Obraz Warszawy w Ludziach bezdomnych

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Powieść Stefana Żeromskiego „Ludzie bezdomni” przedstawia realistyczną panoramę XIX-wiecznego polskiego społeczeństwa. Istotną rolę odgrywa Warszawa, rodzinne miasto głównego bohatera, Tomasza Judyma. Ubóstwo i brak higieny, panujące w tym mieście, sprawiają że młody lekarz postanawia poświęcić swoje życie pracy na rzecz najuboższych.

Żeromski staje się głosem swojego pokolenia. Zwraca uwagę na dyskryminację i nierówności społeczne. Podkreśla więc kontrast między klasami. W jednym mieście znajdują się dwa odrębne światy, które nie mają ze sobą nic wspólnego. Zamożni i ubodzy funkcjonują w swoim sąsiedztwie, ale jednocześnie są od siebie odizolowani. Czytelnik poznaje Warszawę oczami młodego lekarza. Judym jest dobrym przewodnikiem, ponieważ zna świat zamożnych i ubogich. Pochodzi z rodziny biednego szewca, dlatego doświadczył w życiu niedostatku i dyskryminacji. Udało mu się jednak zdobyć wykształcenie, dlatego staje się częścią warszawskiej inteligencji.

Z perspektywy człowieka bogatego, Warszawa jest dynamicznie rozwijającym się miastem. Po powrocie do rodzinnego miasta, Judym zatrzymuje się w hotelu. Wybiera się na spacer po Marszałkowskiej. Ulica jest wyłożona drewnianym brukiem, wzdłuż niej rosną drzewa. Burzy się stare, zniszczone budynki, a na ich miejscu powstają nowe, piękne domy. Zamożni mieszkają w luksusowych warunkach. To oblicze Warszawy przypomina Judymowi Paryż, w którym odbywał praktyki lekarskie. Główny bohater poznaje środowisko warszawskich medyków. Udaje się na spotkanie lekarzy u doktora Czernisza. Gospodarz wywodzi się z ubogiej rodziny, ale dorobił się majątku, dlatego mieszka w komfortowych warunkach. Razem z żoną, prowadzi bujne życie towarzyskie. Środowisko medyczne okazuje się głuche na apel Judyma, który pragnie nakłonić lekarzy do pracy na rzecz ubogich. Młody doktor zostaje skrytykowany i nazwany marzycielem. Lekarze są przywiązani do spokoju i dostatku. Przygnębiony Judym wybiera się na spacer po Alejach Ujazdowskich. Mimo smutku, dostrzega piękne drzewa o złotych liściach. Ludzie bogaci spokojnie spacerują lub jeżdżą dorożkami. Brud i ścisk są im obce.

Autor poświęca wiele uwagi najuboższym, ponieważ chce zwrócić uwagę na ich los. Podczas odczytu u doktora Czernisza, Judym opisuje życie mieszkańców placu Parysowskiego, położonego za murem powązkowskim. Mieszczą się tam warsztaty i sklepiki, należące do Żydów. Miejsca pracy pełnią też funkcję mieszkań, w warsztatach rodzą się i wychowują dzieci. W pomieszczeniach jest ciasno i brudno. Żeromski wielokrotnie tworzy naturalistyczne obrazy ubóstwa. Nie unika drastycznych detali, wywołujących u czytelnika poruszenie, a nawet odrazę. Judym wybiera się z wizytą do swojego brata, pracującego w stalowni. Stwierdza, że w ubogiej dzielnicy nic nie zmieniło się od czasów jego dzieciństwa. Rozwój jest zarezerwowany dla zamożnych. Na ulicy Krochmalnej, na podłogach otwartych sklepów znajdują się grudy wilgotnego błota, w których pełzają brudne dzieci. Z rynsztoku dochodzi nieprzyjemny zapach. Mieszkańcy spędzają czas na próżniactwie i hałaśliwych rozmowach. Na ulicy znajdują się też kramy, warsztaty stolarskie i zakłady fryzjerskie. Judym patrzy na nędzę z perspektywy lekarza, wie że brak higieny skutkuje poważnymi chorobami. Obserwuje starą Żydówkę, sprzedającą gotowane bób, fasolę i groch. Można także kupić wodę sodową, ale szklanka jest tak brudna, że wywołuje obrzydzenie Judyma.

Następnie, bohater udaje się na ulicę Ciepłą, na której się urodził. Zagląda do mieszkania sąsiadki swojego brata. Babcia kobiety ma zaburzenia psychiczne, ale rodzinie brakuje pieniędzy, aby ją leczyć, a w szpitalach brakuje miejsc. Chora jest więc przywiązana do haka w podłodze jak niebezpieczne zwierzę. Judym odwiedza też fabrykę cygar, w której pracuje jego bratowa. Około stu kobiet zajmuje się zwijaniem cygar, a około trzystu - zwijaniem papierosów. Pracownice są wynagradzane jeszcze gorzej od mężczyzn. Kobiety wykonują swoje obowiązki w ogromnym pośpiechu. Teosia pracuje w najciemniejszej izbie. W powietrzu unosi się rudy pył. Zajmuje się naklejaniem etykiet na opakowania. Judym ogląda też stalownię, w której pracuje jego brat. Wiktor obsługuje gruszkę Bessemera, piec do wytopu stali. W powietrzu unoszą się kwasy, a blask, towarzyszący spalaniu, uszkadza wzrok. Maszyna jest niebezpieczna, w każdej chwili może dojść do wypadku.

Obserwacja warunków, w których żyją i pracują najubożsi, kształtuje światopogląd Judyma. Lekarz postanawia zmienić los robotników i chłopów. Stopniowo dojrzewa do decyzji o całkowitym poświęceniu na rzecz społeczeństwa.


Czytaj dalej: Etos chrześcijański w Ludziach bezdomnych

Komentarze