x


Do­bro i zło – ich po­cho­dze­nie i miej­sce w świe­cie. Omów za­gad­nie­nie na pod­sta­wie zna­nych Ci frag­men­tów Bi­blii. W swo­jej od­po­wie­dzi uwzględ­nij rów­nież wy­bra­ny kon­tekst.

Autor Biblia
Autorem opracowania jest: Piotr Kostrzewski.

Dobro oraz zło to dwa pojęcia, które stanowią podstawę ludzkiej moralności. Bez określenia ich definicji oraz natury trudno jest w jakikolwiek sposób różnicować ocenę naszego postępowania, co niesie za sobą bardzo poważne skutki na wielu płaszczyznach. Szczególnie mocno zaobserwować to można na kanwie prawodawstwa czy też codziennego współżycia społecznego, rodzinnego i osobistego.

Niemniej, problem dualizmu dobra i zła nie ogranicza się jedynie do płaszczyzny praktycznej. Rozliczne grona filozofów oraz przywódców religijnych zadawała pytanie o samą genezę tych pojęć, oraz logikę ich istnienia. Próbowali oni dociec pochodzenia dobra i zła, przez co mogliby zrozumieć ich miejsce na świecie. W świetle kultury łacińskiej, ukształtowanej przez grecką filozofię oraz chrześcijańską religię, przychodzi nam szukać odpowiedzi na to pytanie zgodnie z tymi dwoma wzorcami. Wedle nich dobro to wola Boga, zło zaś pozostaje jej brakiem. Ich miejsce odwołuje się zaś do niepoznawalnego planu Stwórcy względem stworzenia. Aby udowodnić tę tezę, przyjrzymy się fragmentom Księgi Rodzaju oraz Księgi Hioba, po czym porównamy ją z myślami starożytnej filozofii sokratejskiej, platońskiej i stoickiej.

Księga Genesis zawiera w swoich annałach opis świata. Ten alegoryczny, zaczerpnięty zapewne ze starszej jeszcze tradycji opis, niesie za sobą głównie wartość nauki religijnej. Przedstawia bowiem dzieło stworzenia jako "dobre", za każdym razem, kiedy Bóg wznieca do istnienia kolejny aspekt wszechświata. Tekst wymienia wszystkie elementy, które starożytni rozumieli jako składowe rzeczywistości. Mamy więc, światło, wodę, ląd, rośliny, zwierzęta i człowieka. Tworzy on to wszystko w przestrzeni, którą możemy interpretować jako pustkę - niebyt.

Za każdym razem też Bóg wie, że jego twór jest dobry. Dobry, czyli zgodny z jego wolą. Tak przynajmniej możemy rozumieć logiczne założenie słów zawartych w Genesis: I widział Bóg, że było dobre. Jeżeli bowiem traktujemy Stwórcę jako absolutną prazasadę (gdyż Istniał, zanim jeszcze istniało cokolwiek i dał temu początek aktem Swej woli), to dobro wywodzi się z Niego. Analogicznie, zadaniem dobra jest więc dobro samo w sobie, jako wypełnienie woli Boga.

Przyjrzyjmy się teraz praktycznemu zastosowaniu takiego rozumowania, które starożytny autor przedstawia nam w Księdze Hioba. Pobożny człowiek doświadcza tutaj nieszczęść, mimo przeświadczenia o własnej sprawiedliwości. Starożytni wierzyli, że zło jest karą za postępowanie wbrew woli Boga, dlatego osoba całkowicie dobra nie powinna go doświadczać. Hiob również tak myśli, co jednak stoi z wyraźnie przeczy rozumieniu Stwórcy jako źródła dobra. Takie rozumowanie musiałoby zakładać, że Bóg jest też źródłem zła, czyli nie jest dobry.

Jak więc dobro mogłoby mieć początek z nie-dobra? Na ten aspekt zwraca uwagę młodzieniec Elihu, dając Hiobowi do zrozumienia jego błąd w prostych słowach. Z tego możemy wysnuć wniosek, że zło nie ma początku w woli Boga. Jako że wolą Stwórcy jest dobro zaś zło to odwrotność dobra, konkluzją będzie zło jako brak woli Boga. Pozostaje jednak nadal kwestia jego miejsca w świecie. Tutaj Elihu zwraca uwagę na wielkość Boga oraz Jego plan względem stworzenia.

Dobro to wola JHWH, tak więc we wszechświecie panuje porządek. Dotyczy on również braku woli Stwórcy, co jest zwyczajnie niezrozumiałe dla człowieka. Elihu komentuje to zwyczajnie faktem, że zło jako takie nie jest karą, może za to być przestrogą. Zapewne chodzi tutaj o rozumienie go jako konsekwencja czynów ludzkich, choć młodzieniec podkreśla przy tym brak możliwości pełnego zrozumienia jego miejsca w świecie. Wszystko tym samym sprowadza się do zawierzenia Bogu w Jego odwieczny plan.

Drugim filarem cywilizacji łacińskiej jest filozofia starożytna. Jej przedstawiciele również zastanawiali się nad pojęciami dobra i zła w aspekcie ich natury oraz miejsca na świecie. Pierwszym pośród filozofów badających to zjawisko był Sokrates. Ten sprowadził dobro do pragmatycznego pojęcia wszystkiego, co jest pożyteczne. Jako że pożyteczna jest cnota, dobro właśnie nią było. Sokrates wierzył zaś jedynie w jedną cnotę, wiedzę. Dobro było więc wiedzą, co jest pożyteczne. Zło z kolei stanowiło to, co było bezrozumne i przez to dla człowieka szkodliwe. Co prawda nie wykazywał on przy tym istnienia Istoty, która określa tę wiedzę, wierzył jednak w nadrzędność samego takiego stanu. Platon poszedł dalej, uważając, że dobro jest nadrzędną zasadą świata. Co za tym idzie, to ono było początkiem wszystkiego i dawało rację wszelkiego bytu. Zło musiało być wiec zaprzeczeniem tej odwiecznej zasady.

Stoicy, od których wiele zaczerpnęli późniejszy filozofowie chrześcijańscy, widzieli zaś dobro jako działanie zgodne z pneumą - rozumem wszechświata. Pneuma była absolutem, bezosobowym porządkiem wszechrzeczy. Wszystko to, co było z nim zgodne, nazywali dobrem. Działanie niezgodne z pneumą było złem. Nie miało ono jednak żadnego celu, było raczej zaprzeczeniem takowego.

Widać więc, że zarówno chrześcijanie, jak i starożytni filozofowie dochodzili stopniowo do tych samych wniosków. Różnił ich jedynie pogląd na osobowy charakter owej prazasady. Zawsze jednak dobro stanowi element wielkiego porządku, odgórnej woli kierującej wszechświatem, zło zaś jego zaprzeczenie. Syntezę takiej myśli przedstawił św. Augustyn z Hippony, który stwierdził wręcz brak substancji zła. Oznaczało to, że dobro = byt, zaś zło = niebyt. Takie podsumowanie stanowi doskonałą klamrę między myśleniem stoików a słowami Księgi Genesis. Daje również powód do tego, by BYĆ dobrym, a NIE BYĆ złym.


Czytaj dalej: Li­te­rac­ki ob­raz koń­ca świa­ta. Omów za­gad­nie­nie na pod­sta­wie zna­nych Ci frag­men­tów Apo­ka­lip­sy św. Jana. W swo­jej od­po­wie­dzi uwzględ­nij rów­nież wy­bra­ny kon­tekst.

Ostatnia aktualizacja: 2022-08-12 17:44:56

Opracowanie stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują poezja.org. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.