Ocena powstania styczniowego przedstawiona w Wiernej rzece

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

W powieści „Wierna rzeka” Stefan Żeromski dokonuje rozliczenia z powstaniem styczniowym. Autor zdecydowanie opowiada się po stronie zwolenników zbrojnej walki z zaborcą. Przyznaje jednak, że powstanie wiąże się z licznymi ofiarami i cierpieniem wielu osób.

Główni bohaterowie powieści są patriotami, przekonanymi o konieczności walki i pomocy powstańcom. Książę Józef Odrowąż poświęca wszystko, aby wziąć udział w powstaniu. Walka staje się dla niego najważniejsza. Chociaż wychował się w zamożnej i uprzywilejowanej rodzinie, porzuca luksusy, aby stanąć w obronie ojczyzny. Ledwie uchodzi z życiem w bitwie pod Małogoszczem. Gdyby nie opieka Salomei, prawdopodobnie nie udałoby mu się wyzdrowieć. Książę wciąż jednak żyje nadzieją, że wróci do powstańców. Zgadza się na wyjazd za granicę, ponieważ matka oszukuje go, że po pełnym powrocie do zdrowia, przyłączy się do walczących. Józef nie zważa nawet na Salomeę, chociaż młodzi wdali się w romans.

Salomea została wychowana przez ojca na patriotkę. Pan Brynicki uczestniczył w powstaniu listopadowym, dołączył też do powstania styczniowego. Dziewczyna jest więc przekonana, że należy pomagać walczącym, nawet jeśli grozi za to surowa kara. Salomea ma jednak uzasadnione wątpliwości, które wyjawia podczas rozmowy z Hubertem Olbromskim. Zastanawia się, czy warto jest poświęcać życie tak wielu ludzi. Rozterki Salomei mają odzwierciedlenie w rzeczywistości. Giną trzej synowie Rudeckich, jej ojciec oraz Olbromski. Dwór jest poddawany licznym rewizjom, a majątek zostaje splądrowany przez Rosjan. Polacy muszą znosić liczne upokorzenia ze strony carskiego wojska. Olbromski jest jednak przekonany, że dobro ojczyzny jest najważniejsze i warte najwyższych poświęceń. Jego zdaniem, Polska znajduje się między dwoma młyńskimi kołami: Rosją i Niemcami. Jeśli sama nie stanie się twarda, jak kamień młyński, zostanie bezpowrotnie zniszczona. Należy więc działać, nawet jeśli szanse na zwycięstwo są niewielkie. Walka zahartuje Polaków i pozwoli im przetrwać, dopóki nie odzyskają upragnionej niepodległości. Salomea z czasem zaczyna rozumieć moralny sens walki. Gdy księżna Odrowążowa uznaje powstanie za przeklęte, dziewczyna się z nią nie zgadza.

Autor jest w pełni świadomy poświęceń, na które muszą zdobyć się Polacy. Jest jednak przekonany, że powstańcy postępują słusznie. Pogrążanie się w bierności i ciągłe ustępstwa nigdy nie dadzą Polakom wolności. Zanim jednak naród osiągnie swój cel, wydarzy się wiele osobistych tragedii. Żeromski tworzy naturalistyczne opisy ludzkiego cierpienia. Polacy giną na polu bitwy, miesiącami leczą odniesione rany i tracą najbliższe osoby. Wierzy jednak, że to poświęcenie w przyszłości przyniesie upragnioną niepodległość. Potrzebne są więc zaangażowane, odważne jednostki, które są w stanie ryzykować życiem dla ojczyzny. Książę może wydawać się naiwny, ale jest gotowy na powrót do walki, nawet jeśli cudem uszedł z życiem. Olbromski do ostatniej chwili myśli o ojczyźnie, wyrzuca dokumenty do rzeki, aby nie dostały się w ręce Rosjan. Konieczne jest też zaangażowanie ludności. Wzorem do naśladowania są Salomea i Szczepan, a nie chłopi, którzy chcą pojmać powstańca lub zabić go na miejscu.


Czytaj dalej: Wierna rzeka - chłopi a powstanie styczniowe

Komentarze