Tylko patrzeć. Tylko oczy szeroko otworzyć
i płynąć jak wiosna, lato, jak rok boży.
Od kolibrów nauczyć się ćwierkania,
od świerszczów grania.
Od jemioły pożyczyć białe, krągłe perły –
na nitki uśmiechów nizać je bez przerwy.
Zobaczyć chmur odbicie na wodzie krynicznej
i lasu oddechem oddychać żywicznym.
I żywić się miodu lipcowego plastrem
i kwitnąć jak astry.
I modlić się Panu prosto, tak jak ptaki,
a zawsze myślałam, że to trudne takie.
Źródło: Pochwała życia i śmierci, Kazimiera Alberti, 1930.