Tango - streszczenie

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

„Tango” to dramat autorstwa Sławomira Mrożka. Został opublikowany w 1964 roku, a po raz pierwszy wystawiono go rok później, niemal jednocześnie w Bydgoszczy, Warszawie i Belgradzie. Autor wyraził swoje zaniepokojenie zmianami społecznymi i politycznymi w XX wieku.

Spis treści

Tango - streszczenie krótkie

Czas akcji nie przekracza doby, wydarzenia rozgrywają się od godzin popołudniowych jednego dnia do poranka dnia następnego. Autor umiejscowił akcję w niedalekiej przyszłości, w czasach po rewolucji obyczajowej. Wszystkie wydarzenia rozgrywają się w domu Stomila i Eleonory, w którym panuje ogromny nieład.

Młody student Artur zastaje swoją babcię Eugenię, wuja Eugeniusza i Edka na grze w karty. Wpada w gniew i każe babci położyć się na katafalku. Dowiaduje się, że jego matka, Eleonora ma romans z prostym i brutalnym Edkiem. Artur jest załamany, ponieważ w jego rodzinie nie obowiązują już żadne normy i wartości. Wszyscy, oprócz niego, są niechlujnie ubrani i pozbawieni zahamowań. Ojciec Artura, Stomil jest dumny ze świata, który stworzyło jego pokolenie. W młodości buntował się przeciwko wszelkim tradycjom. Uważa, że drogą do szczęścia jest brak ograniczeń.

Artur buntuje się przeciwko własnej rodzinie, ponieważ nie ma już żadnych norm, które mógłby łamać. Matka jest załamana, ponieważ chłopak nie chce zostać artystą, tylko lekarzem. Okazuje się, że w salonie jest też Ala, osiemnastoletnia kuzynka Artura. Stomil przeprowadza eksperyment teatralny, zakończony strzałem z rewolweru. Artur namawia Eugeniusza, aby wziął udział w spisku, który przywróci dawny ład. Chłopak postanawia poślubić Alę, a w ten sposób zmusić rodzinę do ponownego przestrzegania tradycji. Artur mówi ojcu o romansie Edka i Eleonory. Ojciec początkowo nie zamierza reagować, ale w końcu udaje się z rewolwerem do sypialni, aby przyłapać kochanków. Gdy Artur wchodzi do środka, okazuje się że cała rodzina gra w karty. Artur i Eugeniusz zamierzają przywrócić dawny porządek, nawet jeśli będą musieli zrobić to siłą. Ala zgadza się na ślub z Arturem.

Następnego dnia, odbywa się wesele. Salon jest posprzątany, a rodzina w schludnych strojach pozuje do zdjęcia. Edek pełni rolę lokaja. Eleonora wyznaje Ali, że ceni w Edku prostotę i brutalność. Dziewczyna ma wątpliwości, ponieważ Artur bierze z nią ślub dla zasad, a nie z miłości. Podziwia Edka, bo ten nie posiada żadnych reguł, oprócz frazesów przepisanych do notatnika od kolegi. Pijany Artur wraca do domu i stwierdza, że ślub nie zmieni świata. Przy pomocy Edka, przejmuje władzę nad rodziną i zamierza odnaleźć „żywą ideę”. Babcia kładzie się na katafalku i umiera. Artur jest zachwycony i postanawia przejąć władzę nad życiem i śmiercią domowników. Nakazuje Edkowi zabicie Eugeniusza. Niespodziewanie, Ala oświadcza, że zdradziła Artura z Edkiem. Chłopak jest załamany. Edek zabija Artura ciosem w kark i przejmuje władzę w domu. Jest najsilniejszy, dlatego rodzina musi być mu posłuszna. Pozostali domownicy wychodzą, a Edek tańczy tango z Eugeniuszem.

Tango - streszczenie szczegółowe

Akt I

Akcja dramatu rozgrywa się w salonie domu Stomila i Eleonory. Panuje w nim nieład, meble stoją w przypadkowych miejscach, jakby gospodarze dopiero się wprowadzili. W pomieszczeniu znajdują się niepotrzebne, sprzęty takie jak zakurzona suknia ślubna, wózek dziecięcy Artura, pusta klatka na ptaki, nieużywane bryczesy i melonik. Stoi tam nawet katafalk, mimo że od śmierci dziadka minęło dziesięć lat. Ozdobne sukno tworzy na podłodze legowisko.

Babcia Eugenia, jej brat Eugeniusz i Edek grają w karty. Wszyscy są ubrani w ekscentryczny, niechlujny sposób. Do salonu wchodzi Artur, wnuk Eugenii. Chłopak ma dwadzieścia pięć lat i studiuje trzy kierunki. Ma na sobie elegancki, dobrze dopasowany garnitur. Jest oburzony zachowaniem babci i Eugeniusza. Nie podoba mu się również obecność podejrzanego mężczyzny - Edka. Artur postanawia ukarać rodzinę. Babcia musi położyć się na katafalku, a Eugeniusz zakłada na głowę klatkę na ptaki. Chłopak chce wypędzić Edka, ale ten z zainteresowaniem zaczyna przeglądać książki studenta, a w szczególności podręcznik do anatomii prawidłowej.

Do salonu wchodzi Eleonora, matka Artura. Przyznaje, że ma romans z Edkiem. Artur jest załamany tą wiadomością. Pozwala babci i Eugeniuszowi na zakończenie kary, ponieważ staje się całkowicie obojętny na dalszy los rodziny. Wuj w niepochlebny sposób wypowiada się o Edku, zarzucając mu grubiaństwo i niechlujny wygląd. Ukrywa jednak swoją opinię przed Eugenią, która chętnie spędza czas z gościem. Wuj próbuje nakłonić Artura, aby pobił Edka lub zrzucił go ze schodów, ale ten uważa, że to niczego nie zmieni.

Do towarzystwa dołącza Stomil, ojciec Artura. Ma na sobie rozpiętą piżamę. Syn próbuje go nakłonić, aby przynajmniej ją zapiął, ale okazuje się, że od ubrania już dawno odpadły guziki. Artur i Stomil zaczynają dyskutować na temat norm i konwenansów. Ojciec jest dumny ze świata, który stworzył przez bunt przeciwko zasadom moralnym, społecznym, religijnym i konwencjom w sztuce. Popiera nonkonformizm, uważa że całkowita wolność to droga do szczęścia. Stomil i Eleonora od wielu lat walczą z tradycją. Kobieta wspomina, jak oddawali się namiętnościom w operze na oczach rodziców, gdy mąż starał się o jej rękę. Czas nie ma dla nich znaczenia, ich wspomnienia znacznie się od siebie różnią. Eleonora nie pamięta nawet, kiedy urodził się Artur. Jest przekonana, że przez te wszystkie lata wcale się nie zestarzeli i nigdy nie zdradzili swoich ideałów. Stomil z niesmakiem wspomina, że kiedyś zatańczenie tanga wymagało odwagi, kobiety musiały odznaczać się cnotą, a odbiorcy zachwycali się konwencjonalną sztuką. Artur uważa, że pokolenie ojca zniszczyło nie tylko siebie samych, ale też przeszłe i przyszłe generacje. Babcia kiedyś była stateczną kobietą, a pod wpływem rewolucji zaczęła grać w karty z Edkiem.

Artur nie chce żyć w świecie, w którym nie ma już żadnych reguł i konwenansów. Uważa, że brak ograniczeń stanowi moralny przymus do niemoralności. Młody człowiek nie ma przeciwko czemu się buntować, ponieważ może robić dosłownie wszystko. Nonkonformizm stał się konformizmem, bo nie istnieją już reguły, którym młodzież mogłaby się opierać. Artur czuje się zniewolony, ponieważ chciałby wykorzystać swoje prawo do młodzieńczego buntu. Może sprzeciwiać się tylko własnej rodzinie. Nazywa świat stworzony przez poprzednie pokolenie „burdelem”, w którym wszystko jest dozwolone, ale nic nie działa tak, jak powinno. Tej rzeczywistości nie da się zniszczyć, ponieważ sama rozpada się na części. Eugeniusz, Edek i babcia wracają do gry w karty, wykorzystując nieuwagę Artura. Rodzice proponują mu, aby zajął się sztuką, która stanowi wieczny bunt. Artur nie chce być artystą, tylko lekarzem. Ta wiadomość wywołuje rozpacz Eleonory, która zawsze marzyła, żeby jej syn tworzył sztukę. W ciąży nago biegała po lesie i śpiewała Bacha, ale jej starania nie przyniosły skutku.

Stomil postanawia zaprezentować swój nowy eksperyment teatralny. Podczas przygotowań, ze stosu draperii ułożonego na podłodze, wychodzi Ala. Jest to osiemnastoletnia kuzynka Artura. Dziewczyna wyróżnia się urodą. Artur rozmawia z Alą, która wciąż zaprzecza sama sobie. Jej wulgarne zachowanie denerwuje studenta, dlatego chłopak rzuca w nią książką. Stomil ukrywa się za katafalkiem i porusza dwoma pacynkami, przedstawiającymi Adama i Ewę. Postaci wypowiadają krótkie monologi, a następnie gaśnie światło i rozlega się huk. Po zapaleniu świecy, okazuje się, że Stomil strzelił z rewolweru, aby zaszokować publiczność. Ta sztuka mu się udała, ponieważ babcia chwilowo straciła słuch. Stomil próbuje wytłumaczyć Eugeniuszowi sens swojego eksperymentu - jedność momentu akcji i percepcji. Staruszek nic jednak nie rozumie. Edek również sceptycznie podchodzi do eksperymentu Stomila. Artur czuje pogardę do swojej rodziny i postanawia stworzyć ją na nowo. Wyprasza z salonu wszystkich zgromadzonych, z wyjątkiem Ali. Towarzystwo bez większego sprzeciwu wychodzi z pomieszczenia.

Akt II

Nadchodzi noc. Eugeniusz zgadza się wziąć udział w spisku Artura. Chłopak chce przywrócić dawne normy i konwenanse, które wprowadzą w domu porządek. Eugeniusz ma pełnić rolę szpiega. Artur każe mu donosić, jak domownicy spędzają czas. Wuj odchodzi, aby wykonać zlecone mu zadanie. Artur spotyka się z Alą. Chłopak próbuje ją przekonać, że ona i wszystkie inne kobiety zyskałyby na przywróceniu dawnego porządku. Nieograniczona niczym wolność w rzeczywistości utrudnia znalezienie odpowiedniego partnera. Brak etycznych i moralnych barier sprawia, że mężczyźni nie silą się na zaloty. Są bezpośredni i brutalni jak Stomil i Edek. Skupiają się tylko na fizycznej sferze związku, a kobiety myślą, że mają do zaoferowania wyłącznie urodę.

Chłopak chce przywrócić dawny porządek przez małżeństwo, które we współczesnym świecie stało się przestarzałą, zapomnianą instytucją. Artur postanawia poślubić Alę. Jest przekonany, że ślub i wesele zmuszą rodzinę do powrotu do tradycji. Ala musi jednak zgodzić na małżeństwo. Artur próbuje uświadomić kuzynkę o nieodpowiednim zachowaniu mężczyzn, dlatego nachalnie usiłuje ją pocałować. Między młodymi wywiązuje się szarpanina. Przerywa ją nadejście Edka, który zmierza do sypialni Eleonory. Ala potrzebuje czasu, aby zastanowić się nad propozycją Artura. Rano ma udzielić mu ostatecznej odpowiedzi.

Syn mówi Stomilowi o romansie Eleonory i Edka. Ojciec początkowo zdaje się nie przejmować niewiernością żony. Artur ośmiesza Stomila i nazywa go „rogaczem”. Stomil wpada w gniew, a syn wkłada mu do ręki rewolwer. Jest przekonany, że Artur chce doprowadzić do tragedii, a w dzisiejszych czasach możliwa jest co najwyżej farsa. Mężczyzna udaje się jednak do sypialni żony. Artur w napięciu czeka na rozwój wypadków. Niepokoi go przedłużająca się cisza, dlatego wchodzi do środka. Okazuje się, że Eleonora, Edek, Eugenia i Stomil grają w karty. Babcia jest rozgniewana, wiedziała że Artur ich znajdzie. Chłopak zabiera karty, co wywołuje sprzeciw Edka. Artur odbiera ojcu rewolwer i celuje do gościa. Każe rodzinie przenieść się do salonu.

Chłopak przekazuje Eugeniuszowi broń i każe pilnować rodziny. Eleonora i Eugenia oskarżają staruszka o zdradę swojego pokolenia na rzecz młodzieży. Eugeniusz wyznaje, że popiera przywrócenie starego porządku, brzydzi go moralny upadek domowników. Artur i jego wuj zamierzają zmienić rodzinę w ludzi z zasadami, nawet przemocą. Do salonu wchodzi Ala, zaskoczona całą sytuacją. Dziewczyna wciąż się zastanawia, ale pospieszana przez Artura, zgadza się na ślub. Chłopak prosi babcię o błogosławieństwo, ale ta odmawia. Eleonora nie może uwierzyć, że jej syn bierze ślub, a Stomil uważa wesele za niepotrzebne zamieszanie. Eugeniusz celuje rewolwerem w swoją siostrę, więc Eugenia zgadza się na udzielenie błogosławieństwa. Wuj jest zachwycony tą chwilą, przypominającą dawne czasy. Eleonora jest wzruszona, ale Stomil rozgniewany odchodzi do swojego pokoju. Artur odrzuca obłudne gratulacje Edka. Eugeniusz obwieszcza zwycięstwo. Ślub ma się odbyć następnego dnia.

Akt III

Salon jest uporządkowany i czysty. Cała rodzina pozuje do zdjęcia w schludnych, eleganckich ubraniach. Edek pełni rolę lokaja i jest gotowy do wykonywania poleceń swoich państwa. Eugeniusz jest strażnikiem, który powstrzymuje Stomila przed wypowiadaniem niepochlebnych opinii na temat dawnego porządku. Ojciec musi prosić Artura o zgodę na kontynuowanie swoich eksperymentów teatralnych, których bardzo mu brakuje. Staruszkowi w końcu udaje się odpowiednio ustawić rodzinę do zdjęcia, ale okazuje się, że aparat od dawna nie działa. Rodzina pozowała wyłącznie, aby podtrzymać tradycję. Eugeniusz jest zirytowany krytycznym podejściem Stomila.

Słychać weselne dzwony, a do salonu wchodzi Ala. Dziewczyna ma na sobie białą suknię. Dziwi ją nieobecność narzeczonego, który podobno załatwia ostatnie formalności. Ala uważa to za niepotrzebne i krytykuje tradycjonalizm Eugeniusza. Eleonora i Ala zostają same w salonie. Dziewczyna jest niezadowolona z welonu i fryzury. Nazywa Eleonorę mamą, ale ta protestuje. Ala pyta przyszłą teściową o romans z Edkiem. Eleonora z żalem stwierdza, że Stomil o wszystkim wie, a jednak nie interweniuje. Kobieta wyznaje też, że pociągają ją prostota i brutalność Edka. Ala ma wątpliwości, co do ślubu. Obawia się, że nie oświadczył jej się Artur, ale jego żelazne zasady. Do salonu wchodzi Edek i nakrywa do stołu. Ala pyta go, czy ma jakieś zasady. Mężczyzna wyjmuje notes i czyta dwie reguły, które sobie zanotował: „ja cię kocham, a ty śpisz” oraz „zależy jak leży”. Przepisał je od kolegi, pracującego w kinie.

Do salonu wbiega Stomil, którego Eugeniusz próbuje wcisnąć w gorset. Jest to pamiątka po pradziadku, która ma poprawić sylwetkę otyłego mężczyzny. Ala prosi Edka o podanie welonu. Do domu wraca pijany Artur. Mówi Eugeniuszowi, żeby zostawił Stomila. Obraża go i stwierdza, że jest staroświecki. Rozlega się „Marsz weselny”, a Artur rzuca karafką w adapter. Chłopak przeprasza wszystkich za swoje postępowanie. Stwierdza, że nie da się naprawić świata przez ślub. Małżeństwo jest tylko starą, pustą formą, a nie ideą. Artur uważa, że żyje w pustce, nie ma teraźniejszości, przyszłości ani powrotu do przeszłości. Chłopak nie poddaje się jednak w dziele tworzenia nowego świata. Nakazuje rodzinie wspólne poszukiwanie „żywej idei”. Nakazuje Edkowi pilnowanie zgromadzonych, aby nikt nie opuścił domu. Rodzina proponuje Boga, sport, eksperyment i postęp. Artur nie jest zadowolony, wszystkie te pomysły są przestarzałe i nie działają.

Eugenia oznajmia, że umiera. Rodzina jest oburzona zachowaniem staruszki. W towarzystwie toczy się rozmowa o poważnych sprawach, jest dzień ślubu, a ona znajduje czas na swoje ekstrawaganckie pomysły. Śmierć ma niewiele wspólnego z nauką. Artur jest zachwycony, stwierdza że umieranie to wspaniała forma. Cudza śmierć wydaje mu się fascynująca. Babcia kładzie się na katafalku i naprawdę umiera. Artur sugestywnie pyta Edka, czy byłby w stanie kogoś zamordować. Mężczyzna odpowiada twierdząco i rozumie, że zostać katem na usługach studenta. Artur wygłasza przemowę, w której obraża rodzinę. Oznajmia, że stworzy nowy system - władzę, który będzie zjednoczeniem buntu i porządku. Chłopak uważa, że ma władzę nad życiem i śmiercią swojej rodziny. Zgromadzeni są przerażeni postawą Artura.

Pierwszą ofiarą ma zostać Eugeniusz, który wciąż upiera się przy hołdowaniu tradycyjnym wartościom. Edek zaczyna gonić staruszka, próbującego ocalić swoje życie. Ala wyznaje, że rano zdradziła Artura z Edkiem. Była przekonana, że narzeczony się tym nie przejmie. W końcu nie istniało między nimi prawdziwe uczucie, a Artur chciał ożenić się dla zasady. Chłopak jest załamany wyznaniem Ali. Szuka rewolweru, aby zastrzelić Edka. Nie zauważa, że lokaj zbliża się do niego od tyłu. Edek zabija Artura ciosem w kark. Umierający chłopak wyznaje, że naprawdę kochał Alę. Eugeniusz wybacza Arturowi, że wydał na niego wyrok śmierci, ponieważ wreszcie nie musi się go bać. Rodzina chce wypędzić Edka, ale ten przejmuje władzę w domu. Jest najsilniejszy, dlatego wymusza posłuszeństwo domowników. Mają być cicho, nie drażnić go i uważać na słowa. Eugeniusz, na polecenie Edka, zdejmuje mu buty. Edek ubiera marynarkę, którą zdjął z ciała Artura. Zrezygnowana rodzina wychodzi z pokoju. Edek tańczy z Eugeniuszem tango „La Cumparsita”.


Czytaj dalej: Charakterystyka Artura

Komentarze