizny uniknął szkody.
Doktor nie ma wątpliwości, że truciznę dodano do lemoniady z myślą o zabiciu Noirtiera. Oskarża Walentynę o morderstwo, argumentując, że to ona dziedziczy majątek wszystkich dotychczasowych ofiar zatrucia.
Benedetta odwiedza Caderousse, by domagać się od niego wyższej zapłaty niż dotychczasowe dwieście franków miesięcznie. Benedetto twierdzi, że podejrzewa, iż jego ojcem jest sam Monte Christo, i po jego śmierci zdobędzie ogromną fortunę. Caderousse uznaje, że to czas, by wykorzystać sytuację, i planuje włamanie do paryskiej rezydencji hrabiego podczas jego pobytu w Auteuil.
Dzień później do Monte Christo przychodzi anonimowe ostrzeżenie o planowanym włamaniu. Cała służba opuszcza dom, pozostaje jedynie hrabia z Alim, obaj wyposażeni w broń. Kilka godzin później przez okno sypialni do środka wchodzi włamywacz, a Ali dostrzega drugiego złodzieja czuwającego na zewnątrz. Hrabia obserwuje, jak intruz próbuje otworzyć biurko, i ze zdumieniem rozpoznaje w nim Caderousse’a. Wkłada zatem strój upodabniający go do ojca Busoniego i konfrontuje się ze złodziejem. Przerażony tym widokiem Caderousse zdradza szczegóły ucieczki z więzienia, gdyż prosi go o to hrabia. Przepiłował łańcuch pilnikiem przesłanym mu wcześniej. Na dodatek wyjawia, że Andrea Cavalcanti jest w rzeczywistości skazańcem o imieniu Benedetto. Hrabia sprawia wrażenie, że go to szokuje. Gdy włamywacz próbuje zaatakować Busoniego nożem, ostrze trafia w metalową kamizelkę. Zmuszony przez księdza pisze list do Danglarsa z ostrzeżeniem, po czym zostaje wypuszczony. Monte Christo wie, że na zewnątrz czeka na niego Benedetto, by pozbyć się krawca. Mówi mu też, że Bóg mu wszystko przebaczy.
Benedetto śmiertelnie rani Caderousse’a. Monte Christo zabiera krawca do posiadłości, gdzie umierający mężczyzna oskarża Benedetta o atak. Hrabia napomina go, przypominając mu dawne grzechy, i wzywa do okazania skruchy. Gdy Caderousse buntuje się przeciwko temu, Monte Christo ujawnia swoją prawdziwą tożsamość jako Edmund Dantes. Wstrząśnięty krawiec uznaje to działanie opatrzności i umiera. Policja zajmuje się poszukiwaniem Benedetta.
Beauchamp przychodzi do Alberta z tragicznymi wieściami. Właśnie podróżował do prowincji Janina, gdyż tam zdobył dowody winy Morcerfa. Ze względu na znajomość obiecuje utrzymać sprawę w tajemnicy. Albert jest zdruzgotany, lecz dziękuje Beauchampowi i wybacza mu.
Monte Christo prosi Alberta, by udał się z nim do jego posiadłości położonej na terenie Normandii. Mijają im tam trzy spokojne dni, aż Albert otrzymuje list od Beauchampa z pilnym wezwaniem do powrotu do Paryża. Do listu dołączony jest artykuł prasowy jednoznacznie łączący Morcerfa ze zdradą Aliego Pachy. Wina ojca Alberta jest już oczywista.
Albert udaje się do Beauchampa, domagając się od niego wyjaśnień. Dziennikarz opowiada, że do konkurencyjnej redakcji zgłosił się człowiek z Janiny z dokumentami obciążającymi Morcerfa. Co więcej, Izba postanowiła wszcząć oficjalne śledztwo jeszcze tego samego dnia. Podczas przesłuchania pojawia się Haydee, która zeznaje, że Morcerf zdradził jej ojca, dopuścił do jego śmierci, zagarnął skarby oraz sprzedał ją i jej matkę w niewolę. Przedstawia świadectwa potwierdzające, że Monte Christo wykupił ją od człowieka, który nabył ją uprzednio od Fernanda Mondego. Wspomina również o bliźnie na prawej ręce zdrajcy, identycznej jak u Morcerfa. Fernanda ogłasza się winnym zarzucanych mu czynów.
Albert oznajmia Beauchampowi, że planuje zamordować osobę odpowiedzialną za upadek ojca lub sam zginie w trakcie tej misji. Mimo prób odwiedzenia go od tego planu Beauchamp pomaga mu ustalić, że to Danglars prowadził dochodzenie w prowincji Janina. Albert wyzywa na pojedynek Danglarsa i Andreę Cavalcantiego, lecz dowiaduje się, że inspiratorem działań był Monte Christo, co sugeruje mu Danglars. Uświadamia sobie, że hrabia znał całą przeszłość Fernanda, skoro znał też Haydee. Postanawia więc wyzwać na pojedynek samego Monte Christo.
Albert i Beauchamp wspólnie spieszą do domu hrabiego, lecz dowiadują się, że mężczyzna nie życzy sobie gości. Zdobywają też informację, że wieczorem hrabia planuje zjawić się w operze. Albert prosi Franza, Debraya i Maximiliana, by stawili się na spotkanie w gmachu opery, po czym idzie do matki. Chce się dowiedzieć od Mercedes, z jakiego powodu Monte Christo mógłby nienawidzić Fernanda. Kobieta błaga syna, by nie wszczynał konfliktu z człowiekiem, którego miał dotąd za przyjaciela. Sama zaś wysyła sługę, by śledził Alberta. W operze Albert wdziera się do loży Monte Christo, stosuje wobec niego obelgi i wyzywa na pojedynek. Mężczyźni planują starcie na pistolety następnego ranka o godzinie ósmej. Hrabia wybiera Maximiliana i Emmanuela na swoich sekundantów.
Zrozpaczona Mercedes idzie, by porozmawiać z Monte Christo. Hrabia ujawnia jej powód swojej nienawiści do Fernanda. Przedstawia kobiecie fałszywy donos, który jego wróg złożył przeciwko Edmundowi Dantesowi. Mercedes pada na kolana, wyznaje miłość hrabiemu i błaga, by oszczędził życie jej syna, prosząc też o zemstę wyłącznie na tych, którzy mają na sumieniu grzechy wobec niego. Pragnienie zemsty ustępuje i Edmund obiecuje ochronić Alberta, choć honor wciąż zmusza go do wzięcia udziału w pojedynku, co oznacza zgodę na własną śmierć.
Monte Christo zdradza Maximilianowi i Emmanuelowi, że zamierza celowo przegrać pojedynek. Demonstruje im swoją mistrzowską celność, by nie było wątpliwości, że porażka będzie jego decyzją. Gdy Albert przybywa na miejsce spotkania, nie sięga natychmiast po broń, lecz przeprasza hrabiego i przyznaje, że ten miał prawo mścić się na Fernandzie. Monte Christo domyśla się, że Mercedes wyznała synowi prawdę, której wcześniej on nie znał.
Mercedes wraz z synem decydują się opuścić stolicę i rozpocząć nowe życie, odcinając się w ten sposób od Fernanda. Tuż przed wyjazdem otrzymują list od Monte Christo. Hrabia radzi Mercedes udać się do Marsylii, do domu, w którym mieszkał Louis Dantes. Pod drzewem przed domem czekają ukryte pieniądze przeznaczone niegdyś na ich wspólne życie. Zapewnia, że należą do niej i zagwarantują jej utrzymanie do końca życia. Mercedes akceptuje ten dar, ale deklaruje, że przeznaczy go jako posag, który pozwoli jej wstąpić do klasztoru.
Monte Christo wraca do domu, gdzie oczekuje go Haydee. Mężczyzna zaczyna rozumieć, że kocha ją tak, jak kiedyś miłował Mercedes. W chwili powitania do rezydencji wpada Fernand. Dowiedział się wcześniej, że pojedynek się nie odbył. Teraz to on wzywa hrabiego do walki. Przed starciem żąda ujawnienia prawdziwej tożsamości przeciwnika. Monte Christo znika i wraca w stroju marynarza. Fernand rozpoznaje Edmunda Dantesa, a potem ucieka. W domu odkrywa, że żona i syn go porzucili bez wyjaśnienia, po czym popełnia samobójstwo.
Maximilian wychodzi z domu Monte Christo, a następnie spotyka się z Walentyną i Noirtierem. Dziewczyna skarży się na złe samopoczucie i gorzki smak napojów. Spotkanie przerywa nadejście pani Danglars i Eugenii, które ogłaszają, że Eugenia poślubi Andreę Cavalcantiego za tydzień. Zdenerwowana Eugenia nie chce wiązać się z mężczyzną. Stan Walentyny bez ostrzeżenia gwałtownie się pogarsza, dziewczyna traci przytomność.
Maximilian natychmiast biegnie do Monte Christo, by błagać o ratunek. Tak hrabia dowiaduje się o uczuciu, jakim młodzieniec darzy Walentynę, a potem obiecuje ją ocalić. W domu Villefortów lekarz porozumiewa się z Noirtierem. Starzec wyjaśnia, że Walentyna została otruta, lecz wciąż jeszcze żyje dzięki wcześniejszemu stopniowemu uodparnianiu się na brucynę. Przewidziała w ten sposób własny los. Podczas gdy lekarz bada dziewczynę, Monte Christo, znów udający ojca Busoniego, wynajmuje nieruchomość tuż obok posiadłości Villefortów.
Eugenia oświadcza ojcu, że nie zamierza poślubić Andrei. Danglars przyznaje jej wtedy, że jego sytuacja finansowa jest katastrofalna i stoi u progu bankructwa. Jedynym ratunkiem są dla niego trzy miliony franków, które córka otrzymałaby po ślubie z Cavalcantim. Pieniądze te pozwoliłyby spłacić długi oraz zainwestować w ryzykowne przedsięwzięcia związane z koleją amerykańską. Eugenia zgadza się na małżeństwo, lecz stawia warunek. Jej ojciec ma posłużyć się wyłącznie dokumentem potwierdzającym posiadanie majątku, a nie zaś faktycznymi pieniędzmi od Andrei. Daje do zrozumienia, że to niezwykle ważna kwestia, jednak zachwycony zgodą dziewczyny Danglars nie docieka, co za tym stoi.
Po trzech dniach w domu Danglarsów odbywa się wystawne przyjęcie z okazji podpisania kontraktu małżeńskiego. Gdy dokument zostaje sfinalizowany, Monte Christo informuje Danglarsa o istnieniu listu pozostawionego przez Caderousse’a. Wyjaśnia, że dokument znaleziono przy zmarłym i przekazano Villefortowi, nie zdradzając jednak jego zawartości. Wkrótce po tej rozmowie zjawiają się żandarmi z zamiarem aresztowania Andrei. Benedetto wcześniej jednak ucieka z domu.
Goście wychodzą, a świeżo poślubiona Eugenia udaje się do swojego pokoju razem z przyjaciółką, Louise d’Armilly. Kobiety omawiają szczegóły ucieczki, którą wspólnie zaplanowały. Chcą przez Belgię dotrzeć do Włoch i tam utrzymywać się z muzyki. Postanawiają wyruszyć jeszcze tej samej nocy. Obawiają się rozpoznania, więc Eugenia przebiera się w męski strój i zamierza w ten sposób udawać brata Louise. Choć nauczycielka odczuwa lęk, Eugenia wydaje się całkowicie przekonana do swoich zamiarów. Skraca włosy, zakłada przebranie i razem z towarzyszką opuszcza Paryż powozem.
Benedetto również ucieka z miasta. Noc spędza w gospodzie w Compiègne. Zapada w sen nad ranem i budzi się w chwili, gdy żandarmi przeszukują budynek hotelu. Aby uniknąć schwytania, wydostaje się przez komin. Na dachu musi zejść innym przewodem i wybiera jedyny, z którego nie unosi się dym. Tak Benedetto trafia do pokoju zajmowanego przez Eugenię i Louise. Przerażone kobiety wzywają pomocy, a Benedetto trafia w ręce władzy.
Pani Danglars udaje się do Villeforta. Następnie żąda, by nie otwierał on dochodzenia przeciwko Andrei Cavalcantiemu. Błaga prokuratora, by zrezygnował z tej sprawy i pozwolił o niej zapomnieć. Kiedy mają się rozejść, dowiadują się jednak, że Andrea został już aresztowany.
Otruta Walentyna zmaga się ze skutkami zażycia niebezpiecznej substancji przez kolejne cztery dni. Czwartej nocy dostrzega przy swoim łóżku białą sylwetkę. Okazuje się, że odwiedził ją hrabia. Mężczyzna tłumaczy, że od dłuższego czasu obserwował dziewczynę z okna sąsiedniego domu. Za każdym razem, gdy widział, że do jej napoju dodawano truciznę, przechodził do pokoju i podmieniał płyn na lekarstwo. Radzi Walentynie, by udawała, że śpi i w ten sposób odkryła, kto próbuje ją zamordować.
Ostrzeżona dziewczyna dostosowuje się do porady hrabiego. Dzięki temu widzi, że to pani Villefort wchodzi do jej pokoju, by dolać trucizny do jej szklanki. Po wyjściu macochy dziewczyna czuje się zaskoczona jej czynami. Monte Christo wyjaśnia, że kobieta stara się pozbawić Walentynę jej spadku, aby cały majątek przypadł Edwardowi. Pierwszą reakcją dziewczyny jest współczucie wobec chłopca, w którego imieniu popełniane są tak okrutne czyny. Mimo to nie potępia macochy, dlatego hrabia przedstawia Walentynie plan zdemaskowania winnej. Prosi ją też o bezwzględne zaufanie. Daje chorej niewielką tabletkę, którą Walentyna posłusznie zażywa.
Nadchodzi kolejny ranek, a Walentyna zostaje uznana za martwą. Pani Villefort jako pierwsza wchodzi do jej pokoju, wylewa resztki napoju na palenisko i dokładnie myje naczynie po truciźnie. Gdy później wraca, w chwili gdy domownicy odkrywają rzekomą śmierć dziewczyny, w szklance znowu jest napój. Doktor wskazuje na zawartość trucizny w naczyniu, a wtedy macocha Walentyny traci przytomność.
Maximilian nie umie zapanować nad rozpaczą, zatem wdziera się do pokoju Walentyny i przerywa Villefortowi modlitwę przy jej łożu. Villefort nie wie, kim on jest, zatem każe mu odejść. Maximilian jednak przywozi Noirtiera na wózku inwalidzkim. Chłopak wyznaje swoją miłość do Walentyny. Wspólne cierpienie z powodu straty Walentyny zbliża go do jej ojca. Chłopak mówi o konieczności ukarania mordercy, ale Noirtier sugeruje, że zna winnego, i prosi o samotną rozmowę z synem. Po powrocie pozostałych Villefort decyduje, by na razie zachować sprawę w tajemnicy. Ojciec Busoni zostaje poproszony o modlitwę nad ciałem dziewczyny. Gdy zostają sami z Noirtierem, Monte Christo ujawnia mu prawdziwy bieg wydarzeń.
Monte Christo idzie, by złożyć wizytę Danglarsowi. Ten zaś podpisuje pięć czeków opiewających na milion franków każdy. Hrabia pyta, czy może je otrzymać. Danglars wyjaśnia, że pieniądze mają trafić do szpitala, i zgadza się na przekazanie ich hrabiemu. Nie przyznaje się, że w rzeczywistości nie dysponuje takim majątkiem. Po jego wyjściu zjawia się pełnomocnik szpitala, zdumiony faktem, że pięć milionów trafiło w ręce osoby prywatnej. Danglars obiecuje, że następnego dnia dostarczy pieniądze, choć tak naprawdę nie zamierza ich zapłacić i planuje ucieczkę, by uniknąć odpowiedzialności.
Zostaje zorganizowany pogrzeb Walentyny. W trakcie ceremonii Monte Christo uważnie obserwuje Maximiliana, a potem idzie za nim do domu Julii i Emmanuela. Tam młodzieniec wyznaje, że chce odebrać sobie życie. Aby go powstrzymać, hrabia ujawnia swoją prawdziwą tożsamość i przyznaje, że jest Edmundem Dantesem, który niegdyś ochronił jego ojca przed ruiną finansową. Maximilian chce podzielić się tą prawdą z siostrą i szwagrem, lecz Dantes mu na to nie pozwala. Zamiast tego prosi jedynie, by młodzieniec obiecał wytrwać przy życiu jeszcze przez miesiąc i nie stać się jego wrogiem. Jeśli po upływie tego czasu Maximilian nadal będzie pogrążony w rozpaczy, Monte Christo obiecuje pomóc mu umrzeć.
Danglars znika, a dzień później jego przerażona żona udaje się do Debraya. Pokazuje mu list pozostawiony przez męża, w którym ten tłumaczy swoją nagłą nieobecność. Pisze, że ciąg nieszczęśliwych zdarzeń doprowadził go do finansowej ruiny i uniemożliwił spłatę zobowiązań wobec szpitala. Pani Danglars oczekuje od kochanka wsparcia i pocieszenia, lecz Debray traktuje ją chłodno, niczym zwykłego partnera biznesowego. Nie chce mieć z nią nic wspólnego, odkąd straciła dostęp do majątku. W innym pokoju tego samego hotelu Albert i Mercedes rozmawiają o nadchodzącej przyszłości. Albert zaciągnął się do wojska i przekazuje matce czek otrzymany z tego tytułu, prosząc, by część pieniędzy przeznaczyła na wyjazd do Marsylii. Opuszczają hotel i spotykają pod nim Debraya. Ten wydaje się zdumiony spokojem i godnością Mercedes w obliczu nieszczęścia w porównaniu do histerii pani Danglars. Wieczorem Monte Christo przygląda się, jak Albert i Mercedes żegnają się przed jej podróżą do Marsylii.
Bertuccio idzie do więzienia, by tam odwiedzić Benedetta. Osadzony wciąż wierzy, że hrabia Monte Christo wykorzysta swoje wpływy, by go uwolnić. Jest przekonany, że hrabia to jego biologiczny ojciec, co głęboko oburza Bertuccia. Wyjaśnia zatem, że przyszedł ujawnić tożsamość rzeczywistego ojca Benedetta, jednak zanim ją oficjalnie zdradzi, rozmowa musi zostać przerwana. Bertuccio obiecuje wrócić kolejnego dnia, by ją dokończyć.
Villefort całkowicie poświęca się pracy, koncentrując się na sprawie Benedetta. W dniu rozprawy przyznaje wreszcie żonie, że wie o jej zbrodniach. Oświadcza, że nie dopuści do jej publicznego zgładzenia podczas egzekucji, gdyż naraziłoby to na szwank jego nazwisko i przyszłość syna. Nakazuje jej jednak odebrać sobie własnoręcznie życie poprzez zażycie tej samej trucizny, której używała wobec swoich ofiar. Jeśli kobieta nie wykona polecenia przed jego powrotem z sądu, zagrozi jej publicznym oskarżeniem i oddaniem w ręce wymiaru sprawiedliwości.
Proces Benedetta zmienia się w prawdziwą sensację i przyciąga uwagę całej paryskiej elity. W trakcie rozprawy oskarżony ogłasza, że jest synem Villeforta. Opowiada o swoim narodzeniu, próbie zakopania go żywcem przez ojca po porodzie, ocaleniu przez Bertuccia oraz wychowaniu przez przybranych rodziców. Gdy sąd domaga się potwierdzenia tych słów, Villefort sam przyznaje się do swoich postępków.
Villefort zaczyna żałować wyroku, który wydał na żonę, uświadamiając sobie własną hańbę. Wraca do domu, postanawia ocalić kobietę i wspólnie opuścić Francję. Po przybyciu do domu odkrywa jednak, że zbyt późno zmienił zdanie. Pani Villefort popełniła samobójstwo i zamordowała także Edwarda, nie chcąc zostawić chłopca samego na świecie. Zrozpaczony Villefort udaje się do Noirtiera, u którego przebywa ojciec Busoni. Busoni ujawnia, że jest Edmundem Dantesem. Villefort zabiera go do ciał żony i dziecka, a następnie pyta, czy taka zemsta jest dla niego wystarczająca. Widok martwego chłopca wstrząsa Dantesem. Próbuje uratować Edwarda za pomocą swego eliksiru, lecz nie udaje mu się to. Choć informuje Villeforta, że Walentyna żyje, mężczyzna wciąż rozpacza. Po raz pierwszy Dantes zaczyna wątpić w sens swego planu. Wraca do rezydencji i zapowiada Morrelowi, że kolejnego dnia wyjadą ze stolicy.
Nazajutrz Maximilian widzi się z Julią i Emmanuelem, bo ma zamiar ich pożegnać. Monte Christo odbiera go stamtąd i wspólnie przekraczają granice miasta. Spoglądając na Paryż, hrabia dochodzi do wniosku, że doprowadził swoją zemstę do samego końca.
W Marsylii Monte Christo i Maximilian spotykają Alberta, który ma wsiąść na statek zmierzający do Afryki. Maximilian odwiedza grób ojca. Hrabia odwiedza Mercedes, która zajęła niewielki domek należący wcześniej do jego ojca. Zapewnia dawną ukochaną, że zawsze będzie wspierał jej syna. Mercedes przyjmuje swój los z rezygnacją, uznając go za wolę Boga. Monte Christo odpowiada, że Bóg obdarzył człowieka wolną wolą. Maximilian czeka na cmentarzu na hrabiego. Ten znajduje go i poleca mu pozostać w Marsylii przez kilka dni, sam zaś wyrusza do Włoch, by załatwić ważne sprawy.
Danglars dociera do Włoch. Tam zjawia się w siedzibie firmy Thomson and French, gdzie przedstawia pokwitowanie wystawione mu przez Monte Christo. Zdobyte pieniądze planuje przeznaczyć na rozpoczęcie nowego życia w Wiedniu, a nie uregulowanie swoich należności. Peppino, który związał się z ludźmi Luigiego Vampy, dowiaduje się o pieniądzach Danglarsa i śledzi go. Następnego dnia ludzie Vampy napadają na dłużnika, gdy ten podróżuje do Wiednia. Trafia on przed oblicze samego Vampy, zajętego lekturą Plutarcha, a potem zostaje osadzony w celi z wygodnym łóżkiem. Danglars dochodzi do wniosku, że skoro bandyci nie zabili go od razu, to pragną otrzymać okup. Sądzi, że nie zażądają całej sumy, zatem spokojnie zasypia, pewien, że sytuacja rozstrzygnie się na jego korzyść.
Kolejnego dnia Danglars siedzi sam w celi. Po pewnym czasie zaczyna mu dokuczać coraz silniejszy głód. Dowiaduje się, że może zażyczyć sobie dowolny posiłek, lecz każde danie kosztuje tysiąc franków. Wycieńczony, decyduje się na skromny posiłek, czyli pieczonego kurczaka.
Danglars domaga się rozmowy z Vampą. Przestępca wyjaśnia, że działa z rozkazu kogoś innego, zatem nie ma możliwości wpłynięcia na warunki niewoli. Po dwunastu dniach Danglars wydaje niemal cały majątek, zostaje mu jedynie pięćdziesiąt tysięcy franków. Postanawia ocalić resztkę majątku za wszelką cenę i głoduje przez wiele dni. W końcu nie wytrzymuje i błaga o litość. Wtedy pojawia się Monte Christo, który oznajmia mu, że przebacza mu winy. Ujawnia swoją prawdziwą tożsamość i pozwala Danglarsowi odejść. Pozostawiony przy drodze mężczyzna rzuca się do strumienia, by ugasić pragnienie, i dostrzega w odbiciu, że jego włosy całkowicie posiwiały ze strachu i wyczerpania.
Mija miesiąc, po którym Monte Christo znów ma zapytać Maximiliana, czy chce umrzeć. Maximilian idzie więc na spotkanie z Monte Christo na jego wyspie i wyznaje, że nadal chce przestać istnieć. Monte Christo prowadzi go do wspaniałego pałacu wykutego w skale. Tam zamierza poddać próbie jego rozpacz oraz miłość do Walentyny. Hrabia oferuje Maximilianowi całe swoje bogactwo w zamian za życie, lecz Maximilian odrzuca propozycję, pragnąc jedynie ulgi w cierpieniu. Udając, że to ma być pomoc w odebraniu życia, hrabia podaje mu zielony napój, który młodzieniec uważa za truciznę. Maximilian zażywa ją i zapada w głęboki sen. Wówczas nadchodzi Walentyna. Monte Christo mówi jej, że nie może już opuścić ukochanego, Maximilian bowiem uwierzył, iż odbiera sobie życie, by być z nią na zawsze. Następnie hrabia prosi dziewczynę, by zaopiekowała się również Haydee, aby ta nie czuła się samotna. Gdy była niewolnica pyta o to, co to ma znaczyć, Dantes oznajmia, że zamierza przywrócić jej utraconą pozycję. Każe jej zapomnieć o nim oraz odnaleźć własne szczęście. Dziewczyna odpowiada, że nie potrafiłaby żyć bez niego. Monte Christo obejmuje ją, gdyż wtedy pozwala sobie uwierzyć, że również on może jeszcze zaznać miłości. Przyznaje, że chciał wyrzec się miłości Haydee w ramach swojej pokuty, lecz w olśnieniu zrozumiał, iż to uczucie stanowi znak boskiego przebaczenia. Hrabia i Haydee znikają, a Maximilian budzi się i widzi żywą Walentynę czekającą przy nim. Następnego ranka znajduje list od Monte Christo, który wyjechał ze swą ukochaną. W liście hrabia zachęca młodych do wyjazdu do Leghorn, gdzie dziadek poprowadzi Walentynę do ołtarza. Dantes w darze z okazji ślubu przekazuje im cały swój francuski majątek oraz wyspę Monte Christo. Wyjaśnia również motywy swojego postępowania, pisząc, że nie da się poznać szczęścia bez doświadczenia cierpienia. Prawdziwa radość życia może zaistnieć dopiero w zetknięciu z rozpaczą. List kończy się słowami, które sugerują, że ludzka mądrość opiera się na czekaniu i nadziei.
Aktualizacja: 2026-02-28 11:20:40.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.