Hibernacja

Autorem wiersza jest Kazimierz Wierzyński

Liście spadają całe dnie i noce
Spadają wieczorem i rano:
Chcemy przykryć was kocem,
Chcemy przykryć was chustką
Kożuchem i futrem
Przed zimą nieubłaganą
Przed śniegiem i pustką,
Przed jutrem.

Prześpicie się jak w chorobie
Pod naszą opieką,
W ciepłym, liściastym grobie,
W kącie ogrodu, pod parkanem, daleko.

Przeleżycie przez styczeń i luty
Na podściółce trawiastej, na puchu,
Jak w skrzyni mrozem okutej
W słodkim, bezpiecznym zaduchu.

Oczy z wolna zatoczą się bielmem,
Serce miękką zagoi się pleśnią,
W takim życiu liściastem, popielnem
Żadne widma ludzkie się nie śnią.

Tak do marca lub kwietnia aż spadnie
Deszcz, Zmartwychwstaniec wesoły,
Docieknie, odszuka was na dnie
I gąbczaste napoi popioły.

Przyjdzie ogrodnik na wiosnę, na wiosnę
Spokój pod liśćmi widłami potarga,
Pożytecznem użyźni kompostem
Młode róże, co pną się na parkan.

( z tomu „Siedem podków”, Nowy Jork 1954)


Czytaj dalej: Ballady i romanse

#Wiersze do recytacji dla dzieci #Wiersze na konkurs recytatorski