Czym charakteryzuje się ludzkie życie według Hioba?

Autor Biblia
Autorem opracowania jest: Piotr Kostrzewski.

Księga Hioba należy do części Starego Testamentu, określanej mianem mądrościowej. Zawiera bowiem pewne religijne i filozoficzne przemyślenia na temat ludzkiego życia, jego stosunku do Boga oraz człowieczego losu. Hiob, człowiek określany w swoim czasie mianem sprawiedliwego, na skutek swoistego zakładu między Bogiem i diabłem zostaje pozbawiony majątku, rodziny i ostatecznie zdrowia. Owrzodzony spoczywa na kupie gnoju, gdzie odwiedzają go trzej przyjaciele. Tam też rozpoczyna się między nimi dysputa na temat ludzkiego życia.

Hiob wypowiada podczas rozmowy ze swoimi przyjaciółmi następujące słowa:

Czyż nie do bojowania podobny byt człowieka?
Czy nie pędzi on dni jak najemnik?
Jak niewolnik, co wzdycha do cienia,
jak robotnik, co czeka zapłaty.
Zyskałem miesiące męczarni,
przeznaczono mi noce udręki.
Położę się, mówiąc do siebie:
Kiedyż zaświta i wstanę?
Lecz noc wiecznością się staje
i boleść mną targa do zmroku.

Myśl ta, ukryta za typowym stylem biblijnym, przedstawia dosyć pesymistyczną wizję ludzkiego życia. Tragicznie doświadczony Hiob zrozumiał na podstawie swojej przypadłości, że człowiekowi przeznaczona jest wieczna walka. Przeciwności losu uderzają w niego niezależnie od tego, czy jest sprawiedliwy, czy też nie. Wszystko, co robimy, łącznie z zabezpieczeniem samego bytu, jest w istocie stawianiem im czoła.

Dodatkowo Hiob dostrzega pewne podobieństwo do najemnictwa. Człowiek wynajmujący swoje usługi to ktoś, kto nie posiada nic własnego. Jest przepędzany z jednego miejsca w drugie potrzebą zarabiania pieniędzy na życie. Przez to staje się tułaczem, poszukiwaczem chleba. Analogia do życia polega tu na zauważeniu, że jako śmiertelnicy nie mamy na ziemi nic, co stale moglibyśmy nazwać swoim. Hiob był bogaczem, miał szczęśliwą rodzinę. Wszystko to stracił w jednej chwili, będąc teraz wygnańcem i tułaczem.

Najbardziej bolesna może być myśl mówiąca o zapłacie oraz wzdychaniu do cienia. Rzecz jasna kojarzy się ona z chęcią osiągnięcia ciężko zapracowanego celu. Biorąc jednak pod uwagę wcześniejsze słowa wypowiedziane przez Hioba, należy to raczej interpretować jako wyzwolenie poprzez śmierć. Postrzega on życie jako cierpienie, ciągły znój. Śmierć wydaje mu się więc kresem męki, odpoczynkiem po długiej walce o byt. Szerzej zrozumieć to możemy, kiedy pokrzywdzony mąż lamentuje nad dniem własnego narodzenia i zazdrości dawno umarłym królom.

Warto pamiętać, że Księga Hioba to tekst, który ujawnia swoją mądrość dopiero w całości. Hiob rzecz jasna uskarża się na swoje życie pocieszającym go przyjaciołom, nie jest jednak celem autora wykazanie tragizmu ludzkiej egzystencji. Prawda leży tu raczej w wykazaniu prawy, że nieszczęścia są przyczynkiem wszystkich ludzi i są oni pod tym względem równi. Zło, jakie dotyka niektórych, nie jest również dziełem samego Boga, a wezwaniem do pokuty lub konsekwencją jego czynów.

Nawet Hiob, mimo iż wydawał się bez grzechu, ostatecznie jest winien pychy. Uważając się bowiem za człowieka sprawiedliwego, nie rozumie samej natury ludzkiej. Nikt nie jest bowiem sprawiedliwy i nie od tego zależy nasze powodzenie. Człowiek jest zwyczajnie zbyt mały, aby zrozumieć sposób kształtowania swojego losu i musi to pozostawić w rękach Boga.


Przeczytaj także: Wymień i opisz nieszczęścia, które spotkały Hioba

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem. Bardzo dziękujemy.