Kon­cep­cja ludz­kie­go losu. Jaką po­sta­wę przyj­mu­je czło­wiek wo­bec śmier­ci i prze­zna­cze­nia? Od­po­wiedz na py­ta­nie, do­ko­nu­jąc ana­li­zy ody Horacego Nie pytaj próżno, bo nikt się nie dowie... i Trenu XI Jana Kochanowskiego. Zwróć rów­nież uwa­gę na dok­try­ny fi­lo­zo­ficz­ne wpi­sa­

Autor Horacy
Autorem opracowania jest: Aneta Wideł.

Ludzie od zarania dziejów zdają sobie sprawę z kruchości swojego losu. Niektórzy przyjmują wobec niego bierną postawę, akceptują swoje przeznaczenie i nieuchronnie zbliżającą się śmierć, jednak inni próbują się wobec tego buntować. Dwa odmienne podejścia do tematu śmierci i przeznaczenia prezentują Horacy w odzie „Nie pytaj próżno, bo nikt się nie dowie…” oraz Jan Kochanowski w utworze „Tren XI”.

Oba dzieła napisane zostały w zupełnie różnych epokach, antyku oraz renesansie. Dzieło „Nie pytaj próżno, bo nikt się nie dowie…” ( Pieśń I, 11 (Do Leukonoe)) autorstwa Horacego jest przykładem ody, czyli pieśni pochwalnej. Pochodzi z pierwszej księgi ze zbioru zatytułowanego „Ody”. Antyczny poeta wysławia w niej istotę życia. Z kolei „Tren XI” Jana Kochanowskiego, na co wskazuje sam tytuł, jest trenem, czyli utworem żałobnym. Wchodzi on w skład wydanego w 1580 roku cyklu 19 trenów poświęconych zmarłej córeczce renesansowego twórcy, Urszulki. Skupia się on nie tylko na próbie pogodzenia ze stratą dziecka, ale porusza również tematy światopoglądowe.

Między utworami pojawia się niewiele podobieństw. Podstawą cechą wspólną obu dzieł jest przede wszystkim ich tematyka. W obu pojawiają się refleksje na temat ludzkiej egzystencji, choć są one poruszone w bardzo różny od siebie sposób. Osoby mówiące jawią się jako osoby doświadczone życiowo, które sporo już przeszły. Można je utożsamiać z samymi autorami. Zwracają się oni do adresatów swoich dzieł, jednocześnie się z nimi identyfikując. Wypowiadają się w imieniu grupy, którą doskonale rozumieją.

Pomiędzy dziełami pojawia się jednak znacznie więcej różnic, zarówno w kwestii postawy wobec śmierci, podejścia do roli przeznaczenia jak i samej sytuacji lirycznej, a nawet budowy utworów. Osoba mówiąca w odzie Horacego to mędrzec, człowiek, który chce przekazać swoją mądrość dalej. Poucza adresata, aby ten nie przejmował się niepotrzebnie swoim losem, bowiem i tak nie ma na niego wpływu. Udziela człowiekowi dobrych rad, jednocześnie przestrzegając go przed niewłaściwym zachowaniem. Podmiot liryczny posługuje się przede wszystkim czasownikami w trybie rozkazującym, podkreślając tym samym ekspresyjny ton swojej wypowiedzi.

W trenie Kochanowskiego osoba mówiąca jest kimś zupełnie innym. Jawi się jako nieszczęśliwy ojciec, który nie może znaleźć swojego miejsca w świecie po stracie ukochanej córki. Wątpi w jakiekolwiek sens życia, przeżywając jednocześnie niezwykle głęboki kryzys światopoglądowy. W jego wypowiedzi dominują pytania retoryczne, które podkreślają jego zagubienie i negatywne uczucia, takie jak ból, niepewność czy zwątpienie.

W obu wierszach poeci w bardzo wyraźny sposób ukazują postawę człowieka wobec śmierci i przeznaczenia. Horacy nawołuje do całkowitego pogodzenia się z nieuchronnością losu. Według niego nie należy zastanawiać się, a zwłaszcza zamartwiać nad swoją przyszłością. Śmierć to naturalna kolej rzeczy, która prędzej czy później spotka każdą istotę. Rzymski twórca uważa, że zamiast się nią przejmować, lepiej skupić się na dobrym przeżyciu czasu, jaki został człowiekowi dany na ziemi i w pełni korzystać z dóbr, jakie oferuje świat. Nawiązuje tym samym do filozofii epikureizmu, zakładającej czerpanie radości z życia codziennego.

Z drugiej strony podkreśla, jak ważne jest pozostanie biernym wobec spraw, o których człowiek nie ma pojęcia. Stanowi to nawiązanie również do stoicyzmu, czyli postawy cechującej się wewnętrznym spokojem pomimo przeciwności losu. Twórca łączy ze sobą te filozofie, uzyskując tym samym aurea mediocritas, czyli złoty środek, idealne wyważenie pomiędzy dwoma skrajnymi sposobami na życie. W utworze pojawia się również odniesienie do stworzonej przez samego Horacego sentencji carpe diem, czyli chwytaj dzień. Antyczny poeta zachęca do tego, by żyć z dnia na dzień i cieszyć się każdą kolejną chwilą.

Kochanowski natomiast przedstawia zupełnie inny pogląd na ten temat. Według niego śmierć jest bezlitosna i niesprawiedliwa. Dotyka wszystkich ludzie, niezależnie od tego, jakie prowadzili życie. Kontrastuje to z przekonaniem o harmonii świata, zaburza jej ideę. Przestrzeganie prawa nie zagwarantuje nikomu lepszego losu. Każdy dzień przepełniony jest beznadzieją i przybliża ludzi do klęski. Poeta dochodzi do wniosku, że człowiek jest tak naprawdę niczym w porównaniu to potęgi przeznaczenia. Nie może go odmienić, nawet jeśli próbuje z całych sił. Artysta neguje również zainteresowanie Boga ludzkimi sprawami, tym samym łamiąc renesansową koncepcję chrześcijańskiego Stwórcy jako kochającego ojca. Uważa, że nie przejmuje się On ludźmi i ich tragediami. Nic nie ma już znaczenia. Ludzkim przeznaczeniem kieruje bezduszny los, który nie zna litości. Życie staje się zwykłą „fraszką”, błahostką pozbawioną znaczenia. Świat przypomina zwykłe złudzenie, nieprawdziwą iluzję, która tak naprawdę wypełniona jest cierpieniem. Człowiekiem targają skrajne uczucia, wobec których niezwykle trudno pozostać spokojnym niczym stoik. Poeta całkowicie się im poddaje i pozwala, by przejęły nad nim kontrolę.

Oba wiersze zestawione są ze sobą na zasadzie kontrastu. Dzieło Horacego, choć dotyka problematyki śmierci oraz postawy wobec przeznaczenia, ma wymowę niezwykle optymistyczną. Antyczny rzymski poeta akceptuje nieuchronną kolej rzeczy, dzięki czemu wyzbywa się negatywnych uczuć i może w pełni cieszyć się czasem na Ziemi. Wie, że śmierć czeka każdego, dlatego uważa, że należy korzystać z daru życia na tyle, na ile to możliwe. „Nie pytaj próżno, bo nikt się nie dowie…” jest więc swoistym manifestem absolutnego zaakceptowania swojego losu.

Kochanowski dochodzi jednak do zupełnie innych wniosków. Jego utwór utrzymany jest w niezwykle pesymistycznym tonie. Renesansowy twórca uświadamia sobie marność ludzkiej egzystencji i niemożność przeciwstawienia się śmierci, która dotyka ludzi niezależnie od ich statusu czy pozycji. Dochodzi u niego do zwątpienia w dobro Boga oraz jakąkolwiek celowość egzystencji. „Tren XI” doskonale obrazuje ogromny kryzys światopoglądowy, którego poeta doświadczył tuż po śmierci swojej ukochanej córki.


Przeczytaj także: Na podstawie wybranych utworów literackich uzasadnij, że są one zwierciadłem czasu, w którym powstały

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem. Bardzo dziękujemy.