Mit szklanych domów w Przedwiośniu

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Jednym z najważniejszych wątków powieści Stefana Żeromskiego „Przedwiośnie” jest motyw szklanych domów. Stały się symbolem mrzonek, fantazji i marzeń niemożliwych do spełnienia. Seweryn Baryka posunął się do kłamstwa, aby przekonać syna do wyjazdu.

Szklane domy są najważniejszym symbolem w „Przedwiośniu”. Pojawiają się w opowieści Seweryna Baryki, ojca głównego bohatera. Młody Cezary urodził się i wychował w mieście Baku, należącym wówczas do Rosji. Chociaż jego rodzice byli Polakami, czuł się Rosjaninem. Małżeństwo Baryków przez całe życie marzyło o powrocie do Polski, ale powstrzymywała ich kariera urzędnicza Seweryna. Po wybuchu I wojny światowej, ojciec Cezarego został powołany do rosyjskiego wojska. Przeszedł jednak na stronę polskich legionów, dlatego Cezary niesłusznie myślał, że zginął. Seweryn zdołał wrócić do Baku, gdzie dla własnego bezpieczeństwa udawał żebraka. Dowiedział się, że żona nie żyje, a syn pracuje przy chowaniu zwłok. Postanowił namówić Cezarego na wyjazd do Polski. Podróż do ojczyzny stała się dla niego priorytetem. Seweryn wiedział, że syn nie tęskni za ojczyzną rodziców, a nawet jej nie zna. Starał się więc przekonać go, że w Polsce czeka ich lepsze życie, niż w Rosji. Rzeczywistość nie napawała jednak optymizmem. Polska odrodziła się po ponad stu latach niewoli. Aby mogła przetrwać, niezbędne były reformy i zaangażowanie całego społeczeństwa.

Seweryn nie przygotował syna na to, co zastanie. Chciał go pozytywnie nastawić do ojczyzny, dlatego opowiedział zmyśloną historię o szklanych domach. Starał się przekonać Cezarego, że w Polsce rozwinęła się nowoczesna cywilizacja, o której w Rosji nawet nie słyszano. Baryka był dumny ze swojej rodziny. Anonimowy pamiętnik, w którym opisano losy jego dziadka podczas powstania listopadowego, był dla niego świętością. W swojej historii umieścił więc fikcyjną postać - swojego krewnego, doktora Barykę, który rzekomo wynalazł technologię, umożliwiającą budowę szklanych domów. Seweryn opowiadał, że doktor Baryka był wybitnym matematykiem i ukończył studia medyczne. Kupił fragment polskiego wybrzeża i zaczął wydobywać czysty piasek. Wybudował hutę szklaną, napędzaną siłą morskiej wody. Produkował w niej szkło belkowe, trwalsze od pozostałych materiałów budowlanych. Powstały z niego szklane domy, które poprawiły warunki bytowe Polaków. Zimą w ich ścianach płynęła gorąca woda, a latem - zimna. Były łatwe do utrzymania w czystości, dzięki czemu przestały wybuchać epidemie. Szklane domy projektowali artyści, dlatego mieniły się wszystkimi barwami tęczy. Seweryn wiedział, że jego syn popiera komunistyczne postulaty równości i sprawiedliwości. Przekonywał więc, że zakład jest wspólną własnością doktora Baryki, artystów i robotników, dlatego w hucie nie wybuchają strajki. Zapewniał również, że szklane domy są tanie, więc w Polsce nie ma problemu bezdomności. Powstanie jednego budynku trwało zaledwie kilka dni. Miało cechować je też bezpieczeństwo, ponieważ nie groziły im pożary ani powodzie.

Wizja, stworzona przez Seweryna, była utopią. Szklane domy nie posiadały wad, a ich budowa miała zapewnić Polakom komfortowe i bezpieczne warunki życia. Po przyjeździe do Polski, Cezarego spotkało poważne rozczarowanie. Zastał nędzne, zapadające się chaty oraz błotnistą ulicę. Z goryczą zastanawiał się, gdzie są szklane domy, o których mówił mu ojciec. Seweryn przedstawił mu swoją fantazję na temat odrodzonej Polski. Był przekonany, że klucz do potęgi leży w rozwoju nauki i techniki. Miał nadzieję, że stanie się on alternatywą dla krwawej rewolucji. Seweryn wyobrażał sobie, że w kraju zapanuje dobrobyt, dzięki któremu nastaną równość i sprawiedliwość. Mężczyzna z pewnością nie miał złych intencji, pragnął, aby syn opuścił Baku, obrócone w ruinę podczas walk między Ormianami i Tatarami. Podczas podróży, zmagał się z gorączką i bólem głowy, dlatego jego opowieść częściowo mogła być majaczeniem umierającego człowieka. Seweryn nie miał okazji, aby zderzyć się z rzeczywistością. Umarł przed przekroczeniem polskiej granicy i tam został pochowany. Cezary szybko przekonał się, że opowieści ojca były tylko mrzonkami. Postanowił jednak zdobyć wykształcenie i pracować na lepszą przyszłość swojej ojczyzny.


Czytaj dalej: Jak dojrzewał Cezary Baryka?

Komentarze