(Ur. 24. 12. 1798 t 26. 11. 1855 r.)
Wieszczu nasz drogi! znów zgonu rocznica
Mrokiem żałoby zasępia nam czoło,
Listopadowe mgły snują się wkoło,
A na Wawelu pali się gromnica!
Pali tak jasno pieśni mocarzowi
Jako ta miłość, która w sercu jego
Miljon objęła i ze skarbca tego —
Cenne klejnoty dała narodowi!
Nie umarł geniusz! — żyć będzie na wieki —
A choć go dzisiaj kryje laur zielony,
I śmierci prawo przywarło powieki,
Zostały: „Dziady", „Tadeusz", “Grażyna",
Został „Wallenrod", „Sonety", „Ballady",
A Polsce chwała za takiego Syna!
Źródło: Łzy-perły tom 2, Maria Paruszewska, 1912.