Bob Cratchit – charakterystyka

Autorka charakterystyki: Adrianna Strużyńska. Redakcja: Mateusz Konkiel.

Robert, nazywany Bobem, Cratchit jest jednym z najważniejszych bohaterów drugoplanowych powieści Charlesa Dickensa „Opowieść wigilijna”. Pracuje w kantorze Ebenezera Scrooge’a i musi utrzymać liczną rodzinę, chociaż otrzymuje bardzo niskie wynagrodzenie. Trudne warunki życia nie odbierają mu jednak pogody ducha. Bob pozostaje człowiekiem pracowitym, uczciwym, cierpliwym oraz głęboko przywiązanym do żony i dzieci. Jego dom jest ubogi, ale panują w nim miłość, serdeczność i wzajemna troska, których brakuje w życiu zamożnego Scrooge’a.

Charakterystyka Boba Cratchita

Bohater jest zwykle nazywany Bobem, natomiast żona zwraca się do niego pełnym imieniem – Robert. Mężczyzna pracuje jako kancelista w kantorze Scrooge’a, gdzie zajmuje się między innymi przepisywaniem listów. Wykonuje swoje obowiązki starannie i nie opuszcza miejsca pracy, mimo że jego pracodawca traktuje go surowo oraz niesprawiedliwie. Bob zarabia zaledwie piętnaście szylingów tygodniowo, co nie wystarcza na zaspokojenie wszystkich potrzeb ośmioosobowej rodziny. Nie może jednak zrezygnować z posady, ponieważ utrata stałego dochodu pozbawiłaby jego bliskich środków do życia.

Warunki pracy kancelisty są bardzo trudne. Bob siedzi w małym, ponurym pomieszczeniu przypominającym ciemną studnię. W jego kominku żarzy się tylko jeden węgielek, ponieważ Scrooge przechowuje skrzynię z opałem w swoim pokoju i grozi pracownikowi zwolnieniem, gdy ten próbuje dołożyć do ognia. Zmarznięty Bob osłania szyję długim białym szalem i usiłuje ogrzać się przy świecy. Nie posiada nawet ciepłego palta. Jego ubranie jest znoszone, połatane i starannie wyczyszczone, aby zachowywało choć pozory elegancji. Wygląd Boba świadczy o biedzie, ale również o dbałości o godność i schludność.

Scrooge nie okazuje kanceliście szacunku ani wdzięczności za wykonywaną pracę. Gdy Bob ośmiela się poprzeć wypowiedź Freda o wartości Bożego Narodzenia, pracodawca natychmiast grozi mu zwolnieniem. Niechętnie zgadza się również udzielić mu wolnego dnia w święta, przedstawiając płatny odpoczynek jako okradanie kieszeni właściciela kantoru. Bob reaguje na jego uwagi łagodnie i ostrożnie, ponieważ wie, że od tej posady zależy los całej jego rodziny. Jego uległość nie wynika z braku charakteru, lecz z odpowiedzialności za żonę i dzieci.

Po zakończeniu pracy ujawnia się jednak pogodne usposobienie bohatera. Bob z radością opuszcza kantor, ślizga się na zamarzniętej ulicy, a następnie spieszy do domu, aby bawić się z dziećmi. Potrafi cieszyć się chwilą wolności, chociaż jego życie jest pełne trosk. W przeciwieństwie do bogatego Scrooge’a nie potrzebuje pieniędzy ani kosztownych rozrywek, aby odczuwać szczęście. Najważniejsza jest dla niego obecność bliskich oraz możliwość wspólnego przeżywania Bożego Narodzenia.

Cratchit wraz z żoną wychowuje sześcioro dzieci: Martę, Piotra, Belindę, dwoje najmłodszych dzieci, których imion narrator nie podaje, oraz Tima. Najstarsza córka Marta pracuje u modystki i stara się wspierać rodzinny budżet. Bobowi udało się również znaleźć dla Piotra miejsce, dzięki któremu chłopak może rozpocząć pracę i pomagać rodzicom. Cała rodzina mieszka skromnie, nosi wielokrotnie naprawiane ubrania i musi dokładnie planować każdy wydatek. Mimo niedostatku jej członkowie wspierają się, wspólnie przygotowują posiłki i szczerze cieszą się ze spotkania.

Bob jest przede wszystkim kochającym, czułym i troskliwym ojcem. Gdy wraca z kościoła, niesie Małego Tima na ramionach i dla jego rozrywki udaje galopującego konia. Kiedy żona żartobliwie mówi mu, że Marta nie przyjdzie na święta, natychmiast traci dobry humor i z żalem pyta, czy córka naprawdę nie spędzi wieczoru z rodziną. Jego reakcja pokazuje, że obecność każdego dziecka jest dla niego niezwykle ważna. Gdy Marta wychodzi z ukrycia, Bob z ulgą i radością ją obejmuje.

Szczególna więź łączy go z chorym i niepełnosprawnym Timem. Chłopiec porusza się przy pomocy kul, a jego słabe nogi są podtrzymywane przez metalowe obręcze. Bob zabiera syna do kościoła, nosi go i troskliwie obserwuje jego stan zdrowia. Gdy opowiada żonie o słowach Tima, jego głos drży ze wzruszenia. Próbuje przekonywać bliskich, że chłopiec staje się silniejszy, choć w rzeczywistości obawia się jego pogarszającego się stanu. Miłość do syna łączy się w nim z bezradnością człowieka, którego nie stać na zapewnienie dziecku odpowiedniego leczenia.

Rodzinę Cratchitów stać jedynie na skromną wieczerzę. Na świątecznym stole pojawiają się pieczona gęś, ziemniaki, sos, pudding oraz przygotowany przez Boba poncz. Dla domowników jest to jednak wyjątkowa uczta. Wszyscy chwalą potrawy, rozmawiają, śmieją się i cieszą wspólnie spędzonym czasem. Bob nie narzeka na brak pieniędzy, lecz stara się podkreślać pozytywne strony życia. Jego postawa pozwala rodzinie zachować radość, poczucie bezpieczeństwa i nadzieję mimo ubóstwa.

O łagodności i wyrozumiałości Boba świadczy jego zachowanie podczas świątecznego obiadu. Mężczyzna wznosi toast za zdrowie Scrooge’a, nazywając go swoim chlebodawcą. Pani Cratchit sprzeciwia się temu, ponieważ dobrze wie, jak źle mąż jest traktowany w pracy. Bob nie zaprzecza wadom przełożonego, lecz prosi żonę, aby ze względu na dzieci i Boże Narodzenie nie mówiła o nim z gniewem. Nie chce, aby niechęć do Scrooge’a zakłóciła rodzinne święto. Jego postawa wynika z potrzeby zachowania zgody, a nie z naiwności czy bezkrytycznego podziwu dla pracodawcy.

Cratchit jest również człowiekiem odpowiedzialnym i pełnym nadziei. Interesuje się przyszłością starszych dzieci oraz stara się pomóc im w znalezieniu zatrudnienia. Cieszy się z możliwości podjęcia pracy przez Piotra, nawet jeśli oferowana pensja jest niewielka. Rozumie, że poprawa sytuacji rodziny wymaga wspólnego wysiłku. Nie obciąża jednak dzieci własnymi zmartwieniami i nie pozwala, aby bieda odebrała im radość dzieciństwa.

Duch Przyszłych Wigilii ukazuje Scrooge’owi tragiczną wizję dalszych losów Cratchitów. Jeżeli ich sytuacja nie ulegnie poprawie, Mały Tim umrze. Dom rodziny staje się wtedy cichy i pogrążony w żałobie. Bob wraca z cmentarza, na którym odwiedził grób syna, i próbuje zachować spokój, aby nie pogłębiać cierpienia najbliższych. Śmierć dziecka całkowicie go przytłacza, lecz nawet w rozpaczy pozostaje łagodnym ojcem, który troszczy się przede wszystkim o uczucia pozostałych członków rodziny. Prosi ich, aby nigdy się nie kłócili i zawsze pamiętali o Małym Timie.

Przemiana Scrooge’a odmienia los Boba oraz jego najbliższych. W Boże Narodzenie Ebenezer wysyła Cratchitom ogromnego indyka, którego początkowo nie podpisuje swoim nazwiskiem. Następnego dnia udaje surowość z powodu spóźnienia kancelisty, ale po chwili informuje go o podwyżce i obiecuje udzielić pomocy całej rodzinie. Zaczyna także zapewniać pracownikowi lepsze warunki, polecając rozpalić ogień i kupić dodatkowy pojemnik na węgiel. Bob zostaje wreszcie doceniony jako uczciwy i sumienny pracownik.

Najważniejszą zmianą jest jednak opieka, którą Scrooge otacza Małego Tima. Dzięki wsparciu zamożnego przedsiębiorcy chłopiec otrzymuje pomoc i nie umiera. Ebenezer staje się dla niego niemal drugim ojcem. Poprawa sytuacji Cratchitów pokazuje, że wcześniejsze cierpienie rodziny nie wynikało z lenistwa czy nieodpowiedzialności Boba, lecz z niesprawiedliwie niskiego wynagrodzenia oraz obojętności pracodawcy. Dickens zwraca w ten sposób uwagę na trudne położenie uczciwych pracowników w XIX-wiecznym Londynie.

Bob Cratchit jest postacią zdecydowanie pozytywną. Wyróżniają go pracowitość, uczciwość, skromność, cierpliwość, łagodność i ogromna miłość do rodziny. Nie traci pogody ducha mimo biedy, niesprawiedliwego traktowania i choroby syna. Potrafi cieszyć się małymi rzeczami oraz budować szczęście na bliskości z innymi ludźmi. Stanowi przeciwieństwo Scrooge’a z początku utworu – jest ubogi materialnie, ale bogaty w miłość, współczucie i rodzinne ciepło. Jego postać przypomina, że prawdziwa wartość człowieka nie zależy od majątku, lecz od sposobu, w jaki odnosi się on do swoich bliskich i innych ludzi.


Przeczytaj także: Jakub Marley - charakterystyka

Aktualizacja: 2026-07-12 17:48:11.

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.