Symbolika tytułu opowiadania "Rozdziobią nas kruki, wrony"

Autorka opracowania: Adrianna Strużyńska.

Nowela Stefana Żeromskiego „Rozdzióbią nas kruki, wrony” ukazała się w 1895 roku. Autor nawiązuje do klęski powstania styczniowego. Najważniejszym symbolem są właśnie ujęte w tytule kruki i wrony.

Żeromski posłużył się odważnym zabiegiem. Dokonał demitologizacji bohaterów narodowych. Szymon Winrych nie umiera w chwale na polu bitwy, ale przy drodze, pozostawiony na pastwę dzikich zwierząt i zachłannych ludzi. Zgodnie z tytułem, zostaje rozdziobany przez kruki i wrony, gromadzące się na miejscu jego śmierci.

Tytuł noweli stanowi nawiązanie do tekstu pieśni „Idzie żołnierz borem, lasem. Utwór znany jest również jako „Pieśń o żołnierzu tułaczu”. Pieśń posiada kilka wersji, opierających się na motywach różnych staro- i średniopolskich opowieści o żołnierskim losie. Jej autor jest nieznany. O pieśni wspomina też Adam Mickiewicz w epopei narodowej „Pan Tadeusz”. Tekst utworu opowiada o ubogim żołnierzu, który ginie na wojnie z dala od rodziny. Towarzyszy mu wyłącznie koń, podobnie jak Szymonowi Winrychowi. Żeromski w tytule swojej noweli nawiązuje do fragmentu: „Teraz nie mam rżanej słomy; rozwleką mnie kruki, wrony! Kruki, wrony oblatują i oczy mu wydziobują”.

Kruki i wrony mają w noweli nie tylko znaczenie dosłowne, ale też symboliczne. Stanowią metaforę przeciwników walki z zaborcą. Winrych zdaje sobie sprawę, że wielu Polaków uważa powstanie styczniowe za niepotrzebny rozlew krwi. Nawiązuje w ten sposób do dwóch obozów polskiego ruchu narodowego: czerwonych i białych. Czerwoni pragnęli szybkiego wybuchu powstania i zaangażowania chłopów w walkę w zamian za ziemię. Biali byli bardziej zachowawczy, uważali że trzeba pokojowo protestować i negocjować z zaborcą. To właśnie ich Winrych obwinia o niepomyślny wynik powstania. Nie ma pretensji do niewykształconych chłopów, których carat przekupił ziemią.

Ptaki próbują dostać się do mózgu zmarłego Winrycha. Symbolizują przeciwników walki zbrojnej, którzy pragną zniszczyć ostatni bastion polskości - ludzkie umysły. Powstanie wybuchło i trwa wyłącznie dzięki nielicznym patriotom, takim jak Winrych. Bierni Polacy, nazywani przez bohatera „metafizykami reakcji” i „prorokami ciemnoty” zrobią wszystko, aby przekonać pozostałych do swoich racji. Obawiają się represji carskich, dlatego wolą działać na drodze dyplomatycznej, chociaż nie przynosi to rezultatów.

Rozdziobanie ciał powstańców ma znaczenie dosłowne, ponieważ giną w przypadkowych miejscach, nie otrzymując nawet godnego pogrzebu. Zostają pozostawieni na pastwę dzikich zwierząt, które żywią się ich ciałami. Winrych obawia się jednak, że powstańcy będą „rozdziobani”, także metaforycznie. Nawet po śmierci, ich poświęcenie nie zostanie docenione. Przeciwnicy walki zbrojnej będą zarzucać im niepotrzebny rozlew krwi i brak zdrowego rozsądku. Winrych nie rezygnuje z wyznawanych przez siebie wartości, ale nie oczekuje czci ani wdzięczności od swoich rodaków.

Żeromski dokonuje w noweli gorzkiego rozrachunku z upadkiem powstania styczniowego. Nie skupia się jednak wyłącznie na zaborcy, ale też Polakach, przeciwnych stawianiu zdecydowanego oporu.


Przeczytaj także: Ocena postępowania chłopa w "Rozdziobią nas kruki, wrony"

Aktualizacja: 2022-08-11 20:23:58.

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.