Dziurdziowie jako polemika z Bestią ludzką

Autorka opracowania: Marta Grandke.

„Dziurdziowie” to naturalistyczna powieść z 1885 roku, której autorką jest pozytywistyczna pisarka Eliza Orzeszkowa. W dziele tym przedstawia ona morderstwo żony kowala, którego dokonali tytułowi Dziurdziowie – chłopi wierzący, że kobieta jest wiedźmą. Ze względu na tematykę, gatunek oraz czas powstania „Dziurdziów” można zestawić w polemicznym ujęciu z powieścią Émile’a Zoli „Bestia ludzka” z 1890 roku.

Zarówno „Dziurdziowie”, jak i „Bestia ludzka” to powieści naturalistyczne, pełne brutalnych opisów brzydoty rzeczywistości oraz mrocznych stron natury świata i człowieka. W obu tekstach pojawia się w związku z tym determinizm, jedna z cech wyróżniających powieść naturalistyczną. Zola ukazuje swojego bohatera jako mordercę obciążonego dziedzicznie: rządzi nim atawizm, a on sam podlega biologicznemu przymusowi, który pcha go do zbrodni. Orzeszkowa z kolei nie uważa, by Dziurdziowie urodzili się mordercami. Sądzi raczej, że stali się nimi z powodu bardzo specyficznych uwarunkowań społecznych, w których się wychowali. Ma w sobie współczucie dla zabójców, gdyż sądzi, że w innych warunkach mogliby okazać się ludźmi prawymi i szlachetnymi. W przypadku Zoli życie bohatera determinują biologia i genetyka, w przypadku Orzeszkowej zaś – wychowanie i warunki życia.

W obu dziełach mord funkcjonuje jako podstawa fabuły. To właśnie morderstwo służy pisarzom jako narzędzie ujawniania i opisywania prawdy o ludzkiej naturze. W swojej powieści Zola wykorzystał trzy znane mu z pracy autentyczne przypadki zbrodni, zatem swoje dzieło zbudował na fundamencie rzeczywistych ludzkich win. Jakub jest natomiast bohaterem, który cierpi z powodu choroby psychicznej, i to właśnie ona każe mu mordować kobiety. Dziurdziowie mordują Pietrusię, gdyż są przekonani, że jest ona wiedźmą i sprowadza na wieś nieszczęście. Ich zbrodnia wyrasta na podatnym gruncie zabobonu, wypaczonej religijności i braku wykształcenia. Nie widzą oni w swoim czynie niczego złego, a wyrok jest dla nich szokiem. Wszak zgodnie z własnym przekonaniem zrobili rzecz właściwą, czyli pozbyli się źródła nieszczęścia, które miało negatywny wpływ na wszystkich mieszkańców wsi. Proces sądowy Dziurdziów to zetknięcie dwóch światów: cywilizacji i chłopskiego zacofania. Jakub z kolei doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jego pragnienie mordowania kobiet jest niewłaściwe, oraz rozróżnia tradycyjnie pojmowane dobro i zło. Dziurdziowie mają własne pojęcie dobra i sprawiedliwości, ukształtowane na gruncie fałszywych przekonań i naiwnej wiary, zgodnie z którymi oceniają otaczający ich świat. Zetknięcie z powszechnie obowiązującym wymiarem sprawiedliwości powoduje zatem ich oszołomienie.

Odmiennie ukazane są też procesy sądowe w obu dziełach. W przypadku „Dziurdziów” sąd jest miejscem, w którym wreszcie triumfuje sprawiedliwość. W „Bestii ludzkiej” bardziej niż prawda liczą się prywatne interesy, dlatego Seweryna i jej mąż nie zostają początkowo skazani. Sprawiedliwość działa zatem w tych dwóch światach na zupełnie odmiennych zasadach. Orzeszkowa traktuje proces jako narzędzie niosące cywilizację i niepozwalające, by na wsiach szerzyły się wśród chłopów zbrodnia i zabobon. Jest to siła wyższa, przed którą nikt nie zdoła uciec. Zola widzi natomiast w sądzie zepsutą instytucję, która przyczynia się do ukrywania zbrodni, jeśli jest to dla kogoś korzystne.

Polemikę między „Dziurdziami” a „Bestią ludzką” można zatem sprowadzić do pytania, czy człowiek rodzi się zły albo dobry, czy raczej zmienia się pod wpływem otoczenia i wychowania. Orzeszkowa i Zola przedstawiają odmienne koncepcje, dlatego czytelnik musi samodzielnie zdecydować, która z nich wydaje mu się bardziej wiarygodna.


Przeczytaj także: Tadeusz – plan wydarzeń

Aktualizacja: 2026-08-04 17:40:50.

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.