Do obywatela Johna Brown interpretacja

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Utwór Cypriana Kamila Norwida „Do obywatela Johna Brown” jest reakcją na prawdziwe wydarzenie, które miało miejsce w Stanach Zjednoczonych w latach 50. XIX wieku. Poeta nadał mu formę listu poetyckiego, który miał wyrazić poparcie dla amerykańskiego działacza Johna Browna.

Spis treści

Geneza utworu

John Brown był białym farmerem, który zaangażował się w ruch, zwany abolicjonizmem amerykańskim. Jego celem było zniesienie niewolnictwa i zakazanie handlu ludźmi. Brown dążył do wywołania powstania niewolników. Stojąc na czele kilkunastoosobowej grupy, 16 października 1859 roku dokonał napadu na arsenał federalny w Harpers-Ferry w stanie Wirginia. Jego oddział został jednak pokonany, a Brown trafił do niewoli. Oskarżono go o zbrojny bunt i zdradę stanu. Mimo, że podczas procesu został uznany za niepoczytalnego, skazano go na śmierć przez powieszenie. Wyrok wykonano 2 grudnia 1859 roku. Sprawa była komentowana nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale i na całym na świecie. Europejska inteligencja wysyłała liczne listy, apelujące o zmianę wyroku. Głos zabrał również polski poeta Cyprian Kamil Norwid, który stworzył wiersz „Do obywatela Johna Brown”. Utwór posiada adnotację od autora: „Z listu pisanego do Ameryki w 1859 roku, listopada”. Norwid wysłał list do Polonii amerykańskiej, do którego dołączył wiersz. Poeta stworzył więc utwór przed wykonaniem kary śmierci.

Do obywatela Johna Brown - analiza utworu

Utwór został podzielony na trzy części o różnej długości. Pierwsza z nich liczy osiem wersów, druga - piętnaście, a trzecia - zaledwie dwa. Pojawiają się rymy krzyżowe i parzyste, ale ich układ jest nieregularny. Wiersz został napisany jedenastozgłoskowcem. Ma formę listu poetyckiego, należy do liryki inwokacyjnej. Adresatem utworu, jak wskazuje tytuł, jest John Brown. Pojawiają się więc skierowane do niego apostrofy („Pieśń ci, jak mewę, po­sy­łam, o Ja­nie”, „po­czą­tek pie­śni przyjm, o Ja­nie!”). Podmiot liryczny można utożsamiać z Norwidem, który chciał zająć stanowisko w kontrowersyjnej sprawie.

Warstwa stylistyczna utworu jest rozbudowana. Pojawiają się anafory, kilka wersów rozpoczyna się od słowa „więc”. Wiersz staje się dynamiczny przez zastosowanie przerzutni. Wypowiedź podmiotu lirycznego jest emocjonalna, obecne są wykrzyknienia („Ka­mie­nie ci­skał na mewę go­ścin­ną!”, „Noc idzie, czar­na noc z twa­rzą mu­rzy­na!”, „Za­drży - po­czą­tek pie­śni przyjm, o Ja­nie!”). Pojawiają się też metafory („niź­li szy­ję two­ją ob­na­żo­ną spró­bu­ją sznu­ry, jak jest nie­ugię­tą”, „niź­li zie­mi szu­kać po­czniesz pię­tą, by precz od­kop­nąć pla­ne­tę spodlo­ną”) oraz porównania („przez oce­anu ru­cho­me płasz­czy­zny pieśń ci, jak mewę, po­sy­łam”, „jak pro­mień twej za­cnej si­wi­zny, bia­ła, na pu­ste zle­ci rusz­to­wa­nie”, „zie­mia z pod stóp twych, jak płaz zlęk­nio­ny pierzch­nie”). Ameryka nabiera w utworze cech ludzkich, obecne są personifikacje („by Ame­ry­ka, od­po­znaw­szy syna, nie za­krzyk­nę­ła na gwiazd swych dwa­na­ście”). Zastosowano też, charakterystyczne dla twórczości Norwida, wielokropki („Po­wie­szo­ny...”) i pauzy („nim Ko­ściusz­ki cień i Wa­szyng­to­na za­drży — po­czą­tek pie­śni przyjm, o Ja­nie”).

Do obywatela Johna Brown - interpretacja wiersza

Wiersz rozpoczyna się apostrofą do Johna Browna. Podmiot liryczny porównuje swój list do mewy, będącej symbolem solidarności. Wysyła swoje słowa za ocean, lecą nad wodą, podobnie jak nadmorski ptak. Osoba mówiąca ma wątpliwości, czy Stany Zjednoczone dalej są tym samym krajem co wcześniej. Zawsze były uznawane za ostoję wolności, kraj nastawiony na postęp i rozwój. Tymczasem, okazuje się, że amerykańskie społeczeństwo jest pełne podziałów i nietolerancji. Wyrok na Brownie wywołuje rozgoryczenie osoby mówiącej. Działacz, walczący o prawa człowieka, zostaje skazany na karę śmierci. Brown dążący do postępu i równości społecznej przegrywa z uprzedzeniami. Pieśń osoby mówiącej, symbolizowana przez mewę, leci z Europy do Ameryki. Wysyła ją człowiek, którego kraj został zniewolony. List podmiotu lirycznego to symbol zjednoczenia kultur, które łączą się w imię wyższego dobra, chcąc uratować Browna skazanego na śmierć.

Osoba mówiąca nie wie, jak jej słowa zostaną odebrane w Stanach Zjednoczonych. Ma wątpliwości, czy ktoś wysłucha tego, co chce przekazać. Być może pieśń upadnie, tak jak martwe ciało Browna. Ważną rolę w utworze odgrywają barwy. Pieśń podmiotu lirycznego jest biała, taki sam kolor mają włosy Browna i mewa, lecąca przez ocean. Jest to barwa symbolizująca czystość i uczciwość. Adresat utworu kierował się w swoich działaniach dobrem drugiego człowieka, a został ukarany przez swoich rodaków. Być może Amerykanie będą negatywnie nastawieni do słów osoby mówiącej. Symbolizuje to metaforyczny obraz syna kata, rzucającego kamieniami.

W drugiej strofie pojawia się wizja śmierci Johna Browna. Podmiot liryczny opisuje szyję i sznur oraz dramatyczny moment poszukiwania stopami podłoża. Ziemia zostaje nazwana planetą, poeta kontrastuje ogrom ziemskiego globu z losem jednostki. Ziemia ucieka spod stóp skazańca, ale on również ją odrzuca. Z odrazą kopie podłoże upodlone przez upadek najważniejszych wartości - wolności, prawdy i równości. Podmiot liryczny nie ma nadziei, że Brown zostanie uratowany, ale wie, że jego śmierć nie oznacza upadku idei abolicjonizmu. Przemian społecznych nie da się zatrzymać, Amerykanie kiedyś zdadzą sobie sprawę, że powieszenie Browna było błędem.

Mieszkańcy Stanów Zjednoczonych muszą dostrzec własny upadek moralny. Upersonifikowana Ameryka obawia się nadchodzącej nocy. Na głowie ma koronę, która symbolizuje flagę Ameryki, wypełnioną przez gwiazdy, reprezentujące wszystkie stany zjednoczone w jeden kraj. Podmiot liryczny mówi o sztucznych ogniach, gwiazdach które już zgasły. Zapowiada nadejście nocy, która jest czarna, tak jak dyskryminowani niewolnicy. Obecną sytuację w Stanach Zjednoczonych symbolizuje kolor czarny, oznaczający żałobę, niewolę i niższość. Podmiot liryczny jest przekonany, że na miejsce Browna pojawią się kolejni odważni ludzie, walczący o wolność i równość dla uciśnionych niewolników.

W ostatniej zwrotce osoba mówiąca przywołuje dwie postaci historyczne: Jerzego Waszyngtona i Tadeusza Kościuszkę. Waszyngton był uznawany za ojca narodu amerykańskiego, w XVIII wieku pełnił funkcję prezydenta. Tadeusz Kościuszko był polskim inżynierem, który poznał Waszyngtona podczas prac na rzece Delaware. Kościuszko angażował się w walki o niepodległość Stanów Zjednoczonych, dlatego za swoje zasługi otrzymał od Kongresu ziemię i pieniądze. Mimo problemów finansowych, przeznaczył majątek na wykup oraz kształcenie niewolników. Podmiot liryczny uznaje więc Kościuszkę za abolicjonistę. Obie postaci nie zostały przywołane przypadkowo, powinny być autorytetem dla amerykańskiego społeczeństwa. Osoba mówiąca jest oburzona łamaniem prawa do wolności w kraju, gdzie działali Waszyngton oraz Kościuszko.

Podmiot liryczny wierzy jednak w odrodzenie Stanów Zjednoczonych. Naród powinien wyciągnąć wnioski z niepotrzebnej śmierci Browna i stawić czoła problemowi niewolnictwa. Społeczeństwo nie zdążyło dojrzeć wystarczająco szybko, aby zrozumieć działania skazańca. Wciąż mają jednak szansę na zmianę swojego podejścia do inności i stworzenie nowego kraju, rządzonego według zasad równości i tolerancji.


Czytaj dalej: Klaskaniem mając obrzękłe prawice interpretacja

Komentarze