Pokolenie (Wiatr drzewa spienia) interpretacja

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Wiersz „Pokolenie” Krzysztofa Kamila Baczyńskiego powstał 26 lipca 1943 roku. Jest przykładem dojrzalej twórczości poety, stanowi studium życia ludzkiego, jest obrazem pokolenia uwikłanego w historyczne zawirowania. Autor przedstawił przemyślenia i światopogląd swoich rówieśników, których młodość przypadła na trudne czasy wojny.

Spis treści

Pokolenie - analiza utworu

Utwór ma nieregularną budowę. Składa się z dziesięciu strof o różnej ilości wersów: sześciu zwrotek czterowersowych, trzech sześciowersowych i jednej dwunastowersowej. Wersy składają się z dziewięciu lub dziesięciu sylab, średniówka zazwyczaj pojawia się po piątej sylabie. Wiersz można podzielić umownie na dwie części. Strofy od pierwszej do piątej należą do liryki pośredniej opisowej, a pozostałe - liryki bezpośredniej wyznania. Podmiot liryczny ujawnia więc swoją obecność w ostatnich zwrotkach. Nie wypowiada się tylko w swoim imieniu, ale jako część zbiorowości - całego pokolenia, do którego należy. Świadczy o tym zastosowanie czasowników w pierwszej osobie liczby mnogiej oraz odpowiednich zaimków („nas nauczono”, „żyjemy”, „omyje nas”, „szukamy”, „nasłuchujemy”). Podmiot liryczny można utożsamiać z samym Baczyńskim, który opowiada o losach pokolenia Kolumbów, poetów urodzonych około 1920 roku. Na ich twórczość największy wpływ wywarła właśnie II Wojna Światowa, odbierając im beztroskie lata młodości.

Warstwa stylistyczna wiersza jest dosyć rozbudowana. Wśród środków poetyckich dominują epitety, również o znaczeniu metaforycznym („ziemia dojrzała”, „głowa obcięta”, „ciemny strop”, „rosa czerwona”, „bolesne dłuto”, „błyszczącym złocie”). Pojawiają się też porównania („jak obce miasta z głębin kopane”, popielejące ludzkie pokłady”, „kipi sytością jak wielka misa”, „strasząc jak krzyk”, „jak korzeń skręcone ciała”, „ludzie w snach ciężkich jak w klatkach krzyczą”). Poeta zastosował również metafory („ziemia owoców pełna po brzegi”, „pustego serca rozpruty strąk”, „w grozie drążymy mroczne miłości”). Przedmioty i zjawiska nabierają cech istot żywych, pojawiają się ożywienia („kłosy brzuch ciężki w górę unoszą”, „ogromne nieba suną z warkotem”). Na rytm wiersza wpływają też anafory, kilka wersów rozpoczyna się od słów („nas nauczono”). Utwór jest ekspresyjny dzięki zastosowaniu słów oddziałujących na słuch („krzyk”, „suną z warkotem”, „wzdycha”) oraz wzrok („rosa czerwona”).

Pokolenie - interpretacja utworu

Poeta podejmuje w wierszu trudny temat destrukcyjnego wpływu wojny na człowieka. Wpisuje się to w twórczość pokolenia Kolumbów, wchodzących w dorosłość podczas wybuchu II Wojny Światowej, która stała się głównym motywem ich twórczości. Do tej grupy należeli również inni znani twórcy literatury wojennej, tacy jak Gustaw Herling-Grudziński, Tadeusz Różewicz, Tadeusz Borowski, czy Tadeusz Gajcy. Baczyński należał do grupy poetów, która brała czynny udział w warszawskiej konspiracji i debiutowała podczas wojny. Inspirowali się oni twórczością dwudziestolecia międzywojennego oraz wypracowali własny styl. Trudno jednak znaleźć kontynuację tej twórczości w późniejszych latach, ponieważ żaden z jej twórców nie przeżył wojny. Drugą grupą poetów pokolenia Kolumbów byli „ocaleni”, którym udało się przetrwać i debiutowali w czasach pokoju. W ich poezji nie można dostrzec inspiracji epoką dwudziestolecia międzywojennego.

Utwór jest metaforyczny, przedstawione obrazy stanowią subiektywną wizję podmiotu lirycznego. Pierwsza część wiersza ma charakter opisowy i stanowi ciąg poetyckich wizji. Osoba mówiąca porównuje przemiany zachodzące w przyrodzie do etapów życia człowieka. Obserwuje ona naturę, która płynnie przechodzi w kolejne formy, tak jak cały czas zmienia się ludzki los. Piękno przyrody kontrastuje z okrucieństwami wojny. Sytuacja liryczna przypomina surrealistyczny obraz na którym letni krajobraz staje się pełen grozy. Pozornie podmiot liryczny obserwuje dojrzewające kłosy i kwitnące kwiaty, a jednak obawia się, że z chmur zaraz spadną bomby, na drzewach widzi obcięte ludzkie głowy, a z ziemi wystają części ciał umarłych. Teoretycznie nic się nie zmieniło, odwieczny cykl natury nie został zakłócony. Nadchodzi lato, a wraz z nim czas dojrzałości roślin, zbierania płodów rolnych. W rzeczywistości jednak świat został całkowicie odmieniony i nie jest już bezpiecznym miejscem, którym był przed wojną. Ludzie krzyczą w snach, dręczą ich koszmary. Widzieli już zbyt wiele okrucieństwa, aby przejść nad nim do porządku dziennego.

Po bezosobowym monologu, podmiot liryczny zaczyna wypowiadać się w pierwszej osobie liczby mnogiej. Jest głosem swojego pokolenia nazwanego później pokoleniem Kolumbów. To określenie pochodzi z książki Romana Bratnego o tematyce wojennej, zatytułowanej „Kolumbowie. Rocznik 20”. Opowiada ona o losach młodych warszawiaków, którzy wchodzili w dorosłość podczas II Wojny Światowej. Powieść powstała w latach 1955-1956, dlatego pojawia się w niej wzmianka na temat śmierci Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Już tytuł utworu wskazuje tożsamość podmiotu lirycznego, jest to pokolenie, którego częścią był poeta. Można odbierać go jako wiersz pokoleniowy, który nie ma jednak formy tradycyjnego manifestu światopoglądowego. Rówieśnicy Baczyńskiego nie mogli samodzielnie decydować o swoim życiu, ustalić własnego systemu wartości. Okoliczności określiły ich los, na który mieli bardzo ograniczony wpływ. Wiersz jest obrazem tragedii straconego pokolenia, zmuszonego do odnalezienia się w nowym, okrutnym świecie.

Rówieśnicy poety zostali pozbawieni naturalnego procesu dojrzewania, musieli walczyć o przetrwanie, a nie beztrosko korzystać z młodości. W czasach wojny wszystkie inne dziedziny życia zeszły na dalszy plan, przyszłość była niepewna i przerażająca. Pokolenie Kolumbów nie mogło skupić się na edukacji, zdobywaniu doświadczeń zawodowych, zakładaniu rodziny. Trudne czasy stworzyły nowy Dekalog, z którym młodzi ludzie musieli się zapoznać, nawet jeśli się z nim nie zgadzali. Dotychczasowe idee i zasady moralne zostały podważone, nie znalazły odzwierciedlenia w nowym świecie, opanowanym wojennym chaosem. Codzienność stała się pełna trudnych decyzji i wyborów, które mogą nieść ze sobą tragiczne konsekwencje. Młode pokolenie odrzuciło poglądy swoich przodków, zostało nauczone całkowicie innego życia. Poeta kilkukrotnie powtarza słowa „nas nauczono”, co podkreśla naiwność i brak doświadczenia młodzieży. Żołnierze musieli postawić się w roli uczniów, wyzbyć poprzedniej tożsamości. Młodzi ludzie, którzy mają wiele planów i marzeń, nauczyli się funkcjonować jak ludzie pierwotni. Dawne postawy i wzniosłe idee stały się przeszłością, do której już nie ma powrotu.

Po wybuchu wojny, ludzie musieli nauczyć się funkcjonować na podstawowym poziomie, dbając jedynie o swoje potrzeby fizjologiczne. Najważniejszą rolę zaczęło spełniać zaspokajanie najprostszych potrzeb oraz przetrwanie. Ludzie nie mieli szansy zadbać o swoje człowieczeństwo, cała ich uwaga skupiła się na zachowaniu życia. Ludzkość, przedstawiona w wierszu, przypomina zwierzęta, pozbawione głębszych przemyśleń, kierujące się instynktem przetrwania. Życie człowieka pierwotnego nie jest jednak naturalne dla młodzieży XX wieku. Pokolenie podmiotu lirycznego czuje się coraz bardziej wyniszczone, pozbawione wszelkich uczuć. Osoba mówiąca wątpi, że młodzi kiedykolwiek powrócą do równowagi, po wszystkim czego byli świadkami. Wiersz przedstawia realny patriotyzm, który w niczym nie przypomina podniosłych utworów i pieśni, wykonywanych na narodowych uroczystościach. W czasie walki nie liczą się ideały, ale zniszczenie wroga i odniesienie zwycięstwa. Nie ma tam miejsca na przemyślenia o miłości do ojczystego kraju. Ludzie zostali zmuszeni do życia w ciągłym strachu, ukrywania się. Brak poczucia bezpieczeństwa doprowadził do zniszczenia empatii, miłości, które zeszły na dalszy plan.

Ludzie, przedstawieni w utworze, żyją jak dzikie zwierzęta. Muszą dostosowywać się do najbardziej niekomfortowych warunków, nauczyć się przetrwania w zmiennym środowisku. Wszelkie wygody należą do przeszłości do której nie ma powrotu. Młodzi żołnierze nie mają szans na odpoczynek, nawet podczas snu. Nie przynosi on wytchnienia, ludzie są dręczeni koszmarami, wizjami dramatycznych wydarzeń, których byli świadkami. Spokojny, przedwojenny świat przeminął, jak chmury przegnane przez wiatr. Podmiot liryczny snuje refleksję na temat sensu walki. Zastanawia się, czy za kilkadziesiąt lat, ktokolwiek będzie pamiętał o poświęceniu jego pokolenia na rzecz ojczyzny. Nie liczy na imponujące pomniki, ale przynajmniej skromny krzyż, postawiony na grobie. Historia pokazała, że obawy poety były nieuzasadnione. On i jego rówieśnicy na zawsze zapisali się w dziejach Polski.


Czytaj dalej: Z lasu interpretacja

Komentarze