W pamiętniku Zofii Bobrówny interpretacja

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Wiersz Juliusza Słowackiego „W pamiętniku Zofii Bobrówny” jest jednym z utworów stworzonych na emigracji. Został napisany 13 marca 1844 roku w Paryżu. Stanowi przykład liryki genezyjskiej, odchodzącej od motywu samotnego tułacza, na którego miejsce pojawia się filozof, duchowy przewodnik.

Spis treści

W pamiętniku Zofii Bobrówny - analiza utworu

Utwór należy do liryki bezpośredniej, podmiot liryczny ujawnia swoją obecność. Świadczy o tym zastosowanie czasowników w pierwszej osobie liczby pojedynczej i odpowiednich zaimków („mnie”, „jakbym to samo powiedział”, „byłem”, „pojechałem”). Na podstawie biografii poety, podmiot liryczny można utożsamić z samym Słowackim. Wiersz jest przykładem liryki zwrotu do adresata („niechaj mnie Zośka o wiersze nie prosi”, „przywieź mi, Zośko”). Jak wskazuje tytuł, adresatką utworu jest Zofia Bobrówna. Wiersz ma formę wpisu do dziewczęcego pamiętnika, który przypomina też krótki wykład na temat filozofii genezyjskiej. Utwór ma budowę regularną, składa się z trzech sześciowersowych zwrotek. Został napisany jedenastozgłoskowcem ze średniówką po piątej sylabie. Pojawiają się rymy krzyżowe i parzyste w układzie ababcc. Na rytm utworu ma wpływ również zastosowanie anafory, wersy kilkukrotnie rozpoczynają się od słów „bo” oraz „przywieź mi, Zośko”.

Warstwa stylistyczna wiersza jest bogata. Poeta zastosował nietypowy dla epoki romantyzmu język, pojawia się wiele elementów mowy potocznej. Autor wykorzystał kolokwializmy („ja się od nich nauczyłem gadać) oraz zdrobnienia i deminutywy („Zośka”, „kwiatek”, „dzieciną”), sugerujące że adresatem utworu jest dziecko. Opis jest barwny, pojawia się wiele epitetów („najlepsi poeci”, „kwiateczki czerwone”, „srebrne fale”, „los nieszczęśliwy”). W wierszu zastosowano również metafory („przywieź mi, Zośko, od tych gwiazd światłości”). Przedmioty nabierają cech ludzkich, pojawiają się personifikacje („kwiatek powie wiersze Zosi”, „kwiateczki czerwone będą ci całe poemata składać”, „każda jej gwiazdka piosenkę zanuci”). Poeta sięgnął także po porównania („byłem ja niegdyś, jak Zośka, dzieciną”, „wróć mi więc z kraju taką - jakby z nieba”). Wśród środków stylistycznych pojawia się też wyliczenie („gwiazdy błękitne, kwiateczki czerwone”). W utworze dostrzegalny jest nastrój żalu i tęsknoty za ojczyzną, typowy dla dzieł, przebywających na emigracji, romantyków.

W pamiętniku Zofii Bobrówny - interpretacja utworu

Podmiotem lirycznym wiersza jest poeta, przebywający na emigracji. Utwór stanowi odpowiedź na prośbę Zofii Bobrówny o napisanie wiersza. Poeta odmawia jednak stworzenia utworu. Przekonuje dziewczynkę, że ojczysty kraj potrafi recytować jej piękniejszą poezję niż on, wskazuje że nawet rośliny i gwiazdy mówią wierszem. Podmiot liryczny nie wyjawia wprost skąd pochodzi, jednak nawiązuje do rzeki Ikwy, płynącej przez Ukrainę w okolicach Krzemieńca, gdzie wychowywał się Słowacki. Z utworu wynika, że Zosia wybiera się w tamte strony, a poeta opisuje jej, co zastanie na miejscu. Podmiot liryczny prosi, aby przywiozła mu stamtąd blask gwiazd i zapach kwiatów. Z jego słów bije ogromna tęsknota i chęć odzyskania choć cząstki rodzinnych stron. Osoba mówiąca idealizuje ojczyznę, porównuje ją do raju. Jest dla poety bezpiecznym azylem, który daje mu szczęście, pozwala zachować młodość. Podmiot liryczny czuje szczerą miłość do rodzinnych stron, pewność, że jest niepowtarzalne miejsce. Ukraina została przedstawiona w magiczny sposób, jako kraina o bujnej roślinności, świecąca milionem gwiazd. Jest to też miejsce doskonałe dla artysty, pełne inspiracji, przyrody, która wręcz sama tworzy utwory. Wiersz posiada cechy poezji romantycznej, natura odgrywa w nim kluczową rolę. Nabiera cech ludzkich, potrafi chwalić piękno ojczystego kraju poety.

Utwór powstał w szczególnym dla Słowackiego okresie. Po doświadczeniu oświecenia, jego twórczość zmieniła się, rozpoczął się etap genezyjski. Wiersz ma formę krótkiego wykładu na temat filozofii genezyjskiej, przystosowanego do adresata, będącego dzieckiem. Według tej koncepcji świata, materia to jedynie forma, za pomocą której przejawia się duchowość. Podmiot liryczny dostrzega to w przyrodzie, która ma zdolności poetyckie. Właśnie od natury nauczył się tworzyć, jest ona nie tylko inspiracją, ale wręcz wzorem doskonałego poety. Duchowa moc przejawia się w świetle gwiazd czy zapachu kwiatów. Podmiot liryczny prosi dziewczynkę o ich przywiezienie, nie tylko z powodu tęsknoty. Odzyska dzięki nim młodość, ponieważ przyroda posiada duchową siłę, której mu brakuje. Materialną ojczyznę można utożsamić z mocą twórczą, niezbędną poecie do tworzenia. Natura stanowi źródło życiodajnej energii i piękna. Otrzymanie chociażby cząstki rodzinnych strof ma uzdrowić nie tylko ciało, ale przede wszystkim duszę podmiotu lirycznego. Utwór stanowi świadectwo przemiany, która dokonała się w światopoglądzie Słowackiego. Poecie wciąż towarzyszą tęsknota i melancholijny nastrój, związany z byciem osamotnionym tułaczem, niemającym możliwości powrotu do ojczyzny. Stawia się jednak nie tylko w roli nieszczęśliwego wędrowca, ale przede wszystkim doświadczonego autorytetu, który może podzielić się zdobytą mądrością życiową.

Zofia Bobrówna jest autentyczną postacią, która rzeczywiście istniała w życiu Słowackiego. W 1831 roku w Dreźnie, poeta poznał Joannę Bobrową, kochankę Zygmunta Krasińskiego. Słowacki zakochał się w kobiecie, ale nie było to uczucie spełnione. Poeta utrzymywał z nią jednak stały kontakt, a również poznał jej córki - Ludwikę i Zofię. Właśnie jedna z nich została adresatką wiersza. Jego prosta forma i liczne zdrobnienia wynikają z wieku dziewczynki, która miała wówczas około dziesięciu lat. Słowacki chciał uwrażliwić ją na piękno otaczającego świata oraz przybliżyć założenia filozofii genezyjskiej. Utwór ma więc charakter dydaktyczny, przypomina rozmowę z dzieckiem, któremu należy tłumaczyć skomplikowane zagadnienia za pomocą prostych przykładów. Wiersz został utrzymany w konwencji wpisu do dziecięcego pamiętnika, często prowadzonego w XIX wieku przez młode panienki. Zamiast sztampowych aforyzmów, poeta postanowił jednak podzielić się z Zosią refleksją na temat ojczyzny i poezji.


Czytaj dalej: Do Matki interpretacja

Komentarze