Moja piosnka I interpretacja

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Utwór Cypriana Kamila Norwida „Moja piosnka I” jest intymnym wyznaniem podmiotu lirycznego, który można identyfikować z poetą. Wiersz jest pełen smutku i bezradności wobec przeciwieństw losu. Oddaje nastrój towarzyszący poecie podczas jego pisania.

Spis treści

Geneza utworu

Wiersz powstał w 1844 roku, gdy Norwid podróżował po Europie. Poeta napisał go w wieku zaledwie dwudziestu trzech lat, był jednak pełen poczucia klęski i rozczarowania swoim życiem. Powodem takich odczuć były liczne problemy miłosne, zdrowotne, materialne oraz psychiczne. Dwa lata wcześniej, Norwid zaręczył się z Kamilą L. Poeta podróżował po Florencji i Wenecji, a następnie zatrzymał się w Rzymie. Właśnie wtedy Norwid otrzymał list zrywający zaręczyny, co pogłębiło jego depresję.

W utworze pojawiają się nawiązania do literatury innych twórców i epok. Pojawiające się w refrenie słowa „źle, źle za­wsze i wszę­dzie” przypominają barokową maksymę „Marność nad marnościami i wszystko marność”, wywodzącą się z „Księgi Koheleta”. Norwid interpretuje jednak motyw vanitas w inny sposób. Nie neguje on wartości dóbr materialnych, ale całego życia, które niesie ze sobą tylko rozczarowania.

Pojawiają się również nawiązania do kultury antycznej. Poeta wspomina o Mojrach oraz parafrazuje rzymską przysięgę małżeńską. Norwid nawiązuje w utworze do osoby Adama Mickiewicza, który pretendował w tamtych czasach do roli przywódcy całego społeczeństwa, wręczano mu puchary i wieńce. Polski wieszcz zyskał ogromną popularność w środowiskach artystycznych Moskwy, Petersburga, Berlina i Paryża. Norwid z pewnością słyszał o mowach pochwalnych dedykowanych Mickiewiczowi w salonie paryskim w 1841 roku. Poeta posłużył się w swoim utworze tzw. strofą mickiewiczowską, co świadczy o uznaniu dla polskiego wieszcza. Norwid nawiązuje również do twórczości Jana Kochanowskiego, wspomina o „czarnoleskiej rzeczy”. Z utworu płyną jednak jasne wnioski na temat tworzenia poezji, Norwid musi znaleźć własną drogę poetycką, a nie wyłącznie naśladować największych artystów.

Moja piosnka I - analiza utworu

Tytuł utworu sugeruje, że należy on do pieśni. Świadczy o tym również zastosowanie refrenu, który powtarza się dwukrotnie, na początku utworu oraz przed ostatnią strofą. Utwór ma budowę nieregularną. Refren oraz strofa trzecia i czwarta liczą po sześć wersów, strofa pierwsza - dwanaście, a ostatnia - siedem. Pojawiają się wersy siedmio- i dziesięciozgłoskowe. Poeta zastosował rymy parzyste oraz okalające (aabccb). Norwid posłużył się strofą mickiewiczowską, rzadko spotykaną w polskiej poezji. Opiera się ona na rytmie anapestycznym, anapest składa się z dwóch sylab nieakcentowanych i jednej akcentowanej. Taka budowa pojawia się w balladach Mickiewicza „Czaty” i „Trzech Budrysów”. Utwór należy do liryki bezpośredniej, podmiot liryczny ujawnia swoją obecność. Pojawiają się więc czasowniki w pierwszej osobie liczby pojedynczej i odpowiednie zaimki („za mną, przede mną i przy mnie”, „nie ro­ze­rwę”, „wy­wal­czę się”). Ze względu na światopogląd i wątki autobiograficzne, podmiot liryczny można utożsamiać z autorem.

Warstwa stylistyczna utworu jest bardzo rozbudowana. Pojawiają się liczne anafory, większość wersów refrenu rozpoczyna się od słowa „ona”, wiele wersów otwiera spójnik „i”. Obecne są również epitety („nić czarna”, „złotostruna lutni”). Utwór ma charakter przenośny, zastosowano metafory („nić czar­na się przę­dzie ona za mną, przede mną i przy mnie”, „dłoń mi czar­na ob­wi­ła pę­tli­ca”, „czar­no­le­skiej ja rze­czy chcę - ta ser­ce ule­czy”). Pojawiają się również porównania („nie kwi­ląc jak dzie­cię”), powtórzenia („ona w każ­dym od­de­chu, ona w każ­dym uśmie­chu”, „źle, źle za­wsze i wszę­dzie”) i wykrzyknienia („Niech mi pu­char po­da­dzą i wie­niec!”, „Szaleniec!!”, „Zło­to­stru­na, nie opuść mię, lut­ni!”). Obecne są też wielokropki, które tworzą refleksyjny nastrój, wrażenie urwania myśli („Ona we łzie, w mo­dli­twie i w hym­nie...”, „...i jesz­cze mi smut­niej”).

Moja piosnka I - interpretacja utworu

Utwór zawiera refleksje podmiotu lirycznego, który czuje się bezradny wobec problemów i przeciwności losu. Symbolem towarzyszącego mu nieustannie smutku jest czarna nić. Jest ona przędzona przez Mojry i oznacza nieszczęśliwe dni ludzkiego życia. Podmiot liryczny ma pewność, że nie jest w stanie uciec od swoich kłopotów, nie pomoże czas ani zmiana miejsca zamieszkania. Osoba mówiąca jest początkującym poetą, który dopiero poszukuje swojego stylu. Ma jednak pewność własnego powołania i chęć tworzenia. Podmiot liryczny chciałby zmienić swoje położenie, ma dosyć bierności i ciągłego przygnębienia. Stagnację symbolizuje czarna wstążka, otaczająca całe życie osoby mówiącej. Nie napotykając sprzeciwu, coraz ciaśniej oplata ona podmiot liryczny. Osoba mówiąca porównuje swoje narzekania do dziecięcego płaczu. Być może jej niezaradność i brak zdecydowanego działania wynikają z niedojrzałości.

Podmiot liryczny przedstawia obraz uczty, na której domaga się pucharu i wieńca. Spotyka się jednak z wyśmianiem ze strony towarzystwa, zostaje nawet nazwany szaleńcem. Poeta poszukuje pomocy we własnym sercu, zachowuje się w przerysowany, dramatyczny sposób. Utwór nawiązuje do sławy Adama Mickiewicza, który spotykał się z uwielbieniem podczas spotkań środowisk artystycznych. Podmiot liryczny chce walczyć, zyskać własnych czytelników, naśladując wzorce ustanowione przez polskiego wieszcza. Osoba mówiąca uświadamia sobie jednak, że nie może kopiować innego artysty. Jej dłoń otacza czarna wstęga, która uniemożliwia pisanie. Drugim twórcą, którego warto naśladować, jest Jan Kochanowski. Podmiot liryczny chciałby poznać wszystkie tajemnice „rzeczy czarnoleskiej”, symbolizującej w wierszach renesansowego poety proces tworzenia. Osoba mówiąca czuje jednak smutek, ponieważ wie, że powielanie dawnych wzorców nie wniesie niczego nowego do polskiej literatury. Artysta nie będzie spełniony, dopóki nie stworzy własnej koncepcji pisania. Przyszłość Norwida pokazała, że poecie udało się wypracować własny, unikalny styl. Obawy, ukazane w utworze, okazały się więc niesłuszne.


Czytaj dalej: Moja piosnka II interpretacja

Komentarze