Reduta Ordona – interpretacja

Autorka interpretacji: Adrianna Strużyńska.
Zdjęcie Adama Mickiewicza

Adam Mickiewicz, fot: Library of Congress

„Reduta Ordona” to utwór Adama Mickiewicza, który powstał po upadku powstania listopadowego. Został napisany w Dreźnie w 1832 roku. Poeta nie brał udziału w tym zrywie niepodległościowym, ale często wracał do niego w swojej twórczości. Traktował porażkę jako przejaw szczerego patriotyzmu i bohaterstwa Polaków. Dzieło ma charakter pokrzepiający, pocieszało Polaków, którym brakowało nadziei po upadku powstania. Obrona reduty to prawdziwe zdarzenie historyczne, miało miejsce w 1831 roku. Dowodził nią tytułowy Julian Konstanty Ordon. Wiersz opisuje przebieg natarcia i układ sił obu stron walki. Utwór został opatrzony podtytułem „Opowiadanie adiutanta”, ponieważ całe wydarzenie jest przedstawione z perspektywy adiutanta Stefana Garczyńskiego, przyjaciela Adama Mickiewicza.

Spis treści

Reduta Ordona - analiza utworu

Utwór jest poematem opisowo-refleksyjnym, łączącym w sobie cechy liryki i epiki. Synkretyzm gatunkowy był zjawiskiem popularnym w epoce romantyzmu. „Reduta Ordona” została napisana regularnym wierszem sylabicznym o parzystym układzie rymów. Poeta zastosował trzynastozgłoskowiec, często pojawiający się w jego twórczości. Utwór można zaliczyć do liryki maski, ponieważ podmiotem jest naoczny świadek, który nie tylko opowiada o całym zdarzeniu, ale też wyraża swoje refleksje na ten temat. Stworzenie opisu z perspektywy adiutanta pozwala na zastosowanie precyzyjnego wojskowego słownictwa. W utworze wypowiada się w pierwszej osobie liczby pojedynczej.

Poemat ma charakter dokumentalny, ale posiada też bogatą warstwę stylistyczną. Pojawia się apostrofa do cara („synu Wasilowy!”), który skazał Polaków na tak wielkie cierpienie. Cały utwór jest oparty na kontraście między Polakami i Rosjanami, narrator wyraża swoje poparcie dla rodaków, co można dostrzec w nacechowanych emocjonalnie epitetach i obrazach poetyckich. Rosjanie są opisywani w ciemnych barwach, wręcz odczłowieczani. Polakom przypisuje się barwę białą, co podkreśla ich niewinność, są porównywani do skały. Utwór należy do liryki tyrtejskiej, opowiadającej o bohaterach walczących w obronie ojczyzny. Ten typ wierszy miał wzbudzać uczucia patriotyczne i motywować do działania.

Tekst oddaje atmosferę pola walki, głównie dzięki licznym wyrazom dźwiękonaśladowczym („dwieście armat grzmiało”, „kula, lecąc, z dala grozi, szumi, wyje”, „po ranionych jęku”, „grzmi rozkaz wodzów”, „huk jak stu gromów”). Opis nabiera plastyczności, dzięki zastosowaniu wielu epitetów („czarną kolumną”, „gniewne usta”, „szatan złośliwy”, „białych palisadach”, „młyn palny”, „ziemi niekształtnej”). Obrona reduty jest wydarzeniem historycznym, ale jej opis ma charakter metaforyczny, pojawiają się przenośnie („ogromna łysina śród kolumny świeci”, „wrzucony motyl błyska”, „kiedy ziemię despotyzm i duma szalona obleją”). Wśród środków stylistycznych dominują porównania, które również nie są realistycznym opisem miejsca wydarzeń („jak gdyby środkiem wojska przeszedł anioł śmierci”, „jak knut w ręku kata”, „jak robactwo na świeżego trupa”, „jako sen znikło”). Dynamiki dodają animizacje i personifikacje, czyli nadanie przedmiotom cech ludzi lub innych istot żywych („kula, lecąc, z dala grozi”, „pali piersią, rwie zębem, oddechem zabija”). Opis tak dramatycznych zdarzeń ma bardzo emocjonalny charakter, dlatego pojawiają się wykrzyknienia („jak szatan złośliwy!”, „rozweselim Cara!”, „ura! ura!”, „skoczył w dół, do lochów!”, „on będzie Patron szańców!”). Zastosowano także zdania pytające („czy pierś sam nadstawia?”, „w piasku paszczę zagrzebało?”, „czy widzisz, gdzie jest?”, „dusze gdzie?”).

Reduta Ordona - interpretacja utworu

Utwór rozpoczyna się od porównania sił polskich i rosyjskich. Moskale pewnie zaatakowali redutę Ordona, ponieważ mieli bardzo dużą przewagę. Polacy dysponowali zaledwie sześcioma oddziałami, nie brakowało im jednak odwagi do walki. Narrator opisuje rządy cara, który traktuje swoich poddanych jak przedmioty, nie liczy się z ich losem. Gdy sam bezpiecznie przebywa w swoim pałacu, wielu ludzi traci życie w walce, którą rozpoczął. Państwo carskie jest rządzone przemocą, wywózki na Sybir należą do codzienności. Poeta stwierdza, że należy podziwiać Polaków za wielką odwagę przeciwstawienia się despotycznej władzy. Tylko oni potrafili się zbuntować, nie mogli liczyć na żadne wsparcie, byli samotni w swojej walce.

Poemat opisuje zdobycie reduty, którego świadkiem był adiutant. Opis jest dynamiczny, oddaje nastrój lęku i desperacji, które towarzyszyły przegrywającym Polakom. Podkreślają to krótkie, urywane wypowiedzenia, imitujące nerwową, emocjonalną opowieść. Nadszedł moment, gdy Polakom zabrakło amunicji, co oznaczało pewną śmierć. Brak możliwości obrony oznaczał nie tylko utratę życia, ale też jego haniebny koniec. Zgromadzeni żołnierze zaczęli wpadać w panikę, poeta opisuje, że „żołnierz pobladnął”. Ordon zdecydował się na desperacki krok, aby ocalić honor walczących. Postanowił wysadzić redutę w powietrze, aby uniknąć wpadnięcia w ręce wroga. Według utworu, Ordon zginął w wybuchu, co dodatkowo uwzniośliło jego czyn, sprawiło, że stał się bohaterem narodowym. Zakończenie nie jest jednak zgodne z prawdą historyczną, w rzeczywistości dowódca został mocno oparzony, ale ocalał.

W utworze pojawia się motyw walki, którą opisano w bardzo emocjonalny, dynamiczny sposób. Poeta oddał tragizm sytuacji, w której znaleźli się Polacy, podkreśla nierówne siły obu stron bitwy („artyleryji ruskiej ciągną się szeregi, prosto, długo, daleko, jako morza brzegi”). Opisał także braki w uzbrojeniu swoich rodaków, którzy musieli nadrabiać je honorem i odwagą do walki. Stawienie oporu caratowi stało się koniecznością w czasach, gdy cała Europa poddała się potędze Rosjan. Warszawa była jedynym punktem na mapie kontynentu, który odważył się zbuntować. Walka nie jest w utworze określana jako zjawisko negatywne, ponieważ „dzieło zniszczenia w dobrej sprawie jest święte”.

Pojawia się koncepcja wojny sprawiedliwej w obronie ojczyzny. Powstania przeciw despotycznej władzy nie można uznać za czyn moralnie naganny. Bóg jest po stronie Polaków, a nie Rosjan, którzy najechali cudzą ziemię i przemocą wymuszają posłuszeństwo.

Bardzo istotny jest także motyw ojczyzny. Poemat został napisany na chwałę Ordona, odważnego dowódcy kierującego się honorem. Znalazł się w sytuacji beznadziejnej, zabrakło amunicji do broni ręcznej, padły wszystkie armaty, który Polacy mieli zaledwie sześć. Ordon podjął trudną decyzję, postanowił poświęcić życie swoje i innych obrońców reduty, niż oddać ją w ręce wroga. Przekłamanie historyczne było zabiegiem świadomie zastosowanym przez autora.

Bohater stał się wzorcem heroicznej postawy dla swoich rodaków, którzy postawieni w podobnej sytuacji, również powinni kierować się dobrem ojczyzny, a nie swoim własnym. Ojczyzna w utworze jest najwyższą wartością, dla której warto poświęcić wszystko inne. Mieszkańcy kraju, który zniknął z map świata, mieli więcej siły i odwagi, niż pozostałe państwa, poddające się przewadze Rosjan.

Duża część „Reduty Ordona” jest poświęcona osobie cara, despotycznego władcy. W jego postawie nie ma szacunku, nie tylko dla wroga, ale nawet swoich rodaków. Car przyznaje sobie wręcz boską moc, decyduje o życiu i śmierci swoich poddanych, wysyła żołnierzy na rzeź. Opis władcy jest oparty na zasadzie kontrastu, podobnie jak przedstawienie wojsk polskich i rosyjskich. Wystarczy jeden niepozorny gest cara, by wywołać cierpienie tłumu ludzi. Jeden jego podpis skutkuje płaczem tysięcy matek, które tracą swoje dzieci. Od decyzji cara nie ma odwołania, tak jak od wyroków boskich.

Władca jest przedstawiony jako Bóg i szatan w jednej osobie, poeta pisze o nim „jak Bóg silny, jak szatan złośliwy”. Nie można go powstrzymać, posiada boską moc oraz szatańskie zamiary. Polacy walczą więc, nie tylko z rosyjskim uciskiem, ale też w obronie dobra i sprawiedliwości, na które pod rządami cara nie ma miejsca. W wierszu widoczna jest chęć zemsty, mimo że wysadzenie reduty doprowadziło do zawarcia pokoju. Na miejscu walki znajduje się „rozjemcza mogiła”. Poeta wierzy jednak, że cara spotka zasłużona kara. Wyczuwa zbliżającą się apokalipsę, sądzi że Bóg wysadzi całą ziemię, tak jak Ordon swoją redutę.


Przeczytaj także: Śmierć pułkownika interpretacja

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.