Tutaj wilgotno i ciemno,
wełnisty mech, jak dywan, uścielił się pode mną.
Idę i myślę: czegóż to więcej mi potrzeba?
mam wszystko: kubek wody i glon niezatrutego chleba,
I pałac mi cienisty zbudują w noc parną:
tu pod tą chłodną darnią.
I bogactwo ze sobą zabiorę gotowe:
malutki krzyżyk dębowy.
Źródło: Pochwała życia i śmierci, Kazimiera Alberti, 1930.